Zielone strzałki wracają na skrzyżowania.

02.12.07, 21:44
Wreszcie dobra wiadomośc dla wszystkich kierowców i ważna dla kierownika Działu Inzynierii Ruchu w MZDiK. Panie Tomku spokojnie z tymi strzałkami.
Jest projekt rozzporzadzenia zmieniajacego rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury w sprawie feralnych zielonych strzałek z 2003 roku wraz z uzasadnieniem!!!!
www.mt.gov.pl/article/transport_drogowy/projekty/projekty_rozporzadzen/article.php/id_item_tree/eda770532812ecf1a86d3a72295de171/id_art/face31ce56ab32b26ec5eec96a59cbd6
Nareszcie racjonalne rozwiazanie, co prawda po czterech latach?.Ale jest!!!
    • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 02.12.07, 22:41
      Dla kierwoców to jest dobra informacja gorzej z pieszymi na który notorycznie
      jest wymuszane pierwszeństwo gdy mają zielne światło, natomiast kierowcy
      _WARUNKOWO_ mogą kręcić w prawo.

      Osobiście zakazałbym wszykich zielonych strzałek, ewentualnie skupił działania
      policji na egzekwowaniu prawa. Jak do tej pory nasza drogówka ze swoimi akcjami
      dotyczącymi pieszych koncentruje się na łapiu tych którzy przechodzą na
      czerwonym. Nie słyszałem ani razu o akcji dyscyplinującej kierowców typu "nie
      wymuszaj pierwszeństwa na pieszym".

      • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 02.12.07, 22:59
        > Osobiście zakazałbym wszykich zielonych strzałek

        Wypowiedział sie człowiek Który najprawdopodobniej nawet nie jeździł autem.
        Przejazd na zielonej strzałce jest warunkowy. Kierowca przejeżdżając sygnalizator musi ustąpić przejścia pieszemu i auta jadącym z prawej str.
        Jest to bardzo dobre rozwiązanie upłynniające ruch. Od Polaków nauczyli się tego Niemcy zakładając strzałki na krzyżówkach. A jeśli chodzi o przejazd miedzy ludźmi na pasach, to tylko i wyłącznie kultura kierowcy a nie wina strzałek. Czy można winić podatki ze trzeba je płacić przez to ze niektórzy tego nie robią?
        • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 02.12.07, 23:12
          > Wypowiedział sie człowiek Który najprawdopodobniej nawet nie jeździł autem.

          LOL, oceniasz ludzi po sygnaturce? Prawo jazdy mam od 10 lat i
          ponad 100 000 tys. na liczniku (co może nie jest zawrotną liczbą)
          lecz tu wypowiadam się jako pieszy, któremu notorycznie samochody przejeżdżają
          tuż przed nosem. Dziś 2 razy, a przechodziłem tylko przez skrzyżowaniem przy M1.

          Jeno jest pewne, będzie o to dym, szczególnie za to z kim były a raczej z kim
          nie były prowadzone pożal się Boże "konsultacje społeczne".

          Tak masz rację dużo zależy od kultury tylko co zrobić gdy jej brak?

          • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 02.12.07, 23:30
            > LOL, oceniasz ludzi po sygnaturce? Prawo jazdy mam od 10 lat i
            > ponad 100 000 tys. na liczniku (co może nie jest zawrotną liczbą)

            Nie po wypowiedziach. Takie pomysły maja przeważnie ludzie którzy nie siedzieli nigdy za kółkiem.

            > lecz tu wypowiadam się jako pieszy, któremu notorycznie samochody przejeżdżają
            > tuż przed nosem. Dziś 2 razy, a przechodziłem tylko przez skrzyżowaniem przy M1

            Też jestem pieszym, też mi sie to zdarza, staram sie również zrozumieć kierowcę( zagapił sie jest zmeczony wraca z długiej podróży itd itp też człowiek) ale nie zawsze mozna wytłumaczyc takie zachowanie, ja najczęściej to olewam, Tobie przeszkadza moge doradzic dzwoń na policję?

            > Jeno jest pewne, będzie o to dym, szczególnie za to z kim były a raczej z kim
            > nie były prowadzone pożal się Boże "konsultacje społeczne".

            W Polsce o wszystko potrafi być dym.

            > Tak masz rację dużo zależy od kultury tylko co zrobić gdy jej brak?

            Jak jej brak to ukarać kultularnych kierowców i zlikwidować strzałki? tak moge zrozumieć Twoją wypowiedź


            • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 02.12.07, 23:40
              Problem polega na tym, że tu coś do powiedzenie mają nie tylko kierowcy ale i
              piesi. I wg. mnie więcej, bo to oni są - jak to nazywa policja przy okazji
              rożnych łapanek - "niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego"

              > staram sie również zrozumieć kierowcę
              > zagapił sie jest zmęczony wraca z długiej podróży itd itp też
              > człowiek)

              dobre, zagapił się, a ja idąc z wózkiem i z dzieckiem mam serce w przełyku, nie
              wspomnę o starszych osobach, które b.często boją się przejść przez przejście.
              Mnie się ani razu nie zdarzyło w ten sposób "zagapić".

              > Tobie przeszkadza moge doradzic dzwoń na policję?

              Żartujesz, prawda? Wolę, żeby prawo nie dopuszczało do takich sytuacji.

              • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 03.12.07, 00:07
                > Problem polega na tym, że tu coś do powiedzenie mają nie tylko kierowcy ale i
                > piesi.


                Tłumaczymy teraz z punktu widzenia kierowcy. Mam zielone światło jadę i nagle wbiega mi na przejście na czerwonym pieszy co robię? Hamuje! A teraz odwrotnie. Pieszy ma zielone światło i co robi włazi bez sprawdzenia czy go nikt nie rozjedzie. Tak samo mając zielone światło powinien się upewnić czy jest bezpieczny, mieszkając w Polsce nie od wczoraj i dbając o swoje życie.

                > I wg. mnie więcej, bo to oni są - jak to nazywa policja przy okazji
                > rożnych łapanek - "niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego"

                Pieszy tak samo jak rowerzysta czy kierowca samochodu są równorzędnymi uczestnikami ruchu. Każdy z w/w powinien stosowac zasadę ograniczonego zaufania i być uważnym.

                > dobre, zagapił się, a ja idąc z wózkiem i z dzieckiem mam serce w przełyku, nie
                > wspomnę o starszych osobach, które b.często boją się przejść przez przejście.
                > Mnie się ani razu nie zdarzyło w ten sposób "zagapić".

                To ze Tobie sie nie zdażyło nie znaczy ze sie komuś nie zdażyło.
                Poza tym nie przesadzaj o tym lęku przed przejściem na pasach. Bo też poruszam się po mieście jako pieszy i widzę że znaczna większość kierowców zatrzymuje się przepuszczając pieszych nawet jeśli ci jeszcze nie weszli na pasy. Także też bez przesady proszę, bo idąc dalej ja się boję jechać autem bo Ci piesi mi zza autobusu wyskakują nie patrząc na nic...

                > Żartujesz, prawda?

                Nie żartuję, skoro podliście MZDiK do prokuratury o to ze pętle indukcyjne nie działają i nic z nimi nie robią tak samo możesz policje ze nie reaguje na tego typu sytuację.

                >Wolę, żeby prawo nie dopuszczało do takich sytuacji.

                A wiesz co ja wolę żeby prawo? Prawo jest prawem i trzeba je egzekwować? Jako dziecko powinieneś się zapoznawać z zasadami przy przejściu przez ulicę znasz je?


                • redoxygene Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:19
                  Nie przesadzajmy, nie zyjemy na Ukrainie. Mam zielone swiatlo to ide
                  i mnie g.. obchodzi, ze samochod warunkowo ma zielone. Nie od tego
                  sa swiatla na skrzyzowaniu, zeby sie ogladac, a skoro przejazd jest
                  WARUNKOWY, to powinno tak byc. Dopoki kultury sie ludzi nie nauczy,
                  do tego momentu nie powinno sie wprowadzac z powrotem zielonych
                  strzalek w standardowej formie.

                  > > Mnie się ani razu nie zdarzyło w ten sposób "zagapić".

                  To, ze tobie sie nie zdarzylo to nic nie oznacza. Innym sie zdarza i
                  to jest argument. Parafrazujac "ja nie musze popierac budowy
                  pochylni dla niepelnosprawnych, bo nie mam problemow z
                  przemieszczaniem".

                  Powtorze raz jeszcze-nie zyjemy na Ukrainie i nie przesadzaj. Minuta
                  cie nie zbawi, a moze to wielu osobom zycie uratowac!
                  • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 03.12.07, 00:38
                    > Nie przesadzajmy, nie zyjemy na Ukrainie. Mam zielone swiatlo to ide
                    > i mnie g.. obchodzi, ze samochod warunkowo ma zielone.

                    Dobra jade autem mam zielone światło widzę pieszego biegnącego na czerwonym, gó.. mnie to obchodzi mam zielone nie hamuje.

                    > Nie od tego
                    > sa swiatla na skrzyzowaniu, zeby sie ogladac, a skoro przejazd jest
                    > WARUNKOWY, to powinno tak byc.

                    Przejezd jest warunkowy można przejechać jak jest pusto że się do tego jeden stosuje a jeden nie to jest tak samo jak z zakazem palenia.

                    > Dopoki kultury sie ludzi nie nauczy,
                    > do tego momentu nie powinno sie wprowadzac z powrotem zielonych
                    > strzalek w standardowej formie.

                    Nie zyje w komunie że mam byc karany za czyjeś błędy. Tak samo piesi je popełniają i nie są karani tak srogo jak kierowcy... Nawet płotki im nie straszne.

                    > Powtorze raz jeszcze-nie zyjemy na Ukrainie i nie przesadzaj. Minuta
                    > cie nie zbawi, a moze to wielu osobom zycie uratowac!

                    Na jednej strzałce potrafi przejechać kilka aut. Jak nie przejadą kolejka do swiateł będzie dłuższa a auta dojeżdżające na końcu nie bedą stać minutę tylko X razy dłuzej.
                • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:45
                  > Poza tym nie przesadzaj o tym lęku przed przejściem na pasach.

                  Adi, powiem tak: dorośniesz, dorobisz się rodziny i dzieci, przestaniesz mieć do
                  stracenia jedynie przysłowiowe majtki to Ci się i percepcja zmieni.

                  • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 03.12.07, 00:53
                    > Adi, powiem tak: dorośniesz, dorobisz się rodziny i dzieci, przestaniesz mieć d
                    > o
                    > stracenia jedynie przysłowiowe majtki to Ci się i percepcja zmieni.

                    Powiem tak dorosłem, pracuje, utrzymuje w połowie mieszkanie, jestem pieszym, jestem kierowcą, jeżdże rowerem i nie bede popadał w paranoje że bede sie bać że mnie ktoś zabije za rogiem.
          • Gość: Radomianin Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 23:34
            A na którym rowerze masz na ten licznik?, bo tylko takim środkiem
            lokomocji mogłes "nakręcić" 100 000 km przez 10 lat. Sądze tak
            czytając Twoje dotychczasowe posty.
            • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 02.12.07, 23:45
              Mierzysz ludzi swoją miarą. Ale powiem Ci, polonez, ford orion, skoda felicja i
              octavia. Poza tym napisałem, że w tej kwestii takie samo prawo do wypowiada się
              mają piesi. Ich też będziesz pytał o ilość zdartych zelówek, żeby wykazać ich
              fachowość? ROTFL
              • Gość: Radomianin Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 23:57
                No przeciez napisałem że sądze tak po zapoznaniu się z Twoimi
                poglądami oraz pomysłami zawartymi w Twoich dotychczasowych postach.
                Nie czytasz uwaznie. Nie zapytam się Ciebie o ilośc wymienionych
                wentyli w rowerowych w Twoich kołach. Ja rownież jestem uczestnikiem
                ruchu jako pieszy i kierowca. Jako pieszy uważnie obserwuje droge i
                patrze czy nie nadjeżdza jakiś "wariat" a jadąc samochodem uważnie
                obserwuje przejście i patrze czy nie wkroczy na nie nagle jakiś
                pieszy "wariat". To się nazywa zasada ograniczonego zaufania. Jako
                kierowca z takim "stażem" chyba powinienes ją doskonale znać.
                Walczysz o usprawnienia dla pieszych i rowerzystów, zrozum że takim
                ułatwieniem jest "zielona strzałka", trochę wyrozumiałości.
                • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:10
                  > pieszy "wariat". To się nazywa zasada ograniczonego zaufania. Jako
                  > kierowca z takim "stażem" chyba powinienes ją doskonale znać.

                  Znam, znam tylko ja kierowców, pieszych i rowerzystów nie nazywam "wariatami"
                  tylko pełnoprawnymi współuczestnikami ruchu ;)

                  > Walczysz o usprawnienia dla pieszych i rowerzystów, zrozum że takim
                  > ułatwieniem jest "zielona strzałka", trochę wyrozumiałości.

                  Tego nie neguję, sam przecież korzystam. Przyznasz jednak, że wymuszenia o
                  których pisałem są notoryczne.

                  Przy okazji polecam dwa linki może Was zainteresują:
                  www.zm.org.pl/?a=piesi-07b
                  www.dziennik.pl/nauka/hitech/article88508/Zatrzymaj_ruch_jednym_przyciskiem.html


                  PS. Adi (Wichajster) Ty nygusie :)

                  • Gość: Radomianin Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 00:21
                    Jesteś załosny w swojej upartości. Wyrwałeś z kontekstu moje słowa i
                    manipulujesz moimi wypwiedziami. Otóz jak byś zauważył,
                    napisałem: "a jadąc samochodem uważnie
                    obserwuje przejście i patrze czy nie wkroczy na nie nagle jakiś
                    pieszy "wariat"". W tym zdaniu są takie dwa bardzo wazne słowa,
                    mianowice "nagle wkroczyć" i tylko dlatego użyłem słowa wariat. I to
                    własnie głównie na takie osoby należy uważac przy korzystaniu z
                    możliwości skrętu na zielonej strzałce.
                    • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:29
                      Spokojnie, nie zauważyłeś tego znaczka na końcu zdania?: " ;) "
                      Oznacza, że tą moją wypowiedź należy traktować z przymrożeniem oka.

                      Pax, pax.
                      • Gość: Radomianin Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 00:32
                        Nie tłuamcz się wykrętnie, manipulujesz i koniec i
                        jeszcze "odwracasz kota ogonem"
                        • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:39
                          Słowo przeciw słowu.
                          Masz prawo tak sądzić, dlatego chyba jednak słusznie wcześniej napisałem, że
                          mierzysz ludzi swoją miarą.

                          • Gość: Radomianin Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 00:47
                            Naprawdę jesteś żałosny. Mój pogląd i zarzuty w Twoim kierunku
                            wysunąłem po tym jak zmanipulowałeś moją wypowiedzieć. Używaj
                            argumentów. Z mojej strony takich manipulacji nie było. Więc Twoje
                            zarzuty o tym, że mierze ludzi moją miarą są bezpodstawne.
                            • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 01:04
                              pitagor: 02.12.07, 23:12 Prawo jazdy mam od 10 lat i ponad 100 000 tys. na liczniku

                              Radomianin: 02.12.07, 23:34 A na którym rowerze masz na ten licznik?

                              Sądzisz, że gdy piszę o PJ i podaję liczbę przejechany km to mam na myśli rower?


                              Odpuśćmy już sobie osobiste wycieczki, poznałem Twoje zdanie Ty moje i tyle.
                              Mamy prawo mieć różne i to chyba dobrze. Najważniejsze, żebyśmy się szanowali na
                              drodze jako piesi, rowerzyści i kierowcy.

                              Proponuję zakończyć dyskusję bo i spać się chce i godzina późna :-O dobranoc.

                • tomus2221 Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 00:11
                  Tak zlikwidujmy te strzałki,pozwężajmy ulice,zróbmy strefę 15
                  km/h,wogóle zaorajmy to miasto.A stare głupie baby to niech nie
                  przechodzą na czerwonym i w niedozwolonych miejscach,bo takich
                  sytuacji to ja widzę mnostwo.
        • Gość: niepiś Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:01
          Może nie jeździ ale ma rację. Zielone strzałki to niebezpiecze3ństwo
          dla pieszych. Mnie też rozjechał wielbiciel strzałek. Zobacz co
          dzieje się u ortopedów. Złamania podudzi to sprawa niefortunnych
          strzałek i durnych kierujących
          • Gość: ; Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:33
            Kłocicie się nie wiadomo o co. Dobrze,że w końcu zniosą ten durny
            przepis o tych strzałkach jak jest teraz,strzałka zielona =
            warunkowy skręt i jeśli dochodzi do kolizji skręcającego wrunkowo
            automatycznie jest jego wina czy to pieszy czy to inny samochód.
            Dla każdego uczestnika ruchu powinno się zawsze stosować (co
            niektórzy stosują)zasadę ograniczonego zaufania.
            Co do przepuszczania pieszych na przejsciach(zebrach)i po za nimi
            przez uczestników ruchu drogowego zależy tylko i wyłacznie od
            kultury uczestników tego ruchu (pieszych też to się tyczy -
            wtargnięcie to niezbyt kulturalna rzecz).
            Chciałbym aby kultura uczestników ruchu była tak jaka jest w
            Irlandii , USA itp
            • Gość: lewsky Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 80.249.4.* 03.12.07, 12:03
              Nie ma konkretnych danych o potraceniach pieszych na tzw zielonych
              strzałkach, nieste3ty wiecej na przejściach dla pieszych (poza
              skrzyżowaniami).
              Po drugie wg obecnych przepisów działają zielone strzałki na
              skrzyzowaniu Kelles krauza-25 Czerwca.
              Na 25 Czerwca nie ma wogóle strzałki w prawo(od strony
              Sstruga) a na Kelles Krauza strzałka pali sie dwie serkundy. I co -
              korek aż za Niedziałkowskiego.
          • Gość: v40t4 Odgrodzić ulice zasiekami IP: 80.55.96.* 27.12.07, 20:48
            bo ja nagminnie widzę pieszych łamiących przepisy i przechodzących przez ulicę w
            niedozwolonych miejscach ... Jak będą zasieki to nie będą włazić pod samochody ...

            Co do strzałek - jestem ZA.
        • shp80 Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 03.12.07, 14:40
          Gość portalu: Adi napisał(a):

          > Wypowiedział sie człowiek Który najprawdopodobniej nawet nie jeździł autem.

          Za przeproszeniem, ale pieprzysz, jak potłuczony. Komuś, kto fotel samochodu przyrósł do czterech liter może i uważa, że strzałka w naszych polskich warunkach, to dobry pomysł. Mi fotel nie przyrósł. Poruszam się różnymi środkami transportu i uważam, że Polacy nie zasługują na zielone strzałki, bo zwyczajnie nie potrafią z nich korzystać.

          > Przejazd na zielonej strzałce jest warunkowy.

          Cóż za spotrzegawczość.

          > Kierowca przejeżdżając sygnalizat
          > or musi ustąpić przejścia pieszemu i auta jadącym z prawej str.

          Teorię już znasz. Może prócz tego, że przed zieloną strzałką jest obwiązek ZATRZYMANIA pojazdu, jak bardzo zielona ta strzałka by nie była.

          > Jest to bardzo dobre rozwiązanie upłynniające ruch.

          Jest. Pod warunkiem współpracy na drodze. Nie ma dnia, żeby mi ktoś nie przejechał po palcach, "bo strzałka była zielona". Zatrzymuje się niewielki prcoent kierowców.

          > Od Polaków nauczyli się teg
          > o Niemcy zakładając strzałki na krzyżówkach.

          Ale nie są to takie same strzałki. Wiem, bo mieszkam przy granicy z Niemcami. Są to zwykłe tabliczki umieszczane na wysokości czerwonego światła. Nie zauważyłem też, by kierowcy się nie zatrzymywali przed taką sygnalizacją. Być może błędem w naszym kraju jest, że strzałka zielona świeci. To może sugerować, że nie ma kolizji z innymi. W Niemczech też widziałem zieloną podświetlaną strzałkę, tyle, że ma ona całkiem inne znaczenie, jak strzałka na tabliczce. Działa na tej samej zasadzie, jak fragment sygnalizatora kierunkowego - nie ma kolizji z innymi uczesnikami, gdy strzałka świeci i można wjechać bez zatrzymywania się.

          > A jeśli chodzi o przejazd miedzy l
          > udźmi na pasach, to tylko i wyłącznie kultura kierowcy a nie wina > strzałek.

          Winna i kultura i po części wygląd strzałek. Skoro większość polskich kierowców nie potrafi korzystać ze strzałek z głową, to strzałki powinny zniknąć, bo jest to rozwiązanie niebezpieczne.

          > Czy
          > można winić podatki ze trzeba je płacić przez to ze niektórzy tego > nie robią?

          Czy podatki mogą skrzywdzić ludzi? Poza tym, strzałek nie przestrzega większość, a nie tylko "niektórzy"
          • Gość: Adi Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 82.139.38.* 03.12.07, 15:43
            Skończyłeś już? To mozesz iść i uprać majtki.
            • shp80 Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 08.01.08, 02:11
              Gość portalu: Adi napisał(a):

              > Skończyłeś już? To mozesz iść i uprać majtki.

              Tak.. Przekonały mnie twoje argumenty.
        • Gość: turysta Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.szczecin.mm.pl 08.01.08, 02:09
          Gość portalu: Adi napisał(a):

          > Wypowiedział sie człowiek Który najprawdopodobniej nawet nie jeździł autem.

          Bo każdy Polak to złodziej, a każdy złodziej to pijak?
          Są kierowcy w tym kraju, którzy mają szerszy punkt widzenia, niż tylko zza kierownicy samochodu.

          > Przejazd na zielonej strzałce jest warunkowy. Kierowca
          > przejeżdżając sygnalizator musi ustąpić przejścia pieszemu i auta jadącym z prawej str.

          Z lewej, jeśli chodzio ścisłość. Ponadto przez strzałką obowiązkowy STOP, do czego 90% tzw. kierowców się nie stosuje.

          > Jest to bardzo dobre rozwiązanie upłynniające ruch.

          Pod warunkiem przesrzegania przepisów i współistnienia z innym użytkownikami dróg.

          > Od Polaków nauczyli się teg
          > o Niemcy zakładając strzałki na krzyżówkach.

          Niemcy przed strzałkami się zatrzymują. Polacy zazwyczaj nie.

          > A jeśli chodzi o przejazd miedzy l
          > udźmi na pasach, to tylko i wyłącznie kultura kierowcy a nie wina > strzałek.

          Strzałki są głównym przyczynkiem do takich zachowań.
    • Gość: aaa30 Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: 212.160.172.* 03.12.07, 17:43
      Przeczytałem wszystkie posty i mam wrażenie, że nie wszyscy wiedzą o
      czym piszą.
      Zielone strzałki rzeczywiście upłynniają ruch.
      Założenie jest takie, że gdy dojeżdża się do skrzyżowania i zapala
      się czerwone światło dla naszego kierunku, wszyscy (także ci
      skręcający w prawo) powinni się zatrzymać. Pomijam ekstremalne
      sytuacje zamyślonych, śpiących, tych, którym się spieszy czy
      nawiedzonych „super dobrych kierowców”.
      Zapala się dla kierunku prostopadłego zielone światło. Pojazdy
      kierunku prostopadłego ruszają a piesi przechodzą nam przed maską na
      drugą stronę jezdni.
      Po pewnym czasie ( ok. 10 sekund) zapala się dla nas ZIELONA
      STRZAŁKA.
      Pozwala WARUNKOWO wjechać na skrzyżowanie i skręcić w prawo pod
      warunkiem, że przepuścimy wszystkich pieszych oraz pojazdy
      nadjeżdżające z naszej lewej strony. Jeżeli jest już pusto - to
      ruszamy, a za nami wszyscy, którzy skręcają w prawo. To właśnie
      upłynnia ruch, gdyż nie czeka się na zielone światło i część
      pojazdów opuszcza skrzyżowanie.
      Gdy nie ma zielonej strzałki - ruszamy dopiero wtedy, gdy na naszym
      kierunku zapali się zielone światło, ale zaraz za zakrętem musimy
      stanąć (a za nami sznur pojazdów), gdyż trzeba przepuścić pieszych,
      dla których także jest zielone światło.
      Tak, czy tak, ze strzałką czy bez strzałki natkniemy się na
      przechodzących pieszych. Ale z prawidłowo działająca strzałką
      wcześniej opuścimy skrzyżowanie.
      Pieszy na przejściu jest „święty” i musimy go w każdym przypadku
      przepuścić.
      Oczywiście są przypadki nie udzielania pierwszeństwa i adi ma rację -
      to zależy od kultury kierowcy.

      Odpowiem teraz redoxygene (post z 03.12.07 00:19).
      Napisałeś:
      Mam zielone światło to idę i mnie g.. obchodzi, że samochód
      warunkowo ma zielone. Nie od tego są światła na skrzyżowaniu, żeby
      się oglądać, a skoro przejazd jest WARUNKOWY, to powinno tak być.

      Na twoim miejscu to zawsze bym się obejrzał przed wejściem na
      przejście, nawet wtedy, kiedy pali się zielone światło dla
      przechodzących.
      Może się trafić kierowca zamyślony, śpiący, mylący pedał hamulca z
      pedałem gazu, poślizgi itp., przywali ci i połamie gnaty.
      Oczywiście to kierowca będzie winien ! Ty byłeś na pasach, a on
      najechał na ciebie. Ty miałeś pierwszeństwo!
      Tylko w d... sobie to pierwszeństwo wsadzisz, jak będziesz leżał pół
      roku w szpitalu i wyjedziesz na wózku inwalidzkim, w którym spędzisz
      już resztę życia.
      Kierowcę skażą na dwa lata w zawieszeniu na trzy i na pięć lat
      odbiorą mu prawo jazdy. A ty jeżdżąc na wózku będziesz miał CHOLERNĄ
      SATYSFAKCJĘ, że to kierowca był winien.

      Prawo jazdy mam już ponad 30 lat i przejechałem 450 000 km. Rowerem
      też jeżdżę. I chodzę piechotą. Ale na każdej krzyżówce uważam.
      • Gość: Arek Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.11.radom.pilicka.pl 27.12.07, 16:28
        Gdy zapala się zielona strzałka dla kierowcy skręcającego w prawo piesi stoją
        jaszcze kilka sekund, kiedy jadący rusza w tym momencie wkraczają na pasy. Po
        jaką więc cholerę ta strzałka musi się palić wystarczy aby była zielona i
        namalowana jak przed rokiem 2003. Kierowca jak i pieszy musi myśleć o tym co
        robi.Czy to będzie świecąca strzałka czy namalowana zasada jest jedna. A skoro
        tak to po jaką cholerę świecące strzałki dla skręcających w prawo? By usprawnić
        ruch? Nie tylko dlatego bo jakiś geniusz na bani wymyślił to parę lat temu.
        • Gość: WR Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.tkdami.net 30.12.07, 16:04
          Uprawiacie pyskówkę jak baby w pralni o wyższości Świąt Wielkiej
          Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia. Szczególnie Pitagor daje znać o
          swoich odchyłkach rowerowych i antysamochodowych. Strzałki zielone
          na wielu skrzyżowaniach funkcjonują i dobrze zdają egzamin. A jeśli
          chodzi o kulturę wśród kierowców to uważam, że jest z nią coraz
          lepiej. I przepuszczają pieszych i można liczyć na ułatwienie przy
          skomplikowanym wjeździe na ulicę z pierwszeństwem przejazdu.
          W zestawieniu pieszy - kierowca łatwiej o zrozumienie pieszego przez
          kierowcę bo każdy kierowca jest czasem pieszym, natomiast nie każdy
          pieszy bywa kierowcą. I bardzo często jestem świadkiem zwykłej
          złośliwości u pieszych przez demonstracyjne podkreślanie swojej
          prawnej przewagi, przechodzących złośliwie powoli, wkraczanie pod
          koła samochodu bez sprawdzenia czy nie nadjeżdża samochód (choć
          powinni) czy wchodzeniu na skrzyżowanie już na czerwonym świetle.
        • Gość: Kler Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 08:05
          Stołeczna drogówka przerażona liczbą potrąceń pieszych w Warszawie
          zapowiedziała, że wobec każdego winnego kierowcy będzie występować o
          trzymiesięczny areszt. Jako pierwszy miał tam trafić sprawca wypadku na pasach
          przecinających ul. Sokolą na Pradze

          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4881789.html
    • pitagor Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. 06.01.08, 20:41
      Opracowanie Atkinsa
      www.wsatkins.pl/38/7.html
      Wstępne Studium Wykonalności dla zrównoważonego rozwoju Warszawskiego
      Węzła Transportowego w połączeniu z Transeuropejskimi korytarzami I, II i VI

      15.45 Konsultanci zwrócili także uwagę na gorszy status pieszego na przejściach z sygnalizacją świetlną: samochody mogą przejeżdżać przez przejścia dla pieszych (z reguły skręcając w prawo), gdy pieszy przechodzą przez jezdnię przy zielonym świetle. (strona 15-7)
      zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na skrzyżowaniach regulowanych
      sygnalizacją świetlną poprzez wprowadzenie fazy "tylko dla pieszych" w sygnalizacji świetlnej. Obecne konflikty pomiędzy pieszymi przekraczającymi jezdnię i ruchem skręcającym są bardzo niebezpieczne. (strona 11-11)

      Powszechna obecnie w Polsce praktyka łączenia na skrzyżowaniach z
      sygnalizacją świetlną, ruchu przechodzących na zielonym świetle pieszych ze skręcającymi w prawo pojazdami jest zdecydowanie niebezpieczna; (strona 7-15)

      I jeszcze kilka razy w innych miejscach.


      • Gość: kierowca Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.60.udn.pl 06.01.08, 21:08
        Należy wprowadzić w mieście całkowity zakaz poruszania się pojazdów spalinowych.
        Wtedy piesi i rowerzyści będą mieli jezdnie dla siebie. Przy wjazdach do miasta
        zamontujmy tylko tablice z napisem Amish Paradise i pełnia szczęścia
    • Gość: helmut I co z tego, że będą zielone strzałki, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 16:23
      skoro prawie wszystkie skrzyżowania w tym mieście projektuje się bez
      wydzielania prawoskrętów i na zwykłych skrzyżowaniach trzeba czekać
      w kolejce za jadącymi prosto, którzy akurat stoją na czerwonym, a na
      rondach nadal będzie się jeździć zewnętrznym pasem dookoła?
      Na radomskie miernoty od projektowania dróg nie ma dobrego
      lekarstwa. Dlatego w Radomiu te strzałki to tylko kwiatek do fufajki.
    • Gość: O. Re: Zielone strzałki wracają na skrzyżowania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:24
      Gość portalu: Adi napisał(a):

      > Poza tym nie przesadzaj o tym lęku przed przejściem na pasach. Bo też poruszam
      > się po mieście jako pieszy i widzę że znaczna większość kierowców zatrzymuje si
      > ę przepuszczając pieszych nawet jeśli ci jeszcze nie weszli na pasy.

      Przykro mi Adi, ale Twoich spostrzeżeń nie potwierdzają badania:

      "...Obserwacje prowadzone przez studentów Politechniki Szczecińskiej na zlecenie
      Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Szczecinie pokazywały, że przestrzeganie obowiązku
      zatrzymywania się przed skręceniem w prawo jest niemal zerowe. Konkretnie:
      badano w ciągu dwóch dni liczbę kierujących zatrzymujących się przed skręceniem
      w prawo podczas nadawania zielonej strzałki. Czas badania - 21 i 22 kwietnia
      2005 roku, godzina: 10:00 - 11:00, liczność próby - po 1500 pojazdów. Pierwszego
      dnia zatrzymało się 9 kierujących (0,6%), drugiego 26 (1,73%)..."
Pełna wersja