mrts
30.05.08, 20:40
"Jak była reakcja młodzieży? - Wybuch śmiechu - opowiada Daniel Bracanović,
maturzysta z Kochanowskiego. Powód? Nikt nawet nie brał pod uwagę studiowania
w Radomiu, więc pytania o kierunki wydały się nam śmieszne."
Zastanawia mnie tylko, czy w październiku też wszystkim to pytanie się wyda
takie śmieszne. Bo ambicje ambicjami, plany planami, a życie życiem. A
najbardziej ciekawi mnie to prawo na UW/UJ. Osobiście znam bardzo wiele osób,
które się tam wybierało, ale na dzienne "doszły" tylko 2.
"Podobnego zdania jest Daniel Bracanović: - W Radomiu nie ma kierunków, które
mnie interesują, np. prawa, socjologii."
O ile się nie mylę, studia na kierunku socjologia prowadzi filia UMCS na Wacynie.
"Kiedyś wybrałam się z koleżanką do klubu G2. Na parkiecie były może ze dwie
osoby. A była... sobota wieczór!"
A to już naprawdę jest przesada. Chyba, że byłyście w G2 przed "Wieczorynką".
Nie, nie mówię, że nie macie wyjeżdżać albo że studia w Radomiu to
supersprawa, bo ja też wyjechałam w ten "wielki świat", jakim jest Warszawa,
ale ogólny wydźwięk tego artykułu mocno mnie zirytował.
Pozdrawiam