Gość: Apollo13
IP: Serwer2.KSK:* / 10.0.7.*
07.09.03, 21:15
Jedynym miłym akcentem tego spotkania był moment, w którym
kibice skandowali nazwisko byłego trenera Kozienic Pana Jana
Makowieckiego. I chociaż powrót w obecnej chwili „Makówki” do
Kozienic jest nie realny, to na pewno dobitnie daje trenerowi
Pisarskiemu do zrozumienia, że kibice mają go dosyć.
Prosiłem kiedyś, by zadzwonił Pan do Makowieckiego (wzorować
się na lepszych-dużo lepszych, to żaden wstyd!!!). Apelowałem o
minimum ambicji i podanie się do dymisji, kazałem spakować
walizki wszystko jak grochem o ścianę.
Naprawdę nie musi Pan już dłużej udowadniać swojej
niekompetencji. Co prawda Prezes namolnie powtarza, że Pisarski
to dobry trener (prowadzi ciekawe treningi-z których nie wiele
wynika), ale niech Pan w to nie wierzy on podobnie jak Pan jest
w tym temacie laikiem.
Zatem mam nadzieję, że walizek Pan nie rozpakowywał-jeśli tak,
to wszystko powinno pójść gładko: o godz. 00:01 z Radomia ma
Pan pociąg do Jeleniej Góry przez Jaworzynę Śl., z której to
miejscowości bez problemu złapie Pan połączenie do
Dzierżoniowa. My spróbujemy zapomnieć, o tym, że kiedykolwiek
trenował Pan MZKS i wszystko będzie OK.
Na Boga Wiesiu pokaż, choć raz, że jesteś człowiekiem, bo w to,
że jesteś dobrym trenerem nikt w Kozienicach nie uwierzy (poza
prezesem). SZEROKIEJ DROGI…