Dodaj do ulubionych

Jak pieniądze z Radomia wędrują do Płocka

16.10.07, 23:39
BZK

"Marszałek zapowiedział też, że w czwartek spotka się z
przedstawicielami Polskich Linii Kolejowych w sprawie modernizacji
torów na linii Płock - Kutno. - Nie będziemy współfinansować tego
remontu, ale zachęcimy PLK do ubiegania się o pieniądze z
Regionalnego Programu Operacyjnego. Będzie im tym łatwiej, że w
gronie inwestycji strategicznych nie znalazły się lotniska w Radomiu
i Sochaczewie, więc jest większa pula pieniędzy do podziału -
podkreślał Adam Struzik. Dodał też, że będzie zachęcał PLK do
równoległego remontu trasy Sierpc - Nasielsk."

Zaczerpnieto z :
miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,4581418.html

--
www.wojewodztwo.radom.pl/
www.kochamradom.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: od nowaka Koalicja PO i PSL żondzi IP: *.tkdami.net 19.10.07, 00:20
      Umysłowa nędza Platformy
      Zacznijmy od przytoczenia oceny "Gazety Wyborczej" z 23 grudnia 2006
      r., a więc gazety tak szczerze nienawidzącej głównego rywala
      Platformy - Prawa i Sprawiedliwości. Tam właśnie ukazały się jakże
      szczere słowa jednego z najbardziej znanych publicystów "Wyborczej"
      Jarosława Kurskiego na temat nędzy umysłowej platformersów. Kurski
      pisał 23 grudnia 2006 r. w tekście pod jednoznacznym tytułem: "PO -
      szlachetne ubóstwo myśli i czynu" m.in.: "Platforma w
      najważniejszych sprawach nabiera wody w usta. Milczy gabinet cieni,
      który miał recenzować każde posunięcie rządzącej koalicji. Jedyne,
      co potrafi robić PO, to reagować świętym oburzeniem na bieżące
      skandale. (...) Jeśli o PO słychać, to tylko w kontekście jej
      własnych problemów. A to o samowoli Jana Rokity, który poparł
      Ryszarda Terleckiego, a to o zamordystycznych praktykach Donalda
      Tuska i jego dworu, a to o tym, czy będzie rozłam, czy nie.
      Tymczasem realne dylematy przechodzą niezauważone. (...) Kiedy
      poznamy jakiekolwiek stanowisko PO w sprawie polskiej polityki
      zagranicznej? (...) Mimikra, unikanie stanowiska w jakiejkolwiek
      sprawie i zerkanie na słupki sondaży - oto taktyka PO. Siedźmy cicho
      i czekajmy, aż PiS powinie się noga. A wtedy dopaść i za gardło. Jak
      macie być taką opozycją, to lepiej, żeby was w ogóle nie było".
      Wręcz druzgocące dla PO były stwierdzenia publicystki
      postkomunistycznej "Polityki" Janiny Paradowskiej, skądinąd z
      prawdziwym fanatyzmem nienawidzącej PiS i innych patriotycznych
      środowisk politycznych. Nawet ona zdobyła się jednak w "Polityce" z
      13 stycznia 2007 r. na wypowiedzenie jakże gorzkich słów o wizerunku
      PO, pisząc: "To partia nieustannego konfliktu i bałaganu,
      przeżywająca kryzys przywództwa, zagubiona, niemrawa, kierowana
      przez lidera, którym rządzi wyłącznie jego własna ambicja zostania
      prezydentem kraju. Dla tej ambicji gotowy jest porozumieć się przede
      wszystkim z lewicą, porzucając solidarnościowe korzenie i wielkie
      wizje prawicowych koalicji".
      Jakże wymowne były stwierdzenia dyrektora Instytutu Filozofii i
      Socjologii Polskiej Akademii Nauk prof. Henryka Domańskiego na
      łamach "Rzeczpospolitej" z 28 grudnia 2006 roku. Profesor Domański
      ostro skrytykował: "(...) uporczywe negowanie przez PO każdej
      inicjatywy rządowej, bez liczenia się z konsekwencjami dla stosunków
      społecznych i sfery publicznej. Opozycyjność w wydaniu liderów PO od
      początku ograniczała się do destruktywnej krytyki bez elementów
      twórczego wysiłku. Konstruktywna krytyka jest cnotą, ale bicie głową
      w mur naraża na śmieszność. Negatywnym aspektem destrukcyjnej
      opozycji jest erozja struktur państwowych".
      Z kolei prawicowy liberał Rafał A. Ziemkiewicz pisał na
      łamach "Rzeczpospolitej" z 8 grudnia 2006 r., że Platforma nie ma
      nic do przeciwstawienia projektowi IV Rzeczypospolitej, "jedynemu
      wyrazistemu projektowi w polskiej polityce".
      Nader krytycznie oceniali politykę Platformy i Tuska różni
      obiektywni naukowcy - socjologowie i politolodzy. Na przykład znany
      politolog Marek Migalski pisał na łamach "Rzeczpospolitej" z 9
      października 2007 r., iż grzechem nr 1 Platformy jest
      niekonsekwencja. Według M. Migalskiego: "Donald Tusk porusza się od
      ściany do ściany, miotany kolejnymi sondażami i podpowiedziami
      swoich kolegów. Zamiast jasno trzymać się obranej strategii, co rusz
      zaskakuje wyborców kolejnymi woltami, wypowiadając sprzeczne
      komunikaty".


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka