leszczynski4
12.11.07, 19:04
Bufet w Muzeum Powstania Warszawskiego
Hanna Gronkiewicz-Waltz zaraża swoim geniuszem kolejnych polityków
Platformy Obywatelskiej.
Nowy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zażądał od posła PiS Jana
Ołdakowskiego, by do poniedziałku wybrał, czy woli być
parlamentarzystą czy dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego. W
ciągu ostatnich dwóch lat Ołdakowski pełnił obydwie funkcje i jakoś
nikomu to nie przeszkadzało. Co więcej, fakt, że może je pełnić
jednocześnie potwierdziło trzech znanych profesorów prawa,
sporządzając stosowne ekspertyzy.
Czy Bronisławowi Komorowskiemu chodzi tak bardzo o przestrzeganie
prawa? Oczywiście, że nie. Chodzi, rzecz jasna, o to, by pozbawić
PiS jednego z największych sukcesów tej formacji w ostatnich latach.
A takim było stworzenie przez Lecha Kaczyńskiego i jego
współpracowników warszawskiego muzeum.
Nie mam dowodów, ale sądzę, że Bronisław Komorowski jest pod wpływem
niezwykle ostatnio aktywnej intelektualnie Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Pani prezydent stolicy chciałaby pewnie, by popularnym w całej
Europie muzeum pokierował ktoś z jej politycznych przyjaciół.
Albo, tak jak w przypadku terenów pod budowę stadionu narodowego,
uznała, iż Muzeum Powstania Warszawskiego stoi w tak atrakcyjnym
punkcie miasta, że można by je komuś sprzedać. I zbudować nowe w
Łomiankach. A w starym urządzić coś bardziej komercyjnego. Na
przykład dobry bufet.