Dlaczego rośnie liczba "ogólniaków" ?

IP: *.tkdami.net 14.06.03, 18:42
Ten wątek przyszedł mi na myśl, po wątku "co z elektronikiem".W ostatnich
latach wyraźnie wzrosła liczba uczniów w "ogólniakach". Kurczą się zaś szkoły
zawodowe. Czy dlatego, że wykształcenie zawodowe jest droższe od
ogólnokształcącego. Zdawać by się mogło, że dzieci to nasza inwestycja na
przyszłość, a tymczasem? Kiedyś pan Pyrcioch wspomniał (jesli dobrze
pamiętam), że najtańsze jest wykształcenie prawnika, najdroższe muzyka. A no
bo prawnik to liceum, potem uniwerek (czasem sala kinowa zamiast auli), a
muzyk to aż 12 lat nauki i wiele godzin sam na sam z nauczycielem.A to
kosztuje. Analizując wzrost zainteresowania liceami, zastanawiam się do czego
zmierzamy. No i co z elektronikiem. A kowal? - Czy o podkowę już nikt nie
zapyta? - Dla kogo taka rzecz pospolita.
    • pies22 Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 15.06.03, 12:22
      Liczba LO juz nie rosnie bo uczniów coraz mniej a ci którzy sa nie chca do
      techników.
      • przeciszczykiewicz Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 21.06.03, 01:02
        Naiwni rodzice mysla, ze w ogolniaku ich kochane pociechy
        mniej sie beda uczyc i pojda potem na studia bez problemu. Nic bardziej
        durnego.
        • Gość: WP Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.tkdami.net 21.06.03, 19:36
          przeciszczykiewicz napisała:

          > Naiwni rodzice mysla, ze w ogolniaku ich kochane pociechy
          > mniej sie beda uczyc i pojda potem na studia bez problemu. Nic bardziej
          > durnego.
          Nie zupełnie podzielam Twoje zdanie, bo w liceach także jest dużo pracy, a na
          studia też nie tak łatwo się dostają (nawet ci najlepsi z "kochanowszczaka",
          ale czy uważasz, że nowy system szkolnictwa będzie rozwiązaniem na
          wykształcenie nowej kadry ? Czy będzie musiała dokształcać się wysokopłatnymi
          kursami i kursikami. Czy to może oznaczać, że państwo chce zrzucić cały
          ciężar szkolnictwa bezpośrednio na kieszeń podatnika. Ciekawa jestem Twojego
          głosu i w tym temacie. Pozdrawiam.
          • isoxazolidine Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 21.06.03, 19:42
            Tak czy inaczej rozwoj szkolnictwa ogolnoksztalcacego kosztem technikow to nie
            jest dobry pomysl. Odbudowac zaplecze techniczne i wyksztalcone, czasem
            unikatowe kadry bedzie potem bardzo ciezko. Owszem trzeba isc naprzeciw
            aktualnym oczekiwaniom i nieco ograniczyc nabor do szkol technicznych. Nie
            wolno jednak calkowicie zlikwidowac zadanego kierunku ksztalcenia technicznego
            w radomiu.

            pozdr.
            • muzyk2 Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 23.06.03, 00:03
              Skoro nie chca do techników to ograniczyc liczbe miejsc w liceach i beda
              musieli, ale czy ktos zmuszany do czegos jest dobrym technikiem?
              • isoxazolidine Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 23.06.03, 09:28
                Zdecydowanie nie ....
            • Gość: martica Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: 213.241.38.* 23.06.03, 21:31
              >>>>isoxazolidine napisał:

              > Tak czy inaczej rozwoj szkolnictwa ogolnoksztalcacego kosztem technikow to
              nie
              > jest dobry pomysl. Odbudowac zaplecze techniczne i wyksztalcone, czasem
              > unikatowe kadry bedzie potem bardzo ciezko. Owszem trzeba isc naprzeciw
              > aktualnym oczekiwaniom i nieco ograniczyc nabor do szkol technicznych. Nie
              > wolno jednak calkowicie zlikwidowac zadanego kierunku ksztalcenia
              technicznego
              > w radomiu.
              >
              > pozdr.<<<<

              w technikach ucza technik sprzed kilkudziesieciu lat, bo kadra sie nie
              doksztalca (poza kilkoma wyjatkami, jak elektronik). samochodowka i budowlanka
              to koszmar. ciekawe czy ciagle ucza tam w wiekszosci kobiety??? technika sa
              niepotrzebne, bo zle ucza przedmiotow ogolnych (a przez to zamykaja droge na
              studia humanistyczne), a zawodowych ucza na podstawie radzieckich i ddrowskich
              podrecznikow. przez co absolwent jak idzie na studia (nie mowie o
              radomskich...cheche), to wszystkiego musi uczyc sie od zera. nagle sie
              dowiaduje, ze to co poznawal jako najnowoczesniejszy sposob, od kilkunastu lat
              nie stosuje sie w ogole. poza tym, w technikach fatalnie ucza jezykow.

              a technikum ekonomiczne??? - mniam,, mniam - jeszcze calkeam niedawno (o czym
              mowila mi przerazona kolezanka) monetaryzm i mysl konserwatywna
              traktowano 'per noga', rozwodzac sie nad zaletami ideologii keynesa, ktora
              normalnie myslacy amerykanie juz dawno wyrzucili poza mainstream economics.

              chwala bogu, ze rodzice zaczynaja myslec i wysylaja dzieci do liceow, w tym
              profilowanych. jedyne zawodowe kierunki jakie powinny opozostac to: elektronik
              (bo informatyka) i ekonomia (tylko uczona nie przez eks-komunistow).
              pozdr
              • Gość: nauczyciel Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.radom.pilickanet.pl 24.06.03, 18:40
                Gość portalu: martica napisał(a):

                > >>>>isoxazolidine napisał:
                >
                > > Tak czy inaczej rozwoj szkolnictwa ogolnoksztalcacego kosztem technikow to
                >
                > nie
                > > jest dobry pomysl. Odbudowac zaplecze techniczne i wyksztalcone, czasem
                > > unikatowe kadry bedzie potem bardzo ciezko. Owszem trzeba isc naprzeciw
                > > aktualnym oczekiwaniom i nieco ograniczyc nabor do szkol technicznych. Nie
                >
                > > wolno jednak calkowicie zlikwidowac zadanego kierunku ksztalcenia
                > technicznego
                > > w radomiu.
                > >
                > > pozdr.<<<<
                >
                > w technikach ucza technik sprzed kilkudziesieciu lat, bo kadra sie nie
                > doksztalca (poza kilkoma wyjatkami, jak elektronik). samochodowka i
                budowlanka
                > to koszmar. ciekawe czy ciagle ucza tam w wiekszosci kobiety??? technika sa
                > niepotrzebne, bo zle ucza przedmiotow ogolnych (a przez to zamykaja droge na
                > studia humanistyczne), a zawodowych ucza na podstawie radzieckich i
                ddrowskich
                > podrecznikow. przez co absolwent jak idzie na studia (nie mowie o
                > radomskich...cheche), to wszystkiego musi uczyc sie od zera. nagle sie
                > dowiaduje, ze to co poznawal jako najnowoczesniejszy sposob, od kilkunastu
                lat
                > nie stosuje sie w ogole. poza tym, w technikach fatalnie ucza jezykow.
                >
                > a technikum ekonomiczne??? - mniam,, mniam - jeszcze calkeam niedawno (o
                czym
                > mowila mi przerazona kolezanka) monetaryzm i mysl konserwatywna
                > traktowano 'per noga', rozwodzac sie nad zaletami ideologii keynesa, ktora
                > normalnie myslacy amerykanie juz dawno wyrzucili poza mainstream economics.
                >
                > chwala bogu, ze rodzice zaczynaja myslec i wysylaja dzieci do liceow, w tym
                > profilowanych. jedyne zawodowe kierunki jakie powinny opozostac to:
                elektronik
                > (bo informatyka) i ekonomia (tylko uczona nie przez eks-komunistow).
                > pozdr

