sympatyk_piw
20.03.08, 19:20
"Ale dziś znów mocno podczas konferencji prasowej rozgorzała dyskusja o
pieniądzach. Pomiędzy Julianem Wróblem a Krzysztofem Zającem doszło do słownej
przepychanki o zarobkach. Julian Wróbel przyznał, że "na rękę" zarabia 2500
złotych wynagrodzenia zasadniczego. Razem z dyżurami - około pięciu tysięcy
złotych.
- Pracownik, przy budowie dróg - zarabia tyle samo - skomentował."
Dlaczego zwykli drogowcy zarabiają 5000zł?
Gdzie tak płacą Panie Szanowny Specjalisto Wróbel? Demagogia. Za dużo Pan
zarabiasz jak na swoje umiejętności. Nawet drogi nie umiesz zbudować.