Do nauczycieli w sprawie egzaminu!

20.11.07, 22:46
Mam wielką prośbę. Proszę o kilka informacji na temat egzaminu czy
raczej rozmowy kwalifikacyjnej na nauczyciela dyplomowanego. O co
pyta komisja? Jak przebiega ta rozmowa? Wlaśnie sie dowiedziałam, że
wkrótce czeka mnie ta rozmowa. Wszelkie informacje będą dla mnie
cenne i z góry za nie dziękuję :)
    • Gość: zonk Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.tkdami.net 20.11.07, 23:10
      a nie powinnas o tym wiedziec od dawna? W momencie rozpoczecia
      awansu? skoro tyle nawet nie wiesz to nie nadajesz sie na
      dyplomowanego
      • Gość: aaa Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 07:34
        Zgadzam się. W jaki sposób odbywała Pani staż, skoro dopiero teraz
        dowiaduje się o rozmowie. Może jeszcze nie zna pani wymagań
        kwalifikacyjnych? Ja nie widzę pani jako nauczyciela dyplomowanego
        • Gość: karibuuu Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.rad.vectranet.pl 21.11.07, 09:34
          najłatwiej jest kogoś zjechać że się nie nadaje!!!
          za to umiejętnośc czytania ze zrozumieniem bada się już na koniec szkoły podstawowej a u większości jak widzę leży.
          jeżeli nie potraficie pomóc to po co to całe ujadanie??
        • Gość: jaś Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: 217.98.20.* 21.11.07, 12:12
          Normalnie mega-hiper-profesjonalni nauczyciele się odezwali.
          Wcale się nie dziwię uczniom, że tak bardzo nienawidzą swoich
          nauczycieli. Jedyne co potraficie, to narzekać, bez względu na to,
          czy jest źle, czy jest dobrze. Taka nauczycielska przypadłość -
          zblazowanie.
          Ja połowy nauczycieli nie widzę w swojej roli. Żadnej, ale to żadnej
          weryfikacji przydatności nauczycieli do zawodu. Skończone studia i
          do szkoły, bez względu na to, czy ktoś się nadaje, czy nie. Jedyne
          co określa przydatność, to badania lekarskie.
          W razie pytań - jeden z dyplomów, jaki posiadam, to dyplom magistra
          edukacji. Jakoś nie mam zamiaru wykorzystać wiedzy ze studiów i
          rozpocząć pracy w zawodzie nauczyciela z prostego powodu - to, czego
          naoglądałem się podczas praktyk studenckich powoduje, że nie chcę,
          aby mnie do nich zaliczano. Belfrowie - pępki świata, dumni,
          przeświadczeni o swojej wysokiej pozycji społecznej z idącą za tym
          opryskliwością w stosunku do uczniów, jak i ich rodziców - tylko
          tyle potraficie i jesteście faktycznie w tym aspekcie swojej pracy
          niepodważalnymi mistrzami.
          Awanse tylko dla awansów, brak zainteresowania uczniami, bo jedyne,
          co się liczy, to tylko kasa i krótki tydzień pracy. Wcale nie dziwię
          się temu, że polska szkoła w ostatnich kilkunastu latach stacza się
          po równi pochyłej, "produkując" absolwentów z miernymi
          umiejętnościami. Jak się człowiek napatrzy na takie miernoty, które
          podjęły się nauczania, to się równa do ich poziomu.
          • Gość: abb Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: 193.111.147.* 21.11.07, 14:41
            Zgadzam się z Jasiem z jednym sprostowaniem. Ci, którzy dokonali
            krytykowanego przez Jasia wpisu, wcale nie muszą być przecież
            nauczycielami...
            • Gość: meg Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 14:53
              uważam, że i tak nie zawsze ocena jest odzwierciedleniem posiadanej
              wiedzy - może ktoś wreszcie i tak pomyśli i się zastanowi chwilkę :)
          • Gość: malgosia Re: Do jasia IP: *.tkdami.net 21.11.07, 14:59
            jasiu biedaku, jak piszesz dla nauczycieli liczy sie tylko kasa.
            1000zl brutto nazywasz kasa? Puknij sie jasiu w glowine...
            • Gość: jaś Re: Do jasia IP: *.tpnet.pl 21.11.07, 15:25
              > jasiu biedaku

              Nie zaliczamm się do biedaków. Zarówno w znaczeniu finansowym, jak i
              prawdopodobnie przytaczanym przez Ciebie znaczeniu umysłowym.

              > jak piszesz dla nauczycieli liczy sie tylko kasa

              A co innego? Nie mów, że może większość z nich uczy z powołania?

              > 1000zl brutto nazywasz kasa?

              Stażysta z licencjatem + 4 nadgodziny? Kogo okłamujesz?

              Oczywiście nie powiemy nic na temat korepetycji i grubych pieniążków
              z tego idących, czy przerywamy zmowę milczenia powstałą w tym
              środowisku ze strachu przed US?

              > Puknij sie jasiu w glowine...

              Wzajemnie.
              Nie miałem przyjemności, EOT.
              • Gość: projekcja Re: Do jasia IP: *.infoplus.com.pl 21.11.07, 15:36
                Albo miałeś Jasiu w życiu strasznego pecha i fatalnie trafiłeś na
                tych praktykach, albo zachodzi u ciebie znane z psychologii zjawisko
                projekcji. Jeśli jesteś magistrem edukacji, to wiesz o co chodzi.
          • Gość: miczał Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 18:09
            synuniu!!!!!!!!!jaka kasa!!!!!!!! tobie też życzę takiej pensji w
            przyszłości!!!!!!!!!!! poważnie!!!!!!!!!!!
            18 godzin pracy???? widać,że tylko miałeś praktyki!!!!!bo o pracy nauczyciela
            nie masz zielonego pojęcia. 18h w szkole, dodatkowo każdy musi prowadzić kilka
            zajęć dodatkowych (bezpłatnie),w domu - tony prac do sprawdzenia ( kilka godzin
            dziennie). Wiem co mówię!!!!!!!!!- przez 2 lata uczyłem matematyki i dałem sobie
            spokój. Pracy od groma, pieniędzy z tego zero i jeszcze te oskarżenia od takich
            jak ty!!!!!!!Radzę poważnie się zastanowić nad swoimi wypowiedziami!!!!!
            • Gość: rotfl@loooolllll Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.rad.vectranet.pl 22.11.07, 19:23
              buhahaha, nauczyciele :)
              ten co normalnie codziennie kalsówki sprawdza, hahahahha się odezwał
              gość napisał co innego, a milczał maryni, urwał się z choinki!
              zamilczał :)))))
              normalnie zlewka nauczyciele, ktoś tam na początku napisał, że czytać nie
              umiecie ze zrozumieniem, co akurat udowadniacie tutaj! :)
              mam nadzieje, ze zaden mnie z tych ludzi nie uczy, hehehe
              • Gość: też Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 15:25
                tez mam nadzieję że cię nieuku nie uczę, bo takiej beznadziejnej
                wypowiedzi dawno tu nie było. Jeśli w ogóle umiesz czytać,
                przeczytaj te bzdury które twój móżdżek po długim wysiłku
                wyprodukował i wracaj do przedszkola. Może tam pozbawią cię
                nieuzasadnionego nadmiaru agresji i pokażą gdzie twoje miejsce. A
                nastepnym razem nie czytaj postów adresowanych do nauczycieli, bo to
                nieładnie podglądać. Kup sobie świerszczyka, może uda ci się
                zrozumieć o co tam chodzi BEZ czytania ze zrozumieniem.
                Bez odpowiedzi.
      • mbweronika Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! 21.11.07, 19:24
        Chyba sie nie zrozumieliśmy z niektórymi, trudno, ale mnie po prostu
        śmieszą te wypowiedzi i zostawiam je bez komentarz:)
    • Gość: pelagia Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.internet.radom.pl 22.11.07, 17:05
      Rozmowa jest przyjemna, brałam w takich spotkaniach udział jako ekspert. Jeśli
      jesteś dobrym nauczycielem, zostanie to bez wątpienia dostrzeżone i docenione.
      Komisja nie ma powodu, by podważać fakt, że dyrektor wystawił swojemu
      nauczycielowi pozytywną opinię i dopuścił go przed oblicze komisji
      kwalifikacyjnej. Życzę powodzenia.
      • Gość: pex Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.21.radom.pilicka.pl 22.11.07, 21:52
        Eksperci pytają głównie o te zadania, które są opisane w
        dokumentacji. Pytają, co miało największe znaczenie dla Ciebie, co
        dla szkoły, dla dzieci. Co jest sukcesem? Dopytują też czasem o
        zadania, które są opisane w sposób niepełny.
        Ostatnio często nauczyciele nie potrafili precyzyjnie rozróżnić
        technologii informacyjnych od komunikacyjnych... A w ogóle to
        atmosfera jest przyjazna. Musiałaby doumentacja być słaba (opis,
        obór zadań...) by zrobiło się byle jak. Jesli solidnie odbyła(e)ś
        staż, to będzie ok;)))
        • Gość: zonk Re: Do nauczycieli w sprawie egzaminu! IP: *.tkdami.net 23.11.07, 19:15
          nie odbyla solidnie stazu bo nawet nie zapoznala sie z przebiegiem
          procedur, odeslac ja z powrotem na staz, niech sie nachapie kasy...
          tej co to Jasio Gluptasio tak zazdrosci, z 600zl stazysta ma, nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja