Dodaj do ulubionych

Południe - Elektroniczne podzielniki ciepła ?

14.09.06, 10:20
U moich rodziców zmieniono "analogowe" rurkowe podzielniki ciepła na
elektroniczne. Generalnie jestem ZA - elektroniczny podzielnik nie będzie
"wyparowywał" podczas ciepłego lata przy zakręconym grzejniku.

Mam tylko jedno pytanie, czy te elektroniczne wynalazki powinny być
zamontowane w tym samym miejscu co te stare ? Troszkę się zdziwiłem, bo ten
nowy czujnik zamocowany jest na wysokości 10cm licząc od góry grzenika. Czyli
tam, gdzie grzejnik zawsze jest najcieplejszy. Ten stary było zamontowany
idealnie na środku grzejnika - co jest idealnym kompromisem między gorącą górą
grzejnika i chłodniejszym dołem ;)


Obserwuj wątek
        • Gość: Spółdzielca Zamienił stryjek siekierkę na kijek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:31
          Niezależnie od tego, czy podzielniki są wyparkowe czy może nieco lepsze,
          elektroniczne, i tak pozostanie rozliczanie zużycia ciepła przy ich pomocy
          oszustwem.
          Firmy rozliczające stosują następujacą filozofię: ustala się zaliczki dużo
          wyższe niż faktycznie powinny być. W takiej sytuacji istnieje zwasze jakaś
          grupa mieszkańców mająca po okresie rozliczeniowym zwroty i ona zawsze będzie
          optowała za istnieniem podzielników. Pozostałych można rozliczać patrząc
          jedynie w sufit, bez uwzględniania faktycznych wskażań podzielników, bo w
          konfrontacji z grupą, która ma zwroty, są na straconej pozycji.
          Warto wiedzieć, że cieplo do ogrzania to jedyne medium, które bardzo silnie
          zależy od sposobu ogrzewania mieszkań sąsiednich, na który nie ma się żadnego
          wpływu i dlatego całe rozliczenia są warte funta kłaków! Dobrze na tym wychodza
          tylko firmy rozliczające i będące z nimi w komitywie zarządy - chyba wiecie
          dlaczego!
            • Gość: Spółdzielca Ed, chyba jesteś z firmy rozliczającej podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 19:03
              Każdy ma prawo do swojej opinii. Ja swoją opieram na dość dokładnym poznaniu
              problemu i zebraniu opinii od wielu osób siedzących w temacie. Kiedyś byłem
              gorącym zwolennikiem podzielników ale po zgłębieniu zagadnienia jestem ich
              zdecydowanym przeciwnikiem.
              Po pierwsze, badania wykonywane na uczelniach technicznych wykazują
              niedokladności rozliczeń zużycia ciepla dochodzące do chyba 1000%! I nie
              pomagają tu żadne współczynniki korygujące dla rózanych grzejników i położeń
              mieszkania. Chyba że firmy rozliczające są tak nieuczciwe, że pomimo zapewnień,
              że te współczynniki uwzględniają, tego nie czynia.
              Jest faktem bezspornym, że istnieje wymiana ciepła przez ściany sąsiadujących z
              sobą mieszkań i ludzie w pogoni za oszczędnością kosztów wyziębiają mieszkania
              do granic absurdu, co powoduje zwiększone zużycie ciepła u tych, którzy z
              różnych względów nie czynią idiotycznych oszczędności. Pisze idiotycznych, bo
              powodują one takie rzeczy jak pojawienie się grzyba czy też pleśni.
              O sprytnych metodach firm rozliczających już pisałem. Ponadto na ogrzewanie
              części wspólnych przyjmuje się tak dużą część kosztów całkowitych, że
              ewentualne oszczędzanie w mieszkaniach nie ma zbyt dużego wplywu na końcowe
              oplaty za zużyte ciepło. W znanym mi przypadku firma rozliczająca beztrosko
              godzi się na taki, ile krzyknie zlecająca wspólnota mieszkaniowa(w myśl zasady
              klient nasz pan - gdzie wobec tego jest tu jakakolwiek logika?)
              Często okazuje się, że globalne opłaty za ciepło ( jego dostawa, montaż
              podzielników, obsługa i rozliczenie) nie są wiele mniejsze niż przy systemie
              ryczałtowym czyli z metra powierzcbni. Różnice w opłatach przy tych samych
              powierzchniach dla danego budynku są natomiast dość znaczne na skutek opisanych
