sono_andrzej
07.08.07, 11:12
Takie paradoksy to mogą być chyba tylko w Radomiu. Nie dziwi mnie,
że z Radomia zaczynają się smiać ludzie w całej Polsce, skoro u nas
dochodzi do takich sytuacji.
Radom ma wreszcie dodatni przyrost naturalny. Rodzi sie coraz więcej
dzieci. Wyż demograficzny z lat 1980-1984 wkroczył w etap
reprodukcji populacji.
Natomiast władze miasta zaczynają stosować całkowicie odmienną
politykę prorodzinną. Zamiast budować nowe przedszkola, dzieciaki
wypycha się do szkół.
Zamiast budować żłobki, te się likwiduje. Przykład to Michałów i
bardzo dobry żłobek przy Królowej Jadwigi. Od niedawna działa już
tam gospoda o nazwie Jaskółeczka.
Krew mnie zalewa jak to widzę. Jeżeli władze miasta dalej będą
rzucac młodym ludziom pod nogi kłody, to niech nie dziwią się, że
ludzie ci będą uciekać z Radomia.
Radom nie stwarza żadnego przyjaznego klimatu dla młodych małżeństw.
Sam znam osobiście małżeństwo, gdzie on i ona pracują w Warszawie.
Dzieckiem zajmuje się babcia. Co będzie gdy babci zabraknie???
Prawdopodobnie przymusowy wyjazd do stolicy.
Skoro w Warszawie pracuje ponad 10 tys. Radomian to trzeba w Radomiu
tworzyć przedszkola, żłobki które będą czynne do 18 czy nawet do 20,
tak by rodzice mogli odebrać dziecko po pracy.