redoxygene
01.04.08, 01:04
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5071086.html
Dobra wiadomość dla kierowców - już wiadomo, jak będzie przebiegać
przez województwo świętokrzyskie ostatni odcinek
zmodernizowanej "siódemki". Jego budowa ma kosztować około 600 mln
zł i spowoduje wyburzenie 20 budynków.
Chodzi o ponad 20-kilometrowy odcinek Chęciny - Jędrzejów.
Przygotowania do jego modernizacji trwają już dwa lata, a w ubiegłym
tygodniu zaakceptowała projekt Komisja Oceny Projektów
Inwestycyjnych przy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
To wewnętrzne ciało, które akceptuje konkretne rozwiązania do
realizacji. Dopiero na tej podstawie kielecki oddział GDDKiA może
się starać u wojewody o wydanie niezbędnych decyzji.
- Decyzja już zapadła, brakuje ostatniego podpisu, ale to
praktycznie tylko formalność - mówi Ewa Sayor, szefowa oddziału
GDDKiA. - Bardzo się cieszę, bo prace nad tym odcinkiem są najmniej
zaawansowane. A przecież cała "siódemka" ma być zmodernizowana przed
Euro 2012 - dodaje.
Rzeczywiście, zgodnie z planami rządowymi droga krajowa z Warszawy
do Krakowa ma być zmodernizowana do standardu drogi ekspresowej
przed Euro 2012. W regionie świętokrzyskim najbardziej zaawansowany
jest odcinek Wiśniówka - Występa, czyli tzw. węzeł północ, gdzie już
trwają prace. Wkrótce ma być rozstrzygnięty przetarg na budowę ze
środków unijnych fragmentu Skarżysko - Występa. Na etapie wydawania
decyzji przez wojewodę są odcinki Wiśniówka - Chęciny oraz
Jędrzejów - południowa granica województwa.
- Ale odcinek Chęciny - Jędrzejów był najbardziej kontrowersyjny.
Opracowano aż sześć wariantów przebiegu nowej drogi. I do każdego
były jakieś uwagi. Do realizacji wybraliśmy wersję optymalną i
właśnie ona zyskała akceptację komisji - twierdzi dyrektor Sayor.
Swoje uwagi do inwestycji zgłaszali m.in. archeolodzy, bo jeden z
wariantów zakładał przejście przez tereny jeszcze nieprzebadane
archeologicznie.
Nie zaakceptowano również rozbudowy obecnej drogi. - Wiązałoby się
to z wyburzeniem bardzo wielu domów, które stoją wzdłuż niej, bo
nowa droga będzie znacznie szersza. Zresztą już na tym etapie było
widać duże zainteresowanie mieszkańców okolicznych miejscowości tą
inwestycją - tłumaczy Elżbieta Kwaśniak z wydziału dokumentacji
kieleckiego oddziału GDDKiA. Poza tym podczas opracowania
dokumentacji powiększył się obszar objęty programem "Natura 2000".
Chodzi o ochronę siedlisk ptaków, takich jak bocian czarny, błotniak
stawowy, zimorodek i bączek na Nidzie w rejonie Brzegów. - Żeby
uniknąć sytuacji z Doliny Rospudy, szczególnie ostrożnie podchodzimy
do tej problematyki. Po powiększeniu obszaru "Natura 2000" konieczne
było zlecenie kolejnych analiz i m.in. zbadanie zmian
przyrodniczych, jakie zachodzą na danym terenie w ciągu roku. To
bardzo wydłużyło cała procedurę - mówi Kwaśniak.
Ostatecznie zdecydowano, że zmodernizowana "siódemka", już jako
trasa dwujezdniowa, na wysokości Chęcin skręci z obecnej drogi w
lewo i polami ominie m.in. Podzamcze Chęcińskie. - Sporą część jej
przebiegu zaprojektowano równolegle do linii kolejowej, która
biegnie doliną. To pozwoli na znacznie mniejszą ingerencję w
otoczenie - podkreśla Kwaśniak. Dopiero na wysokości wsi Podchojny
zmodernizowana "siódemka" wróci na starą trasę. - Przy tym przebiegu
do wyburzenia jest najmniejsza liczba budynków, około 20 - dodaje
Kwaśniak.
Nie wiadomo, ile będzie kosztowała budowa odcinka Chęciny -
Jędrzejów. Drogowcy szacują, że około 600 mln zł. - Wkrótce do
wojewody trafi wniosek o wydanie decyzji środowiskowej i
lokalizacyjnej. Dojdzie również do konsultacji społecznych i
niewykluczone, że niewielkich korekt przebiegu. Myślę, że budowa
ruszy w 2010 roku, potrwa dwa lata i zdążymy przed Euro 2012 - mówi
Sayor.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce