b-ania
05.06.08, 12:29
Walczą z "kanarami" przez komórkę i internet
Jadą tramwajem i ciągle spoglądają na komórkę - w Poznaniu od ponad
tygodnia jest wielu takich ludzi. Oprócz zamiłowania do esemesowania
łączy ich jeszcze jedno - komunikacją miejską jeżdżą "na gapę".
Pasażerowie mówią, że w ten sposób walczą z podwyżkami cen biletów,
a także z problemem korków w mieście, z którym poznański MPK
całkowicie sobie nie radzi.
Dwa miesiące temu miejski przewoźnik podniósł opłaty za przejazd,
przez co stały się one najdroższe w Polsce. Pasażerowie zareagowali
natychmiast, tworząc system wzajemnego informowania się, gdzie w
danej chwili znajdują się kontrolerzy biletów.
Z ich inicjatywy powstał serwis o nazwie Raport SMS w serwisie
nagape.pl. System opiera się na krótkich wiadomościach, w których
pasażerowie informują o linii, przystanku i sytuacji, jaka panuje w
pojeździe komunikacji miejskiej. Wiadomości wyświetlają się na
stronie internetowej, którą można przeglądać używając telefonu
komórkowego.
Dziennie do serwisu dociera od 150 do ponad 200 SMS-ów a strony
raportu śledzi od 800 do 1200 użytkowników - informuje Tomasz
Fernowicz ze Stowarzyszenia Zielona Metropolia, które zainteresowało
się specyficzną akcją pasażerów. - Są to osoby, które chcą
sprawdzić, co aktualnego dzieje się w transporcie miejskim w
Poznaniu - dodaje.
W serwisie pojawiają się bowiem nie tylko informacje o kontrolach -
pasażerowie wymieniają informacje o opóźnieniach, przestojach w
komunikacji i awariach.
Plusy tego systemu zauważają nawet pracownicy poznańskiego MPK.
Uważają oni serwis za ciekawostkę, która paradoksalnie przydaje się
także kontrolerom - dzięki temu uczą się, jak być niezauważonym.
- MPK monitoruje serwis, nie uważamy go jednak za szkodliwy, bo
informacje, które tam się pojawiają, są nieadekwatne do sytuacji.
Kontrolerów w mieście jest wielu, często zmieniają się rejony w
którym pracują. Taki serwis zatem nikomu nie zaszkodzi - dowiedział
się portal Onet.pl w biurze Rzecznika Prasowego MPK.
Czy jednak takie działanie pasażerów jest zgodne z prawem? Tomasz
Fernowicz zapytał o to prawnika, mecenasa Zygmunta Armowskiego, z
jednej ze znanych poznańskich kancelarii prawniczych.
- Prawo nie zabrania przekazywania sobie informacji o tym co dzieje
się w pojazdach komunikacji miejskiej. Wysyłając informacje w formie
SMS, ludzie nie łamią prawa - powiedział mecenas.
(za Onet.pl)