sono_andrzej
07.12.06, 13:36
Kolejna odsłona rozkładu jazdy PKP pokazuje rozpoczęty parę lat temu trend do
marginalizacji Radomia jako dużego ośrodka miejskiego.
Zatem tablica odjazdów radomskeigo dworca wypełniona będzie pociągami do
takich stacji: Warszawa Wsch., Kraków, Skarżysko Kam., Lublin, gdzie niegdzie
pojawi się pociąg do Olsztyna, Poznania, Wrocławia, Kołobrzegu i Zakopanego.
Mimo zgłaszanych przeze mnie propozycji nie pojedzie przez Radom pociąg do
Przemyśla, pojadą i to dwa przez Lublin. Możemy zapomnieć o reaktywacji linii
do Drzewicy nie mówiąc już o Łodzi. Ogromnym sukcesem jest utrzymanie
Wieniawskiego do Poznania.
Chcę również zwrócić uwagę na komiczne czasy postojów pociągów przelotowych.
Niemal wszystkie mają 1 minutowy postój w Radomiu niczym w malutkiej stacyjce
na której wsiada lub wysiada 1, 2 osoby. Po co wprowadzać taką fikcję jak
wiadomo, że pociąg stoi dłużej????
Z nowego rozkładu jazdy wyłania się obrazek Radomia jako ośrodka
podmiejskiego stolicy (zdecydowana większosć pociągów jedzie w tamtym
kierunku). Jeżeli chcesz np. pojechać do Szczecina czy Gdyni nie mówiąc już o
Bydgoszczy musisz pierwsze pojechać do "miasta" czyt. warszawy.
Jestem ciekaw co zrobi nowy prezydent by za rok mozna było jednym pociągiem
dojechać z Radomia do największych miast w Polsce.