Kaziowe POdkopywanie prezydenta

25.05.08, 23:19
Rybiński napisał w Rzepie:
Yes, yes, yes, czyli osioł trojański


Raz mały Kazio w klozecie

Usłyszał dziwne szmery,

Co to się dzieje – wyszeptał,

Co jest, do jasnej cholery.

Opukał dokładnie spłuczkę,

Włożył do muszli ucho,

Prezydent mnie podsłuchuje,

Nie ujdzie mu to na sucho.

Podciągnął Kazio gacie

I złożył doniesienie,

Bo z wszystkich rzeczy na świecie

Reszta w Rzepie.A co u Kazia?
Jeszcze wczoraj gotów był potwierdzić prawdziwość swoich słów
badaniem na wariografie. Dziś, gdy radio TOK FM zaproponowało mu
pomoc w tej sprawie - odmówił. - Nie będę robił show - stwierdził
Kazmierz Marcinkiewicz, który w autoryzowanym wywiadzie
dla "Dziennika" oskarżył prezydenta-elekta Lecha Kaczyńskiego o
zlecenie ABW założenia mu podsłuchu.
    • Gość: epicz ment Re: Kaziowe POdkopywanie prezydenta IP: 82.139.48.* 25.05.08, 23:28
      Spartolili zamach stanu, a tak dobrze szło...
      • Gość: hjvgkk Re: Kaziowe POdkopywanie prezydenta IP: 82.139.52.* 26.05.08, 12:02
        Kazio chce przebić Palikota w walce z prezydentem.
    • Gość: poPISdółki Re: Kaziowe POdkopywanie prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 12:24
      Ciekawe zjawisko: znaczna część pisowskich polityków po przejściu w
      stan zwisu na sutek utraty stołków, a także propisowskich,
      niezależnych (od prawdy) "dziennikarzy", porwana weną chwyciła za
      pióra i zaczęła wspinać się na wyżyny poezji jarmarcznej. Oczywiście
      w celach polityczno-propagandowych. Dobrze przynajmniej, że ostatnio
      obsmarowują swojego najpopularniejszego byłego kolegę z pisu. Pewnie
      stąd ta wściekła i bezsilna zajadłość.
Pełna wersja