Dodaj do ulubionych

Lekarz dyżurny -ortopeda na Józefowie ! Skandal!!!

05.07.07, 16:37
Dziś spotkała mnie bardzo niemiła sytuacja, otóż mając bliską osobę, której
nie do końca powiedziano co może być przyczyną ( guz czy zwyrodnienie
kręgosłupa) jej bólu, wziąłem zdjęcia rentgenowskie i poszedłem spytać czy
lekarz ortopeda może zerknąć na kliszę i odpowiedzieć mi na jedno , dwa
pytania. Wchodzę do pokoju a tam lekarz konsumuje ciasteczka nad gazetą, i
ruga mnie od drzwi, że co wy sobie wyobrażacie, przychodzić i prosić o
konsultacje, nauczyliście się tak robić, a oni ( inny oddział) jak by chcieli
to by poprosili o konsultacje, co pan jest mądrzejszy od lekarzy? Ja prywatnie
udzielam konsultacji, to lekarze biorą odpowiedzialność za pacjenta, a jak
panu się nie podoba to proszę zabierać swoją bliską osobę ze szpitala.
Odpowiadam, ze mnie nikt nie przysłał, z własną inicjatywą przyszedłem, On
może mnie poinformować , ze jest inna droga i nie udziela informacji. Mowię ,
ze nikt nie ma patentu na nieomylność, więc próbuje coś robić , to on mi na
to, ze jak by pacjent umarł to ja mogę skarżyć szpital! W tym momencie
ostentacyjnie zaczął wyciągać się na tapczanie. Mówię , ze nie ma prawa mi
mówić co mam z osobą chorą robić, szpital to nie jego własność, że powinien
mnie szanować choćby tylko z tego względu, że płacę z mojej pensji składki,
które go i szpital utrzymują, na to on, ze to on mnie utrzymuje. Zdenerwowałem
się, moja sympatia do lekarzy uległa złamaniu( i już chyba żaden ortopeda tego
nie naprawi. Żałuję , że nie złożyłem skargi na zachowanie tego lekarza,
następnym razem warto mieć przy sobie dyktafon. Tak się nie robie mości
lekarzu co mnie utrzymujesz!Obyś mnie nigdy nie leczył!

W szpitalu byłem dziś ok. godz.15:30
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka