Rady do prezydenta Kosztowniaka

05.12.06, 17:12
Andrzej nie daj sobą sterować.Otocz się ludźmi ktorym ufasz i którzy
bezinteresownie ci pomagali.Buduj swoje zaplecze swoimi ludźmi tak żebyś
nie musiał być ciągle skazany na Wójcika bo głupi jest ten kto by mu ufał.
    • Gość: urzędnik Re: Rady do prezydenta Kosztowniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 17:23
      Powiem tak już po kilku dniach urzedowania okazuje się,ze nowy prezydent jest
      człowiekiem bardzo rozważnym i uczciwym.Uważam ,że nie jest chetny także do
      tego aby komukolwiek chciał zrobić krzywdę.Ale obawa jest jedna jak będzie
      słuchał swoich kolesiów dojdzie do zwolnien, a wtedy o wrogów szybko.
    • Gość: Socrates Re: Rady do prezydenta Kosztowniaka IP: 82.139.33.* 05.12.06, 17:55
      Jesteś głupi i tyle! A na dodatek mało wiesz!
      • roksana_psychologiczna Re: Rady do prezydenta Kosztowniaka 27.12.06, 22:03
        Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech,
        i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
        O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie,
        bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.

        Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, i wysłuchaj innych,
        nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.

        Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
        Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
        zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

        Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak plany,
        będą dla ciebie źródłem radości.
        Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna,
        ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.

        Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa,
        niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty.
        Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
        i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

        Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia,
        ani nie podchodź cynicznie do miłości,
        albowiem wobec oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

        Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają,
        z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
        Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.

        Nie dręcz się tworami wyobraźni.
        Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
        Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
        Jesteś dzieckiem Wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy.

        Masz prawo być tutaj. Czy jest to dla Ciebie jasne czy nie,
        Wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze.
        Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem,
        czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.

        W zgiełku i pomieszaniu zachowaj spokój ze swą duszą.
        Przy całej złudności i znoju,
        i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
        Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
    • Gość: Bystrzak:D Re: Rady do prezydenta Kosztowniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:11
      Nie wolno ufać Wójcikowi,to prawda.Nie dotrzymuje słowa.
      • Gość: znajomy Re: Rady do prezydenta Kosztowniaka IP: 82.139.33.* 27.12.06, 22:15
        A skąd wiesz? Doznałeś tego? To podpisz się nazwiskiem a ja Ci powiem czy to
        prawda. Powiem Ci coś. Nie wierzę, że nie dotrzymywałby słowa bo sam na sobie
        doznał co to znaczy. Dlatego teraz jestem pewny, że słowa dotrzymuje.
Pełna wersja