Światła na torach za 0.5 miliona?

30.11.06, 13:36
Czytam w wiadomościach- na Wierzbickiej na przejeździe ustawiono sygnalizację
świetlną, jak będzie jechał pociąg, zapali się czerwone światełko. Czy
zatrzyma samochód? NIE! Czy będa opuszczane zapory? NIE! Czy podejmie jakies
działanie, jak pomimo "zerwonego" samochod podjedzie za blisko? NIE! To co
będzie robić? Błyskać lampką...Koszt- 480.000 nowych polskich...ZGROZA. Czy
ktoś wogóle kontroluje koszty wykonania podobnych inwestycji? Czy to jakieś
centrum informatyczne, sala operacyjna, ambulans czy może zwykła durna
skrzynka z paroma kablami, prostym sterownikiem i dwoma słupkami z lampkami?
Nie dziwię się, że po czymś takim nie ma pieniędzy ani w budżecie gminy, ani
w kasie PKP...
    • Gość: arti Re: Światła na torach za 0.5 miliona? IP: *.radom.pl 30.11.06, 14:16
      Wiem trochę więcej na ten temat od ciebie i gdybyś ty był tak mądry i
      inteligentny, jak ten "prosty" wg ciebie sterownik, to moglibyśmy
      porozmawiać...
      • usjwo Re: Światła na torach za 0.5 miliona? 30.11.06, 14:29
        Jeżeli 0,48mln tylko za zapalnie światła to rzeczywiście trochę drogo. Jeżeli
        zansz jakieś szczególy techniczne to się podziel z nami tymi wiadomościami,
        wtedy będziemy mogli ocenić, czy to duzo czy mało.
      • inquisor ok, rozmawiajmy... 30.11.06, 23:39
        Mój brat kończył Transport na PR. Był na praktyce w Kombudzie...Widział to i
        owo...To się oficjalnie nazywa lobby jakiejś tam branży- sa tzw. "święte
        krowy", stosując terminologię ze Wschodu...Konstrukcja prosta, jak cep, oparta
        na czujnikach magnetycznych, przekaźnikach, pęczkach kabli...Ale stawki,
        szanowny panie, jak z Las Vegas- za byle co 1000, 2000, 5000 zł do
        zapłacenia...A ludzie za to płacą. Z podatków. Wg zasady - dziś my tobie, jutro
        ty nam, np. za pozwolenie na budowę, plan itp, równie bezsensowne stawki. Tylko-
        powtarzam jeszcze raz- nie dziwmy się, że na byle co potrzebne sa od razu
        miliony...
    • Gość: Adek Re: Światła na torach za 0.5 miliona? IP: 82.139.38.* 01.12.06, 00:02
      To proste czerwone światło każe sie zatrzymać kierowcy bo jedzie pociąg. Jak kierowca jest głupi i zatrzyma sie na torach bądź w ogóle sie nie zatrzyma to jego problem. Tak samo można gadać o światłach na skrzyżowaniu przecież one nie zatrzymują samochodu, nie podejmują żadnych działań, i nie opuszczają zapór tylko sie zapałają a co zrobi kierowca to inna sprawa.
      Marginesem mówiąc nie raz była gadka że kierowcy mijają szlaban jak jest z jednej str. bądź wciskają sie na siłe że dróżnik nie może go zamknąć.

    • Gość: fgh Re: Światła na torach za 0.5 miliona? IP: 82.139.40.* 01.12.06, 10:13
      to proste, ktoś chciał zarobić i tyle
Pełna wersja