Rozmowa z Jerzym Engelem juniorem*

IP: *.chello.pl 06.11.07, 20:32
Tym razem muszę pochwalić trenere Engela, że mało było, jak to
niekiedy w przeszłości bywało, obietnic w stylu: jak to zawodnicy
są gotowi walczyć (w domyśle "do upadłego) i zwyciężać, a
rzeczywistość była "jak zawsze", czyli Radomiak przegrywał, w
kolejnych meczach ze słabeuszami. Ten zespół stać na taką grę, to
znaczy skuteczną, widowiskową i z pełnym zaaangażowaniem.
Takiej postawy zespołu, w ostatnim meczu,życzę Panu i nam wiernym
kibicom Zielonych. Byle do wiosny!
    • Gość: Trendy A teraz czekam na wywiad z Prezesem Hernikiem , IP: 194.181.60.* 07.11.07, 14:47
      Mam chęć zapytać pana trenera, dlaczego zawodnicy dopiero w
      przedostnim meczu sezonu pokazali to czego kibice oczekiwali, od
      Nich przez cały sezon?
      • Gość: yo yo Re: A teraz czekam na wywiad z Prezesem Hernikiem IP: *.tkdami.net 07.11.07, 16:14
        Juz kiedyś wyrazilem swoją opinię, że kazdy mlody zespol skazany
        niejako jest na gre w kradkę...tak tez jest w tym sezonie. Z calym
        szacunkiem jednak dla pana Engela, obawiam się ze ten stan rzeczy
        moze zostac podtrzymany takze w trakcie rozgrywek wiosennych. Miedzy
        bajki powinnismy wlozyc zatem przekonanie i nadzieje, ze wiosną nasz
        Radomiak dolączy do grupy druzyn walczących o 1 ligę. Jesli w
        zblizającej sie przerwie nie nastapi wzmocnienie skladu wiosną
        bedziemy rozpaczac po porazkach ze slabeuszami i popadac w entuzjazm
        z ekipami z pierwszej piatki tabeli. Pozdrawiam
        • Gość: T@T Myślę, że dobrą odpowiedzią na tekst yo yo będze: IP: *.chello.pl 07.11.07, 19:55
          Tekst, który "wpisałem" pod komentarzami dotyczącymi meczu z
          Concordią:
          "Do momentu awansu Znicza Pruszków uważałem naszą grupę treciej
          ligi za najłatwiejszą. Ale to co "nawyczyniał" Znicz w II-giej
          lidze (grajac po awansie w zasadzie tym samym "młodym" składem),
          przewodząc tabeli przez większą część rundy jesiennej spowodowało u
          mnie przewartościowanie tej opinii i już naszej grupy nie nazywam
          najsłabszą (a przypomnijcie sobie szanowni kibice jak to Radomiak
          wygrał w Pruszkowie 1:0, w poprzednim sezonie). Ale już taki
          Pelikan Łowicz zajmujac ostatnie miejsce w II-giej lidze, w rundzie
          jesiennej, w pełni potwierdził, że "wychodząc" z naszej grupy, a
          następnie przegrywając mecz za meczem, to potwierdził swą postawą,
          że ta I-sza grupa nie może być "zbyt mocna" na tle beniaminkow z
          innych grup. Reasumując; aktualna I-sza grupa trzeciej ligi moim
          zdaniem, nie jest najsłabsza i więcej tak ja już nie piszę!
          Wielokrotnie pisałem, że zawodników Radomiak zakontraktował (jak
          za "te" pieniądze) wystarczająco dobrych, zeby te ligę wygrać bez
          specjalnego wysiłku. Ale taki cel muszą sobie postawić zawodnicy,
          bo trener i Zarząd taki cel stawiają i jeśli zawodnicy
          się "zmówią", że NIE, to tak będzie jak Oni postanowią, bo to Oni
          wychodzą na boisko i to Oni jak chcą to strzelają bramki, a innym
          razem jak chcą to puszczają zawodników drużyny przeciwnej na
          stuprocentowe pozycje strzeleckie, co więcej niekiedy "wykładając"
          Im piłkę pod nogi. To nie jest czysty sport, to są zapasy
          wirtualne, "Kto komu co chce pokazać (zawodnicy Zarządowi z
          trenerem razem wziętymi), iż jest silniejszy to zawodnicy grający
          w klubie zawsze są na lepszej pozycji, bowiem zawsze mogą pokazać
          gdzie mają opinię Zarządu, trenera i najważniejszą: NAS KIBICÓW.
          Byle do wiosny!


          • Gość: radomskipatriota Re: Myślę, że dobrą odpowiedzią na tekst yo yo bę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 07:08
            Ja wiem T&T że po części masz rację. Ale nie możemy popadać w skrajność, że
            piłkarze "robią" na złość zarządowi lub na odwrót i jeśli będą chcieli to
            wygrają jeśli nie to w plecy. To jest ich praca, taka sama jak każda inna tylko
            "kopana". Nie może być tak że pracownik szantażuje "szefa"?! Wtedy albo leci na
            pysk albo w najlepszym stopniu nagana.
            Oni, moim zdaniem, są piłkarzami młodymi, nie ogranymi na ligowych boiskach w
            walce o punkty, ale ambitnymi. Wpadki się zdarzają, bo jesli taki Radomiak
            jedzie do niby "dzieci" z UKS Łódź to .... prawdopodobnie i ja bym ich
            zlekceważył. A Później zabrakło umiejętności i trochę farta.
            Zespół niewątpliwie musi być wzmocniony napastnikiem(ami). Potrzeba nam rasowego
            egzekutora, bo pomoc i obronę mamy,stwarzamy mnóstwo sytuacji ale ..... (patrz
            pierwsze 8 kolejek):-(

            Więc reasumując, 1-2 napastników, zgranie i ... byle do wiosny :-)

            P.S. No i po drodze 3 pky z Drwęcą :-)
    • Gość: x Rozmowa z Jerzym Engelem juniorem* IP: 212.160.172.* 12.11.07, 12:51
      ,,- Tamten mecz został zlekceważony przez kilku młodych zawodników.
      Nie przez wszystkich. Po nim odbyła się rozmowa i ci piłkarze
      wyciągnęli odpowiednie wnioski. Na pewno nie popełnią już takiego
      błędu. Do Nowego Miasta jedziemy po wygraną, choć nie będzie o nią
      łatwo. Gospodarze będą chcieli godnie pożegnać się z własną
      publicznością i zdobyć punkty.,,
      I jak to się ma do meczu w NML?
      Jak długo można wiertzyć komuś przebranemu za trenera?

Pełna wersja