Gość: GumoweUcho
IP: *.internet.radom.pl
28.04.03, 17:13
Nie wiem, kiedy to się stało, ale domyślam się, iż sprawa jest ciepła. Jedna
z nauczycielek w elektroniku poniżyła słownie jednego z maturzystów. Problem
w tym, iż 2 chłopców nie zostało dopuszczonych do pisemnej części matury z
pewnego przedmiotu i w dalszej rozumowie padły słowa, które nie powinny paść.
Dziś szkołę nawiedził przedstawiciel kuratorium oświaty a jeśli nie zostanie
pozytywnie rozstrzygnięta sprawa to pewnie zobaczymy w elektroniku tez TV:!
wcelu ośmiszenia częsci grona pedagogicznego. To chyba pozostaje uczniom.
Smutno, iż ktoś, kto powinien dawać przykład młodzieży daje go, ale w
negatywnym tego słowa znaczeniu:(