omuerta
13.08.07, 20:19
Jeżdżę do pracy autobusem linii 25. Dzisiaj tj. 13-08-2007 roku o godz. 6.17
znowu zdarzyło mi sie wsiąść do parcha a nie autobusu. Zardzewiałe poręcze
brudziły każdego kto sie ich dotknął. Ręce i ubranie po otarciu się o poręcz
były brązowe. Odchodząca farba zostawała na skórze i na ubraniu - prawdziwy
syf i malaria.
Co za geniusz puszcza taki autobus w miasto!!!!!!!