Co się stanie z naszą klasą

30.05.08, 20:40
"Jak była reakcja młodzieży? - Wybuch śmiechu - opowiada Daniel Bracanović,
maturzysta z Kochanowskiego. Powód? Nikt nawet nie brał pod uwagę studiowania
w Radomiu, więc pytania o kierunki wydały się nam śmieszne."

Zastanawia mnie tylko, czy w październiku też wszystkim to pytanie się wyda
takie śmieszne. Bo ambicje ambicjami, plany planami, a życie życiem. A
najbardziej ciekawi mnie to prawo na UW/UJ. Osobiście znam bardzo wiele osób,
które się tam wybierało, ale na dzienne "doszły" tylko 2.

"Podobnego zdania jest Daniel Bracanović: - W Radomiu nie ma kierunków, które
mnie interesują, np. prawa, socjologii."

O ile się nie mylę, studia na kierunku socjologia prowadzi filia UMCS na Wacynie.

"Kiedyś wybrałam się z koleżanką do klubu G2. Na parkiecie były może ze dwie
osoby. A była... sobota wieczór!"

A to już naprawdę jest przesada. Chyba, że byłyście w G2 przed "Wieczorynką".

Nie, nie mówię, że nie macie wyjeżdżać albo że studia w Radomiu to
supersprawa, bo ja też wyjechałam w ten "wielki świat", jakim jest Warszawa,
ale ogólny wydźwięk tego artykułu mocno mnie zirytował.

Pozdrawiam
    • mrts Co się stanie z naszą klasą 30.05.08, 21:16
      Aha, i w ogóle macie zadatki na zostanie w przyszłości tzw. "warszaffką", czyli
      zarozumiałymi pseudowarszawiakami bez korzeni.
      A takich nigdzie nie lubią.
      • Gość: ajmax Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.aster.pl 06.06.08, 06:32
        Zgadzam się. Studia to rozwój osobowości i zainteresowań. Jak kogoś
        to interesuje, to nie musi szukać UW na plakatach w mieście. Myślę,
        że prywatna Wyższa Szkoła Tego i Tamtego jest adekwatna do percepcji
        radomiaków.
      • wojtus85 Re: Co się stanie z naszą klasą 06.06.08, 10:26
        tak, za to widac ze ty musisz miec warszawskie kompleksy. Prawda
        jest taka, ze gdyby nie bylo naplywu ludzi z zewnatrz to warszawa
        nie dozwijalaby sie tak dynamicznie - nie byloby komu robic wiec
        inwestorzy czesciej rozwazaliby inne lokalizacje.

        co do radomia - przykra prawda jest taka ze kolejne rzady nie
        potrafia poradzic sobie z problemem ucieczki najzdolniejszych, nie
        ma infrastruktury, nie ma biznesu, nie ma pozytywnego klimatu do
        rozmow nie ma impulsu, ktory przyciagalby mlodychÍ( plakaty z
        haslem, ze radom jest taki a taki nie wystarcza), radom jest tylko
        przystankiem. kilka inicjatyw mogacych wyciagnac radom z marazmu
        przepadlo.
        • ada1979 Re: Co się stanie z naszą klasą 06.06.08, 10:36
          Absolutnie sie zgadzam z druga czescia wypowiedzi. Nie jestem z
          Radomia, ale miasto bardzo dobrze znam - mieszka tu zdecydowana
          wiekszosc mojej rodziny:)))

          Ci mlodzi ludzie zdaje sie sa rozpieszczonymi dzieciakami i nie
          znaja zycia (najbardziej mnie smiesza ich dywagacje na temat
          lepszych zarobkow w Wawie - generalnie rzecz biorac to mit, latwe
          otrzymanie dobrej pracy - to kolejny mit. Generalnie w Wawie jest
          tak samo jak wszedzie - roznica polega na tym, ze jest znacznie
          wieksze pole do popisu - wieksze miasto i firm tez wiecej. Co za tym
          idzie - rozwiez wieksza konkurencja).

          Niemniej jednak Radom jest miastem brzydkim i zapyzialym, i jak
          napisal przedmowca - jest to glownie wina rzadzacych. Dlatego
          ludzie - postarajcie sie glosowac jak nalezy w najblizszych wyborach
          samorzadowych! Zainteresujcie sie troche, co soba reprezentuja
          kandydaci, a nie tylko tym czy sa z prawicy i chodza do kosciola:)))
          Pozdrawiam Radom:))))
          • Gość: adamek Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 78.88.16.* 09.06.08, 22:55
            jak nie mieszkasz tu to się nie odzywaj człowieku. porównaj radom z przed kilku
            lat a teraz. co do polityki to po prostu niech przestaną się kłócić - nic więcej
            nie trzeba. artykuł wybiórczej poniżej dna. wredna manipulacja. szkoda komentować
    • best_seler Re: Co się stanie z naszą klasą 30.05.08, 21:22
      Warszawka w pełnej krasie. W Warszawie są lepsze ciuchy, lepsze filmy, lepsze studia, lepsze imprezy, nawet kupę fajniej robi się w Warszawie.
      Pytanie, ilu ze wspaniałych absolwentów wspaniełego Kochanowskiego dostanie się na wymarzone studia. Więkoszśc zapewne skończy na UKSW i marnych prywatnych uczelniach tylko po to, aby wyjechac z Radomia.
      Zdaję sobie sprawę, że w Radomiu nie ma wielu kierunków i brak nam renomowanej uczelni, ale z artykułu wynika, że głównie nie o studia tu chodzi.
      Może i dobrze, że ci rosnący młodzi technokraci wyjeżdżaja z Radomia. Do MSW chyba każdego prowadzali już w szkole, więc trudno nie wiedziec, ze taka instytucja istnieje. Nie mam problemu też ze znalezieniem repertuaru teatru. Z zaplanowaniem weekendu również.
      Pytanie, ilu z maturzystów chce naprawdę skonczyc dobre studia, a ilu po prostu za szybko dorosnąc?

    • kranik007 Re: Co się stanie z naszą klasą 30.05.08, 21:38
      Jestem dopiero w I liceum, ale zdenerwował mnie ten tekst. Jeśli
      każdy będzie myśli tak jak autorka artykułu tzn., że w Radomiu
      mieszkają sami egoiści. "Miasto coś da" - A nie można czegoś dać
      miastu?? Przecież to ludzie tworzą miasto, a nie odwrotnie! A ta
      dziewczyna, która chce studiowac w Krakowie geodezje... Przecież
      może wrócić do Radomia po studiach i założyć szóstą firmę
      geodezyjną. Jeżeli będziemy ciągle tylko marudzić nad tym, że u nas
      nie ma życia studenckiego, nie ma tamtego czy innego, a to nie można
      się ruszyć z miejsca i czegoś zrobić?? I powtarzam jeszcze raz: TO
      MY TWORZYMY MIASTO!
      • elomoto_ras19 Re: Co się stanie z naszą klasą 30.05.08, 21:42
        To miasto samo się nie zmieni. To ludzie muszą się zmienić.
        • Gość: 123 Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 13:20
          Chciałbym zauważyć, że artykuł dotyczy jakiś 10-15% społeczeństwa Radomia. I te
          same 10-15% może coś zmienić. Pozostałe 85-90% niestety musi zmienić się samo w
          sobie, i tutaj leży problem.

          Jak napisał przedmówca, ludzi muszą się zmienić, ale nie Ci co wyjeżdzają, ale
          Ci co tu zostają. Ci co wyjeżdzają, gdy się reszta zmieni, wrócą napewno.
          • kranik007 Re: Co się stanie z naszą klasą 31.05.08, 22:45
            > Jak napisał przedmówca, ludzi muszą się zmienić, ale nie Ci co
            wyjeżdzają, ale
            > Ci co tu zostają. Ci co wyjeżdzają, gdy się reszta zmieni, wrócą
            napewno.

            Ale istnieje mozliwość, żę ludzie wyjadą (bo Radom naprawdę nie
            oferuje dobrych możliwości kształcenia) i wrócą. Z wiedzą, z
            doświadczeniem jak to wszytsko wygląda w innych miastach będą
            zmieniać nasze.
            • Gość: Niekumaty Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.man.poznan.pl 06.06.08, 11:37
              Tak, jasne, postudiują i wrócą? Hehehe
              A po co by mieli wracać? Bardzo często jest tak, że odbywając praktyki na
              ostatnich latach wiążesz z daną firmą swoją przyszłość. Praktykowałeś u nich
              miesiąc, poznali Cię i chętnie Cię zatrudnią. A tu co, przyjeżdżasz i zaczynasz
              od zera?

              Niezły żart, naprawdę.
      • Gość: Pitr Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.aster.pl 05.06.08, 19:08
        to siedzcie sobie w radomiu - warszawa jest pełna takich i napewno
        nikt nie marzy żeby co roku zwalała sie kolejna klasa...
        przez takich ludzi co rano musze sie męczyć w korkach, denerwować na
        tych którzy w życiu nie widzieli tylu aut i głupieją.
        Nie przyjeżdzajcie i zadzwoncie do kolegów zeby wrocili do radomia i
        innych wsi gdzie wasze miejsce
      • unbreakable Re: Co się stanie z naszą klasą 06.06.08, 09:44
        kranik007 napisał:

        > Przecież
        > może wrócić do Radomia po studiach i założyć szóstą firmę
        > geodezyjną.

        no nie bardzo.
        żeby móc "sprzedawać" dzieła geodezyjne i móc się pod tym podpisać, trzeba mieć
        uprawnienia geodezyjne, a żeby je uzyskać, potrzeba kilku lat pracy w geodezji i
        zdać ciężki egzamin.
    • Gość: Andrew8 Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 22:53
      Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma <lol>
    • Gość: radomianka Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 22:58
      mam wrażenie,że czytam wypowiedzi rozpieszczonych, znudzonych dzieciaków, które
      tylko chcą brać, a nic w zamian dawać. Są zbyt pewni siebie i aroganccy. założę
      sie,że polowa z nich zmieni swoje plany już w połowie lipca , kiedy zobaczą
      swoje wyniki z matury. Wylądują na innych, słabszych uczelniach z potłuczonymi
      siedzeniami i bolącymi głowami. to sa młodzi ludzie nastawieni tylko na
      wyciąganie reki do rodziców,przyjemności i brak szacunku do własnych korzeni.
      gdyby nie ciepłe posadki rodziców , to zakupy w warszawie i inne uciechy
      zostałyby tylko w marzeniach. ale mimo wszystko,życzę im wszystkiego naj i
      częstego przeglądania sie w lustrze, bo może wtedy zobaczą twarze egoistów i
      może zaczną sie wstydzić tak aroganckiego zachowania, tylko ogarnia zal,że
      wyrosło takie pokolenie egoistyczne, zarozumiałe, zadufane w sobie.
      • pawko13 Re: Co się stanie z naszą klasą 05.06.08, 17:48
        Tylko jedno słowo: BRAWO ZA WYPOWIEDZ!!
      • Gość: Niekumaty Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.man.poznan.pl 06.06.08, 11:43
        Zaraz zaraz, jaki egoizm? Nie, to jest prosty rachunek - jeśli w innych miastach
        jest dostęp do tego czy tamtego, to czemu ja mam tego nie mieć? Bo jestem od
        kogoś gorszy? Nie, powód jest prozaiczny - bo mieszkam tu, a nie tam. Na
        szczęście ten problem łatwo rozwiązać...
    • Gość: lecho Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 30.05.08, 23:52
      Zosia Bysiec, na studia wybiera się do Warszawy, Kasia Kostrzewa -
      SGGW, Kasia Surowiec- prawo na UJ, Kasia Bąk - SGGW, Marta
      Stefańczyk - prawo w Krakowie,Warszawie lub Lublinie, Olga Górska -
      UW Chłopaki od lewej: Daniel Bracanowić, zamierza studiować na prawo
      wWarszawie bądź w Krakowie. Piotrek Chylicki - prawo na UW, Wojtek
      Kuropieska, chce studiować wWarszawie, Ernest Ciechowicz - UW lub
      UJ, Piotrek Barbucha - prawo w Warszawie.
      Mam prośbę do autora artykułu niech za pół roku napisze gdzie
      skończyła ta śmietanka. Wielkie "cfaniaczki" -
      • Gość: mss57 Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.radom.pilicka.pl 06.06.08, 10:21
        Jestem starszą Radomianką, która skończyła studia na poza radomskiej
        uczelni i tu wróciła. Zawód prawnik z aplikacją praca w innym
        mieście jest taka sama jak tu tyle, że tu jest miejsca znane
        miejsce, które mogę zmieniać. Pozostający po studiach w innych
        miastach, poza sytuacjami bardzo ciekawa praca, małżeństwo, to
        często ludzie z kompleksami, których w W-wia nazywają warszawistami,
        Kraków ich nie asymiluje, śląsk patrzy jak na dziwadła. Przedmówca
        wyraźnie jest kimś kto nie boi się życia i angażyje się w nie
        tworząc swoją rzeczywistość. Rozpieszczone i zakompleksione
        dzieciaki, będą mieszkać w dużym mieście bo tam łatwiej ukryć, że
        kasa pochodzi od małomiasteczkowego Tatusia i Mamusi.
      • Gość: prawie-autorka Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.aster.pl 11.12.08, 00:16
        proszę bardzo, co prawda nie jestem autorką artykułu, ale znam część bohaterów
        artykułu. Na 11 wymienionych osób wszyscy studiują dziennie, prawie wszyscy
        (bodajże 10) na uczelniach, które sami w artykule wymienili (UW, UJ, SGGW),
        jedna w innym mieście ale też dobrze. Teraz jest łyso Panu wielce mądremu
        ("lecho") jak i innym wątpiącym? A to tylko reprezentatywna próbka tych jakże
        znienawidzonych bo zarozumiałych i z plecami rodziców "kochanowszczaków" ...
    • Gość: sznitel Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 01:28
      No i jeszcze to:

      >Chyba nawet absolwenci naszej Politechniki nie mają tu za wielkich >perspektyw
      rozwoju i robienia kariery, a co dopiero ambitni >absolwenci dobrych
      uniwersytetów - mówi Piotrek.

      To niby absolwenci politechniki ambitni nie sa?
      Ja skonczylem ekonomie na PR, moi znajmomi konczyli PR i wydaje mi sie, za ja, a
      w stosunku do moich znojomych jestem wrecz tego pewien, jestesmy jednak
      niejednokrotnie ambitniejsi od absolwentow tych renomowanych uniwerstytetow. Coz
      to za generalizacja?!?! Czyzby wszscy studenci renomowanych uniwersytetow
      okazywali sie tak cudownie ambitni?

      Dowod? Zajmujemy miejsca pracy, oni ktore sie starali :) Bez znajomosci, bez
      "tatusiow", bez dawania d..., ale to my wygralismy starania, pokonujac nie raz,
      nie dwa ludzi z UW, PW, itd Łatwo nie było. Ale jezeli jednak je zajmujemy to
      swiadczy to wylacznie o tym, ze nasze kompetencje i osobowosci sa dla
      pracodawcow interesujace i wiele znacza.

      Pozdrawiam tych, ktorzy tesknia za lepszym swiatem i chca go tworzyc.
      Nie pozdrawiam tych, ktorzy bez wlasnego wkladu chca sie w nim obudzic.
      • Gość: RadomskiEmigrant Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 82.139.172.* 31.05.08, 02:25
        Dziwny tekst.Duzo w nim prawdy ale duzo tez przesady i cwaniakowani
        w stylu warszawskim.A ta Warszawa slynna znaczy czesc jej
        mieszkańców - chuliganów , bandytów w szalikach znaczy sie bo tak
        ich trzeba nazwac przestepców stadionowych w srode na meczu PP
        okregu mazowieckiego obrzuciła kamieniami kibiców Radomiaka Radom
        jak kulturalnie wracali do Radomia.Z tym imprezowaniem w Radomiu
        przesadzili.Jak 2 osoby na parkiecie w strefie g2 w sobote?W Radomiu
        jest 20 klubów ludzie sie w róźnych bawia.Przeciez to logiczne a
        moze ktos do klubu przychodzi w Radomiu o 19 to sie dziwi ze 2 osoby
        na parkiecie sa?Z tym koncertem IRY fakt IRA czesto gra w Radomiu
        ale graja tez inni w tym roku grali juz u nas Farben
        Lehre,Happysad,Habakuk,Raz Dwa Trzy,Bajor,Edyta
        Geppert,Molesta,HempGru,Szymon Wydra zagra niedlugo
        Feel,Kayah,T.Love,Indios Bravos,Strachy na Lachy.

        Wydaje mi sie ze Ci młodzi ludzie mało czytaja gazet , ogłoszen na
        slupach w Radomiu i sa dosc leniwi.Sami w Radomiu bedac w LO mogli
        cos zoragnizowac jakis koncert,jakas dobra impreze,lub nawet chocby
        ja porzadnie zareklamowac wsrod swoich znajomych.

        Mimo tego ze wiele mi sie w tekscie nie podoba.Szanuje maturzystów z
        Kochaowskiego i zycze im wielu sukcesow dostania sie na wymarzone
        studia i aby pamietali o Radomiu.Nie musza tu wracac po studiach ale
        niech nie obrazaja Radomia na zewnatrz bo juz jest plaga po prostu
        tych wszystckih ktorym sie udalo cos po za Radomiem jak juz ktos ich
        pyta o Radom zaraz Radom obrazaja.Bardzo to smutne i zle swiadczy o
        nas Radomian na emigracji.
        • Gość: RadomskiEmigrant Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 82.139.172.* 31.05.08, 02:42
          Sam wyjechalem z Radomia ale Radom to zawsze było jest i bedzie moje
          miasto.W miare mozliwosci walcze o lepszy Radom gdzie tylko
          moge.Robie dobra reklame miastu Radom w innych miastach i wsrod
          swoich znajomych co nie sa z Radomia.Sam wielu z nich goscilem w
          Radomiu oprowadzalem po miescie i byli w miare zadowoleni z Radomia
          i zmienili o nim opinie na bardziej pozytywna.O Radomiu mowie zawsze
          obiektywnie i zawsze stram sie pokazac pozytywna strone mojego
          ukochanego rodzinnego miasta.Z mojej klasy tez wyjechalo 35 osob z
          Radomia do innych miast.Mam nadzieje ze choc paru wroci do
          Radomia.Jak by wszyscy Radomianie wrocili do Radomia co wyjechali z
          niego na studia do pracy to w 4 lata bysmy nie poznali Radomia.Tak
          by sie miasto zmienilo na plus tak by nam sie dobrze tu
          mieszkalo.Tego bardzo boja sie w Radomiu pewni ludzie ktorym zalezy
          zeby w Radomiu bylo zel beznadziejnie.Mam nadzieje ze nasze miasto
          bedzie sie rozwijac i np. za 10 lat juz takich tekstów w GW w
          Radomiu nie bedzie.
          • Gość: gość Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 82.139.54.* 31.05.08, 06:55
            >>Chyba nawet absolwenci naszej Politechniki nie mają tu za wielkich >perspektyw
            rozwoju i robienia kariery, a co dopiero ambitni >absolwenci dobrych
            uniwersytetów - mówi Piotrek.<

            to zobaczymy jak ci ambitni absolwenci uniwersytetów będą wyglądać jak będą
            szukać pracy i większość pracodawców powie przykro mi ale szukam ludzi z
            wykształceniem technicznym! a i jeszcze jedno skoro taka ta na sza polibuda be
            to dlaczego ludzie z kochanowskiego tak chętnie biorą udiał w konkursach
            zorganizowanych przez PR?? może niech od razu jeżdzą na konkursy do wawy i krk
            • Gość: gosc Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 82.139.54.* 31.05.08, 07:00
              "
              Ale kierunki studiów, poziom nauczania, kadra, dostęp do materiałów naukowych,
              możliwość odbycia praktyk w renomowanych firmach to ważne, lecz niejedyne
              powody, by wyjechać z Radomia. Mówi o tym Iza Pikus. - W Radomiu nie ma
              praktycznie życia studenckiego - zauważa maturzystka. - Jest mało klubów,
              zwłaszcza z dobrą muzyką. Lokale na mieście są otwarte do godz. 22, góra do 24 w
              piątki."

              jeśli czyta to osoba która to powiedziała szczególnie ostatnie zdanie to ja ci
              powiem jedno : HAHAHAHAHA! wyjdz czasem z domu i wyjmij nos z tych książek!
              • sono_andrzej Re: Co się stanie z naszą klasą 31.05.08, 09:25
                Kto ma wyjechać to wyjedzie. Niestety ale z większością argumentów
                maturzystów się nie zgodzę. Może były one aktualne 3-4 lata temu,
                ale napewno nie teraz.
                Radom mimo wszystko się zmienia.

                Zaskakuje mnie jednak postawa tych ludzi - młodych osób którzy
                przecież są bardzo wartościowi i mogliby naprawdę dużo dać temu
                miastu. Wychodzi jednak na to, że są oni nastawieni na branie niż
                dawanie.

                Może część z nich pamięta słowa zmarłego biskupa Jana Chrapka, że
                nie sposób jest uciec z Radomia jak szczury, ale sztuką jest tu
                zostać i sprostać trudom dnia codziennego.
                Mnie te słowa utkwiły szczególnie w pamięci i choć też studiuję na
                renomowanym uniwersytecie w wielkim mieście, chcę do Radomia wrócić
                bo wierzę, że mogę coś z siebie dać temu miastu.

                Niemniej jednak artykuł choć przejaskrawiony, powinien być wskazówką
                dla władz miasta. Pokazuje on na co młodzi ludzie kładą nacisk,
                czego oczekują, bo niestety, ale jeżeli ktoś chce coś dać to wzamian
                czegoś będzie oczekiwał.

                Kończąc. Po raz wtóry Radom jest zestawiany z Warszawą. A przecież
                tak naprawdę każde inne miasto będzie z Warszawą przegrywać, bo
                przecież ona jest stolicą kraju. Osobiście denerwują mnie takie
                porównywania na zasadzie "bo w Warszawie jest, a w Radomiu nie ma".
                Tylko niech ten ktoś zobaczy wielkość budżetu miasta Warszawy i
                porówna go z radomskim.
                • Gość: asd Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:32
                  sono_andrzej napisał:
                  Wychodzi jednak na to, że są oni nastawieni na branie niż dawanie.

                  Widzę ze maturzyści mają dobre nastawienie ... pasują do WSZYSTKICH polityków!
                • Gość: nie z radomia Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 20:42
                  Może część z nich pamięta słowa zmarłego biskupa Jana Chrapka, że
                  > nie sposób jest uciec z Radomia jak szczury, ale sztuką jest tu
                  > zostać i sprostać trudom dnia codziennego.
                  > Mnie te słowa utkwiły szczególnie w pamięci i choć też studiuję na
                  > renomowanym uniwersytecie w wielkim mieście, chcę do Radomia wrócić
                  > bo wierzę, że mogę coś z siebie dać temu miastu.


                  Jak lubicie sobie cierpieć, to sobie cierpcie...Nikt nikogo do swietosci nie
                  zmusza...popieram moich rówieśników...zresztą nie czepiał bym sie tego ze maja
                  marzenia....jak wy byliście młodzi to zapewne marzyliście o tym ze zostaniecie w
                  Radomiu...bo jeszcze wam uwierzę:_))))))))))))))))))))))

                • Gość: Niekumaty Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.man.poznan.pl 06.06.08, 11:50
                  >Tylko niech ten ktoś zobaczy wielkość budżetu miasta Warszawy i
                  >porówna go z radomskim

                  To niestety nie jest tylko kwestia budżetu, ale przede wszystkim polityki
                  miasta. Chodzi oczywiście o ściąganie do miasta firm, producentów i sponsorów.
                  Co to za problem, żeby w Radomiu były firmowe sklepy odzieżowe? Oczywiście żaden
                  problem, chyba tylko taki, że im się nie opłaca. Kiedy mieszkałem w Radomiu,
                  sklep pokroju "Reserved" był dla mnie luksusem - teraz jest normą i niczym
                  nadzwyczajnym.
                • Gość: pytacz gdzie w Radomiu mozna kupić gazetę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.08, 12:49
                  obcojęzyczną
            • Gość: Uczeń Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.11.radom.pilicka.pl 06.06.08, 09:00
              Nie no, teraz to przednio zamuliłeś. A może nie jeżdżą? Jestem w gimnazjum 23
              (Kochanowski), moi bracia chodzą do liceum, mój nauczyciel matmy ciągle chwali
              się swoją klasą.
              Masz wybór:
              Iść na nudne lekcje do szkoły, czy wziąć udział w konkursie, w którym można coś
              wygrać i przetestować siebie? Oczywiście każdy normalny człowiek wybierze to
              drugie. Biorą udział w konkursach Kuratora, w konkursach Warszawy, Krakowa już
              nie tak bardzo, bo to nie jest rejonowe, w Poznaniu zgarniają pierwsze 10 miejsc
              zazwyczaj. Po prostu najpierw dowiedz się więcej.
          • Gość: RADOM Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.08, 11:42
            w oczach mi sie od slowa RADOM mieni:P
            jestem z malutkiej miejscowosci z zupelnie innej czesci polski i choc wszyscy wyjezdzaja bo musza to jakos nie pamietam bysmy mieli problem z organizacja czasu w liceum mimo ze klubu nie ma wcale a o koncercie innym niz ogniska muzycznego mozna pomarzyc tylko, wiec wszystko organizowalismy sami- tak tez zdobywa sie doswiadczenie. mimo ze jestem starsza 3 lata tylko mam wrazenie ze co rocznik to gorzej- pierwsze dzieci internetu i komorek ida na studia;)
        • Gość: Elflord Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.era.pl 03.06.08, 12:34
          Pochodzę z Radomia i mieszkam w Wawce, muszę przyznać że jest fantastycznie, do
          pracy jeżdżę autobusem ponad godzinę, samochodem się nie opłaca bo za dużo bym
          wydał na benzynę (a akurat na tej trasie autobusy są całkiem puste). Jest cała
          masa klubów do których nie chodzę bo nie lubię tego rodzaju muzyki, zresztą
          jeśli dziennie tracę ponad 11 godzin na pracę (dojazdy, przerwa obiadowa) to
          później naprawdę nie bardzo się chce gdzieś wychodzić. Firma opłaca mi także
          basen i siłownię z tym, że akurat w moim przypadku jest to prawdziwa ekspedycja,
          bo obydwa obiekty mieszczą się w drugiej części miasta (samochodem po godzinach
          szczytu podróż w jedną stronę zajmuje ponad pół godziny). Bardzo chętnie
          przeniosę się do mniejszego miasta gdzie może nie będzie tylu "atrakcji" ale za
          to wszędzie będę mógł dojechać w 20-30 minut. Warszawa ma swoje uroki i jeśli
          się studiuje to można z nich korzystać ale później zostaje się przygniecionym
          prozą życia i przestaje się lubić to miasto.
          • Gość: Były Radomianin Ja wolę wawę IP: *.chello.pl 05.06.08, 18:02
            z całym szacunkiem ale twoja opowieść jest nieprawdopodobna, albo
            porostu mieszkasz gdzieś na odległych przedmiesciach. Ja w wawie
            zamieszkałem od trzech lat na Warszawskim Bródnie (do centrum 10 km)
            czyli też dalej od centrum. Do pracy na saską kępę dojeżdzam
            spokojnie w 30 minut. Nigdzie więcej nie jeżdzę samochodem bo
            wszystko mam pod nosem. Kino, teatr, basen, siłownię, park, centrum
            handlowe wwszystko jest w okoliocy a przecież Bródno to żadna
            renomowana dzielnica, ot zwykłe blokowisko. Jeśli ty zatem wszedzie
            dojeżdzasz samochodem to niejestem pewien czy w ogóle mieszkasz w
            wawie.
            A i jeszcze jedno pracuję od 8 do 16 więc przed 17 jestem juz na
            spacerze i nikt w mojej firmie nie pracuje dłużej.
            Nie wiem jak ty ale ja w 3 lata w wawie więcej osiągnąłem, więcej
            widziałem i więcej przeżyłem niż w Radomiu przez całe życie.
        • Gość: Niekumaty Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.man.poznan.pl 06.06.08, 11:46
          Czy Ty, jako mieszkaniec Radomia wiesz jaki to komfort siąść przed komputerem i
          wyszukać wszystkie potrzebne Ci informacje w internecie? Informacje o
          mieszkaniach, pracy, lokalach, imprezach, spotkaniach, etc. Co masz w Radomiu?
          Anonse, w których ogłoszenia w dniu emisji są nieaktualne.
      • Gość: asd Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:28
        Chodzi o to że na renomowanej uczelni więcej wymagają od studentów. Na
        mniejszych uczelniach różnie to bywa... z moich obserwacji wynika że im niżej w
        rankingu tym mniejsze wymagania... a Pr ostatnio gdzie była w rankingu? Ostatnia
        albo przedostatnia.
        Ale i tak uważam że Każde Państwowe naucza więcej od prywatnych, tak jak lepsze
        są dzienne od wieczorowych a wieczorowe od zaocznych.
        • Gość: robus Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 23:33
          mylisz sie
          PR to najlepsze technikum w Polsce :)
        • Gość: student Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 78.88.16.* 08.06.08, 10:58
          8 ze szkół technicznych. ostatnia to chyba jest Twoja podstawówka w rankingu
          ogólnokrajowym. Żal czytać takich ludzi
    • Gość: absolwent Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 31.05.08, 09:18
      PRZED DYSKUSJA PROPNUJE TEST DLA PANA PREZYDENTA <KTORY ZACHECA NAS DO
      POZOSTANIA POWROTU DO RADOMIA<MIANOWICIE UTWORZENIE NA STRONIE RADOMIA tematu
      pt,,,,SZUKAM ABSOLWENTA,dam PRACE,,,ZOBACZYMY CZY PREZTDENT <TO ,,kupi,,czy
      bedzie sie obawial,,ze bedzie ZERO ogloszen ,,,a wszystko polega na tym ze
      zamiast szukac po roznych stronach,mogla byc jedna ,,z krotka informacja np:
      szukam,........ kontakt. CIEKAWE CO NA to WLADZE RADOMIA,a co wy
      nato?????????????????????
    • tomus2221 Re: Co się stanie z naszą klasą 31.05.08, 10:40
      Napisali prawdę,ale sposób w jaki wypowiadają się to typowa
      bufoniada dzieci z Kochanowskiego.
      • Gość: magdalusha Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.adsl.alicedsl.de 06.06.08, 08:47
        Hahha. Znowu ktos zazdrosci ze nie jest Kochanowszczakiem
        • Gość: mean motherfucker Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.08, 14:41
          > Hahha. Znowu ktos zazdrosci ze nie jest Kochanowszczakiem

          właśnie
          hie hie
    • Gość: Lostrabantos Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 11:49
      Mają rację. Każdy trzeźwo myślący, młody człowiek, który chce coś
      osiągnąć i dać z siebie jak najwięcej, powinien stąd wyjechać.
      Najpierw żeby mieć możliwość rozwinięcia swoich zdolności. Bez
      bibliotek, dobrze wyposażonych pracowni, kadry na europejskim
      poziomie czy konfrontacji i inspiracji w prężnym środowisku
      intelektualnym - nie mają na to większych szans. Łudzić się bajaniem
      o poziomie radomskich uczelni mogą tylko ci, którzy nosa nie
      wystawili poza radomski zaścianek. Ale gdy już ma się to swoje
      wykształcenie, trzeba jeszcze znaleźć pracę, w której można wiedzę i
      umiejętności wykorzystać. Wykorzystać nie tylko w celu zarabiania
      pieniędzy, ale zwłaszcza w celu bycia wybitnym i odpłacenia
      społeczeństwu za otrzymane wykształcenie. A jakie tu są możliwości?
      Zbudować własny interes i zatrudnić 10 osób? Wybaczcie, ale to
      śmieszne. Mogę wskazać wiele osób bez wyższego wykształcenia lub z
      wykształceniem kupionym w pobliskiej "uczelni", które osiągnęły
      znacznie bardziej imponujący sukces biznesowy. Nie widzę nic
      chwalebnego w uporze budowania na pustyni, jeśli o wiele szybciej i
      lepiej można budować w pobliskim mieście. To bezproduktywna strata
      czasu i energii. A porównywanie do szczurów ludzi chcących dać z
      siebie więcej, niż mogą to zrobić tu, jest niesprawiedliwością
      zazdrosnych, zaściankowych miernot.
      • Gość: Ambitny Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 12:32
        No tak na początek życzę tym wszystkim przyszłym cwaniakom i ambitnym
        maturzystom zrealizowania swojego planu....kiedyś też miałem podobne i wiecie
        co?wyjechać stąd i rozwijać sie gdzieś indziej to najprostsza rzecz jaką można
        zrobić. Bo być warszawskim czy wrocławskim wyrobnikiem to nic prostszego a
        dyplomami "WIELKICH UCZELNI"wiecie co możecie zrobić?przekonacie się za 7 a nie
        za 5 lat jeżeli te studia w ogóle pokończycie z nosem w książce i zerowym
        doświadczeniem życiowym....sam się przekonałem studia to nie wszystko . Więc
        uciekajcie stąd bo tu nie ma dla Was żadnej perspektywy z Waszym tokiem
        myślenia. Trochę szacunku dla miasta, ludzi i wszystkiego co was otaczało przez
        19 lat. Chyba, że dla Was to nic nie znaczy...
        • Gość: patriota Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 13:09
          Wyjazd i studia na dobrej uczelni wcale nie są taką prostą rzeczą.
          To ryzykowna inwestycja i masa pracy. O wiele prostsze jest
          mieszkanie u rodziców i "studiowanie" na miejscowej "uczelni". Można
          sobie przy tym dorobić jako sprzedawca w kiosku lub kelnerka i w ten
          sposób łatwo rozpocząć "karierę" zawodową. Mało pociągające? Ale
          jaka chwała z powodu patriotycznej postawy! Szanujemy korzenie i nie
          wyciągamy ich z miejscowego bagna. Same zgniją.
      • Gość: tomaszsz4543 jakim cwokiem 3ba by IP: 86.46.91.* 05.06.08, 18:08
        zatrudnianie 10 osob smieszne? tak mowia wymoczki co potrafia tylko
        pracowac nad swoim cv zeby ich do laskawie wspaniale firmy
        przygarnely bo nic nie umieja i sa warci tyle samo - nic
    • Gość: hahaha Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.100.udn.pl 31.05.08, 11:56
      Taa każdy UJoty , UMCSy i inne UW a potem tylko płacz , zaoczne i "może frytki
      do tego w McDonaldzie"
    • Gość: b-ania Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internet.radom.pl 31.05.08, 12:05
      "Jak była reakcja młodzieży? - Wybuch śmiechu - opowiada Daniel
      Bracanović, maturzysta z Kochanowskiego. Powód? Nikt nawet nie brał
      pod uwagę studiowania w Radomiu, więc pytania o kierunki wydały się
      nam śmieszne."
      -------------------
      Mojej znajomej nauczycielce na pytanie, "Naprawdę, nie chcecie
      studiować w Radomiu?" Odpowiedzieli "Tak pani nam źle życzy?"
      Niestety, ale taka jest w tej chwili wiedza i świadomość radomskich
      maturzystów. Smutne ale prawdziwe.
    • sono_andrzej Co się stanie z naszą klasą 31.05.08, 12:54
      Chodzi o to, żeby ci ludzie wrócili do Radomia po studiach. Wiadomo,
      że uczniowie Kochanowskiego nie będą studiować w Radomiu, bo w
      naszym mieście nie ma nawet uczelni które mogłyby sprostać
      oczekiwaniom naukowym, badawczym młodych ludzi np. fizyków czy
      chemików.
      Ale dobre uniwerki mogą dać im dobre wykształcenie, z którym wrócą
      do Radomia.

      Żałuję, że wielu maturzystom woda sodowa uderzyła do głowy... nie
      szanują swoich korzeni.
      Jak pisałem wyżej, studiuję też na dobrym uniwerku, ale nie czuję
      się miernotą zaściankową, bo wiem jak wygląda życie w wielkim
      uniwersyteckim mieście. A Wy maturzyści pierwsze wyjdźcie poza mury
      swojego LO a dopiero potem piszcie o życiu.
    • Gość: aha Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.gprs.plus.pl 31.05.08, 13:21
      aha
    • Gość: Radomianin Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 31.05.08, 13:46
      W Radomiu dzieje się wiele problem w tym że niekórzy nie potrafią
      tego dostrzec ponieważ są zbyt pochłonięci nauką jak uczniowie
      Kochanowskiego... Trzeba umieć znaleźć czas i na naukę i na rozrywkę
      a nie ciągle narzekać że nie ma perspektyw itd... z takich osób
      wyrastają niecierpliwi pseudo warszawiacy którzy jeżdzą samochodem
      gorzej niż emeryci...

      Co do rozrywki dla fanów motoryzacji polecam odwiedzić nasz
      automobilklub i wziąść rozpiskę organizowanych imprez i zawodów
      napewno będzie co oglądać. Po remoncie toru lista jest długa
      • Gość: prawnik Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.uni.lodz.pl 03.06.08, 01:05
        Myślą że tak łatwo jest na prawie gdzie wybiera się większość z Kochanowszczaka.
        Powiem wam nie jest tak łatwo. Ja po szkole technicznej dostałem się bez
        problemu do łodzi na prawo a osoby po renomowanych liceach w Radomiu nie( wtedy
        był jeszcze egzamin wstępny). Kłamstwem jest że aby studiować poza Radomiem
        trzeba mieć bogatego tatusia - ja nie mam i daje sobie rade.
    • Gość: Radomianin Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 31.05.08, 14:00
      Co do koncertów IRY w Radomiu... Chyba do jasnej ...... pochodzą z
      Radomia to gdzie mają najczęściej grać w KIELCACH ? Niektórym to już
      chybaodbija od tego nieustannego uczenia się i czepiają sie tak
      dobrych zespołów jak IRA !
      • Gość: Racja! Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 14:22
        Jak w ogóle można chcieć studiować gdzieś poza Radomiem, rajem dla
        automobilistów i fanów IRA???? To chyba trzeba mieć w głowie nie po
        kolei od tej wiedzy i gust muzyczny całkiem spaczony.
    • Gość: Glos z Hiszpanii Co się stanie z naszą klasą IP: *.136.221.87.dynamic.jazztel.es 31.05.08, 15:57
      Hmm... Sam jestem z Radomia. Jesli chodzi o korzenie - nie zapomnialem, nie
      wysmiewam tego miasta, ale tak sie sklada, ze gosc o nicku lostrabantos niestety
      ma racje. To miasto nie ma potencjalu. Moze i kiedys bedzie mialo (czego
      wszystkim i sobie zycze), ale bede juz wtedy w kwiecie wieku i w zasadzie bede
      ustawiony w innej czesci Polski lub moze Europy.
      Mnie rowniez nie podoba sie przesmiewczy ton maturzystow z VI LO, zycie ich na
      pewno zweryfikuje, choc jakas krzta prawdy jest w tym co mowia. Mianowicie nie
      sposob jest porownywac zycie w Radomiu z zyciem w Warszawie - i chocbyscie nie
      wiem jak bardzo sie oburzali na tym forum - nigdy nie bedzie to mozliwe. A i nie
      ma sie co dziwic dzieciakom, ze maja ciut inne oczekiwania niz reszta
      spoleczenstwa.
      Powracajac do tematu Radomia - sam probowalem biznesu na wlasna reke, w swojej
      branzy (nie tylko wyuczonej na jednej z renomowanych warszawskich uczelni, bo
      moja praca jest dla mnie hobby) niestety bezskutecznie. Doceniony zostalem
      dopiero zagranica, w Hiszpanii. Tu moge zyc na wysokim poziomie i w wiele
      przyjemniejszych "okolicznosciach przyrody" :)))
      Wiec nie wysmiewajcie sie z ludzi, ktorym to miasto nie umozliwia rozwoju.
      Widocznie maja swoje racje.
    • Gość: PAcynka Re: Co się stanie z naszą klasą IP: 82.139.48.* 01.06.08, 00:25
      Powiem tyle - jestem uczennicą Kochanowskiego i jest mi wstyd za autorkę i za
      osoby wypowiadające się w artykule. To właśnie przez takich ludzi,ich absolutny
      brak pokory wobec życia, bufonadę i nastawienie na konsumpcję życiową ta szkoła
      ma taką opinię, jaką ma.
      Wstyd. To prawda, że, w przypadku niektórych osób, milczenie bywa złotem.
      • Gość: bp Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 01.06.08, 07:38
        Nawoływać do wytężonej pracy na rzecz (do wyboru: Radomia, społeczności,
        ekologii, wolontariat itp) mogą tylko osoby, które same nie doznały, ile to
        kosztuje zdrowia i ile zabiera z życia na rzecz siebie i bliskich. Szanuję tych,
        co działają aktywnie w różnych stowarzyszeniach, organizacjach, ale z
        perspektywy tylu lat pracy na rzecz Radomia, mogę powiedzieć jedno - nie
        dawajcie się młodzi wrabiać w roboty, które powinny wykonywać osoby na etatach w
        ramach swoich obowiązków. Niech was nie oszukują, że to takie wzniosłe, tak
        uszlachetnia i tak dobrze o was świadczy.Wyjeżdzajcie tam, gdzie was docenią,
        gdzie was chcą, nie marnujcie życia swojego i bliskich, za których kiedyś
        będziecie odpowiadać. Nie zważajcie na puste hasła o patriotyzmie, miłości do
        miasta i tym podobnym banałom, bo przede wszystkim chcą was starzy wyjadacze na
        posadach wykorzystać, wycisnąć, sobie medal powiesić a was odwiesić, jak się
        zużyjecie. Kochać miejsce urodzenia lub wychowania to jedno, ale sentyment
        zostawcie w albumie i od czasu do czasu do niego zajrzyjcie, ale życie to drugie
        i je nie zmarnujcie oczekując nadaremnie, że coś się zmieni tutaj, w Radomiu, na
        lepsze.
    • omuerta Co się stanie z naszą klasą 01.06.08, 09:52
      W Radomiu nie ma przyszłości !!!!!!!!!!!
    • Gość: Armand Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.08, 12:58
      Ależ brednie! Pomyśleć że osoby z egzaminem dojrzałości i jeszcze po tak
      renomowanym liceum opowiadają takie brednie. Myślą, że zawojują świat jak wyjadą
      do Warszawy czy Krakowa. Żałonse małolaty.
      • Gość: smutna Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.08, 13:47
        Bardzo mi smutno po przeczytaniu tego artykułu.Różnice finansowe
        między ludźmi dzielą nas strasznie. Ile trzeba mieć pieniędzy aby
        dwa razy w tygodniu jeździć do Warszawy po zakupy albo na "korki" z
        norweskiego. I ci których na to stać opowiadają o tym jako o czymś
        rzeczywistym, naturalnym, A ci których nie stać - zmykać! To do nas
        należy świat!Inni- studiować w Radomiu!Jakim trzeba być
        bezkrytycznym i zarozumiałym, aby opowiadać takie dyrdymaly do
        gazety.Dlaczego młodzi egoiści, obrażacie tych wszystkich, ktorzy
        studiują w Radomiu?Zobaczcie, ilu ich jest. To wy jesteście zerem
        moralnym,nie oni, ale to do was należy świat bo macie pieniądze
        bogatych rodziców.Mam nadzieję, że większość tej grupki nie dostanie
        się na studia w wielkim mieście-bo takich chętnych jest więcej i to
        po dobrych liceach warszawskich!- i skruszona powróci na studia do
        Radomia bo z braku laku dobre i to.Czego wam serdecznie życzę.
        • Gość: kochanowszczak Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 00:00
          Nie bądź zawistna. Mamy duże aspiracje, ale też ciężko pracowaliśmy na to żeby
          się dostać na wymarzone uczelnie i studia. Jakby wszyscy mieli bogatych
          rodziców, to byśmy się nie męczyli nauką, tylko oczekiwali, że nam opłacą studia
          niestacjonarne.
          • pawko13 Re: Co się stanie z naszą klasą 05.06.08, 18:58
            Studia niestacjonarne nie dały by wam tyle "prestiżu". :) Ale wracajac do tematu... Sam studiuje w Krakowie i faktycznie studia w tym mieście daja dużo wiecej możliwości zarówno rozwoju jak i spedzania wolnego czasu. Po za tym studia w innym mieście ucza życia. Nie ma obiadków mamusi, nie ma nieskończonego źródła dochodów, trzeba samemu sobie ze wszystkim radzic.
            Mimo to wcale nie zapominam że jestem z Radomia, i wcale sie tego nie wstydze, a raczej jestem dumny ze swojego pochodzenia :).
        • lobotomia_story a Ty jesteś moralne co? 06.06.08, 15:28
          >Mam nadzieję, że większość tej grupki nie dostanie
          > się na studia w wielkim mieście-bo takich chętnych jest więcej i to
          > po dobrych liceach warszawskich!- i skruszona powróci na studia do
          > Radomia bo z braku laku dobre i to.Czego wam serdecznie życzę.
          ?

          żal dupcię ściska?
      • Gość: Czarek 50 na 50. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 13:54
        Witam.
        Tak się składa, że ja również chodziłem do tej szkoły i pisałem maturę w tym
        roku. Co więcej, znam tych ludzi.
        Co do niespełnienia oczekiwań maturzystów przez radomskie szkoły wyższe muszę
        się zgodzić. Z drugiej jednak strony, koledzy i koleżanki, troszkę za dużo
        ironii i "patrzenia z góry" w Waszych wypowiedziach.
        Co do pracy w R-miu : kto to wie?! Ja chciałbym wrócić, ale może się tak ułożyć,
        że wyląduje w Nowosybirsku, Gdańsku czy Sydney. Ktoś z Was jest tego pewien na
        100%? Jeszcze w takich czasach ? Ja na nic nie czekam, bo nie ma na to czasu!
        Miasto miastem, ale można samemu spróbować. Tak naprawdę, to jest to
        indywidualna sprawa każdej jednostki i zawsze znajdą się argumenty za i przeciwko .
        A co do braku miejsc... Coś w tym jest. Sprawa imprez - każdy idzie tam, gdzie
        chce. Pragnąłbym jednak wspomnieć jakże wymowny aspekt : otóż w czwartek
        zaproponowałem wyjazd do Puław na koncert Much . Początkowo było wielu chętnych
        ,zaś zostało ostatecznie 3,4 osoby. Hmm, jeżeli ludzie oczekują, że ktoś jeszcze
        będzie się ich prosił...

        >"Pomyśleć że osoby z egzaminem dojrzałości i jeszcze po tak
        > renomowanym liceum opowiadają takie brednie"
        Liceum - nie zamieniłbym go na żadne inne. Ale to nie ma znaczenia kto jaka
        szkołę ukończył - to powinno być jasne.

        Panowie i Panie, "Co kto robi jego rzecz".

    • Gość: flamenkaa Co się stanie z naszą klasą IP: *.rad.vectranet.pl 01.06.08, 14:51
      Czytając komentarze, można by pomyśleć, że w Radomiu nie można narzekać na nudę,
      a mieszkają tu sami społecznicy, pracujący na dobro naszego miasta. Można wysnuć
      wniosek, że to lokalni patrioci, którzy swoje miasto kochają, nie narzekają.
      Codziennie swoją prężną działalnością oddają hołd swojemu pięknemu miastu!
      Promują ukochany Radom!

      **************************************************

      Dlaczego dziwi to, że 19latkowie poszukują rozrywki? Studia studiami, ale cała
      otoczka też się liczy, młodych ciągnie do wielkich miast. Mam wrażenie, że
      niektórzy chyba nie mieli nigdy naście lat! Nie marzyli o karierze. Może życie
      da nam niedługo w kość, będziemy musieli szybko dorosnąć, nie zrealizujemy
      swoich wielkich planów. Ale proszę mi nie wmawiać, że Radom to miasto MOJEJ szansy.
    • kether Co się stanie z naszą klasą 01.06.08, 16:19
      dobrze jest wyjechac chociazby po to, zeby zobaczyc jak wyglada inne zycie, inne miasto, inni ludzie - zbierac doswiadczenia i pomysly - i sprobowac wprowadzic je w naszym miescie.

      sam studiuje w krakowie i o Radomiu mowie raczej dobrze - wiadomo, nie jest miatem doskonalym, ale za kazdym razem jak przyjezdzam do rodziny albo spotkac sie ze znajomymi, miasto coraz bardziej mi sie podoba i widze, ze idzie w dobra strone. nie jestem pewien czy wroce bo zycie sie roznie uklada ale gdyby tak mialo byc, nie bylbym specjalnie z tego powodu rozczarowany. podejrzewam, ze czesc bohaterow artykulu po jakims czasie zmieni swoje podejscie.

      a odnosnie poziomu radomskich uczelni, w szczegolnosci PR, to chyba tylko mieszkancy Radomia ja krytykuja, ew warszawka, o ktorej same zle rzeczy mowia radomscy emigranci. ja studiuje na politechnice krakowskiej, mam mnostwo znajomych na AGH, PR cz PW i porownujac je ze soba, to wszedzie jest podobnie - raz ja mam ciezej, raz oni - ale zasada jest taka, ze sam papier juz nie wystarczy - trzeba cos wiedziec i umiec, a do tego trzeba dojsc samemu, bo niezaleznie od renomy, nikomu wiedzy na sile do glowy nie wkladaja.

      bohaterom artykulu polecam rowniez lekture rankingu Newsweeka (www.newsweek.pl/rankingi/szkoly_wyzsze_2008/), ktory powstal po przebadaniu najwiekszych polskich firm i ich kadry - jakie uczelnie konczyli dyrektorzy, managerowie, kierownicy i specjalisci - spojrzcie na renome uczelni ktore zajely czolowe miejsca, szczegolnie uniwersytety. to, ze w Radomiu pozniej mozecie nie znalezc pracy bedzie wynikalo raczej z tego, ze nikt nie bedzie chcial zatrudnic magistra od tanca i hulanek a nie dlatego, ze pracy brakuje.
      • Gość: ALOM Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 02:28
        Witam!
        Po przeczytaniu tego dzisiejszego artykułu w gazecie lekko się
        obruszyłem, aczkolwiek w pewnym stopniu rozumiem decyzję
        abiturientów.
        Dobra jest jego forma - niestety zły przekaz.
        Już mówię dlaczego...
        Studiuję prawo w Warszawie i jestem absolwentem jednego z radomskich
        liceów. Był to mój świadomy i uzasadniony wybór - wielkie marzenie,
        które się spełnia. Dodatkowo jestem w trakcie realizacji
        długotrwałej praktyki w jednej z bardzo dobrych kancelarii w
        Warszawie. Dlatego rozumiem ten pęd do "wielkiego świata", który
        otwiera wielkie możliwości. Oczywiście nic nie przychodzi lekko, to
        wszystko jest obarczone wielkim zaangażowaniem i poświęceniem ogromu
        czasu - ale rekompensuje wielką radością, szczęściem i uśmiechem na
        mojej twarzy.
        To co osiągam w stolicy jest według mojej opinii nieosiągalne w
        Radomiu... Dlaczego?
        Po pierwsze:
        W Radomiu brak jest uczelni, która posiadałaby kierunek: prawo
        Po drugie:
        Brak jest możliwości praktyki, miejsca są zajęte przez klany
        rodzinne. Aczkolwiek szansa na dostanie się na długookresową paktykę
        (bez znajomości) wynosi 1% - zawsze coś.
        Po trzecie:
        Ilość i jakość spraw sądowych jest mniejsza

        Pomimo tej mojej negatywnej oceny nie skreślam Radomia długą i
        czerwoną krechą.
        Jeżeli osoba nie wybiera się na kierunek pokrewny mojejmu, to np.
        socjologia na UMCS-ie (filia Radom) może być dobrym rozwiązaniem.
        Na praktykę (bezpłatną) firmy z branży reklamowej, ew. zasięgającej
        opinii publicznej można liczyć. Zawsze to zdobywanie nowych i
        przydatnych w dalszej karierze zawodowej umiejętności - co się
        poźniej bardzo liczy.
        Życie studenckie....
        To zależy jaki jest charakter studiów. Ja go prawie nie doświadczam,
        ale "prawie" może robić wielką różnicę;) Czasami pewnie, że się
        spotykam. I to z miłą chęcią.
        Dyskoteki w Warszawię są porównywalne z tymi w Radomiu. Wszystko
        zależy od nastawienia bawiących się, a nie od miasta w którym dana
        impreza się odbywa. W radomiu jest np. bardzo fajny klub Archiwum.
        Przychodzą do niego sympatyczni ludzie.

        Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię - kwestię naśmiewania się z
        Radomia.
        To mnie bardzo denerwuje i zastanawiam się jak Ci ludzie, którzy
        przez tyle lat mieszkali w tym mieście, jeszcze nie wygineli. Nie
        wierzę by przez taki długi okres życia (do matury) nie chodzili na
        żadne imprezy - bo ich nie było... Nie byli w kinie, w teatrze - bo
        nic nie grają...
        Prawda?
        To oczywiste, że w Warszawie jest więcej możliwości, bo i miasto
        większe, i więcej kin, teatrów, ale ludzie... na miarę możliwości
        Radomia życie kulturalne również istnieje.
        1. Festiwal Gombrowiczowski
        2. Turniej śpiewających poezję Łaźnia
        3. Air Show
        4. Dni Radomia
        5. Juwenalia Radomskie
        ...

        Kończąc...
        Wszystko zależy od tego co człowiek poszukuje w swoim życiu i do
        czego dązy. Najlepiej jest wybrać takie możliwości, z których się
        będzie zadowolonym.
        Dla jednego może to być Warszawa dla innego Radom. Ale czy Ci ludzie
        różnią się od siebie? Myślę, że wcale nie.

        ! ! !Do bohaterów artykułu:
        Uwierzcie mi... możecie skończyć najlepszą uczelnię pod słońcem,
        mieć miliony, klepać murzynki po wiadomej części ciała i ze swoim
        podejściem zostaniecie tylko, albo aż tylko namiastką człowieka.
        Wielu z Was wybiera się na kierunek prawniczy.
        Pamiętajcie, że prawnik jest osobą, która świadczy pomoc prawną
        każdemu człowiekowi, nawet temu co jest z mniejszego miasteczka.
        A wyśmiewanie się z ludzi, którzy nie rysują się przez Wasz pryzmat
        sukcesu to po prostu żałosne.
        Mam nadzieję, że zmienicie swój pogląd...
        Pozdrawiam
        • Gość: prawiczka Re: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 10:36
          Aleś się rozpisał! Tylko chyba przeczytałeś inny artykuł, niż ten u
          góry. Albo, jak na prawnika przystało, potrafisz z niego wyczytać
          to, czego tam w ogóle nie ma.
          No bo gdzie jest w nim miejsce, w którym ktoś wyśmiewa się z jakichś
          innych ludzi, a konkretnie z radomian???
          Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Może obruszenie Ci przejdzie.
          A co do Twego wyliczenia mnogich, radomskich imprez, z których
          pierwsza już zanikła, a trzecia odbywa się raz na dwa lata, to
          wybacz...:)
          • Gość: Lelak ja jestem Homoseksualistą i w Radomiu bałem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 21:50
            do tego przyznawać, nawet mi to do głowy nie przyszło. wyprowadziłem się do
            Warszawy i tu się nie muszę ukrywać!! :-) to miasto jest tolerancyjne!

            zapraszam na paradę w sobotę! :-)
            • laska_dorna Przyjedź do nas na Pragę na Ząbkowską :) 05.06.08, 22:07
              i przyznaj się, że jesteś gejem ... Zdziwisz się, jacy jesteśmy
              tolerancyjni
              • Gość: Lelak Re: Przyjedź do nas na Pragę na Ząbkowską :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 22:12
                bywam na Pradze. nawet dosyć często, szczególnie w "Oparach", na tej Twojej
                Ząbkowskiej chyba nawet to jest. chodzę też do Saturatora, nic mi się nigdy nie
                stało, więc nie strasz tą Pragą.
            • Gość: Niekumaty Re: ja jestem Homoseksualistą i w Radomiu bałem s IP: *.man.poznan.pl 06.06.08, 12:02
              A ja mam długie włosy i w Radomiu nie było tygodnia, żeby ktoś mi za to nie
              chciał dać po mordzie, pomimo tego, że dbam o czystość i ubieram się schludnie.
              W Radomiu musisz nosić dres i mieć łysą pałę, inaczej jesteś chwastem, który
              trzeba wyrwać.
      • Gość: dorus Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 21:10
        Smutne, że Ci młodzi ludzie czekają, żeby miasto 'samo' się
        zmieniło; przecież przede wszystkim to oni mogą je zmienić! Dziwnie
        myślą (PRLowsko, a wydaje się, że to raczej 'wykształciuchy'); jeśli
        rzeczywiście zależy im na Radomiu, to muszą sami zadbać o jego
        rozwój.
    • Gość: dziewczynka Co się stanie z naszą klasą IP: *.crowley.pl 02.06.08, 11:29
      No cóż w tym artykule jest wiele racji ale i "przemądrzania się"
      ja nie zdecydowałam się na studia w Radomiu, ponieważ żaden z kierunków mnie nie
      zachęcił na Radomskiej Politechnice, generalnie Radom kojarzy mi się tylko z
      trzema kierunkami filologia polską na filii umcs-u,chyba nawał polonistów będzie
      w R-miu i co oni ze sobą zrobią? transportem i pedagogiką wczesnoszkolną czy coś
      w tym stylu. Niestety żaden z nich mnie nie zainteresował więc studiuję w
      Krakowie. Każdy robi to co lubi :)
    • Gość: krasnal Co się stanie z naszą klasą IP: *.securities.com.pl 02.06.08, 15:20
      Ludzie, skąd w Was tyle złości na tych, którzy chcą to miasto opuścić?!?!.
      Pracuję w Warszawie od 10 lat, wcześniej studiowałam na UW filologię polską. Nie
      jestem wcale córeczką bogatego tatusia, ani mamusi - żeby móc się utrzymać na
      studiach rodzice zaciągnęli kredyt studencki, bo jak można finansować dziecko w
      wielkim mieście, kiedy jest się uczciwym człowiekiem i żyje z pensji
      nauczycielskiej (Mama) i technika odzieżowego (Tata), który zarabia w radomskiej
      firmie 1.000 zł na rękę - bo tacy hojni są lokalni pracodawcy.
      Nie było nam łatwo, ale nie wyobrażałam sobie, że zostanę w tym mieście i
      zwiędnę w dusznej atmosferze totalnej bierności, niechętnych spojrzeń bliźnich,
      którzy każdą odmienność (choćby związaną z wyglądem zewnętrznym) traktują jak
      chorobę. W wakacje pracowałam w knajpie, żeby nie wracać na te dwa miesiące do
      Radomia. Praca 12 godzin dziennie, schudłam 7 kilogramów, ale byłam twarda.
      Powiem szczerze - jestem dumna, że skończyłam UW, mimo, że można mieć wiele
      zastrzeżeń do tej uczelni z różnych powodów i gdybym miała jeszcze raz decydować
      o tym, gdzie chcę studiować, nie miałabym wątpliwości.
      Teraz mieszkam w znacznie mniejszym mieście niż Radom i Warszawa, bo hałas, gwar
      i szybkie tempo życia nieco mnie już zmęczyły, ale nigdy nie zatęskniłam za
      Radomiem. Może to smutne,ale to nigdy nie było moje miasto. I już raczej nie
      będzie.
      Pozdrawiam wszystkich, którzy kochają Radom (np. mój Tata:)i tych, którzy myślą
      tylko o tym, aby z niego uciec.
      Aga



      • Gość: sznitel Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 12:39
        Zwoc uwage krasnalko na ton wypowiedzi Twojej i tych dzieciakow z artykulu.
        Widzisz roznice?

        O tej roznicy wlasnie jest ten watek.

        Przytyk nigdy nie bedzie Radomiem, Radom nigdy nie bedzie Warszawa.

        Az boje sie myslec, co pisalyby dzieciaki z taka mentalnoscia, gdyby mieszkaly w
        mniejszych miastach, badz wsiach. One tego nie rozumieja. Nie doceniaja tego co
        maja. Zachlysnely sie spalina metropolii.
        Problem w tym, ze juz wkrotce, ktos moze nie docenic ich.

        Oby nie...

        A przeciez Polska to nie tylko Warszawa, Krakow, Wroclaw, Gdansk. To szereg
        innych mniejszych miejscowosci. Stamtad tez ludzie wyjezdzaja, maja w sobie
        chyba jednak wiecej pokory.

        Taki juz Radom i jego mieszkancy. Tu kazdy potrafi tylko narzekac krytykowac.
        Nawet jak juz wyjedze to wciaz narzeka, nawet jeszcze bardziej. Sek w tym, ze
        jezeli nie zmienia sie miekszancy nie zmieni sie miasto. To ludzie tworza Radom.
        Ich odpowiedzialny glos w wyborach, ich uczestnictwo z zyciu miasta... To jest
        wazne!

        Jezli mieszkancy glosuja na oslep nie patrzac na kompetencje kandydatow a tylko
        na partie to nie dziwmy sie, ze mamy Radom taki jaki mamy. Czesci osob to nie
        przeszkadza. Mnie osobiscie drazni. Nie mowie jednak na kazdym kroku zle o
        Radomiu, bo go rozumiem. Taka byla wola plemienia...

        Pozdrawiam
        • Gość: ciekawy Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:28
          > Jezli mieszkancy glosuja na oslep nie patrzac na kompetencje
          kandydatow a tylko
          > na partie to nie dziwmy sie, ze mamy Radom taki jaki mamy. Czesci
          osob to nie
          > przeszkadza. Mnie osobiscie drazni. Nie mowie jednak na kazdym
          kroku zle o
          > Radomiu, bo go rozumiem. Taka byla wola plemienia...

          A co dokładnie tak dobrze rozumiesz? Że głosują na oślep, nie
          patrząc na kompetencje? Rozumiesz, ale Cię to drażni? A choć drażni,
          to jednak nie mówisz o nich źle, bo to Twoje plemię?
          A może inni już osiągnęli wyższy szczebel rozwoju cywilizacyjnego,
          niż plemienny? Może utożsamiają się bardziej z krajem, z grupą
          zawodową, wyznaniem albo orientacją seksualną niż z miastem
          pochodzenia? Nie wolno im? A może w ten sposób grzeszą?
          • Gość: sznitel Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 14:02
            > A co dokładnie tak dobrze rozumiesz? Że głosują na oślep, nie
            > patrząc na kompetencje? Rozumiesz, ale Cię to drażni? A choć
            > drażni, to jednak nie mówisz o nich źle, bo to Twoje plemię?

            To sie nazywa demokracja. Szanuje wybor innych mieszkancow Radomia. Mam jednak
            prawo go skrytykowac. Stan miasta jest wynikiem m.in. zarzadzania nim. Kto i jak
            zarzadza kazdy widzi. O Radomiu nie mowie zle. Nie narzekam, pomimo ze miastem
            moich marzen nie jest.

            > Taka byla wola plemienia...

            Metafora taka. Metafora - trudne slowo.

            > A może inni już osiągnęli wyższy szczebel rozwoju cywilizacyjnego,
            > niż plemienny?

            Temu w zaden sposob przeciwny nie jestem. Wrecz sam w takim rozwoju uczetnicze.

            > Może utożsamiają się bardziej z krajem, z grupą
            > zawodową, wyznaniem albo orientacją seksualną niż z miastem
            > pochodzenia?

            Jak najbardziej popieram.

            > Nie wolno im? A może w ten sposób grzeszą?

            Czy ja cos takiego powiedzialem lub chociazby zasugerowalem? Nie sadze.

            Ogarniasz czy moze jeszcze bardziej to uszczegolowic? Chociaz przyznam szczerze,
            ze juz mi sie nie chce.
            • Gość: ciekawy Re: Co się stanie z naszą klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:31
              Nie, nie ogarniam.
              Nie widzę, na przykład, sensu w takim zestawieniu twierdzeń:
              1. > Szanuje wybor innych mieszkancow Radomia. Mam jednak prawo go
              skrytykowac. Stan miasta jest wynikiem m.in. zarzadzania nim. Kto i
              jak zarzadza kazdy widzi.
              i
              2. > O Radomiu nie mowie zle.
              i
              3. > miastem moich marzen nie jest.

              Znaczy, że Radom to jakiś byt oderwany od mieszkańców Radomia?
              Katastrofalne w skutkach wybory mieszkańców Radomia i jego władze,
              możesz krytykować ale samego Radomia już nie? A z czego się ten
              Radom w takim razie składa? Z pokrzywdzonych takimi mieszkańcami i
              władzami ulic i bloków, o których nie mówi się źle?
              A eufemizm, że Radom miastem marzeń nie jest, to mówienie o nim źle,
              czy dobrze?
              Widzisz bełkotliwe sprzeczności i miałkość swoich opinii, czy mam to
              jeszcze bardziej rozwinąć? Chociaż przyznam szczerze, że już mi się
              nie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja