!?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycielach<-!?

31.10.07, 15:26
Zakochałam się w sorze od WOKu.
Miły, sympatyczny, 30paro letni, ŻONATY mężczyzna.
W gimnazjum podkochiwałam się w panu od WFu.
Z doświadczenia koleżanek wiem, że nie tylko ja mam ten problem.
Przestać o nim myśleć - nie mogę.
Uczyć się nie mogę - nic nie mogę, tylko on i on :(
Cały czas sobie wyobrażam nie wiadomo co, żyję nadzieją. ku**a :(
Dlaczego nas tak pociągają? Ich fury? Kasa? Siwiejąca czupryna?
Nie mam pojęcia.
Może wy odpowiecie mi na to pytanie?
    • tomus2221 Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie 31.10.07, 15:43
      Nie to forum na takie tematy:)Tu zaraz Cię wszyscy
      skrytykują.Poszukaj bardziej kobiecych for:)
      • l.i.l.a.b.a.j Re: 31.10.07, 20:29
        Dlaczego od razu wszyscy mieliby ją krytykować? Skąd ta pewność? :)

        Do zakochanej:
        To normalne, że młode dzięwczęta - nastolatki przeżywają zauroczenie
        znacznie starszymi od siebie mężczyznami, którzy imponują pannicom
        nie tylko dorosłym podejściem do wielu zagadnienień, doświadczeniem,
        ale też po prostu dojrzałą fizjonomią, podczas gdy równieśnicy jawią
        się jej jako mniej wartościowi i "żółtodziobowaci".
        Gdzieś obiło mi się o uszy stwierdzenie, że jeśli młode dziewczyny
        zakochują się pierwszą miłością w znacznie starszych od siebie,
        często żonatych mężczyznach znaczy to, że w rodzinach tych
        dziewcząt coś jest nie tak - że być może dziewczyna szuka idealnego
        ojca w ramionach starszego od siebie mężczyzny.
    • Gość: siksa Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 17:35
      mloda i glupia jeszcze jestes...
    • Gość: zonk Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.tkdami.net 31.10.07, 19:05
      naprawde jestes taka kretynka ze w czlowieku pociaga cie tylko fura
      i kasa? czy to tylko zalosna prowokacja?
      • Gość: Kiri Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 19:11
        Zatem udowodniono juz, ze w mezczyznach pociaga nas "wladza"
        oczywiscie szeroko rozumiana. Nauczyciele dla uczennic, wykladowcy
        dla studentek a szefowie dla pracownic sa bardzo atrakcyjni i sa
        obiektem ich westchnien. Warto sobie to przetlumaczyc tak
        racjonalnie by nabrac dystansu do tego wlasnie problemu.
        Zupelnie naturalne jest to w Twoim wieku, poniewaz ta dobrze znana
        burza hormonow szaleje i tym bardziej latwo gdzies ulokowac uczucia
        i czesto w niewlasciwym miejscu.
        Sugeruje przemyslec moje slowa ;] pozdrawiam ;]
        • l.i.l.a.b.a.j Re: 31.10.07, 21:30
          Myślę, że jeśli chodzi o kobiety to tym, co je najbardziej przyciąga
          do tych, a nie innych mężczyzn niekoniecznie musi być władza. Raczej
          będzie to tzw. sexy umysł mężczyzny czyli to, co i jak on mówi,
          przekazuje, jego tok i ton myślenia i mówienia.
          Dla facetów kobieta musi mieć sexy ciało, żeby się nią
          zainteresowali, kobiety natomiast na początku pociąga seksowny
          umysł, co oczywiście poprzez władzę może, ale nie musi
          się "materializować".
        • Gość: madzia Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 20:27
          ????????????????????
    • l.i.l.a.b.a.j PS. 31.10.07, 21:07
      Z tego co pamiętam, ja się nigdy nie podkochiwałam w żadnym
      nauczycielu (nauczycielce żadnej też - gdyby ktoś chciał być
      zgryźliwie złośliwy :)).
      Prędzej oceniałam każdego z nauczycieli czy aby na pewno jest
      inteligentny i sprawiedliwy, choć zdarzały się mnie i
      moim "psiapsiółkom" niewybredne żarciki (oczywiście cichaczem) na
      temat niektórych wypowiedzi "sorów".
      Z ciężko ukrywanym rozbawieniem słuchałyśmy pana od techniki w
      szkole podstawowej i jego osobistych opowieści o tym, jak "rżnął on
      kiedyś małą..." piłą, ale zapominał o tym wspomnieć..., z otwartymi
      dziobami byłyśmy wpatrzone w pana od WFu, który jak nikt inny
      wrzeszczał na naszych niesfornych kolegów, zaś najlepszy "ubaw"
      miałyśmy na lekcjach religii... Wystarczyło rzucone cichaczem hasło,
      że teraz ksiądz mówi o... i polewka była nieziemska...
    • Gość: do blachary Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.tkdami.net 31.10.07, 23:04
      Dlaczego nas tak pociągają? Ich fury? Kasa?

      Dziecko, nauczyciele mają najgorsze fury a o pensji nie wspomnę.
      Zakochaj się w lekarzu albo prawniku jak lecisz na kasę blacharo.
      • Gość: sting Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 00:44
        Kiedyś (zamierzchłe lata 70-e) młody nauczyciel angielskiego przychodził na
        lekcje z gitarą i zamiast kazać wkuwać słówka, dyskutował z młodzieżą. Ta metoda
        przyniosła mu klęskę pedagogiczną i ogólnoświatowa sławę (oraz pieniądze).
        Posłuchajmy:

        Young teacher the subject
        Of schoolgirl fantasy
        She wants him so badly
        Knows what she wants to be
        Inside her there’s longing
        This girl’s an open page
        Book marking ’ she’s so close now
        This girl is half his age

        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me
        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me

        Her friends are so jealous
        You know how bad girls get
        Sometimes it’s not so easy
        To be the teacher’s pet
        Temptation’ frustration
        So bad it makes him cry
        Wet bus stop’ she’s waiting
        His car is warm and dry

        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me
        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me

        "oose talk in the classroom
        To hurt they try and try
        Strong words in the staff room
        The accusations fly
        It’s no use’ he sees her
        He starts to shake and cough
        Just like the old man in
        That book by Nabakov

        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me
        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me
        Don’t stand’ don’t stand so
        Don’t stand so close to me
        • Gość: sting Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 00:45
          No i rozstał się z żona...
          • Gość: minio Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 15:13
            Nigdy nie zapomnę mojej geograficy, stała na demną na długich
            jędrnych, szczupłych nogach - wymachiwała tuż przed moim nosem
            wskaźnikiem pokazując wszlekie pagórki i podwzgórza na mapie.
            Nikt nie zabierze mi wspomnień. Zostawałem po lekcji by odnieśc jej
            torbę do pokoju. Szedłem za nią jak cień - zakochałem się. Byłą
            światełkiem w moim życiu. Do czasu. Kiedyś na lekcji wszedłem do
            pokoju po klucz do sali a ona mindoliła się z fagasem od chemii -
            nie zapomnę tego widoku. Ale może to i dobrze. Nogi które mnie
            fascynowały, latem, gdy chodziła bez rajstopek okazały się
            żylaste... tfu.
            • Gość: piotrek Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.07, 15:47
              hm............mnie też taka jedna blondynka w zeszłym roku uczyła gegry. Nic z
              geografii teraz nie wiem, bo na lekcjach skupić się nie mogłem.
              • Gość: anatomik Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 17:01
                Dopiero kiedy moja psorka wLozyła mi ręke do roz...ka,poznałem co to
                jest za sila tkwiąca w ciele kobiet tych co umieją i chcą się
                kochać.
                To była pani-dama, która pokazała mi co to jest org.zm kobiecy i że
                nie należy sie wstydzic tego że jest komuś " DOBRZE'.
                To były piękne dni.Kochałęm i kocham te wspomnienia.
                Niestety była jej rodzina ,dziatwa i mąż.
              • Gość: michał Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 19:48
                Kurde czy wszystkie od geografii to blondynki!!!!!!!!!!Mnie uczyła też taka
                jedna. Uwielbiałem rozrabiać na lekcjach, bo potem zawsze musiała ze mną gadać (
                tzn. pouczała mnie niby), a przy tym zawsze robiła taki słodki uśmiech,że sam
                nie wiedziałem czy się gniewa czy nie.Potem chyba zajarzyła, że robię to celowo
                i udawała że nie widzi!!!!Więc stałem się przykładnym uczniem- całą lekcję nie
                spuszczałem z niej oczu -działało!!!!(krępowało ją to).Hm....szkoda,że jej tam
                kiedyś nie......szkoda...
    • Gość: ?????? Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 20:58
      ?????????
      • Gość: natalia_południe Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:26
        nic już nie rozumiem.
        :(
        • Gość: Palineczka* Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 21:05
          Niegdyś był już podobny temat :)

          Podkochiwać się, się nie podkochiwałam...
          ani nie podkochuję, niemniej jednak w podstawówce
          podobał mi się pan od historii, :)
          Co mnie ‘pociągało’? Hm...
          Chyba nic, po prostu miał nad podziw owłosione ręce ;)
          Taaak owłosione, że gdy był w koszulce to zawsze pytaliśmy,
          czy mu nie za gorąco, mówiliśmy na niego wówczas „człowiek małpa”
          heh ;)
          W każdym razie bardzo miło wspominam...

          A wracając:
          Pocieszę Cię - „historia zna takie przypadki”,
          o ile moje słowa można nazwać pocieszeniem,
          o tyle wydaję mi się, że sama świadomość,
          że jest grono innych kobitek w podobnej sytuacji
          niejako podniesie Cię na duchu :]

          „Co pociąga?” Hm...
          Wydaje mi się, że to chyba zależy od osoby ‘zakochanej’:)
          Jednej może podobać się w nauczycielu samo podejście do uczniów,
          innej wygląd zewnętrzny, a jeszcze innej np. owłosione ręce heh:)
          Natomiast jeśli chodzi o ‘furę’, czy ‘kasę’ to chyba zwykły
          materializm,
          a miłość, czy zauroczenie... chyba nie idą z nim w parze hm...?

          tomus2221 napisał:
          >Nie to forum na takie tematy:)Tu zaraz Cię wszyscy
          >skrytykują.Poszukaj bardziej kobiecych for:)

          Tomus2221, dlaczego nie to forum?
          Właśnie dobrze – ot co :)
          Ostatnio odniosłam wrażenie,
          że to nasze forum zrobiło się typowo polityczne,
          (rozumiem wybory itp.), ale przecież ‘nie samą polityką’ żyje
          człowiek heh:)
          A to, że skrytykują... ha!
          Wydaje mi się, że nie każdy jest świadomy,
          iż forum ‘polega’ na wymienianiu poglądów, dyskutowaniu itp.,
          a nie na ‘dogryzaniu’ (jak to wielokrotnie ma miejsce!)
          Heh, nio, ale to już inna sprawa...
          nie ten temat, nie ten wątek ;) ;) ;)

          Nio to tyle ;)
          Czasami warto się chwilkę zatrzymać i zastanowić...
          czy warto żyć nadzieją, złudzeniem... ?
          Nio nie wiem, zrobisz jak uważasz... ;)
          Tymczasem bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam.
          • l.i.l.a.b.a.j Re: 07.11.07, 20:45
            Gość portalu: Palineczka* napisał(a):

            > Ostatnio odniosłam wrażenie,
            > że to nasze forum zrobiło się typowo polityczne,
            > (rozumiem wybory itp.), ale przecież ‘nie samą polityką’ żyje
            > człowiek heh:)

            Nie jesteś osamotniona w swych spostrzeżeniach. Ja miałam nadzieję,
            że po wyborach forum wróci do wielotematyczności, a tu - doopa. Ale
            miejmy nadzieję, że teraz forum się rozkręci :).

            > Wydaje mi się, że nie każdy jest świadomy,
            > iż forum ‘polega’ na wymienianiu poglądów, dyskutowaniu itp.,
            > a nie na ‘dogryzaniu’ (jak to wielokrotnie ma miejsce!)
            > Heh, nio, ale to już inna sprawa...
            > nie ten temat, nie ten wątek ;) ;) ;)

            Tacy ludzie (potrafiący jedynie kipieć infantylnością, wrogością i
            agresywnością w swych postach) są wszędzie. Sztuką jest umiejętność
            zrozumienia, że nie wszyscy rozwijamy się w tym samym tempie :).

            P.S. Ja też czuję się pozdrowiona więc... odzdrawiam! :)
    • Gość: z drugiej strony Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 07:55
      A czy nikt nie pomyśli o nauczycielach? Załóżmy taką historię: młoda
      nauczycielka wchodzi do klasy, w ławce siedzi młody przystojny
      facet... Albo młody nauczyciel i jego uczennica. Znam takie
      historie. Może oni się wypowiedzą?
    • Gość: z drugiej strony Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 07:55
      A czy nikt nie pomyśli o nauczycielach? Załóżmy taką historię: młoda
      nauczycielka wchodzi do klasy, w ławce siedzi młody przystojny
      facet... Albo młody nauczyciel i jego uczennica. Znam takie
      historie. Może oni się wypowiedzą?
    • Gość: dex Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 14:29
      Ja też sie podkochiwałem w mojej pani od geografii...Boże święty
      jaki ona miała piękny biust ! Często do szkoły przychodziła w
      koronkowych bluzeczkach z dekoldem . Ja i wszyscy moi koledzy nie
      mogliśmy sie skupić :-) . Ehhh jak sobie przypomne ją to aż mi się
      coś robi...
      • Gość: seksior Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 20:17
        seks seks seks seks seks seks seks seks
        seks UPRAWIAŁ KTOŚ Z NAUCZYCIELKĄ? seks
        seks seks seks seks seks seks seks seks
        • Gość: matik Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.07, 14:19
          A co masz ochotę którąś p............?????????
          • Gość: adam Re: !?->Dlaczego zakochujemy się w nauczycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.07, 13:45
            A może i mam!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja