nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 18:15
jak w temacie.
    • Gość: kinia Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: 81.210.16.* 18.04.07, 18:26
      chodziłam do czachówka w latach 1995-2000. Nauczycieli nie dzielę na tych
      lubianych i znienawidzonych. Po latach są mi całkowicie obojętni. Nie
      wszystkich oczywiście pamiętam. Pamiętam Król, Czub,Szaza (nie wiem jak się
      nazywa), Ficek, Brzozowska, Pyłka, Wachowicz- te osoby wryły mi się w pamięć,
      ale to chyba dobrze świadczy o nauczycielu gdy jego uczeń pamięta go dokładnie
      ba pamięta nawet niektóre lekcje. Pozdrawiam wszystkich z Czachówka!!!
      • Gość: basia Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:48
        pani Kondej dziwna kobieta,Król,Hrynia,wachowicz
      • Gość: s Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.top.net.pl 24.10.07, 18:46
        a mnie Czubakowa od matematyki śni się po nocach do tej pory choć już chyba 10
        lat minelo...
        • Gość: bobo Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 11:09
          To tak: Kondej - historia -na maxa dziwna gada do siebie na
          ulicy,wogóle nigdy nie wiedziała o czym lekcja i połowa klasy
          wychodziła z sali podczas zajęć a ona nawet nie zauważała tego
          faktu, Wachowicz od biologii,chłopcy sie w niej podkochiwali ale ona
          niezbyt otwarta do ucznia była raczej obojetna na los
          człowieka,odwaliła lekcje i koniec,Socha-matma-okropne babsko
          plotkara,wtedy łapówkara nie wiem jak dzis,kto chodził do niej na
          lekcje do domu a był debilem do kwadratu z matmy od razu miał 3 na
          klasówkach i super ocene na półrocze choc byli tacy co przyznawali
          sie ze poprostu daje im na pamiec zadanie jakie bedzie na
          klasówce,pamiętam Król dziwna taka ale nic do niej nie mam, Prokop
          od historii teraz chyba wice dyrektor nie miesci mi sie w głowie!!!
          dyrektorka obecna Sawicka od W-fu tez mi sie nie miesci w głowie ze
          nia jest!!!!!!!!!nic nie robiła na lekcjach nie umiała ich prowadzić
          wiało nuda a najczęściej siedziała w kantorku i słuchała plotek z
          całej szkoły od lizusów.No i jak wysoko zaszła!niech mi ktos to
          wytłumaczy!Pamietam takiego OWerko czy jakos tak, od zpt i na
          lekcjach troszcząc sie o swietna postawe uczennic raz po raz zwracał
          im uwage by sie wyprostowały ale przy tym korzystał bo sam je
          prostował...oblech.Pamietam przemiła pania od niemieckiego Ficek
          cudowna ciepła miła sympatyczna dobra osóbka!!!!No moge jescze
          troche pisac ale moze nie bede wywlekac całej prawdy tego zacnego
          liceum (hehe).
    • Gość: Alexia Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.centertel.pl 07.11.07, 20:37
      Profesor Bednarczyk, czlowiek instytucja, autorytet w każdym calu,
      najlepszy sor od historii jaki sie moze trafić. Czasem ma swoje
      humory, raz sie usmiecha i zartuje, innym razem niezle pojedzie po
      uczniach, ale mimo wszystko czowiek, który nauczył mnie naprawde
      dużo. Profesor Borudzińska-Frąk od polskiego kobieta ktora potrafi
      przekazac naprawde wiele i jesczze więcej. No moze troche za malo
      zorganizowana na lekcjach, nigdy nie mogla sie z nami wyrobic (musze
      przyznac ze to nasz wina byla, wiecznie mielismy jakis do niej apel
      i sprawe niecierpiącą zwłoki). Pofesor od matematyki, pani Pyłka,
      szalenie miła i sympatyczna, niestety kiepsko u niej z tlumaczneniem
      na lekcjach. Ale poza tym w porzadku w każdym calu. Profesor
      Kiljańczyk, no tak... tytul ''profesora'' jak najbardziej do niego
      pasuje. Nigdy go nie widzialam bez krawatu i bez ganituru. Szalenie
      grzeczny, zawsze kulturalny, niektorzy mowia ze sztywny, ale to
      nieprawda. Pamietam ze zawsze sie zwracal do dziewczyn zdrabniajac
      ich imiona... typu na Monike - Monia, Katarzyne - Kasiu, Malwine -
      Malwinko. I nie jest taki srogi. Profesor Mika od Biologii,
      niektorzy jej nie lubią, ale ja za nia przepadalam. Zawsze byla dla
      mnie mila. Moj ulubiony tekst : gdybyscie byli w klasie ''a'' to bym
      wam powiedziala to i to, ale ze nie jestescie w klasie ''a''... a co
      tam i tak wam powiem. Sorka Stępień od Angielskiego... nic dodac
      nic ując. Prawdziwa kumpela każdego ucznia. Wszytko z nią można bylo
      załatwic i nie było żadnych problemow. Nigdy nie pytala, nie trzeba
      bylo miec zeszytow, czyste rozmowy po angielsku. Fizyka - Sorka
      Popiel-Leśnikowska spokojna, opanowana, zawsze kulturalna i szalenie
      praktyczna. Jedna z moich ulubionych profesorek, bede ja napawde
      jeszcze dlugo wspominala. Sor od PO. człowiek instytucja, normalnie
      nie z tej ziemi ;) facet naprawde z niezlym poczuciem humoru,
      chociaz on sam za bardzo o tym nie wie ;) Byly sorki za ktorymi nie
      przepadalam po prostu, ale wole o nich nie pisac. byly jaki byly i
      raczej nie pozostaną w mojej pamieci zbyt dlugo.
      • Gość: bobo Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 16:57
        o jej to kompletnie nowe nazwiska!ja konczyłam w 99 i żadna z tych
        osób tam jeszcze nie uczyła.
    • Gość: ja Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.radom.pilicka.pl 10.11.07, 20:34
      a jak tam inni nauczyciele?co o nich sądzicie?
      • Gość: z Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:57
        ale o jakich konkretnie Ci chodzi?

    • Gość: kms Re: nauczyciele III LO ulubieni i znienawidzeni IP: *.pan.pl 05.06.14, 14:40
      Jestem absolwentką z 95 r. Bardzo miło wspominam naszą wychowawczynię p. prof. Magdalenę Zawadzką. Byliśmy jej pierwszą klasą.Bardzo miło też wspominam swoją klasę. Byliśmy bardzo, bardzo zgrani. Ech....te czasy....
Pełna wersja