sono_andrzej
17.07.07, 19:50
Władze miasta zapowiadają uporządkowanie terenu wokół dworca. Chwała im za to.
Mnie jednak martwi inna sprawa.
Największy radomski plac, leżący w samym centrum miasta nie doczekał się i
chyba nie doczeka się cywilizacji.
Dlaczego???
Z roku na rok obserwuję, jak ten piękny plac popada w ruinę. Nawierzchnia
naprzeciw teatru ma chyba kilkadziesiąt lat.
Wschodnia pierzeja (za wyjątkiem teatru) to rudery, które powinny stamtąd
zniknąć już 10 lat temu.
Najgorsze jednak stoi po środku. Pawilon dla kwiaciarek. Faktycznie bardziej
przypomina nowoczesny szalet miejski niż punkt sprzedaży kwiatów.
Jeżeli ktoś był we Wrocławiu to pewnie widział jak sprawa kwiaciarek została
rozwiązana przy rynku na pl. Solnym.
Piękne stylowe okrągłe kioski na planie kwadratu.
Czemu nie zrobiono czegoś podobnego w Radomiu. Czegoś co ma styl i jest w
dobrym guście?
I w końcu dlaczego zarzucono pomysł placu jako dużej otwartej przestrzeni z
zabudową pierzejową???
Niebawem obok kwiaciarek wyrośnie kolejny maszkaron tym razem kilkupiętrowy,
który spowoduje, że Jagielloński przestanie być już w tej części placem,
natomiast wydłuży się linia ulicy Focha.