sympatyk_piw
23.10.07, 09:57
Suski - zakład przegrał, słowa nie dotrzymał
Polityk ociąga się z przekazaniem pieniędzy dla domu dziecka
Wstyd! Marek Suski (49 l.) zgrywa biedaka i miga się od spłaty honorowego
długu! A dzieci z domu dziecka czekają na obiecane pieniądze.
Poseł PiS założył się z Mirosławem Drzewieckim (51 l.) z PO o to, kto wygra
wybory. Stawką było 2007 złotych. Te pieniądze przegrany polityk obiecał
przekazać na wybrany przez nas Dom Dziecka im. Maryny Falskiej w Warszawie.
- Teraz nie mam takiej sumy. Pieniądze mogę oddać po wypłacie, czyli 26
października - oświadczył nam Suski.
Nieładnie! Czyżby polityk PiS zakładając się był tak pewny swego, że nie
przygotował gotówki? Wierzyć się nie chce, że od ręki nie może wypłacić
przegranej!
Suski co miesiąc zgarnia około 10 tys. złotych za pełnienie poselskich
obowiązków. Jak to możliwe, żeby nie miał żadnych oszczędności? A może po
prostu nie otrząsnął się jeszcze z wyborczej klęski i łudzi się, że ponura
rzeczywistość to tylko koszmarny sen, z którego wkrótce się obudzi?
Zachowaniem Suskiego zniesmaczony jest Mirosław Drzewiecki, wielki wygrany.
- Robi z siebie ofiarę! Powinien zapłacić, bo to zobowiązanie honorowe - mówi
o Suskim.
"Super Express" przypilnuje, aby pieniądze dotarły na konto domu dziecka.
Obiecujemy, że nie odpuścimy posłowi Suskiemu. Kodeks ludzi honorowych każe
długi regulować w ciągu 24 godzin.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=1586&news_id=170205&scroll_article_id=170205&layout=1&page=text&list_position=1
Czy to też spisek medialny sympatyku pis? Taka jest prawda o ludziach z pisu
niestety.