odar2 10.06.08, 21:57 Czy ktos rozpoznal co to za cudo latalo dzis (wtorek) wieczorem nad lotniskiem? Kolowal chyba ze 4 razy i zniknal. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ccc Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 22:28 Chyba ze trzy razy startował. To chyba toto airnews.pl/view/show/2933 airnews.pl/view/list_by_aircraft/16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakitojak Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 22:54 Jeśli to było to, to Bogu dzięki, że nie spadł... Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 11.06.08, 03:09 Gość portalu: jakitojak napisał(a): > Jeśli to było to, to Bogu dzięki, że nie spadł... A to wszystko zalezy od tego, kto byl na pokladzie:P Nie rozrozmialbym ludzi na wladze i lud-tak robiono za socjalizmu. Widze, ze jednak niektorzy dalej w nim zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.radom.vectranet.pl 11.06.08, 06:54 Znawca się znalazł, oj redox, redox. Jak nie masz nic do powiedzenia to sobie ..., np. zaśpiewaj. Odpowiedz Link Zgłoś
igor06 Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 11.06.08, 08:06 A może szukał pasażerów a jak nie znalazł no to odleciał. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieczerwony Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 10:46 A temu znowu wszystko się z polityką kojarzy:/ Przedmówcy chodziło o to, że to stary trup, a nie, że samolot rządowy. Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 11.06.08, 15:57 Gość portalu: nieczerwony napisał(a): > A temu znowu wszystko się z polityką kojarzy:/ > Przedmówcy chodziło o to, że to stary trup, a nie, że samolot > rządowy. A z ktorej czesci wypowiedzi to wynika? Chyba, ze znasz przedmowce... A jesli tak-niech nauczy sie precyzyjnie wyrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieczerwony Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 18:04 To wynika z całej wypowiedzi i jej kontekstu w postaci poprzedzających ją postów, a także z odrobiny wiedzy w temacie. Nie muszę znać autora, żeby rozumieć o co mu chodzi. Wystarczy umieć czytać co napisane, wiedzieć co to jest Jak40 i myśleć logicznie. Ty naucz się przynajmniej tego pierwszego i nie konfabuluj nic ponad to, co napisane. Nie zrozumiesz może sarkazmu, ale przynajmniej nie narazisz się na śmieszność. Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 12.06.08, 03:52 Nie, to nie wynika absolutnie z wypowiedzi wypowiadajacego sie. Tym bardziej nie rozumiem logiki wywodzenia interpretacji tego postu na podstawie poprzednich. Zwyczajnie trzeba nauczyc sie pisac to, co chce sie wyrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
usjwo Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 12.06.08, 04:33 Wynika, wynika. Wszyscy tak to zrozumieli (no, prawie wszyscy). Ponieważ chodziło mu o samolot to napisał: "Jeśli to było to, to Bogu dzięki, że nie spadł..." jakby chodziło o zawartość samolotu to napisałby: "Jeśli to było to, to Boże dlaczego nie spadł..." ;) Forum się strasznie upolityczniło i w zasadzie nie można nic napisać żeby nie być posądzonym o sprzyjanie jednej lub drugiej partii. Trochę dystansu, może trzeba się wybrać na długi spacer i trochę ochłonąć? Usjwo Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 12.06.08, 22:16 Mi nie chodzi o zawartosc samolotu. Mi chodzi o to, ze kolega przedmowca mowi, ze chodzilo o stan samolotu, co wynika bezposrednio z postu (i, o dziwo, z postow poprzednich). Ja mowie, ze to nie wynika z tego postu, ani tym bardziej postow poprzednich. Nie wiadomo, czy chodzilo o samolot w kontekscie jego np. stanu technicznego, czy np tego, ze jest to samolot rzadowy. Jako juz w zasadzie nauczyciel jezyka, jakos mam we krwi czepianie sie jednoznacznosci tresci przekazu. Twoje przyklady sugeruja jednoznacznie, ze skoro byl rzadowy, to dobrze by bylo, zeby spadl-akurat nie o to chodzi. Co do wypowiedzi artura: Jest lekka roznica pomiedzy brakiem spacji, literowka, a wieloznacznym przekazem. Mam prawo, takze jestem normalny, do interpretowania wypowiedzi w taki sposob, na jaki pozwolil autor poprzez konkretna konstrukcje swojej wypowiedzi. Forum jest wlasnie od tego, zeby dyskutowac i sie czepiac. Jesli mozna, to i ja sie czepie: "mala litera", a nie "z malej litery". Skoro chodzilismy do jednej szkoly, to wstyd dla naszych polonistow, ze nie nauczyli. Nikt nie wymaga od ciebie, zebys uzywal malych czy duzych liter, tak w stosunku do mnie, czy samego swojego imienia/nicka-mniej lub bardziej watpliwej urody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieczerwony Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 00:29 > Mi chodzi o to, ze kolega przedmowca mowi, ze chodzilo o stan samolotu, co wynika bezposrednio z postu (i, o dziwo, z postow poprzednich). Ja mowie, ze to nie wynika z tego postu, ani tym bardziej postow poprzednich. Nie wiadomo, czy chodzilo o samolot w kontekscie jego np. stanu technicznego, czy np tego, ze jest to samolot rzadowy. W poście poprzednim nie było żadnej wzmianki o stanie samolotu, tak samo jak nie było o tym, że jest to samolot rządowy. Było za to zdjęcie rządowego Jaka40, o którym to Jaku powszechnie wiadomo, że jest latającym trupem i tylko dzięki łasce boskiej trzyma się powietrza. Skoro twierdzisz, że to za mało żeby wyciągnąć logiczny wniosek na temat rzeczywistego znaczenia następnej wypowiedzi, to jak uzasadnisz swoją interpretację tej wypowiedzi? Z czego wnosisz, że autor dziękował Bogu za uratowanie jakiegoś vip-a, choć nie wiadomo nawet czy jakiś był na pokładzie? Z czego wnosisz, że różnicuje w ten sposób życie "władz" i "ludu"? Skąd wiesz, że nie chodziło mu życie tych, którym na głowy mógł spaść ten samolot? > Jako juz w zasadzie nauczyciel jezyka, jakos mam we krwi czepianie sie jednoznacznosci tresci przekazu. We krwi masz prawdopodobni różne rzeczy, ale logiki i czytania ze zrozumieniem musisz się jeszcze nauczyć. > Mam prawo, takze jestem normalny, do interpretowania wypowiedzi w taki sposob, na jaki pozwolil autor poprzez konkretna konstrukcje swojej wypowiedzi. Forum jest wlasnie od tego, zeby dyskutowac i sie czepiac. Masz też prawo sam siebie ośmieszać. Nie znaczy to, że musisz z niego tak skwapliwie korzystać. Ale skoro twoje zadufanie w sobie cię do tego zmusza: wolna droga. > Jeśli mozna, to i ja sie czepie: "mala litera", a nie "z malej litery". Skoro chodzilismy do jednej szkoly, to wstyd dla naszych polonistow, ze nie nauczyli. Nikt nie wymaga od ciebie, zebys uzywal malych czy duzych liter, tak w stosunku do mnie, czy samego swojego imienia/nicka-mniej lub bardziej watpliwej urody. Typowe. Jeśli już udowodnione zostało, że nie masz racji, to musisz się jednak czepić choćby potocznego stylu wypowiedzi, stosowania dużych liter albo nicka polemisty. Jesteś żenujący. Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 13.06.08, 13:24 > W poście poprzednim nie było żadnej wzmianki o stanie samolotu, tak > samo jak nie było o tym, że jest to samolot rządowy. Było za to > zdjęcie rządowego Jaka40, o którym to Jaku powszechnie wiadomo, że > jest latającym trupem i tylko dzięki łasce boskiej trzyma się > powietrza. Tresc komunikatu nie moze sie opierac na tym, czy cos powszechnie wiadomo czy nie. Np kazdy wie, ze Kaczynski jest maly, ale nie kazdy wie, ze JAKi sa stare i sie sypia. Co za tym idzie, jesli ktos pozostawia dowolnosc interpretacyjna, to o co pretensje? Jak juz pisalem-moge interpretowac tak szeroko, na ile pozwolil mi autor nie precyzujac wypowiedzi. > Skoro twierdzisz, że to za mało żeby wyciągnąć logiczny > wniosek na temat rzeczywistego znaczenia następnej wypowiedzi, to > jak uzasadnisz swoją interpretację tej wypowiedzi? Z czego wnosisz, > że autor dziękował Bogu za uratowanie jakiegoś vip-a, choć nie > wiadomo nawet czy jakiś był na pokładzie? Dokladnie z tego samego wnosze co ty-czyli niescislosci komunikatu. > Z czego wnosisz, że > różnicuje w ten sposób życie "władz" i "ludu"? Skąd wiesz, że nie > chodziło mu życie tych, którym na głowy mógł spaść