                Tylko chory człek tak pisze, jak nie masz pojęcia z czego i co sie uczy w
                obecnych technikach i liceach profilowanych to sie najpierw dowiedz, a nie
                wstawiaj kaszany. To jest tak jakby nic nowego w naszym kraju nie napisano,
                jakby nie było mądrych i nowoczasnych prekursorów dydaktyki, .... Aż żal czytać
                to co napisane jest przez Ciebie.
              • Gość: dorociontko Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.tkdami.net 24.06.03, 19:56
                Zastanow sie dwa razy zanim cos napiszesz. Technika obecnie ucza sie z
                najnowszych podrecznikow, staraja sie (w miare niewielkich mozliwosci
                finansowych oczywiscie) udoskanalac swoj sprzet i przynajmniej daja jakis
                wyuczony zawod. A co taki maturzysta po ogolniaku moze robic? Nawet w
                McDonaldzie pracowac nie bardzo bo beda woleli maturzyste z gastronomika.
                • bodzioradomski Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 26.06.03, 09:05
                  tak - wszystkie głąby do ogólniaków! Słuszną linię ma nasza władza. A potem
                  czytamy, że w Świętokrzyskim szukają magistrów na listonoszy...
                  • Gość: WP Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.tkdami.net 26.06.03, 19:39
                    No nie przesadzaj z tymi wszystkimi głąbami i nie obrażaj listonoszy. Oni i tak
                    mają smutną pracę. Kiedyś nosili listy z kopertami jakże wyadresowanymi, a
                    teraz same przekazy z Urzędu Skarbowego ( każdy wg siebie - ja też) i na
                    dodatek wysłuchują wszystkich niezadowolonych. To nie te czasy. Może więc
                    rzeczywiście listonosze muszą się na wszystkim znać, by od razu odpowiadać
                    niezadowolonym klientom na pytania. Przemyśl jeszcze raz. A swoją drogą,
                    łatwiej było studiować na politechnice moim kolegom po technikum, niż np mnie
                    po ogólniaku. I lepsi wyszli z nich inżynieowie. Szkoda dobrych techników.
                    Pozdrawiam
                    • isoxazolidine Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? 26.06.03, 19:42
                      szkoda .... na szczescie moja stara budowlanka jeszcze stoi ....
                      • Gość: WP Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.tkdami.net 26.06.03, 19:50
                        isoxazolidine napisał:

                        > szkoda .... na szczescie moja stara budowlanka jeszcze stoi ....
                        Ale Twojego kolegi obok - mechanika, nie ma. I szkoda. A takie dobre miejsce na
                        szkołę dla młodzieży. Niestety, nie udało mi się przekonać w swoim czasie pani
                        M.W. o słuszności świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy. I wyszło
                        jak wyszło. Może gdybyś był obok?
    • Gość: J. Re: Dlaczego rośnie liczba 'ogólniaków' ? IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 27.06.03, 12:36
      A ja sie ciesze ze rosnie liczba liceow. Myslenie- dziecko pojdzie do zawodowki
      lub technikum i bedzie mialo dobry zawod to juz przeszlosc. Pracuje w
      doradztwie personalnym, skonczylam klase humanistyczna w liceum i studia na
      Uniwersytecie. Codziennie stykam sie zludzmi, ktorzy poszukuja pracy i z
      pracodawcami. Sytuacja na rynku pracy wymusza gotowosc do przekwalifikowywyania
      sie, uczenia coraz nowych rzeczy, czasem diametralna zmiane zawodu wybranego po
      szkole podstawowoej lub po maturze. Dlatego zwykle w tym wyscigu wygrywaja
      ludzie po liceach, ktore daja naprawde ogolne wyksztalcenie, ktore moim zdaniem
      nie jest do nadrobienia przez absolwentow przecietnych technikow czy zawodowek.
      Poza tym czlowiek w wieku 16 lat wybierajacy szkole srednia jeszcze nie jest na
      tyle dojrzaly i nie zna swoich kompetencji na tyle by swiadomie decydowac o tym
      co bedzie robil przez cale swoje zycie. Dlatego z calym przekonaniem polecam
      ludziom wybierajacym szkole srednia licea- ew klasy sprofilowane w ramach
      tychze. Lawiej jest doksztalcic w danym zawodzie kogos kto ma silna ogolna
      baze. Z mturzysty l.o. inzyniera zrobic jest stosuynkowo latwo, z absolwenta
      technikum filologa klasycznego nieco trudniej. Pozdrawiam wszytkich , ktorzy
      doceniaja role wyksztalcenia.
Pełna wersja