kaja361
13.08.07, 08:02
W sobotę na swoje nieszczęście wybraliśmy się do klubu "Rodeo" ze
znajomymi. Wybraliśmy sportowe stroje, bo przecież do nie
pięciogwiazdkowa restauracja, tylko klub, a my wybraliśmy się na
dyskotekę. Przy drzwiach stał facet w zakurzonych mokasynkach, który
na oznajmił, że nie wejdziemy, bo nasi towarzysze mieli sportowe
buty. Facet nie umiał nam wyjaśnić dlaczego nie wolno, nie wolno i
kropka. Rozumiem, gdyby tam było full ludzi i przy drzwiach stał
selekcjoner, ale buty ? Większej głupoty nie moge sobie wyobrazić.
Owszem są restauracje, w ktorych wymagają eleganckiego stroju i
krawata, ale to chyba nie dotyczy podrzędnej knajpy na peryferjach
miasta. Nie polecam, ja tam już więcej się nie wybiorę.