heloiza23
04.07.08, 12:30
Co robi Radny Radomia gdy zauważa, że taksówka zabierająca go na
posiedzenia kolejnych rad nadzorczych nie ma gdzie zaparkować?
Przebudowuje ulicę. Nie żeby jakąś szczególnie zniszczoną czy
wymagającą remontu. Nie, normalną, nawet o dziwo nie pokruszoną i
bez muld. Taką lokalną, nieznaczącą z jeszcze prostymi chodnikami (w
Radomiu unikat). Czy zastanawia się, że są inne, gdzie mieszkańcy
grzęzną w piachu? Nie, dla Radnego liczy się widok z okna. Ten musi
być estetyczny, bo cena nieruchomości wtedy troszkę poszybuje do
góry. Radnemu zależy, bo dom się wybudował a mieszkanie trzeba
korzystnie sprzedać. I co go obchodzi, że inni mieszkańcy będą
musieli dopłacać do inwestycji? Dumny jak paw Radny opowiada,
że „jest w układzie” i „załatwi”, bo „koledzy nie odmówią”. I nie
odmówili. MZDiK inwestycję realizuje a podatnicy płacą, mieszkańcy
dodatkowo. Słono. Przecież władza musi nas KOSZTOWać.