ten samolot? Skoro dziekuje bogu za to, ze nie spadl i chodzi mu o ludzi, a nie o samolot (czego w ogole nie wyrazil), to logicznym jest, ze roznicuje ludzi (bo jesli "to nie byloby to", to juz dzieki bogu mogloby przeciez spadac). > We krwi masz prawdopodobni różne rzeczy, ale logiki i czytania ze > zrozumieniem musisz się jeszcze nauczyć. Proponuje pobawic sie troche w rozbiory logiczne. Jak wiemy, zabawa ksztalci-wtedy sie zglos. Mozesz jeszcze troche poczytac nt. przekazu-co ma na celu i jak sie powinno go wyrazac. Trcohe zagadnien z gramatyki JP jeszcze nikomu nie zaszkodzilo. > Masz też prawo sam siebie ośmieszać. Dokladnie tak samo jak i ty. > Nie znaczy to, że musisz z > niego tak skwapliwie korzystać. Ale skoro twoje zadufanie w sobie > cię do tego zmusza: wolna droga. Z pewnoscia nie bede sie pytal nikogo o zgode. Tak samo jak ty nie pytasz o to, czy mozesz uzywac terminow, o ktorych nie masz pojecia. > Typowe. Jeśli już udowodnione zostało, że nie masz racji, Hahah! A ktoz to udowodnil? Ty? Mowiac, ze sens jest inny (i /sic!/ podpierajac sie poprzednimi postami?). Czy kolega, ktory zinterpretowal tak samo jak ty? Sprawdz sobie w slowniku znaczenie uzytego slowa. Potem zastanow sie o czym ja mowie (a mowie o dowolnosci interpretacji i niescislosci komunikatu). Powinienes uzyc "stwierdzilem", a nie "udowodnione zostalo" (jakis dowod przeprowadziles? Czy badania?). > to musisz > się jednak czepić choćby potocznego stylu wypowiedzi, Jezeli sie wypowiadasz o stylu potocznym, to racz chociaz zorientowac sie czym ten jest i co mozna nazwac elementem stylu potocznego, a co mozna nazwac bledem jezykowym. Ostatnio nawet sie spotkalem z tym (hehe), ze "przyszles" to tez jest mowa potoczna... Ale coz-specjalisci od jezyka polskiego sa wsrod nas:D > stosowania > dużych liter albo nicka polemisty. Chyba nie zrozumiales, bo to artur o tym mowil, a nie ja. Ja tylko uzylem jego slow. > Jesteś żenujący. Przynajmniej nie wypowiadam sie w temacie, o ktorym nie mam pojecia. Widzisz-punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Dla mnie zenujacym wydaje sie czlowiek, ktoremu mowisz, ze ma kurz na nosie, a ten odpowiada, ze dlugopis jest czerwony. Ty wlasnie to robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieczerwony Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 13:59 > Tresc komunikatu nie moze sie opierac na tym, czy cos powszechnie wiadomo czy nie. Np kazdy wie, ze Kaczynski jest maly, ale nie kazdy wie, ze JAKi sa stare i sie sypia. Treść komunikatu musi opierać się na tym, że jednak coś powszechnie wiadomo i na tym właśnie polega istota samego języka: na konwencjonalnym, czyli powszechnie uznawanym i stosowanym przypisaniu znaczeń do znaków. Można spokojnie założyć, że powszechnie wiadomo kto to jest osobnik oznaczany jako "Kaczyński" i nie ma sensu najpierw tego definiować, ani określać w centymetrach przedziału wzrostu dla osób powszechnie uznawanych za małe. Podobnie w przypadku wątku o samolotach przyjąć można, że uczestnicy konwersacji wiedzą czym jest Jak40, a jeśli nie wiedzą, to nie komentują wiedzy lepiej poinformowanych i nie udowadniają im, że wiedzą lepiej co ci ostatni powiedzieli i jak precyzyjnie. Nie udzielali przecież odpowiedzi na precyzyjnie zadane pytanie, tylko komentowali lub żartowali na temat zdarzenia, którym się zainteresowali. > Skoro dziekuje bogu za to, ze nie spadl i chodzi mu o ludzi, a nie o samolot (czego w ogole nie wyrazil), to logicznym jest, ze roznicuje ludzi (bo jesli "to nie byloby to", to juz dzieki bogu mogloby przeciez spadac). Nie, logicznym to nie jest. W żadnym miejscu nie ma tu przesłanek do stwierdzenia, że wg autora cokolwiek "mogłoby już dzięki Bogu spadać". Bo "to" mogło spaść (ze względu na powszechnie tu znany wiek i stan techniczny), a coś innego (nowszego) nie musiałoby polegać na łasce boskiej. Tylko tyle wynika z tego krótkiego zdania wraz z kontekstem, którego ni w ząb nie byłeś w stanie pojąć. Czy teraz je rozumiesz? A może ci je rozrysować? > Proponuje pobawic sie troche w rozbiory logiczne. Jak wiemy, zabawa ksztalci-wtedy sie zglos. Mozesz jeszcze troche poczytac nt. przekazu-co ma na celu i jak sie powinno go wyrazac. Trcohe zagadnien z gramatyki JP jeszcze nikomu nie zaszkodzilo. Tobie chyba zaszkodziło:) Ale prawdą jest zwłaszcza to, że dziurawego dzbana winem nie napełnisz, ani łyżką morza nie przelejesz. Ile byś nie czytał o wymienionych dziedzinach, to i tak zrozumiesz z nich tylko tyle, na ile pozwalają twoje możliwości. > Przynajmniej nie wypowiadam sie w temacie, o ktorym nie mam pojecia. Ciągle się wypowiadasz w takich tematach (a bardziej poprawnie i mniej potocznie: na takie tematy:)))) I to też zostało tu udowodnione. Sam tego dokonałeś:))))) Ale jeśli jeszcze masz coś do powiedzenia, to śmiało! Nie krępuj się:) Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 13.06.08, 17:50 Coz-rece mi opadly:) Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 13.06.08, 18:27 > Treść komunikatu musi opierać się na tym, że jednak coś powszechnie > wiadomo Owszem, na tym, ze jednak "cos". Tylko gdzie sa granice tego "czegos"? Czy w powszechnej swiadomosci wiadomo, ze JAKi sie sypia? Absolutnie nie. Wystarczy zapytac kogokolwiek napotkanego na ulicy, aby udzielil odpowiedzi, ze nawet nie wie co tost JAK. Tym nie bardziej udzieli odpowiedzi, ze akurat te, ktore sa do dyspozycji naszego rzadu, sa w nieciekawym stanie. Gdyby jeszcze kiedys ktorys sie rozlecial z kims na pokladzie-mozna taki wniosek wysnuc. Ale w obecnej sytuacji? Probujesz stwierdzic, co "autor mial na mysli", lecz na podstawie tego co powiedzial, nie jestes w stanie tego zrobic w ogole. > i na tym właśnie polega istota samego języka: na > konwencjonalnym, czyli powszechnie uznawanym i stosowanym > przypisaniu znaczeń do znaków. No wlasnie. I tego radzilbym sie trzymac. Chyba, ze przebadales, ze neoplan N4020=czeste zlamanie osi (no przeciez musi tak to funkcjonowac w powszechnej swiadomosci), a JAK=zlom (coz za oczywistosc). > Można spokojnie założyć, że powszechnie wiadomo kto to jest osobnik > oznaczany jako "Kaczyński" i nie ma sensu najpierw tego definiować, > ani określać w centymetrach przedziału wzrostu dla osób powszechnie > uznawanych za małe. Coz za odkrycie:) > Podobnie w przypadku wątku o samolotach przyjąć można, że uczestnicy > konwersacji wiedzą czym jest Jak40, Coz za cudowne zalozenie! Zatem rozumiem, ze zgodnie z twoim rozumowaniem-w watku o metodyce w edukacji biora udzial nauczyciele, w watku o nowych drogach-drogowcy i kierowcy, w watku o sciezkach rowerowych-jezdzacy na rowerze. Gratuluje! > a jeśli nie wiedzą, to nie > komentują wiedzy lepiej poinformowanych i nie udowadniają im, że > wiedzą lepiej co ci ostatni powiedzieli i jak precyzyjnie. Nikt tu nie komentowal niczyjej wiedzy, a jedynie tresc przekazana w konkretnym komunikacie (chyba nie zrozumiales). Dalej idac-co ktos chcial powiedziec, a co powiedzial, to dwie zupelnie rozne sprawy. Skoro twierdzisz, ze wiesz co ten ktos chcial powiedziec-gratuluje:) Jakis szosty zmysl chyba, albo to, co sugerowalem na poczatku-osobista znajomosc (badz zwyczajna zmiana nicka). > Nie > udzielali przecież odpowiedzi na precyzyjnie zadane pytanie, tylko > komentowali lub żartowali na temat zdarzenia, którym się > zainteresowali. Owszem, konkretnym komunikatem, ktory moze byc odczytany (i tu nie bede sie powtarzal). Ale dalej chyba nie rozumiesz. > Nie, logicznym to nie jest. W żadnym miejscu nie ma tu przesłanek do > stwierdzenia, że wg autora cokolwiek "mogłoby już dzięki Bogu > spadać". Owszem, nie ma, jednak jezeli autor wskazuje "jezeli to by to", to jedynym wnioskiem z wypowiedzi jest to, ze jezeli "nie byloby to to", to juz by moglo. "Jesli to bylby papiez, to dzieki bogu, ze sie nie roztrzaskal"-w domysle "jesli nie bylby to papiez, moglby sie rozwalic". Wskazanie w tym przypadku pelni bardzo okreslona role. Chyba, ze to zbyt trudne do wywnioskowania. > Bo "to" mogło spaść (ze względu na powszechnie tu znany > wiek i stan techniczny), a coś innego (nowszego) nie musiałoby > polegać na łasce boskiej. Bo "to" mogloby spasc zabijajac wyskoich funckja czlonkow rzadu (ze wzgledu na powszechnie tu znanych pasazerow samolotow rzadowych), a cos innego (bez bialo-czerwonego malowania) nie musiałoby polegać na łasce boskiej. - to takze wynika z tej wypowiedzi. 2 mozliwe tresci wynikaja z tego krótkiego zdania wraz z kontekstem, którego ni w ząb nie byłeś w stanie pojąć. Czy teraz je rozumiesz? A może ci je rozrysować? Prawdą jest zwłaszcza to, że dziurawego dzbana winem nie napełnisz, ani łyżką morza nie przelejesz. Ile byś nie czytał o wymienionych dziedzinach, to i tak zrozumiesz z nich tylko tyle, na ile pozwalają twoje możliwości. A zakres pojmowania widac po twoich postach. Wlasnie dlatego rece mi opadly... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieczerwony Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 21:11 > Wystarczy zapytac kogokolwiek napotkanego na ulicy, aby udzielil odpowiedzi, ze nawet nie wie co tost JAK. Ale my tu nie rozmawiamy na ulicy, tylko w wątku o samolocie pasażerskim nad Radomiem, do którego to wątku wchodzą osoby zainteresowane, a więc najprawdopodobniej mające już jakąś wiedzę. O tym właśnie pisałem i nie jest to żadne genialne założenie. To tylko stwierdzenie okoliczności lub inaczej kontekstu, tego twojego "komunikatu". Choć może nie do końca. Jak się okazuje, do tego wątku wchodzi także redoxygene -nie znający się na niczym spec od pouczania wszystkich o wszystkim. > I tego radzilbym sie trzymac. Chyba, ze przebadales, ze neoplan > N4020=czeste zlamanie osi (no przeciez musi tak to funkcjonowac w powszechnej swiadomosci), a JAK=zlom (coz za oczywistosc). Nie wiem czy zauważyłeś, ale neoplan, to jednak nie samolot i nie o nim tu mowa. Dlatego nie będę go badał, ani trzymał się żadnych wniosków z takiego badania płynących. Bredzisz coraz bardziej od rzeczy. Zauważyłeś? > Skoro twierdzisz, ze wiesz co ten ktos chcial powiedziec- gratuluje:) Jakis szosty zmysl chyba, albo to, co sugerowalem na poczatku-osobista znajomosc (badz zwyczajna zmiana nicka). Tak! Ciągle zmnieniam nicka i udaję też twojego kolegę ze szkoły, jak również ujstwo. Oni też posiadają szósty zmysł i rozumieją przedmiotową wypowiedź dokłądnie tak, jak ja -więc niechybnie muszą być mną:))) Czy nie uważasz, że powinieneś już zasięgnąć porady lekarskiej? > Bo "to" mogloby spasc zabijajac wyskoich funckja czlonkow rzadu (ze wzgledu na powszechnie tu znanych pasazerow samolotow rzadowych), :)))) A słyszałeś może o jakiejś wizycie w Radomiu "wysokich funkcją członków rządu" w tym dniu? To w takim razie masz jakieś nowe, ciekawe informacje, które także należą do kontekstu tego "komunikatu". Jednak są one dostępne tylko tobie. Ale skoro była tu jakaś delegacja, to możesz mieć rację co do interpretacji "komunikatu". A była?!:) Gadanie po próżnicy. Myślisz, że bredzeniem o nieistniejących członkach rządu na pokładzie stworzysz rzeczywistość? Zmienisz sytuację w taki sposób, że nie będzie już widać, że zrobiłeś z siebie pośmiewisko? Reszty nie komentuję, bo proste odwrócenie moich słów, wykonane bez jakiegokolwiek związku z rzeczywistością -nie zasługuje na uwagę, ani polemikę. Jest tylko znakiem twojej retorycznej bezsilności i umysłowej bezpłodności. Prawdę mówiąc, już mnie trochę znudziłeś:/ Wyrazy współczucia dla twoich przyszłych uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 14.06.08, 02:36 > Ale my tu nie rozmawiamy na ulicy, tylko w wątku o samolocie > pasażerskim nad Radomiem, do którego to wątku wchodzą osoby > zainteresowane, a więc najprawdopodobniej mające już jakąś wiedzę. Do kazdego watku na tym forum wchodza osoby, ktore maja ochote o czyms poczytac i sie wypowiedziec, jesli cos jest wartego komentarza. Co za tym idzie-zalozenie jakos wybitnie nie na miejscu. Wystarczy troche poczytac jakiegokolwiek forum, aby stwierdzic, na jakie tematy dyskusja moze schodzic. W tym przypadku zeszla na tresc komunikatu-do czego mialem pelne prawo. Wbrew pozorom, to co jest oczywiste dla wypowiadajacego sie nie musi byc w jakimkolwiek stopniu oczywiste nawet dla osob posiadajacych w tym temacie wiedze. > O > tym właśnie pisałem i nie jest to żadne genialne założenie. No wlasnie jest genialne. Ow geniusz polega na zalozeniu wypowiadania sie w watku specjalistow (lub przynajmniej posiadajacych wiedze w danym temacie) pomimo ogolnego charakteru forum, jak i samego watku, w ktorym zwyczajnie zadano pytanie "co ladowalo?". > To tylko > stwierdzenie okoliczności lub inaczej kontekstu, tego > twojego "komunikatu". To nie moj komunikat, tylko czyjs wywolal te dyskusje. > Choć może nie do końca. Jak się okazuje, do tego wątku wchodzi także > redoxygene -nie znający się na niczym spec od pouczania wszystkich o > wszystkim. Widze, ze masz takze wiedze na moj temat-poczawszy od moich zainteresowan, a skonczywszy na konczonym wlasnie kierunku studiow i mojej specjalnosci. Wystarczy mi, ze w gronie specjalistow moje opinie sa cenne. W przeciwienstwie do pozostalych "specow" tak od jezyka, jak i np. ruchu drogowego. > Nie wiem czy zauważyłeś, ale neoplan, to jednak nie samolot i nie o > nim tu mowa. Nie wiem czy zauwazyles analogie tematu. Odkrycie, iz neoplan nie jest samolotem, jest kolejnym genialnym spostrzezeniem. Mowa tu jest o bzdurnym zalozeniu, o ktorym pisales na poczatku belkotu. A wiedza o osiach tego neoplana, jest przeciez, jak kazdy wie, kto wypowiada sie nt. nepolanow, podstawa do zabierania glosu w dyskusji, tak? > Dlatego nie będę go badał, ani trzymał się żadnych > wniosków z takiego badania płynących. Ja mowilem o czym innym... Nie zawazyles? > Bredzisz coraz bardziej od > rzeczy. Zauważyłeś? Nie wiem czy zwrociles uwage na to, ze nie potrafisz zrozumiec odniesienia jednego tematu do drugiego i tym samym, nie jestes w stanie przyjac do wiadomosci, tego, co staram sie tu wytlumaczyc. > Tak! Ciągle zmnieniam nicka i udaję też twojego kolegę ze szkoły, > jak również ujstwo. Nie wiem, czy udajesz, czy nie, w kazdym razie, jezeli wiesz, co ow czlowiek mial na mysli-to wniosek inny byc nie moze-albo sam nim jestes, albo go znasz. > Oni też posiadają szósty zmysł i rozumieją > przedmiotową wypowiedź dokłądnie tak, jak ja -więc niechybnie muszą > być mną:))) Chyba znowu nie rozumiesz-nie rozmawiamy tu o tym, jak konkretna osoba to zrozumiala, tylko o mozliwosciach interpretacji danego komunikatu. Widzisz-podobne problemy sa np. z Radiem Maryja-jedni zrozumieja tak, inni inaczej, jedni zrozumieja tak, a inni sie obraza. A wszystko przez wieloznacznosc komunikatow. > Czy nie uważasz, że powinieneś już zasięgnąć porady lekarskiej? Przede wszystkim uwazam, ze powinienes sie troche poduczyc. Szczerze powiem, ze jesli obawialbym sie o posiadanie szostego zmyslu, wtedy poszedlbym do lekarza. Ty widac, nie masz takiego przekonania. > :)))) A słyszałeś może o jakiejś wizycie w Radomiu "wysokich funkcją > członków rządu" w tym dniu? A slyszales moze o miedzyladowaniach "wysokich funkcją członków rządu" oglaszanych w mediach? Badz o lotach rzadowych JAKami na dystansach ponizej 100 km? > To w takim razie masz jakieś nowe, > ciekawe informacje, które także należą do kontekstu > tego "komunikatu". Widze, ze kompletnie nie wiesz o czym rozmawiamy, a tym bardziej masz problemy z interpretacja pewnych faktow. > Jednak są one dostępne tylko tobie. Tobie tez, wystarczy ruszyc glowa. > Ale skoro > była tu jakaś delegacja, to możesz mieć rację co do > interpretacji "komunikatu". I widze dalej nie rozumiesz. > A była?!:) > Gadanie po próżnicy. Myślisz, że bredzeniem o nieistniejących > członkach rządu na pokładzie stworzysz rzeczywistość? Myslisz, ze wpieraniem konkretnej interpretacji, stworzysz mozliwosc jej jedynie slusznej egzystencji? Powtorze sie moze, ale za socjalizmu interpretacje byly jednolite dla wszystkich:) > Zmienisz > sytuację w taki sposób, że nie będzie już widać, że zrobiłeś z > siebie pośmiewisko? Czy myslisz, ze swoimi wypocianami cokolwiek udowadniasz? Dyskusja trwa wokol tematu o roznych mozliwosciach interpretacji tej konkretnej wypowiedzi. Ty zas bawisz sie w ksiedza, ktory mowi "jak sie nie podoba, to wierz sobie w malpy na drzewie"-bo przeciez jak mozna inaczej interpretowac, niz ty? Ano mozna, ale trzeba troche na ten temat wiedziec, aby nie stac sie wlasnie "zenujacym" w oczach tych, ktorzy w tym temacie siedza od lat. > Reszty nie komentuję, bo proste odwrócenie moich słów, wykonane bez > jakiegokolwiek związku z rzeczywistością -nie zasługuje na uwagę, > ani polemikę. Jest tylko znakiem twojej retorycznej bezsilności i > umysłowej bezpłodności. Hahaha! Jest zwyczajnie odwroceniem tego co mowisz i pokazaniem, ze cokolwiek powiesz, moze byc uzyte przeciwko twojemu tokowi rozumowania. Zarzucanie czepialstwa w wyniku "udowodnienia" jest rownie bzdurne, zwlaszcza w kontekscie poswiecenia ponad polowy wypowiedzi na polemike z argumentami, ktorej ty widac nie masz w zwyczaju. > Prawdę mówiąc, już mnie trochę znudziłeś:/ Nikt nie kaze kontynuowac ci tej dyskusji, a powtarzanie jak mantry pewnych epitetow w moim kierunku-jest zwyczajnie zalosne. > Wyrazy współczucia dla twoich przyszłych uczniów. Dziekuje bardzo. Mam nadzieje, ze wyrosna na dociekliwych i ciekawych swiata. Jesli nikt ich nie nauczy wypowiadac sie i rozumiec tego co czytaja, i beda miec problemy z matura, i beda miec problemy w zyciu (vide ten watek). EOT mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
usjwo Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 13.06.08, 05:46 Ej, próbujesz udowadniać że "białe jest białe, a czarne czarne" (cudzysłów użyty celowo żeby potem nie było że nie wszyscy zrozumieli!!). > Twoje przyklady sugeruja jednoznacznie, ze skoro byl rzadowy, to > dobrze by bylo, zeby spadl-akurat nie o to chodzi. Moj przykład był tylko żartem, no może niezbyt wysokich lotów, ale tylko żartem (i dodam że nie jest żadnym obrazem moich sympati czy antypati politycznych, żeby się później nikt nie czepiał). > Jako juz w zasadzie nauczyciel... No właśnie, a potem jest raban że młodzież wyjeżdża po nauki do innych miast. Usjwo Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 13.06.08, 12:56 WNIOSEK: dlaczego niektorzy maja problemy z wyslawianiem-bo radomscy nauczyciele nie zwracaja uwagi na problemy z wyslawianiem sie mlodziezy. Najwidoczniej wiekszosc-bo moi zwracali. Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 14.06.08, 02:37 Stad tez oczywiscie nie wydaje sie dziwne, ze mlodziez stad ucieka, skoro maja nauczycieli, ktorzy nie potrafia ich podstaw nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
usjwo Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? 14.06.08, 07:32 Mówić to Cię może i nauczyli, ale słuchać i rozumieć co inni mówią to już niebardzo. A jako przyszły nauczyciel powinieneś sprobować się nauczyć. Usjwo Odpowiedz Link Zgłoś
redoxygene EOT 15.06.08, 02:34 Rozumiem, ze pniesz do tego, ze owo stwierdzenie mozna interpretowac tylko tak jak ty uwazasz za stosowne i dlatego tez mam sluchac tego, co mowisz ty, badz nieczerwony. Ja to slysze i rozumiem doskonale, jednak, jak widze, wy obydwaj nie jestescie w stanie zrozumiec, ze ja nie zaprzeczam temu co mowicie, a jedynie probuje wam uswiadomic, ze ow komunikat mozna zinterpretowac inaczej, niz uczyniliscie to wy. A co ja, jako nauczyciel mam robic, akurat doskonale wiem. I z pewnoscia nie jest to wysluchiwanie ludzi, ktorzy nie maja pojecia o czym mowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:49 panie redoxygene - mam już dość tych przemądrzałych i zjadliwych komentarzy. Skoro proponuje pan, cyt.: "Zwyczajnie trzeba nauczyc sie pisac to, co chce sie wyrazic" to proponuję popracować nad właściwym zapisem treści zawartych w pana sztandarowym podpisie, który też zacytuję: "Kocham Radom, TAK dlauspokojonego ruchu!!!" Co ma wyrażać stwierdzenie czy też postulat "dlauspokojonego ruchu"? miło jest być ciągłym malkontentem, co? fajnie cały czas atakować i zrzędzić, prawda? sympatycznie jest zarzucać, jątrzyć i bruździć, tak? tak się składa, że ja też odebrałem wypowiedź zaatakowanej przez pana osoby tak jak odebrali ją wszyscy inni - oprócz pana. I jestem przekonany, że jestem normalny. tak obserwuję (nieregularnie) to żenujące forum, staram się czytać wpisy apolityczne - ale się nie da. Po prostu w Radomiu jest kilka osób, których celem życiowym jest - najlepiej pod przykrywką wątpliwej urody nicków i ksywek - mieszać, obrażać, burzyć, podjudzać i atakować. Nawet przy okazji niewinnego wpisu na temat samolotu nad lądowiskiem. Ludzie - opanujcie się! Trochę dystansu do otaczającego świata.Jeden miły komentarz na forum tej dziwnej gazety chyba by nikogo nie zabił, co? Skąd w was tyle nienawiści i podejrzliwości, ze wszyscy coś knują czy są komunistami zwracam się per pan z małej litery - celowo, mimo tego, że mam takie wrażenie że chodziliśmy do jednej szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nm Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.radom.vectranet.pl 14.06.08, 07:15 zachowujecie sie jak dzieci w piaskownicy, idźcie sie leczyć i wylewajcie swoje żale w domu a nie na forum cioty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internet.radom.pl 11.06.08, 14:03 A dokładnie PLF044 - czyli ten egzemplarz: www.airliners.net/search/photo.search?cnsearch=9840659 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IŁ Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 07:48 Też go widziałem zrobiłem nawet fotkę tiny.pl/p7sc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du Re: nie cudo... IP: *.radom.pilicka.pl 11.06.08, 10:26 a cud, może tuskowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak radomski Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: 62.77.183.* 11.06.08, 11:08 W latach 50 czy 60 jak przez wies przejezdzal samochod to reakcje byly podobne do niektorych na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak40 Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 12:38 Wyrwałeś się z wólki i teraz jesteś światowiec. Lansuj się lansuj :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skansen fan Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: 62.77.183.* 11.06.08, 13:01 a niech kasza namoka, niech namoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skanskalive Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 15:09 nieniechże! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internet.radom.pl 11.06.08, 16:10 Teraz znów podchodzi do lądowania od wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internet.radom.pl 11.06.08, 16:41 A 3 minuty temu wystartował Piaggio Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.radom.vectranet.pl 11.06.08, 16:55 aaale sensacyja! samolot!!! lo matko!!!! zara bedzie ze 100 wpisow o tym sensacyjnym wydarzeniu! wklejajta foty, nie badzta takie! podzielta sie z tymi bidokami, co tego szczescia nie mieli zeby stalowego ptoka obaczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.radom.vectranet.pl 12.06.08, 13:23 idź umyj starą bo smierdzi obornikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radom stolica syfu Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:53 W końcu z powiatu jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1:1 Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:58 Nie wszyscy są z Londynu. Głupota w twoich okolicach to już zapisana w DNA. Na szczęście tu jest trochę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Samolot pasażerski nad Radomiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 00:41 A dzisiaj to chyba latał do tyłu, taki jakiś śmieszny był. lotnictwo.net/foto.php?id=138128 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Samoloty 25.06.1976 IP: *.radom.net 13.06.08, 08:35 A ja widziałem samoloty nad Radomiem w tym dniu. Podobno wysiadali niebieskie ufoludki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c c c Re: Samoloty 25.06.1976 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 09:21 Takie jak Ty? Odpowiedz Link Zgłoś