Dodaj do ulubionych

BROŃ Radom - Mszczonowianka Niedziela g.12:00

IP: *.201.udn.pl 11.10.07, 20:55
NIEDZIELA GODZINA 12

NAJWAŻNIEJSZY MECZ RUNDY JESIENNEJ

MSZCZONOWIANKA - BROŃ
Zgotujmy „piekło” na Plantach
Takiego meczu jak w niedzielę, może już na radomskich Plantach
jesienią nie być. Na boisko wybiegną dwie najsilniejsze jedenastki w
V lidze mazowieckiej, Broń Radom i Mszczonowianka Mszczonów. Nikogo
nie trzeba uświadamiać jak ważny jest to mecz dla nas wszystkich,
nie tylko dla piłkarzy, ale i zarządu klubu, a przede wszystkim
kibiców. W niedzielę z pewnością na trybunach stadionu, zasiądzie
liczna rzesza kibiców.

Piłkarze ostatnio dostarczają nam mnóstwo radości. W niedzielę każdy
powinien zastanowić się co może zrobić dla naszych piłkarzy, aby
odwzajemnić się im za ich wspaniałą grę. Okazuje się, że każdy może
pomóc. Głośnym, ciągłym dopingiem, na którym piłkarzom zależy.
Niech „Broniarze” poczują, że grają u siebie, niech rywalom zadrżą
nogi od ogłuszającego dopingu. Zgotujmy dziś piłkarzom
Mszczonowianki piekło na radomskich Plantach. Ten mecz możemy wygrać
wszyscy.


Pocieszające jest, że w treningach Broni uczestniczą wszyscy
zawodnicy. Nikt nie jest kontuzjowany, nikt nie będzie też pauzował
za kartki. Trener Artur Kupiec ma spory komfort. Mecz będzie
sędziował Andrzej Barmosz trzecioligowy sędzia. Dziwne jest jednak
to, że jest to arbiter z Warszawy i do Mszczonowa ma zaledwie
kilkadziesiąt kilometrów.
Piłkarze liczą na kibiców
Artur Kupiec, trener Broni: - Z każdym meczem frekwencja na
trybunach jest większa. Wierzę, że jeśli tylko pogoda dopisze, w
niedzielę na mecz z najpoważniejszym rywalem do awansu, przyjdzie
rekordowa liczba widzów. Bardzo liczymy, że kibice głośno i
kulturalnie zachęcą nas do jeszcze lepszej gry, a rywalom przy
głośnym ciężko będzie skonstruować choćby jedną groźną akcję.

Robert Rogala, kapitan zespołu: - Od meczu z Mszczonowianką zależy
bardzo wiele. Liczymy na kibiców, którzy mogą być naszym 12
zawodnikiem. Gorący doping dla Broni na pewno utrudni rywalom grę.
My piłkarze zrobimy wszystko, aby nie zawieść kibiców, ale liczymy
też że kibice również nas nie zawiodą.

Wojciech Kędzierski, bramkarz Broni: - Mam nadzieje ze w niedzielne
południe na stadionie przy Narutowicza padnie rekord frekwencji i
kibice szczególnie ci najwierniejsi zadbają o to, żeby oprawa tego
meczu utkwiła wszystkim w pamięci na długo, wspomogą nas gorącym i
ciągłym dopingiem. Chcielibyśmy żeby stworzyli kocioł jakiego dawno
na Plantach nie było ,co wpłynie na nas pozytywnie i zapewne pomoże
wygrać ten mecz., Zaś piłkarzom z Mszczonowa pozwoli to na szybsze
dojście do stanu trzęsących się nóg.

Krzysztof Banaszkiewicz, pomocnik Broni: - Pamiętam baraże o trzecią
ligę, gdy Broń grała z Legionovią Legionowo. Wtedy doping był
niesamowity i marzy mi się jeszcze taka atmosfera na tym stadionie.
Wówczas kibice mocno pomogli Broni w zwycięstwie. Szkoda że wtedy
2:1 nie dawało awansu. W niedzielę z Mszczonowianką chciałbym
takiego dopingu i naszego zwycięstwa. Może być 2:1.

Niepokonana od 10 meczów

Pomijając ubiegłoroczny sezon (zaciekle broniliśmy się przed
spadkiem) przez ostatnie pięć lat Broń i Mszczonowianka niemal do
ostatniej kolejki rywalizowały ze sobą o awans do czwartej ligi.
Zwykle ta walka kończyła się tak, że żadna z tych drużyn nie zdołała
wywalczyć awansu. W tym roku sytuacja wygląda nieco podobnie. Broń i
Mszczonowianka należą do faworytów południowej grupy Mazowieckiej
Ligi Seniorów. Obie drużyny są niepokonane i obie chcą zwyciężyć
ligę, aby mieć możliwość gry w barażach o awans do nowej trzeciej
ligi. Mszczonowianka, nasz dzisiejszy rywal piłkarskie sukcesy
zaczął odnosić w 2002 roku, kiedy to drużyna zdołała wygrać
warszawską klasę okręgową. Jednak ambicją mszczonowskich działaczy
jest gra w co najmniej IV lidze mazowieckiej. Zespół poważnie
wzmocniono o czym świadczą tegoroczne wyniki. Mszczonowianka ma
tyle samo punktów co Broń. Oznacza to, że temu zespołowi również
zdarzały się wpadki w postaci wyjazdowych remisów z Pilicą w
Białobrzegach 1:1, a wcześniej z Amurem w Wildze 0:0. Ostatni mecz
Mszczonowianka przegrała w ostatniej kolejce minionego sezonu w
Zwoleniu, przez co na jej porażce skorzystał Wulkana Zakrzew i
awansował do IV ligi. Dotychczas nasz zespół rywalizował osiem razy
z Mszczonowianką. Bilans jest dla nas niekorzystny. Broń wygrała 2
razy, zremisowała 2 razy, zaś 4 razy był lepszą był zespół z
Mszczonowa. Bilans goli: 12:16.

Wyniki dotychczasowych meczów Broni Radom z Mszczonowianką:

Broń – Mszczonowianka
Sezon 2006/07 1:3 0:0



Sezon 2005/06 3:0 2:4


Sezon 2004/05 3:4 0:2


Sezon 2003/04 2:0 1:3

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka