Urzędowa posada dla kolegów i krewnych

06.08.07, 23:09
Marszałkiewicz jest dobry, ciekawe jakby się tu załapać do jego rodziny.
Ojciec chrzestny 15.
Klika, klika, klika, kozia góra. Amen
    • pitagor Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 07:49
      "...Pod kancelarię podlega także zespół informacji prasowej i publicznej (m.in.
      monitoruje media)..."

      Czytaj: siedzi na forum :-)

    • Gość: radomianka Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 195.3.153.* 07.08.07, 07:58
      tak ,to prawda nikt pracy przychodząc z ulicy ,nawet z odpowiednim
      wykształceniem nie dostanie licza sie tylko znajomości, kiedy to się zmieni
      • Gość: marek Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 08:02
        ciekawa jak zachowa sie wspólnota samorządowa - wyjdzie z
        koalicji ! ? :)
        a tak krytykowała zatrudnianie w magistracie
        OBŁUDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • iuslex Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 08:32
          Niestety przypuszczenia co do Marszałkiewicza się sprawdziły. Pan Igor nie dość
          że wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy to jeszcze do tego nepotyzmem. wstyd
          i hańba, oj pachnie mi kolejnymi wielotorowcami.
          • iuslex Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 08:38
            A tak na marginesie gratuluje pomysłu na artykuł, szczerze namawiam do tego
            rodzaju dziennikarstwa ponieważ obłuda w UM Radom od kilku lat sięga szczytów
            Himalajów, a to co teraz się dzieje jak widać sięga nawet "teścia" p. Igora. A
            co z teściową?
            Piętnujmy wykolejenie władz. Patrzcie im na ręce, namawiam jeszcze do
            wyjaśnienia sprawy działki TRYG.
            • Gość: JAVA Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 18.08.07, 23:39
              ie zawsze ędzie miał w plecy
        • Gość: felek Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 14:23
          No i dobrze. Jeszcze niech wypie... wszytskie pozostałości po SLD
          bo jak nie to zgina A pomioty sSLD do roboty, czerwone świnie, a
          nie na stołki i do szkołyNauczyć sie roboty iśc na bezrobocie, a
          dopiero pożdniej walczyć o robotę w urzędzie. Dobrze wam było przez
          tyle lat jeszcze za policjanta to teraz trzeąsiecie dup.... A
          dobrze wam tak. Niech PiS wreszcie zrobi porzadek z familią
          Grabowskiej, Sadowskiej Włoradczyka dopiero będzie ok. BRAWO ANDRZEJ
          iRAFAł TAK TRZYMAC
          • Gość: hehehehe Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 222.135.79.* 07.08.07, 14:36
            No co pisiorki rządowe biureczka już opróżnione? Mam dla was kolejną
            dobrą wiadomość przy wyborach parlamentarnych będzie referendum w
            sprawie odwołania pana prezydenta Kosztowniaka, a nowy rząd zanim
            odbędą się nowe wybory wyznaczy Komisarza. Nie będziecie już mieli
            władzy w kraju więc jak Rada zostanie rozwiązana trafice wszyscy
            rzaem z Kosztowniaczkiem do Urzędziku Pracy. Andrzej i Rafał znają
            tam korytarze i okienka więc wam pomogą się tam dostać bez kolejki.
            I to będzie ostatnia rzecz, która załatwicie w tym mieście. A tu mam
            nadzieję będzie rządzić nowa ekipa. Przmyslcie to dobrze pisiorki!
            hehehehe
          • Gość: real Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.rad.vectranet.pl 09.08.07, 20:32
            Gość felek to typowy twór katolickiej miłości bliźniego charakterystyczny dla
            obecnie Rządzącej ekipy. Brak wiedzy dla merytorycznej dyskusji ale szambem
            pluje bez zastanowienia .
    • bhjs Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 08:37
      to sie nazywa NEPOTYZM . ale oczywiście nie dotyczy to działaczy
      prawych i sprawiedliwych tylko wszystkich innych - samoobrony ,
      lewicy i pozostałych.
      • kaja361 Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 08:45
        Specjalista ds protokołu dyplomatycznego ? Czy to nie jest lekka
        przesada? Kuźwa, po co mu to? Powinien wszystkie siły skierować na
        pozyskiwanie funduszy europejskich, to jest priorytet.
        • sono_andrzej Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 09:02
          To smutne co robi Prawo i Sprawiedliwość. Przecież miało być
          zupełnie inaczej... Tym czasem PiS w swoich lokalnych działaniach
          jest jeszcze gorszy od poprzedników. Nepotyzm, partykularyzm i wiele
          wiele innych określeń.

          Urząd Miejski trzeba odchudzić. Przerośnięta administracja pokazuje,
          że wcale nie działa lepiej.
          Uważam, że minimum 100 osób mogłoby zostać spokojnie zwolnionych z
          UM w Radomiu.

          Zatrudnianie rodziny w podległych jednostkach bardzo źle działa na
          wizerunek partii. Może radomski PiS powinien częściej radzić się
          specjalisty od marketingu politycznego?
      • Gość: java Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 18.08.07, 23:43
        nie masz pojęcie jak wygląda nEPOTYZM i co to oznaczało za
        Włodawrczyka. Mam nadzeiję, że ktoś werszcier zrobi porządek z
        tymi pociotakmi czerwonych.
    • michal.vel.misiek Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 09:52
      Waldi Różycki jest nie do ruszenia. Wcześniej kierował Wydziałem Promocji miasta
      teraz Pierwszy przesunął go na stanowisko specjalisty od protokołu
      dyplomatycznego. Lepszego żartu już dawno nie słyszałem, Waldi wie o promocji
      miasta tyle co pasikonik o gwiazdach, co do znajomości protokołu to się chyba
      wypowiadać już nie muszę. Ten człowiek nie umiał porządnie zorganizować jednej
      imprezy w mieście przez ostatnie 5 lat, na pewno nie wie więcej o zachowaniu się
      wobec koronowanych głów od pana Miecia z Rynku.

      Tylko zrywać boki. :))
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 10:07
        Powiem krótko ręce opadają.Bardzo dobry artykuł i duże brawa dla
        gazety wyborczej w Radomiu.Zawsze można na was liczyć.Wcześniej
        pokazywaliscie co przez 4 lata robili w Radomiu Radomianie Razem oni
        byli 100 razy gorsi od obecnego PiS!!!!Nie podoba mi sie postawa PiS
        w Radomiu.Urzad Miejski w Radomiu to bardzo duzo porazka naszego
        miasta.Poziom pracujacych tam urzedników jest bardzo niski nie licza
        sie niestety umiejetnosci wykształcenie a bardziej licza sie inne
        czynniki.Skład UM w liczbie 703 osoby mowi sam za siebie.Z tego co
        wiem najwięksi pracodawcy w Radomiu to :
        Politechnika Radomska
        Wojewódzki Szpital Specjalistyczny na Józefowie
        Radomski Szpital Specjalistyczny na ul.Tochtermana
        RSM Romlecz
        Fabryka Broni
        ZTE
        Fabryka Łączników
        Urząd Miejski

        Nie rozumiem postawy Prezydenta Kosztowniaka po raz kolejny.Został
        Prezydentem moimi głosami ale tez i imojej rodzinki i moich
        znajomych.To co one teraz wyprawia to skandal.Dobrał sobie fatalnych
        współpracowników taki jak m.in Prezydenci Marszałkiewicz i
        Kwiecień , słcuha nieslusznych rad moim zdaniem posła
        Suskiego.Widać ze po 10 miesiaca bycia Prezydentem Radomia juz
        trochę się zagubił ma jeszcze czas na rehabilitację!!!!

        MlodyRadomianin
    • Gość: Artur Łepecki Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 11:31
      Serdecznie dziękuję dziewczynkom z wyborczej o przypomnieniu mojej
      działalności w Lidze Republikańskiej.To były wspaniałe czasy.Min.w
      2001 r. byłem uczestnikiem organizowanej przez Ligę pikiety pod
      domem zbrodniarza stalinowskiego Stefana Michnika.Facet wysłał do
      piachu kilku "reakcyjnych bandytów" a potem prysnął do Szwecji i
      wybrał wolność.Mam zdjęcia z tej pikiety. Chętnie udostępnie
      Gazecie. A może razem zrobimy wystawę ? Np. na radomskim deptaku.
      Przecież jesteście gazetą bezstronną i obiektywną.
      Pozdrowienia.Chłopak z Ligi.
      • michal.vel.misiek Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 12:40
        Panu Arturowi dziękujemy za niezwykle kulturalną i adekwatną do artykułu
        wypowiedź. Używając jednego ze zwrotów autor powyższego postu mniema, iż zna
        obie dziennikarki chyba od dzieciństwa, jeśli nie to tylko świadczy o znajomości
        kindersztuby, a raczej jej braku.

        Teraz czekamy na post od Mr Różyckiego może i on pochwali się znajomością
        obsługi internetowej witryny wyborczej.
        • Gość: kaktus Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:46
          :) Trzeba kliknąć w ten kwadracik w rogu i się zamknie. I już zamknięte.
          Wiedzieliście? Różycki wie.
          • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:54
            Wypowiedż Pana Artura na forum to duza sensacja.Atak jego moim
            zdaniem zupelnie bezpodstawny w strone Gazety Wyborczej.Stefan
            Michnik prawnik , oto pare zdan o nim ze stronki www.wikipedia.pl
            Stefan Michnik (ur. 28 września 1929 w Drohobyczu) - polski prawnik
            i wojskowy w stopniu porucznika, sędzia wojskowy, adwokat.

            Syn Heleny z d. Michnik. Jest bratem przyrodnim Adama Michnika.

            W 1951 r., po ukończeniu szkoły prawniczej Duracza, został asesorem
            w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie, w stopniu podporucznika w
            wieku 22 lat. W roku 1952 został porucznikiem i zaczął przewodniczyć
            składom sędziowskim sądzącym schwytanych członków żołnierzy
            podziemia niepodległościowego i członków dawnej partyzantki
            antyhitlerowskiej. Był też kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-
            prawniczej w Akademii Wojskowo-Politycznej i instruktorem w
            Zarządzie Sądownictwa Wojskowego. W roku 1956 w wieku 27 lat
            awansował do stopnia kapitana, aby rok później dobrowolnie odejść z
            wojska. Przez kilka miesięcy w latach 1957-1958 adwokat w Warszawie.
            Następnie redaktor w Wydawnictwie MON.

            Oskarżany o zbrodnie stalinowskie oficer Ludowego Wojska Polskiego,
            sędzia w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w latach 1951-1956,
            gdzie był przewodniczącym składów sędziowskich orzekających często
            karę śmierci na żołnierzach podziemia antykomunistycznego,
            wywodzących się z dawnych oddziałów AK, BCh i NSZ.

            Był sędzią między innymi w procesach:

            majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany)
            pułkownika Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci)
            majora Jerzego Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci)
            pułkownika Stanisława Weckiego wykładowcy Akademii Sztabu
            Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany, pośmiertnie
            zrehabilitowany)
            majora Zenona Tarasiewicza
            pułkownika Romualda Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu
            Kwatermistrzowskiego (12 lat więzienia, zmarł wskutek złego stanu
            zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany)
            podpułkownika Aleksandra Kowalskiego
            majora Karola Sęki, artylerzysty spod Radomia, przedwojennego
            oficera, potem oficera Narodowych Sił Zbrojnych (wyrok śmierci,
            stracony w 1952 roku)
            Wymieniony przez Komisję Mazura jako jeden z sędziów łamiących
            praworządność[1].

            W 1969 r. po wydarzeniach marcowych wyjechał do Szwecji (odmówiono
            mu wizy USA), gdzie mieszka do dziś jako emerytowany bibliotekarz w
            Uppsali. W latach 70. wspierał działaczy opozycji demokratycznej,
            współpracował z Radiem Wolna Europa i publikował w
            paryskiej "Kulturze" teksty na temat Czechosłowacji w roku 1968 (pod
            pseudonimem Karol Szwedowicz).

            Adam Michnik w swoich wspomnieniach zawartych w książce Między panem
            a plebanem tłumaczy działania swojego brata w latach 1951-1956 jego
            młodzieńczą naiwnością i twierdzi, że rola Stefana Michnika w
            aparacie stalinowskiego terroru została wyolbrzymiona ze względu na
            rolę, jaką w najnowszej historii Polski odegrał on sam.

            Instytut Pamięci Narodowej rozważa obecnie wniosek o ekstradycję
            Stefana Michnika.[2]

            A oto sylwetka Adama Michnika ,, ulubienca" dzialaczy Ligi
            Republikanskiej :-)
            Adam Michnik (ur. 17 października 1946 w Warszawie) – redaktor
            naczelny "Gazety Wyborczej", gdzie publikuje niekiedy pod
            pseudonimem Andrzej Zagozda oraz Andrzej Jagodziński. Jeden z
            czołowych organizatorów nielegalnej, demokratycznej opozycji w
            Polsce w latach 1968-1989; historyk, eseista, publicysta polityczny.
            Laureat wielu wyróżnień, m.in. kawaler Legii Honorowej.
            Pochodzi z rodziny przedwojennych działaczy Komunistycznej Partii
            Polski: Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik. Ma dwóch przyrodnich
            braci Stefana Michnika, mieszkającego obecnie w Szwecji i
            nieżyjącego już Jerzego. Ma syna Antoniego.

            Podczas wykładu w 1995 sam siebie określił jako "Polaka pochodzenia
            żydowskiego". Duża część jego rodziny (m.in. wszyscy dziadkowie)
            zginęła w Holocauście. [1]
            W szkole podstawowej był aktywnym członkiem Hufca Walterowskiego
            ZHP, prowadzonego przez Jacka Kuronia. W czasie nauki w liceum
            ogólnokształcącym (VII Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza
            Słowackiego w Warszawie), po likwidacji Hufca Walterowskiego w 1961,
            zaczął uczestniczyć w spotkaniach Klubu Krzywego Koła. Po zamknięciu
            go w 1962 roku, założył wraz z kolegami, a za namową Jana Józefa
            Lipskiego i pod protekcją Adama Schaffa, dyskusyjny Klub
            Poszukiwaczy Sprzeczności. Rozczarowani rzeczywistością PRL młodzi
            ludzie dyskutowali tam nad sposobami jej naprawy, czytywali i
            analizowali klasyczne teksty lewicowych myślicieli.

            W 1964 roku rozpoczął studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu
            Warszawskiego. Już rok później został zawieszony w prawach studenta
            za rozpowszechnianie wśród kolegów listu otwartego do członków PZPR
            autorstwa Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, w którym autorzy
            wzywali do rozpoczęcia naprawy systemu politycznego w Polsce. Drugi
            raz został zawieszony w 1966 za zorganizowanie spotkania
            dyskusyjnego z Leszkiem Kołakowskim, który został kilka tygodni
            wcześniej wyrzucony z PZPR za krytykę jej władz.

            W 1965 roku PZPR zakazało druku jego tekstów. Od tego czasu pisywał
            teksty pod pseudonimami do "Życia
            Gospodarczego", "Więzi", "Literatury".

            W marcu 1968 roku został ostatecznie relegowany z uczelni za aktywny
            udział w tzw. Wydarzeniach Marcowych, czyli protestach studentów i
            środowiska akademickiego, zapoczątkowanego zdjęciem przez cenzurę
            inscenizacji "Dziadów" Mickiewicza ze sceny Teatru Narodowego.
            Wkrótce po relegowaniu został aresztowany i skazany na 3 lata
            więzienia za "wybryki chuligańskie", polegające w istocie na
            uczestniczeniu w Wydarzeniach Marcowych.

            Po zwolnieniu z więzienia na mocy amnestii z roku 1969 otrzymał
            zakaz kontynuowania jakichkolwiek studiów wyższych ("wilczy bilet").
            Dopiero w połowie lat 70. pozwolono mu kontynuować studia, które
            ukończył eksternistycznie na Wydziale Historii Uniwersytetu Adama
            Mickiewicza w Poznaniu.

            Po zwolnieniu z więzienia najpierw pracował przez dwa lata na
            stanowisku spawacza w Zakładach im. Róży Luksemburg a następnie, z
            rekomendacji Jacka Kuronia, został osobistym sekretarzem Antoniego
            Słonimskiego.

            W latach 1976-1977 przebywał w Paryżu, po powrocie do Polski włączył
            się w działalność istniejącego już od kilku miesięcy Komitetu Obrony
            Robotników, jednej z najbardziej znanych organizacji opozycyjnych
            lat 70., stając się jednym z najbardziej aktywnych działaczy
            opozycji. Był też jednym z pomysłodawców i założycieli Towarzystwa
            Kursów Naukowych.

            W latach 1977-1989 był redaktorem lub współpracownikiem niezależnych
            pism wychodzących w tzw. drugim obiegu (czyli nielegalnie, poza
            cenzurą): "Biuletyn Informacyjny", "Zapis", "Krytyka" oraz członkiem
            kierownictwa największej podziemnej oficyny wydawniczej: NOWa.

            W latach 1980-1989 był doradcą Regionu Mazowsze NSZZ "Solidarność" i
            Komisji Hutników "Solidarności".

            W stanie wojennym, w grudniu 1981 został najpierw internowany, a
            następnie po odmowie podpisania tzw. lojalki i zgody na dobrowolne
            opuszczenie kraju, został postawiony w stan oskarżenia i osadzony w
            areszcie pod zarzutem "próby obalenia ustroju socjalistycznego". W
            areszcie przebywał bez wyroku do 1984 na skutek celowo przedłużanego
            przez prokuraturę procesu. W areszcie podjął wielotygodniową
            głodówką protestacyjną, domagając się zakończenia lub umorzenia jego
            sprawy i uznania go za więźnia politycznego. W 1984 na mocy amnestii
            jego sprawa została umorzona, co spowodowało wypuszczenie go z
            aresztu.

            W 1985 został ponownie aresztowany i tym razem skazany na 3 lata
            więzienia – za udział w próbie zorganizowania strajku w Stoczni
            Gdańskiej im. Lenina. Już w następnym roku został jednak uwolniony,
            ponownie na mocy amnestii.
            W 1988 został doradcą nieformalnego Komitetu Koordynacyjnego Lecha
            Wałęsy, a następnie członkiem Komitetu Obywatelskiego. Uczestniczył
            aktywnie
            • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:01
              cdn.
              W 1988 został doradcą nieformalnego Komitetu Koordynacyjnego Lecha
              Wałęsy, a następnie członkiem Komitetu Obywatelskiego. Uczestniczył
              aktywnie w przygotowaniach, negocjacjach wstępnych, a następnie
              obradach Okrągłego Stołu w 1989.

              Po Okrągłym Stole otrzymał od Lecha Wałęsy misję zorganizowania
              dużej, ogólnopolskiej gazety codziennej, mającej być "organem"
              Komitetu Obywatelskiego przed zbliżającymi się wyborami. Gazeta ta w
              ramach uzgodnień okrągłostołowych została nazwana "Gazetą
              Wyborczą" "Solidarność", gdyż miała funkcjonować tylko do końca
              wyborów do sejmu w 1989. Po zorganizowaniu tej gazety na bazie
              zespołu dziennikarskiego nielegalnego Biuletynu Informacyjnego, Adam
              Michnik został jej redaktorem naczelnym.

              W wyborach do sejmu kontraktowego 4 czerwca 1989 został posłem z
              listy Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Kandydował z
              okręgu wyborczego w Bytomiu

              Pomiędzy 12 kwietnia a 27 czerwca 1990 Michnik wraz z trzema innymi
              osobami (historycy Andrzej Ajnenkiel i Jerzy Holzer oraz dyrektor
              Archiwum Akt Nowych Bogdan Kroll) mieli dostęp do archiwów MSW.
              Grupa ta nosiła potoczną nazwę "Komisja Michnika" i została powołana
              z inicjatywy Henryka Samsonowicza. Oficjalnym wynikiem
              trzymiesięcznych prac był krótki raport, stwierdzający że archiwa są
              niekompletne[2].

              Zarówno jako poseł, jak i redaktor "Gazety Wyborczej" aktywnie
              wspierał rząd premiera Tadeusza Mazowieckiego, jak też jego
              kandydaturę przeciw Lechowi Wałęsie w prezydenckiej kampanii
              wyborczej w 1990. Po rozpadzie Komitetu Obywatelskiego i porażce
              Tadeusza Mazowieckiego nie angażował się już bezpośrednio w
              politykę, w kolejnych wyborach parlamentarnych (1991 r.) nie
              kandydował, koncentrując się na działalności redaktorskiej i
              publicystycznej. Pod jego rządami "Gazeta Wyborcza" została
              przekształcona w najbardziej poczytną i wpływową gazetę codzienną w
              Polsce. Na bazie majątku tej gazety powstała spółka Agora S.A.,
              która aktualnie (maj 2004) jest jednym z największych koncernów
              medialnych w Polsce, dysponując obok "Gazety Wyborczej" 11 tytułami
              miesięczników, portalem internetowym gazeta.pl, agencją reklamy
              zewnętrznej AMS oraz udziałami w kilkunastu stacjach radiowych. Sam
              Adam Michnik nie objął – według znanych oświadczeń udzielanych w
              wywiadach prasowych – ani jednego udziału w spółce "Agora", nie
              piastuje też, oprócz redaktora naczelnego, żadnego stanowiska
              zarządczego w tej spółce, co jest ewenementem w polskim życiu
              gospodarczym. Udziały przyznane Michnikowi są przechowywane
              przez "Agorę".

              Od momentu pojawienia się określenia gruba linia w exposé premiera
              Mazowieckiego z września 1989 r., co zapoczątkowało postrzeganie
              tego faktu jako wprowadzenie polityki obiegowo zwanej grubą kreską,
              jest zwolennikiem i obrońcą tego terminu. Na łamach "Gazety
              Wyborczej" i korzystając ze swoich osobistych wpływów starał się
              chronić gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. Czesława Kiszczaka przed
              społeczno-polityczno-sądową kampanią rozliczeniową dotyczącą różnych
              okresów sprawowania przez nich obu funkcji partyjnych i państwowych
              w okresie Polski Ludowej, postulując szybkie i sprawne
              rozstrzygnięcie wytoczonych im procesów karnych oraz zaprzestanie
              nagonki prasowej. Ważnym elementem tej akcji był głośny
              wywiad "Pożegnanie z bronią. Adam Michnik – Czesław Kiszczak"[3]
              przeprowadzony przez Agnieszkę Kublik oraz Monikę Olejnik i
              opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 3 lutego 2001.

