treboniusz
14.03.07, 15:21
Pytanie brzmi prowokacyjnie, ale już spiesze wyjasnić w czym rzecz.
Odwiedziłem dzisiaj bibliotekę PR przy Malczewskiego. Na rowerze na
nieszczęście. Na próżno szukac tam stojaka. Rozmumiem, że administracja
biblioteki olewa czytelników na rowerach. Ale od czego sami studenci? Nie
wierze, że z nadejściem wiosny nie macie ochoty popedałować do jaskinii
wiedzy. Może jakiś rowerzysta z samorządu studentów zgłosiłby taki postulat
dyrekcji biblioteki?