              powyżej praktyk i przy występowaniu negatywnych zjawisk(grzyb, pleśn). Trzeba
              sobie wobec tego zadać pytanie, czy skórka warta wyprawki? Podzielniki
              elektroniczne nie wprowadzają tu radykalnej poprawy.
    • Gość: aktywny spółdzielc Re: Południe - Elektroniczne podzielniki ciepła ? IP: *.tkdami.net 14.09.06, 20:01
      Już było tylerazy pisane na forum zamiast podzielnikó, ze nie ma co tego
      powtarzać. Szkoda, że niektórzy ludzie we wszystkim wietrzą oszustwa i głupotę
      tych co to zakładają i rozliczają. Wystarczyłoby poznać zasady rozliczania
      ciepła za pomocą podzielników i wątpliwości nie byłoby.
      Pożądane byłoby, aby spółdzielcy interesowali się działalnością spółdzielni,
      chodzili na walne zgromadzenia członków, brali udział w wyborze władz
      statutowych spółdzielni i znali wybranych przez siebie członków Rady
      nadzorczej. Ci ludzie powinni informować o działaniach władz spółdzielni, m.in.
      o systemie rozliczenia ciepła cetralnego ogrzewania, zużycia ciepła na
      podgrzanie ciepłej wody oraz kalkulacvji innych kosztów.
      Najłatwiej to potem mówić: złodziejski sytem rozliczania, oszuści, w złym
      miejscu umieścili podzielnik na grzejniku i tp. niestworzone rzeczy.
      Życzę minimum zaangażowania, zdobywania więcej wiedzy i mniej narzekania.
      Powodzenia w nie marudzeniu.
    • Gość: Janko Muzykant Re: Południe - Elektroniczne podzielniki ciepła ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 20:31
      Mieszkam na Południu. Tu od 2000 roku toczy się walka o rozliczanie kosztów
      zużycia ciepła. Jestem zwolennikiem podzielników. Nie przekonują mnie argumenty
      Spółdzielcy o tym, że ludzie oszczędzają nadmiernie. Mieszkam na trzecim
      piętrze w szczytowym mieszkaniu. Od lat zimą mam pozakręcane kaloryfery. Nie
      potrzebuję w domu sauny więc nie będę grzać. Taka temperatura jaka jest przy
      zakręconych kaloryferach, czyli 18 stopni w zupełności mi wystarcza. W każdym
      roku mam dość duże zwroty. Sąsiedzi i z pionu i z całej klatki też mnie nie
      dogrzewają, bo również mają pozakręcane kaloryfery i zwroty takie jak ja.
      Dodatkowo dużo wietrzę. Ani ja ani nikt z sąsiadów nie ma grzyba, wilgoci.
      Grzyb tworzy się wtedy gdy w NIEOCIOEPLONYM bloku ludzie dużo grzeją. Wtedy
      para skrapla się na przemrożonych ścianach i wdaje się wilgoc. Tak mówią prawa
      fizyki. Z tego wynika, że nie tylko oszczędzamy pieniądze ale nie dopuszczamy
      do dewastacji naszych mieszkań. Teraz wściekły jestem na to, że ktoś nie
      pytając mnie o zdanie zdecydował o wymianie starych podzielników na nowe. To
      przecież kosztuje i kto zapłaci? ano ci, którzy zaoszczędzili bo napewno
      zapłacą z oszczędności. Wygrają ci, którzy nie dość, że nadmiernie grzejąc
      doprowadzali swoje mieszkania do grzyba to jeszcze teraz nie poniosą kosztu
      wymiany liczników. Dodatkowo nurtuje mnie pytanie po co było w maju zakładać
      nowe kapilary do starych podzielników, znów ja mam za to zapłacić? Zamiast
      marnować pieniądze na nowe liczniki (ciekawe kto na tym znów zarobił) trzeba
      było te środki przeznaczyć na ocieplenie chociaż części bloków.
      • Gość: Spółdzielca Janko Muzykancie - potwierdzasz moje słowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:59
        Janko Muzykańcie, w zasadzie potwierdzasz moje slowa napisane na temat
        podzielników i problemów z nim związanych. Może poza jednym - że im bardziej
        ogrzewa się mieszkanie tym większa szansa na skraplanie się pary na ścianach.
        też uczylem się fizyki i wiem, że woda z pary wykrapla się na zimnych obiektach
        a nie na ciepłych. A życie to potwierdza. Owszem, nieocieplone ściany maja
        wplyw na skraplanie się na nich pary ale nie jest prawdą, że powoduje to
        wzmożone grzanie w pomieszczeniach. I jeśli w takim mieszkaniu zainstaluje się
        podzielniki, to sam fakt ich istnienia nie wpłynie na brak skraplanie się pary
        na wyziębionych ścianach.

        Potwierdzasz, że masz co roku duże zwroty a z czego? Ze zbyt wysoko ustalonych
        zaliczek! Mając co roku zwroty piejesz z zachwytu, że je masz. Gdyby nie wysoko
        ustalone zaliczki, zwrotów by po prostu nie było. Tak więc nie jest to wynik
        jakiegoś nadmiernie oszczędnego sposobu ogrzewania mieszkania tylko sprytnej
        socjotechniki. Jak masz w mieszkaniu 18 stopni to chodzisz po nim chyba w
        kufajce!
        Potwierdzasz, że zamieniono podzielniki wyparkowe na elektroniczne i twoim
        zdaniem niepoitrzebnie. A kto podjął taka decyzje - chyba nie jakiś urzednik w
        mieście tylko władze spółdzielni - musiały się dogadać z firmą, ktora
        podzielniki dostarcza i instaluje. Postaraj się sprawdzić, czy ta zmiana coś
        da - pewnie nic a zapłacisz za nia ty i twoi sąsiedzi bo teraz raczej
        bezinteresownych sponsorów nie ma!

        I masz 100% racji, że budynki trzeba ocieplić - zasadą jest, że najpierw się
        ociepla a potem instaluje podzielniki a nie odwrotnie!
        • Gość: Janko Muzykant Re: Tak, ale nie do końca, Spółdzielco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 20:38
          Duże zwroty nie są dla mnie powodem do zachwytu. Doskonale wiem skąd się biorą.
          Chociaż w tym roku i tak obniżyli zaliczki to też jeszcze są za wysokie.
          Jeżeli się cieszę to tylko dlatego, że odzyskuję przynajmniej część podstępnie
          wyrwanej ze mnie forsy. Nie przesadzaj, 18 stopni to temperatura akurat dla
          zdrowego człowieka, w kufajce nikt z mojej rodziny nie chodzi i nie zakładamy
          po kilka swetrów. Nie jest ze mnie aż taki sknera, żeby oszczędzać na zdrowiu i
          dobrym samopoczuciu. Po prostu tak nam dobrze. Teraz też jeszcze nie spaliśmy
          bez otwartego balkonu chociaż inni już zamykali w sierpniu. Trudno, ten typ tak
          ma.

          >Owszem, nieocieplone ściany maja
          > wplyw na skraplanie się na nich pary ale nie jest prawdą, że powoduje to
          > wzmożone grzanie w pomieszczeniach. I jeśli w takim mieszkaniu zainstaluje
          się
          > podzielniki, to sam fakt ich istnienia nie wpłynie na brak skraplanie się
          pary
          > na wyziębionych ścianach.

          Z tym się nie zgodzę. Jeżeli ściana jest zimna a w mieszkaniu dwadzieścia parę
          stopni i się nie wietrzy bo się płaci za ciepło to efekt w postaci wilgoci
          murowany. Obecność podzielników wpływa na skraplanie się wody na ścianach bo
          gdyby ich nie było to ludzie by grzali ale nie żal by im było przewietrzyć.
          Wynika z tego, że podzielniki to dobra rzecz ale dla ludzi rozumnych...albo
          zamożnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka