pitagor
15.03.08, 07:17
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,5025423.html
Jako pierwsi znaki i sygnalizacje świetlne zaczęli eliminować drogowcy w Nowej Soli.
- Jesteśmy zwolennikami takiego rozwiązania w stu procentach. Od czterech lat wdrażamy je w życie etapami. Chcemy docelowo doprowadzić do tego, aby wszystkie skrzyżowania były bez znaków, wyjątkiem mają być drogi tranzytowe - mówi Andrzej Drozdek ze starostwa powiatowego w Nowej Soli.
Kiedy cztery lata temu w Nowej Soli zaczęto likwidować znaki i ograniczenia, kierowcy protestowali. Dziś już tego nie robią, wręcz pozytywnie wypowiadają się na temat tych innowacji.
W Toruniu władze miasta zdecydowały się na likwidację sygnalizacji na skrzyżowaniach równorzędnych i drogach osiedlowych.
- Sami kierowcy się do nas zgłaszali i prosili o takie rozwiązania - mówi Agnieszka Kobus-Peńsko, rzeczniczka toruńskiego zarządu dróg. - Tam, gdzie zlikwidowaliśmy oznakowania i sygnalizację, naprawdę wyeliminowaliśmy wypadki. Kierowcy jeżdżą wolniej i o to chodziło.