Gość: Zbyszek
IP: 82.139.36.*
20.04.08, 08:41
W tym artykule najbarsziej rozbawiło mnie że "tak się złożyło że
jedna piłka trafiła do Kosztowniaka". No tak się złożyło że nie
musiał nawet o nią walczyć bo dostał bezpośrednio do łapy.A reszta
plebsu walczyła o pozostałe. No oczywiście poza prezydentem i
naszymi siatkarzami którzy przerżnęli do zera. Qrwa co to jest?