              27 grudnia 2002 r. Adam Michnik oraz Paweł Smoleński upublicznili,
              znaną w wielu kręgach Warszawy, tzw. aferę Rywina, której kulisy
              miała rozpracować specjalnie do tego celu powołana komisja sejmowa.

              Jesienią 2004 Michnik z powodów zdrowotnych (zapadł na gruźlicę)
              zrezygnował z czynnego udziału w redagowaniu Gazety Wyborczej,
              przekazując swój głos w kolegium redakcyjnym Helenie Łuczywo.

              W rocznicę stanu wojennego, 13 grudnia 2005 Michnik wygłosił na
              Uniwersytecie Warszawskim wykład (opublikowany także w Gazecie
              Wyborczej), w którym m.in. apelował do Prezydenta Kaczyńskiego o
              ustawową abolicję dla osób odpowiedzialnych za stan wojenny[4].
              Artykuł był odpowiedzią na informacje o wszczęcia śledztwa przez IPN
              w sprawie zbrodni stanu wojennego przeciwko gen. Jaruzelskiemu.
              Michnik apelował o abolicję również wcześniej - w 1991 roku (podczas
              wykładu na Wydziale Prawa UMCS, "Gazeta w Lublinie" z 11-12-1991)
              oraz w 2001 roku w artykule "Stan wojenny 20 lat później" (Gazeta
              Wyborcza, 12 grudnia 2001).

              W październiku 2006 zostały ujawnione nagrania rozmów Michnika ze
              znanym biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym, do których doszło we
              wrześniu 2006. Rozmowy zostały nagrane bez wiedzy obu uczestników
              przez pracowników ochrony Gudzowatego. W rozmowach biznesmen
              zarzucał, że dziennikarze Gazety Wyborczej wielokrotnie mijali się z
              prawdą w artykułach opisujących przedsięwzięcia Gudzowatego i jego
              firmy "Bartimpex" w branży energetycznej (krytyka dotyczyła głównie
              Andrzeja Kublika i Witolda Gadomskiego)[5].

              Sprawa ujawnionych rozmów wywołała pewne kontrowersje wśród części
              publicystów, przede wszystkim wynikające z wulgarnego języka
              używanego przez obu rozmówców, z zapowiedzi Michnika ukarania
              wskazanych przez Gudzowatego redaktorów oraz ujawnienia przez
              Michnika, że informacje Gazety Wyborczej pochodzą od służb
              specjalnych. Część środowiska dziennikarskiego (w tym także
              publicyści Gazety Wyborczej) broniła zaś Michnika, nie znajdując w
              nagraniach rozmów z Gudzowatym niczego skandalizującego[6].

              Sam Adam Michnik w autorskim komentarzu na łamach Gazety Wyborczej
              skrytykował metodę ujawnienia taśm porównując ją z metodami
              stosowanymi przez KGB oraz zaprzeczył jakoby Gazeta Wyborcza
              działała na zlecenie służb specjalnych oraz uczestniczyła w spisku
              wymierzonym w Aleksandra Gudzowatego. Zdaniem redaktorów Gazety
              Wyborczej oraz części publicystów sprawa "taśm Gudzowatego" jest
              wyolbrzymiana. Według niektórych ujawniono je specjalnie po to, aby
              sztucznie wyolbrzymiona afera przysłoniła inną, związaną z
              ujawnieniem nagrań Renaty Beger.[potrzebne źródło]

              Jest członkiem między innymi Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz
              Council on Foreign Relations.


              Nagrody i wyróżnienia [edytuj]
              nagroda Praw Człowieka im. Roberta F. Kennedy'ego (1986)
              laureat Prix de la Liberte francuskiego PEN-Clubu (1988)
              Europejczyk Roku (1989) – nagroda przyznana przez czasopismo La Vie
              Shofar Award (1991) – nagroda przyznana przez National Jewish
              Committee on Scouting
              nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich (1995)
              medal imienia Imrego Nagya (1995)
              Nagroda Dziennikarstwa i Demokracji Organizacji Bezpieczeństwa i
              Współpracy w Europie (OBWE) (maj 1996)
              Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Republiki Węgierskiej (1998)
              order komandorski Bernardo O'Higginsa. (Chile, 1998)
              umieszczony na liście 50 'Bohaterów wolności prasy' ogłoszonej 3
              maja 2000 przez Międzynarodowy Instytut Prasy (IPI).
              Wielki Krzyż Zasługi Orderu Zasługi Niemiec (2001)
              Nagroda Erazma (Holandia, 2001)
              Doktor honoris causa: nowojorskiej New School for Social Research,
              University of Minnesota, Connecticut College, University of
              Michigan.
              Francuska Legia Honorowa (Francja, 2003)
              Znalazł się na liście 20 najbardziej wpływowych dziennikarzy świata
              Financial Times[7]
              Laureat Nagrody im. Jana Karskiego w 2007[8]

              Dorobek publicystyczny [edytuj]
              Kościół, lewica, dialog (1977)
              Szanse polskiej demokracji (1984)
              Z dziejów honoru w Polsce (1985)
              Takie czasy... Rzecz o kompromisie (1985)
              Polskie pytania (1987)
              Między Panem a Plebanem (1995)
              Diabeł naszego czasu (1995)
              Wyznania nawróconego dysydenta (2003)
              Wściekłość i wstyd (2005)
              Liczne artykuły do "Gazety Wyborczej", "Der Spiegel", "Le
              Monde", "Liberation, Lettre Internationale", "New York review of
              Books", "The Washington Post" i wielu innych.

              A oto sylwetka o
              • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:10
                Oto sylwetka Ozjasza Szechtera Ojca Adam Michnika :
                Ozjasz Szechter (ur. 1901, zm. 1982) - działacz komunistyczny,
                później dysydent.

                W dwudziestoleciu międzywojennym aktywnie działał w ruchu
                komunistycznym. Był jednym z działaczy nielegalnej Komunistycznej
                Partii Zachodniej Ukrainy. Aresztowany i skazany za szpiegostwo na
                rzecz Związku Radzieckiego w tzw. procesie łuckim w 1934. Po wojnie
                pracował jako kierownik Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków
                Zawodowych, a następnie jako zastępca redaktora naczelnego pisma
                związkowego "Głos Pracy".

                W maju 1977 wziął udział w odbywającej się w warszawskim kościele
                św. Marcina głodówce protestacyjnej przeciwko uwięzieniu przez
                władze PRL kilkudziesięciu działaczy KOR-u.

                Jego synem z Heleną Michnik jest Adam Michnik.

                Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Ozjasz_Szechter"


                Sylwetki dla wszystkich zainteresowanych nie tylko dla byłych
                członków nieistniejącej już Ligi Republikanskiej.

                Sam mam poglady prawicowe , głosowałem zawsze w swoim zyciu na
                prawice na prezydenta Kaczyńśkiego w 2 turach na Prezydenta
                Kosztowniaka w 2 turze.Nie rozumiem dzis PiS.Tego zawlaszczania
                panstwa od gory do dolu.Czemu PiS w Radomiu nie zrobi zmian w :
                Izbach Skarbowych
                ZUS
                Urzedzie Miejskim
                firmach panstowywych typu m.in Ruch

                A co do UM w Radomiu.703 osoby tam zatrudnione to chyba rekord
                Polski.Wychodzi jeden urzedas z UM na 320 osób.Dla porównania w tak
                nielubinych w Radomiu kielcach wychodzi jeden urzedas na 416
                mieszkańców.Szkodsa pieniedyz na urzedników w Radomiu.Za te
                pieniadze co na nich ida mozna by budowac sciezki
                rowerowe,remontowac drogi,rozwijac Radom,kase wydawac na promocje
                miasta itp.

                MlodyRadomianin

                • Gość: sympatyk kosztela Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:- IP: *.00a.radom.pilicka.pl 07.08.07, 14:04
                  Panie Prezydencie zwolnij Pana Marszałkiewicza bo inaczej on
                  pociągnie Pana na dno ...... Panie Igorze ustąp Pan i nie rób wstydu
                  PiS-owi.... dziękuję i czekam na konkretne decyzje.
              • michal.vel.misiek Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:- 07.08.07, 13:14
                W razie tworzenia jakichkolwiek biogramów udam się do Ciebie KR :))
                • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:34
                  Zapraszam służe pomocą w kazdej formie.Pomoge w tym w czym bede
                  mógł.Radom to moje ukochane rodzinne miasto , sluze i dzialam na
                  jego rzecz bezinteresownie.Nie oczekuje za to posady w radomskim
                  UM...

                  Pozdrawiam
                  MlodyRadomianin
                  • Gość: radomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych cdn.:- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:27
                    skończyłeś to spuści wodę,bo aż zalatuje fetorek od tej propagandy.
                    a jeżeli chcesz liznąć troche prawdy a nie lukru to poczytaj sobie-
                    "czerwone życiorysy,załgany rodowód Adama michnika vel Aarona
                    Szechtera"-www.polonica.net/czerwone życiorysy.
                    polecam również Rafała Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna. Zapis
                    choroby"
      • Gość: paranoja Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 19:48
        byłem uczestnikiem organizowanej przez Ligę pikiety pod
        domem zbrodniarza stalinowskiego

        Ma facet kwalifikacje i zasługi - stał przed domem Michnika, który
        od 50 lat mieszka w Szwecji. Bohaterski to czyn. Na stanowisko
        urzędowe zasłużył. Komuna wraca?
      • Gość: la Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 80.51.248.* 08.08.07, 07:59
        i czym tu się chwalić ???
    • Gość: temida Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:43
      Gratulacje dla P.Magdy. "Kobito", zajmuj się tym dalej. Znajdziesz w
      Urzędzie znajomych kolejnych wiceprezydentów, pracujących na bardzo
      odpowiedzialnych stanowiskach. To, co dzieje się w Urzędzie i jak
      napisano - placówkach podległych UM (ośrodki kultury, szkoły itp.)
      to po prostu skandal. Czemu sie jednak dziwć, skoro właśnie "wywala
      się" dyrektorów 16-tu oddziałów ZUS w całej Polsce, czyści sie kadry
      w Urzędach Skarbowych - to się nazywa zawłaszczanie Państwa. Mam
      nadzieję, że wybory będą jak najszybciej i że wszystkie te
      główki "polecą" szybciej niż się wyłoniły z mułu.
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:54
        Jak będą wybory to ze 150 posłów zrobi się nagle w PiS tylko
        70.Niestety PiS przegrywa na własne zyczenie.Zobaczycie co bedzie w
        Radomiu w 2010r. jak PiS jak się nie zmieni przegra te wybory w
        Radomiu sromotnie.Do władzy wtedy niestety przez PiS ( m.in
        polityków PiS w Radomiu takich jak
        Kosztowniak,Suski,Rejczak,Fałek,Marszałkiewicz,Wróbel ) , dojdzie
        lewicy i PO , które nawet nie ukrywają ze po wyborach się
        połączą.Wtedy dopiero się zacznie wreszcie ,, czystka" i porzadek w
        radomskim UM.Już sobie wyobrazam te narzekania Panów z PiS o
        zawlaszczanie panstwa.Ja jako niedawny wyborca PiS wyrazam sprzeciw
        takim praktykom.Popieram dziennikarzy duze BRAWA dla Gazety
        wyborczej w Radomiu!!!!Oby wiecej takich info do opinii publicznej.

        MlodyRadomianin
        • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych-LR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 13:55
          Liga Republikańska :
          Liga Republikańska - polska organizacja prawicowa, o charakterze
          radykalnym działająca w latach 1993-2001.

          Liga została zarejestrowana jako stowarzyszenie w grudniu 1993.
          Działała najaktywniej w latach 1995-1997, ostatecznie zamarła w
          2001. Część działaczy znalazła się w partii Przymierze Prawicy, a
          następnie Prawo i Sprawiedliwość. Przewodniczącym organizacji był
          Mariusz Kamiński.

          Stowarzyszenie według deklaracji programowej, powstało jako protest
          prawicowej części aktywnych politycznie ludzi młodego pokolenia
          wobec powrotu do władzy postkomunistów w wyniku wyborów
          parlamentarnych 19 września 1993. Utworzyła je grupa byłych
          działaczy konspiracyjnego Tajnego Zarządu Niezależnego Zrzeszenia
          Studentów Uniwersytetu Warszawskiego z lat 80. Według Deklaracji
          Ligi Republikańskiej "Nasz dzień nadejdzie", stowarzyszenie
          opowiadało się za dekomunizacją, budowaniem klasy średniej i
          propagowaniem polskiej kultury narodowej. Podstawowym elementem
          spajającym Ligę był antykomunizm, inne prawicowe elementy
          programowe, choć obecne w jej działalności i publikacjach, były
          słabiej akcentowane.

          Liga była organizacją kierowaną przez ówczesnych trzydziestolatków,
          którym udało się skupić dookoła siebie pewną liczbę ludzi młodszych
          od siebie. Najgłośniejszymi działaniami Ligi były demonstracje
          uliczne (największa w dniu zaprzysiężenia na prezydenta Aleksandra
          Kwaśniewskiego), pikiety, w których uczestniczyła również młodzież
          szkolna (np. przeciw ówczesnemu ministrowi edukacji Jerzemu Wiatrowi
          z SLD) oraz manifestacja na galerii sejmowej przeciw oskarżanemu
          przez nich o współpracę z rosyjskim wywiadem premierowi Józefowi
          Oleksemu. Liga organizowała też wystawę fotografii "Żołnierze
          Wyklęci", poświęconą powojennej partyzantce.

          Danuta Waniek (szefowa sztabu wyborczego Aleksandra Kwaśniewskiego)
          nazwała Ligę Republikańską płatnymi bojówkami, odnosząc się do
          zakłócenia spotkań wyborczych Kwaśniewskiego w AWF i pod Teatrem
          Guliwer w Warszawie 1995. Została za to stwierdzenie pozwana do
          sądu. Sąd Okręgowy uznał, że Liga była: "stroną agresywną, atakującą
          i prowokującą do reakcji", "w AWF Liga faktycznie rozbiła spotkanie
          oraz w istotny sposób zakłóciła spotkanie w teatrze" oraz, że
          nazywanie Ligi bojówką było zgodne z stanem faktycznym, jednak na
          stwierdzenie, że niektórzy członkowie Ligi brali pieniądze za
          wybryki, Waniek nie przedstawiła wystarczających dowodów. Miała za
          to przeprosić na łamach "Rzeczpospolitej".

          Sąd Apelacyjny uznał w 2004, że użycie słowa "bojówki" było
          obraźliwe dla Ligi i naruszyło jej dobre imię i nakazał Waniek
          przeprosiny również za ten epitet.

          Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Republika%C5%84ska"
        • Gość: wyborca Re: Łepecki powinien być zwolniony natychmiast! IP: 217.141.251.* 07.08.07, 14:17
          Jestem Radomianinem i podatnikiem, który płaci niemałe podatki, a
          pan Łepecki za te moje pieniądze pracuje w Urzędzie Miejskim. Moim
          skromnym zdaniem ten pan wystawił sobie świadectwo, które upoważnia
          go co najwyzej do udania się po zasiłek do Urzędu Pracy. Pan Andrzej
          Kosztowniak powinien jak najszybciej podjąć stosowne działania, gdyż
          nie licuje to z powagą urzędnika, a ponadto obowiązuje coś, co się
          nazywa drogą służbową i mogli się tu odezwać najwyżej przełożeni
          pana Łepeckiego czyli pan Czajkowski lub któryś z prezydentów. Pan
          Łepecki jak się chwali przeprowadzała swoje akcje na poziomie bruku
          i tak mu pozostało do dziś. Niech sobie dalej gnębi staruszków
          komunistów jeśli chce i nie będzie przy tym łamał prawa, ale nie
          chcę aby pracował za pieniądze podatnika! Mam nadzieję, że
          przełożeni wyciągna natychmiast konsekwencje, a Gazeta, która jako
          jedyna próbuje walczyć z nepotyzmem powinna w nagrodę napisać
          artykuł na stronach centralnych, jak w Radomiu zachowuje się
          beznadziejnie prymitywny urzędnik. Choć z drugiej strony jeśli taki
          materiał przeczytają inwestorzy, to czy ktoś będzie chciał wydac
          złotowkę w Radomiu?
          • Gość: piotr ...troche szacunku do łepeckiego.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:38
            ..drogi "wyborco" kiedy Artur działał na rzecz wolnej polski,był działaczem
            solidarności,ligi republikanskiej i solidarności walczącej ty pewnie byłes po
            innej stronie,stronie ludzi podtrzymującej swoim brakiem sprzeciwu stary układ
            czerwonej elity lub aktywnie uczestniczyłes w jego obronie.Nie wiem która z tych
            opcji jest prawdziwa ale ten nienawistny atak który przemawia przez ciebie
            przypomina mi niektóre listy pisane do Ligi Republikanskiej przez ludzi
            reprezentujących jedynie słuszne idee....

            ..a może przyczyna tego ataku jest prostsza,wielu z piszacych możliwe ze jest
            pracownikami urzedu miejskiego i czują sie zagrożeni zatrudnianiem ludzi o
            innych życiorysach,innym podejściu do pracy,życia i patryiotyzmu....

            a tak na koniec,użyłeś "wyborco" słów "prymitywny urzędnik i poziom
            bruku",pragnął bym abyś nie używał słów wobec człowieka który pokazał własnym
            życiorysem co jest wart,a nie pyskówką siegającą bruku w twoim wykonaniu....
            • Gość: inny wyborca Re: ...troche szacunku do łepeckiego.... IP: 195.175.37.* 07.08.07, 19:17
              ... a ja nie chcę aby jakiś podrzędny działafcz ligi republikańskiej
              w zamian za zasługi na polu walki z komuną zostawał urzędnikiem bez
              konkursu.Toż to powielanie PRL bo tam towarzysze też dostawali
              stołki w nagrodę a wykształcenie sie nie liczyło. Niestety "wyborca"
              ma rację bo zachowanie tu na Forum pana Łepeckiego jest po prostu
              żenujące. A fakt,że na stołek trafił za sprawą kolegi z ligi nazywa
              się po prostu kolesiostwem zktórym pis miał walczyć. Urzędnik ma
              prawo napisać za wiedzą przełozonych list do redakcji, a nie w
              sposób tak mało kulturalny odszczypywać się dziennikarzom wolnej
              prasy. Czyż liga republikańska nie walczyła może o wolne media? Czy
              pis i liga nie podlegają krytyce? To czym różnią się od PZPR? Tak
              niestety takie zachowanie to bruk i prosze pamiętać, że rzeczywiście
              pan Łepecki jest wynagradzany z naszych podatków. A jaki ma on
              szacunek za swój kombatancki życiorys to okazało się startując w
              wyborach samorządowych kilka lat temu kiedy uzyskał 17 głosów.
              • w.piotr.radom Re: ...troche szacunku do łepeckiego.... 07.08.07, 22:47
                to nie zachowanie łepeckiego jest brukiem,to pana pojmowanie problemu jest
                nieadekwatne do sytuacji ,wręcz nazwał bym go brukowym,nie zastanowił się pan
                czy aby artur ł.nie dostał tej posady za osobiste walory i wiedze,a przypuszczam
                że tak było poniewaz znam go i doceniam jego umiejętności i
                profesjonalizm,natomiast ocenianie człowieka z takim cynizmem nie znając go,i
                oczerniac o nepotyzm....nie mieści się w granicach rzeczowej dyskusji,a tylko w
                ramach bezczelnego ataku na wspaniałego człowieka ......
                • Gość: mułła Re: ...troche szacunku do łepeckiego.... IP: *.internet.radom.pl 07.08.07, 22:51
                  a ty co jego partner czy co?
                  • w.piotr.radom pamięc obowiązująca na forum jest porażająca..... 12.08.07, 22:24
                    .... widze że atak oszołomstwa trwa.....a może zajmiecie sie spółkami miejskimi
                    ,tam wielu ludzi zwiazanych z poprzednią władza i ich pociotkami ma posadki,są
                    tam także byli radni,czas najwyższy chyba zacząć przypominać te nazwiska....
        • Gość: temida Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 15:01
          Przejrzałeś na oczy ... "jak niedawny wyborca PiS-u wyrażam sprzeciw
          przeciw takim praktykom". Nie trzeba było posłuchać, tego, co
          pisałem przed wyborami ? Nie lubię mówić "a nie mówiłem", ale tym
          razem tak właśnie powiem: A NIE MÓWIŁEM ? Wówczas byłem
          nazywany "czerwonym ścierwem lub komuchem". Przez Ciebie również. I
          kto miał rację ?
      • Gość: wuefista Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 17:11
        Co do obsadzania stanowisk to dziwnym trafem dyrektorami szkół
        zostali koledzy pewnego radnego z WS (sympatyka pis). Może jest to
        materiał na kolejny artykuł.
    • Gość: pijar Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 14:29
      Urząd się rozrasta. W wyniku ostatniej reorganizacji przeprowadzonej
      w magistracie przez pisowską ekipę powstał m.in. zupełnie nowy twór -
      Kancelaria Prezydenta. Kieruje nią Artur Standowicz, wcześniej
      asystent wojewody mazowieckiego, prywatnie szwagier zastępcy
      prezydenta Radomia Igora Marszałkiewicza. Może trudno w to uwierzyć,
      ale w kancelarii pracuje aż 20 osób. Jest tu np. stanowisko
      koordynatora do spraw organizacji przedsięwzięć kulturalnych i
      protokołu dyplomatycznego.

      Według Standowicza większość osób to jednak starzy pracownicy
      urzędu. - Nowy jestem tylko ja, pani rzecznik oraz główny
      specjalista do spraw informatyki i administrowania stroną
      internetową - informuje dyrektor kancelarii. Ten ostatni pracownik
      zajmuje się sprawami związanymi z przetargiem na nową stronę
      internetową,

      Tyle Gazeta. Czy tym nie powinien się zająć prokurator?
      • Gość: fido Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 82.139.36.* 07.08.07, 14:36
        Miało być tak pięknie a Marszałkiewicz wszystko zepsuł.Co on tam w
        ogóle robi oprócz smrodu i szerzenia nepotyzmu i niekompetencji.
      • rotearmee Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 18.04.08, 15:50
        Zagadka ilu krewnych i znajomych pisołki wstawiły na stołki?
    • l.i.l.a.b.a.j Re: 07.08.07, 14:33
      Ciekawe z jakim śpiewem na ustach co rano golą się wymienieni w artykule
      panowie? Może tym: "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina..."
    • Gość: Pablo Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:34
      A czego Wy się po nich spodziewaliście. I nie pociesza mnie to, że
      za 3 lata odejdą. To 3 lata stracone dla miasta. Najgorsze, że nie
      widzę cały czas kandydatów na dobrych gospodarzy tego miasta. Są
      wyjątki oczywiście, ale myśle że to nie wystarczy.
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 14:59
        W Radomiu jest maskarycznie duzo osób powiem szczerze ze z 30
        tys.które na pewno lepiej duzo lepiej by pełniło funckje
        wiceprezydenta Radomia lepiej od Pana Prezydenta Marszałkiewicza i
        Pani Prezydent Kwiecień.W moim liceum , które kończyło 353
        maturzystów KAŻDY by był lepszym wiceprezydentem od tej wymienionej
        wyżej dwójki!!!!
        A gdzie jest teraz symaptyk pis obronca PiS.Ciekawe jak by
        wytłumaczył te 703 osoby w UM w Radomiu.Tak jak licyzł w Radomiu
        jeden urzednik na 320 osób - powiem krótko PARODIA....
        W Radomiu do władzy muszą dojsc młodzi ambitni Radomianie dla
        których był jest i bedzie sie liczyl tylko Radom i nic wiecej.Sa
        ambitni mlodzi nawet w PiS!!!!Tylko ze oni maja tam tyle do gadania
        ile Radom podczas kieleckiej okupacji w latach 1945-1975.Podobnie
        jest w PO mlodych tam sie nie slucha idolem tam jest pani posel z
        Szydlowca.Na lewicy w SLD brakuje liderów ciezko liderem nazwać
        posla Wikinskiego z Sochaczewa co zawsze dbał o siebie i moze
        rodzinny sochaczew...Samoobrona i LPR odpadaja oni nigdy do RM w
        Radomiu nie wejdą.W Radomianach Razem nie ma młodzieżówki tak jak
        nie ma ludzi z Radomian Razem.No chyba ze młodzieżówka RR jest
        najmlodszy radny Kaziemierz Woźniak po 40-stce.Po za tym wielu
        mlodcyh dziala w ambitnych stowarzyszeniach dac im tylko szanse a
        juz bedzie lepiej.
        To nieprawda ze PiS i Kosztwoniak nie maja sukcesów.Maja ale to nie
        to sie spodziewalismy MY Radomianie.

        MlodyRadomianin
    • Gość: z gazety Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 17:42
      Komentarz - Obiecali? To spełniają
      Ireneusz Domański2007-08-06, ostatnia aktualizacja 2007-08-06 19:06

      ZOBACZ TAKŻE
      Urzędowa posada dla kolegów i krewnych (06-08-07, 23:00)
      Właściwie to czemu się tu dziwić? PiS obiecywał więcej miejsc pracy?
      Obiecywał. To jest ich więcej. Na razie w magistracie, ale przecież
      PiS jeszcze wszystkiego nie odzyskał. Obiecywał politykę
      prorodzinną? Obiecywał, więc o rodziny dba. Na razie o swoje ale
      przecież o naszych rodzinach też z pewnością nie zapomni.

      Gdyby tak wszystkie partie spełniały przedwyborcze obietnice,
      żylibyśmy już nie w IV a co najmniej... w VII RP!


      Źródło: Gazeta Wyborcza Radom
    • Gość: befanas1 Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 82.139.39.* 07.08.07, 17:42
      popieram Radom nigdy nie miał gospodarza wszyscy to "obcokrajowcy"
      Panie Kosztowniak co pan wyczynia - czy to jest własnie realizacja pana hasła
      wyborczego????????/Dba pan chyba o swoich a nie o radomian.
      UM najlepiej gdyby go zlikwidowac a przynajmniej zredukować do minimum
      Siedzą tam sami " doskonali " urzednicy ...ciekawe jak długo przetrwają .Oby
      jak najkrócej.
      • kop_radom Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 18:03
        Komitet Odwołania Prezydenta spowoduje po wygranych wyborach
        samorządowych,że Urząd Miejski będzie zatrudniał maksimum 300
        urzędników.Wszyscy będą przeegzaminowani,zostaną najlepsi.Bez
        względu na to,kto ich przyjmował prawica,centrum czy
        lewica.Pracowici i profesjonalni dostaną podwyżki,a i tak będą
        wielkie oszczędności.Ruszymy też święte krowy w spółkach miejskich i
        pokażemy prawdziwe oblicze tych firm.Skończą się w nich długoletnie
        układy.
    • Gość: hetman71 liga republikanska "gazecie" w gardle stoi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:12
      ....
    • Gość: SK Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: 195.205.221.* 07.08.07, 18:13
      Nic się nie zmieni i dalej Radom będzie czarną dziurą . Większość w radzie
      miasta nic nie da , kiedy toczy się wewnętrzne wojenki i kręci lody na boku!
      Stanowisko Prezesa spółki komunalnej , w zamian za "wielkie oddanie" w stosunku
      do radnego jest osobliwą formą polityki personalnej :)))
      • Gość: marek Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.alsfinmeccanica.it 07.08.07, 18:19
        Bo Liga to zadymiarze to tak jakby szalikowców przyjął do pracy w
        Urzędzie.
        • Gość: piotr w. kolego spokojnie.......mijasz się z prawdą..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:49
          ...poczytaj i dowiedz sie na temat "ligi republikanskiej"a dopiero potem
          wygłaszaj sądy,ponieważ na razie mijasz sie z prawda ,więc
          podpowiem...powinienes poznac historie wystawy "żołnierze wyklęci",radomskiego
          pomnika organizacji "wolność i niezawisłość"który powstał w wyniku działan i
          pracy między innymi działaczy ligi republikanskiej i wiele innych działan......
    • Gość: Kosztel na P;-) Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 07.08.07, 19:42
      "Specjaliści" do UM nadciągają głównie z poprzenich miejsc pracy Panów Andrzeja
      K i Igora M tj. Powiatowego Urzędu Pracy i firmy TONAGRO. W myśl zasady:
      bierny, mierny, ale wierny. Szkoda pisac, bo z pewnością w/w Panowie czytają to
      forum i śmiają się do rozpuku.
    • Gość: Piotrek Łachudry z Pis - spuszczają Radom IP: *.chello.pl 07.08.07, 20:10
      Spuszczją Radom,niema lotniska niema stadionu niema A12 , niema nic
      zwykli oszusci i nieudacznicy na czele z pseudo Radomianiniem Suskim
      który tak naprawde nic o Radomiu niewie i tylko mu to miasto
      przeszkadza w karierze w centrali, ale wiem że dobrze sie czuje w
      Kielcach u Gosiewskiego!!!!!!!!
    • Gość: hahha Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 20:14
      Niech tych wszystkich złodzieji Piekło pochłonie, a miało byc Tak
      Dobrze, nigdy już nie zagłosuję na żadną partię, niech sie kolesie
      sami wybierają
      • Gość: Reginka SM Ustronie przykładem pisowskiego nepotyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 20:25
        Klasycznym wręcz klinicznym przykładem praktyk tych ludzi jest sytuacja w
        Spółdzielni Ustronie która po przewrocie dokonanym przez pseudodziałaczy z
        fikcyjnego stowarzyszenia zamieniona została w rodzinno towarzyską firmę która
        zapewnia niezłe pieniądze rzeszy radomskich cwaniaków i ich rodzinom .Trochę
        przegięli wybierając psychicznego na prezesa ale szybko się ocknęli i usunęli go
        no i teraz spokojnie w zaciszu gabinetów kręcą swoje interesiki .
    • Gość: Piotrek Suski częstym gosciem Gosiewskiego IP: *.chello.pl 07.08.07, 20:17
      Jest on częstym gościem u Gosiewskiego w Kielcach w sprawie swojej
      kariery partyjnej, no i wiadomo czego niema lotniska,ty heeee
      łłłłłłłosiu.
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Suski częstym gosciem Gosiewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 20:20
        Dlatego jak najszybciej muszą być wybory aby odsunąć od władzy
        takich ludzi jak Gosiewski on Radomiu bardziej do 2 lat szkodzi niz
        cale wagony spadochroniarzy w Radomiu od 1989r.Oddac wladze PO i
        Postkomunie , ktora i tak sie pokloci i potem znowu niech wraca
        prawica tylko bez Gosiewskiego i Suskiego!!!!

        MlodyRadomianin
    • l.i.l.a.b.a.j Re: 07.08.07, 20:23
      To już jest choroba społeczna - lęk prezydentów, prezesów,
      kierowników przed zatrudnianiem wokół siebie elokwentnych,
      wykształconych, mądrzejszych profesjonalistów. Ci pierwsi nie chcą
      czuć się źle, więc zatrudniają członków rodziny czy znajomych,
      ewentualnie mniej wykształconych lub wygadanych bo wiedzą, że
      oni "nie podskoczą", nie zbuntują się w razie czego i będą zawsze
      siedzieć cicho.
      Czy prezydent Radomia też jest chory?
    • sympatyk.pis Urzędowa posada dla kolegów i krewnych 07.08.07, 20:25

      Na "rzetelność" Gazety Wybiórczej podam przykład:
      "Pod kancelarię podlega także zespół informacji prasowej i publicznej (m.in.
      monitoruje media), zespół rzecznika prasowego, pracownicy sekretariatu.
      Koordynatorką pracy sekretariatów jest była zastępczyni dyrektora biura senatora
      Stanisław Karczewskiego i posła Marka Suskiego (w magistracie zatrudniona od 11
      grudnia 2007 r.)"
      A więc wg. tego "rzetelnego" medium osoba ta zatrudniona DOPIERO będzie i to od
      grudnia 2007, ale już o niej piszą. Na wszelki wypadek. Innych przypadków szkoda
      komentować bo wg. tego medium zatrudniono raptem... 4 osoby w tym 3 fachowców za
      jakich uchodzą panowie Standowicz, Łepecki i Filiks. Szkoda tego nawet zestawiać
      z działalnością Radomian Razem czy, nie daj Boże, z SLD!!!
      ________________________________________________________________________________

      RADOM - CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE!!!

      PRZYWRÓĆMY WARTOŚĆ TRZEM SŁOWOM PRAWDZIWEGO POLAKA: BÓG, HONOR i OJCZYZNA!!!
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:03
        Coś slaby komentarz sympatyku pis.Nie tak mialo byc.Radomski Urzad
        Miejski to urzad ,, rekordów " oto przykłąd :
        1.)Radom 227 tys. mieszkańców 703 urzedasów , jeden na 320
        radomian!!!!Rekord Polski pewnie jest.
        2.)Z tej kadry 703 osób. ile jest z Radomia?Obawiam sie ze z 200
        osob to max...
        3.)wyksztalcenie urzedników ile ma ,, wyzsze" tytuł dr , dr Hab.
        Prof. nadz , Prof. zw.
        4.)Znajomosc jezyków obcych urzedników mizerna...
        5.)Stosunek do Radomian.Obsluga na niskim poziomie czasem dochodze
        do wniosku ze lepsza obsluga byla w sklepie miesnym czy w barze
        mlecznym na poczatku lat 90-tych...

        MlodyRadomianin
    • Gość: urzednik/analityk Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:45
      "w kazdej bajce jest troche prawdy" tak jak w waszych wypowiedziach sa one
      rozne,, mialo byc panstwem tanim a jest jednym z najdrozszych /kadencji/ ,, to
      nie jest prywatne ranczo p. suskiego i jemu podobnym,, jesli jest czestym
      gosciem w kielcach to niech sie tam przeprowadzi a RADOM pozostawi RADOMIANOM,,
      my sobie jakos poradzimy,, jest bardzo wielu mlodych i zdolnych ale "stara
      sitwa" czy z lewa czy z prawa niech nas dopusci do glosu,, a nie trzymac sie
      stolkow az do usranej smierci,, to fakt ze miasto nie mialo z prawdziwego
      zdarzenia gospodarza, ktoremu zalezaloby na rozwoju miasta i rejonu, obecny tez
      wiele nie zrobi bez decyzji suskiego i od gornego pisowca,, zapewne wielu
      wyborcow zaluje teraz swojej decyzji wyborczej,, uwazam ze zbyt duzo jest w tym
      wszystkim wojenki o wladze, o stolki,, ,, to miasto jest nasze "" przestancie
      wypominac sobie kto kim byl i jest a zrobcie cos dla nas i naszego miasta ,, ta
      wojenka koalicyjna na gorze odbija sie rowniez na dolach wielka czkawka i juz
      zygam inf. o tej koalicji czy jest czy nie jest ,, dla wszystkich liczy sie
      tylko KASA i czy jest to zdrowe??? wszyscy tam na GORZE wywodzacy sie z Radomia
      powinni zrobic wszystko by miasto nasze przestalo byc ""miastem z wyrokiem""
      przyciagnijcie inwestorow ktorzy dadza prace i godziwa zaplate ,, a co do
      zatrudnienia w urzedzie
      • Gość: mała Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.internet.radom.pl 01.10.07, 16:22
        tak dla przypomnienia.przed wyborami!
    • w.piotr.radom kolejny bardzo marny atak gazety" na PIS i LR..... 07.08.07, 23:04
      ...pozostawie bez komentarza,ponieważ marnych tekstów puszczanych w sezonie
      ogórkowym się nie komentuje,natomiast wspomne tylko o p.standowiczu i łepeckim
      których znam i cenie za ich wiedze i profesjonalizm..................
    • Gość: Grzegorz R. Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 23:59

      Prosze spojrzeć na Szpital na Józefowie. Działał tam przez wiele lat układ
      PSL- SLD. Pani dyrektor/ksywka mleczarka/ rządziła z nadania PSL , a obecnie
      pełni role radnej Sejmiku Mazowieckiego. Dlatego , że musiałaby odejśc z
      ciepłego stołeczka , zamieniła sie miejscami ze swoją szwagierką , która obecnie
      jest po. dyrektora, a pani dyrektor pełni jej rolę, tj głównej księgowej .
      Prawda, że fajnie to wykombinowały. Przecież zostało w rodzinie. Czemu wszystkim
      tak tyłki poprzysrastały do stołków. A MIAŁO BYC INACZEJ. A żeby było
      śmieszniej ja tym naszym i nie tylko radomskim politykom wierzyłe, ale to było
      dawno temu , na początku lat 90-ych.
      • Gość: Żondza pieniondza Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 08.08.07, 00:03
        Na dodatek żondzi Skaryszew lub Jedlińsk, czasem Jedlnia Letnisko.
    • Gość: hahaha Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.tkdami.net 08.08.07, 00:30
      Składałem podanie o pracę w U.M. 3 razy nawet się ani razu nie zakwalikowałem
      lecz pewnie to prawda o tych układach i znajomościach(szerokie plecy) i teraz
      już wiem że w U.M. w Radomiu liczą się koneksje. Wstępuję do partii w PIS-du. A
      swoją drogą mając wykształcenie wyższe lecz nie administracyjne nie mam co
      szukać posady u boku ........ Czy cały urząd to ludzie po administracji???
    • Gość: Lotto_1 Re: Urzędowa posada dla kolegów i krewnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 07:41
      Ciekawe na ilu posadach oprócz rady nadzorczej w Elektrowni
      Kozienice jest Pan Ryszard Fałek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja