Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie?

11.08.08, 19:33
Niemożliwe, droga do Kozienic zatłoczona, ludzie się budują pod Radomiem,
przecież to było nie do przewidzenia.
Oczywiście remontując drogę zamiast ją poszerzyć i zrobić pobocza, ścieżkę
rowerową to ją zwężono. Zapomniałem, że niektórym trochę szersza droga od razu
kojarzy się z autostradą.
A podobny bubel jest projektowany na Słowackiego (tu przynajmniej
zaprojektowano drogę do rowerów), gdzie wystarczy jeden traktor i będzie korek
do Makowca.
    • elomoto_ras19 Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? 11.08.08, 19:41
      Jestem za tym pomysłem. Tyle tylko żeby było rzeczywiście bezpieczniej musi
      być wytyczona droga rowerowa nie przy samej jezdni tylko w odległości co
      najmniej 1-2 metrów.
    • Gość: wojciech mann Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? IP: 82.139.52.* 11.08.08, 20:27
      Jak czytam takie artykuły, to mi się komunizm przypomina.
      Stowarzyszenie = Partia, czyli głos jednego człowieka ze stowarzyszenia reprezentuje nie tylko to stowarzyszenie, ale i ogół który stowarzyszenia kijem nie dotknął.
      Litości. Jako aktywny rowerzysta ogłaszam, że w żaden sposób nie utożsamiam się z "rowerzystami" z artykułu - tak, podoba mi się taka koncepcja, chętnie przejadę się nowo wybudowaną drogą.
      Natomiast speców od wszystkiego może sobie na przyszłość darujemy?
      Krótkowzroczności mamy przecież na codzień pod dostatkiem.
    • janek_48 Słuchajcie wszystkich tylko nie Bractwa pedałowego 11.08.08, 21:24
      Kazda propozycja odciążenia drogi na Kozienice jest warta
      przemyślenia pod jednym warunkiem że nie będa to propozycje Bractwa
      Rowerowego bo realizujac ich pomysły to Radom i okolice Radomia
      zabudowane bylyby samymi ścieżkami rowerowymi natomiast normalne
      drogi przystosowane do ruchu samochodów znajdowałyby sie w
      sąsiednich powiatach tam gdzie ich pomysly nigdy nie zostałyby
      realizowane.Wg. ich 'ideologii"niedługo nawet karetki Pogotowia
      Ratunkowego i Strazy Pożarnej powinny byc jednośladowe i napędzane
      siła miesni.Zresztą efekty takiego myślenia widac w samym Radomiu
      kiedy to prawie każdy nowy remont ulicy wiąże sie z późniejszym jej
      zwężeniem co powoduje powstawanie korków w imie wymyślonego sposobu
      uspakajania uchu.A kto uspokoi w... nych kierowców?
      • grudzwoj Re: Słuchajcie wszystkich tylko nie Bractwa pedał 12.08.08, 16:05
        Janek_48 prawdopodobnie masz już 60 lat a dodatkowo tak negatywnie nastawiony na
        innych. Można nie zgadzać ze wszystkim z Bractwem Rowerowym ale ja osobiście
        nie zauważyłem aby proponowali coś co by kolidowało z ruchem samochodowym w
        Radomiu a wręcz przeciwnie. Proponuje ci pojechać do nie tak odległych krajów
        europejskich jak Niemcy,Dania,Holandia czy kraje południowe Czechy, Węgry a
        diametralnie zmienisz zdanie o Bractwie Rowerowym.Z Polskich miast blisko
        wymienię Lublin,Warszawa oraz małe Kozienice. Pojedź do Kozienic (świadomie nie
        proponuje Warszawy ani Lublina)i przesiądź się na rower (jeżeli potrafisz dać z
        siebie trochę wysiłku)a przekonasz sie co to jest ścieżka rowerowa o którą
        zawsze zabiera głos Bractwo Rowerowe.
      • Gość: XL Re: Słuchajcie wszystkich tylko nie Bractwa pedał IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 21:45
        200 % racji!! Samochodów i tak będzie coraz więcej.
    • pitagor Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? 11.08.08, 21:46
      Jeżdżę tą trasą na rowerze od kilkunastu lat, teraz bardzo spokojny odciek planuje się zamienić w ruchliwą arterię podobną do ul. Kozienickiej a to wszystko w imię poprawy komfortu jazdy rowerem – to jest hipokryzja. Tam już jest bezpiecznie i komfortowo, to właśnie dlatego tak wielu rowerzystów można tam spotkać. Nawet jak powstanie droga dla rowerów to przecież nie będzie oddalona od głównej drogi o kilkanaście metrów, to przed czym uciekamy z miasta - hałasem, spalinami - będzie nam towarzyszyć przez 15 km.

      Panie Wojtku jeśli Pan twierdzi, że osoba która ma odpowiednie wykształcenie, mało tego pracuje przy planowaniu przestrzennym gada bzdury to gratuluję poczucia humoru. My Polacy tak mamy zawsze wiemy lepiej na co i jak się leczyć oraz jakie drogi budować.

      Janku nie tak dawno (gdy było Ci to na rękę) chciałeś nas zatrudnić. Co do naszej mocy uwierz mi chcielibyśmy mieć takie możliwości jak Ty nam przypisujesz. A i więcej kultury bo jak na dorosłą osobę to raczej nią nie grzeszysz. Nie pozdrawiam.

      • wieczor89 Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? 11.08.08, 23:26
        Powstało nam tu ideologiczne poplątanie i każdy powiedział co
        wiedział. Całkowicie zgadzam się z Pitagorem. Poza tym odpieram
        zarzuty, że Bractwo Rowerowe wychodzi tylko z inicjatywami mającymi
        na celu utrudnienie ruchu samochodowego. Uspokojanie ruchu w centrum
        Radomia jest słuszne, jednak UM źle sie za to zabrało. Zanim podjęli
        taką inicjatywę powinni zatroszczyć się o dobrą obwodnicę
        śródmiejską.

        Zacznijmy od początku. Trasę Radom - Rajec - Antoniówka - Wrzosów -
        Jedlnia Letnisko - Pionki pokonują dziennie tysiące samochodów. Jest
        to odcinek na tórym kumuluje się ruch zachodniej sypialni Radomia.
        Dróg alternatywnych brak.

        Dobrym pomysłem jest wytyczenie całkowicie nowej drogi po wschodniej
        stronie lini kolejowej. Ruch rowerowy powinien zostać natomiast
        ucywilizowany po zachodniej stronie torów, bo teraz miejscami ta
        trasa jest ciężka w eksploatacji.

        Droga rowerowa mogłaby być wytyczona w jezdni pod warunkiem
        dokładnego jej wydzielenia jako odrębnego pasa ruchu, tak jak ma to
        miejsce na tym zdjęciu:
        picasaweb.google.pl/rower.radom/FRANCJA2008/photo#5229280876684041746

        Ale i tak myślę, że powinniśmy się raczej skupić na alterantywnych
        formach transportu. Powinno powstać lobby za utworzeniem szynobusu
        Radom - Kozienice. Cały zachód przesiada już się właśnie na takich
        trasach na tory i nie traci czasu w korkach... Już w przyszłym roku
        na większości tej trasy będą wyremontowane tory i możliwa stanie się
        szybka jazda właśnie takim środkiem transportu. Do tego propounję
        wykonanie porządnej, asfaltowej drogi rowerowej od wiaduktu
        kolejowego na Kozienickiej do Stacji PKP Jedlnia Letnisko.
        • redoxygene Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? 12.08.08, 01:32
          Nie trzeba szukac za granica:) Zdjecie zrobione w Pulawach na drodze prowadzacej
          do nowego mostu, a zarazem Zakladow Azotowych-po prawej oddzielona droga rowerowa.
          A wracajac do tematu-niech sobie pan Pszczola wola-nawet gdyby to ktos uznal za
          potrzebna inwestycje, nie zostanie ona zrealizowana przez najblizszych wieeeele
          lat:) A droga rowerowa i przystanek Wrzosow-to jest juz cos realnego.
          • redoxygene No i link oczywiscie:) 12.08.08, 01:32
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/66918450cac6006c.html
            • mlody419 Teraz pociąg, później auto 12.08.08, 12:00
              Przecież można teraz zrobić pociąg na próbę, a równocześnie pracować
              nad drogą. Przecież zanim ją wybudujemy to potrwa kilka lat.
              • blitzkrieg1910 Re: Teraz pociąg, później auto 12.08.08, 13:32
                Niestety dopóki nie powstaną nowe stacje kolejowe w Radomiu pomysł z punktu
                widzenia pasażera nie wydaje się być na tyle interesujący, aby przesiąść się z
                samochodu,autobusu do pociągu.
      • Gość: wojciech mann Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? IP: 82.139.52.* 12.08.08, 17:47
        > Panie Wojtku jeśli Pan twierdzi, że osoba która ma odpowiednie wykształcenie, m
        > ało tego pracuje przy planowaniu przestrzennym gada bzdury to gratuluję poczuci
        > a humoru.

        Niestety, poczucie humoru trzeba mieć w dzisiejszych czasach, biorąc pod uwagę to, że ludzie posiadający odpowiednie kwalifikacje, potwierdzone dyplomami, niespecjalnie orientują się w swojej dziedzinie. Nie jest to przytyk w stronę Pańskiego brata, którego tak zaciekle Pan broni, ale wszelkiej maści specjalistów, którzy piastują odpowiedzialne funkcje.
        Stąd też wniosek, że specjalistom i ich zdaniu nie należy ufać w 100%. Każdy człowiek ma prawo się mylić, a na szczęście ze zdaniem specjalistów można polemizować, co ja czynię.
        Zresztą nie jestem w tym odosobniony, wszak jako Bractwo Rowerowe wielokrotnie kwestionowaliście decyzje specjalistów od ruchu drogowego, skoro więc Wy [Bractwo] zabieracie głos, często krytyczny, to dlaczego ja miałbym go nie zabrać?
        Jest to chyba oczywiste, nie uważa Pan?

        > My Polacy tak mamy zawsze wiemy lepiej na co i jak się leczyć oraz ja
        > kie drogi budować.

        Na leczeniu się nie znam, ba, przez te kilkadziesiąt lat nie znalazłem skutecznego leku na chorobę cywilizacyjną Polaków, potocznie zwaną kacem. Na budowie dróg znam się trochę lepiej, nawet jakieś papierki na to posiadam, jednakże specjalistą nie jestem i za takiego się nie uważam pomimo posiadania nawet nie jednego, ale dwóch dyplomów z zakresu budownictwa drogowego.

        Natomiast zacytuję artykuł, w którym wypowiada się Pański brat:
        Sceptycznie nastawieni do pomysłu są... rowerzyści. - Twierdzenie, że nowa droga spowoduje zmniejszenie ruchu na trasie do Kozienic, jest błędne. Obie drogi będą równie zatłoczone. Jesteśmy jak najbardziej za budową ścieżki rowerowej wzdłuż torów, ale zamiast budować drogę dla samochodów, lepiej postawić przystanek kolejowy we Wrzosowie i zachęcać do korzystania z dojazdu i do Wrzosowa, i do Jedlni pociągiem. Prościej, taniej, bardziej ekologicznie i szybciej - mówi Łukasz Zaborowski, pracownik biura planowania regionalnego i członek Bractwa Rowerowego.

        Niech mi Pan powie, co miał na myśli Pański brat? Bo z tej wypowiedzi wynika, że budowa drogi w jego oczach jest pozbawiona sensu, a zamiast niej lepiej jest postawić przystanek kolejowy.
        Dla mnie sens budowania takowej istnieje, biorąc pod uwagę natężenie ruchu na istniejącej drodze z Kozienic do Radomia, a także rosnący ruch do okolicznych miejscowości, w których to osiada coraz większa ilość mieszkańców Radomia. Jak pewnie się Pan orientuje, na północ od istniejącej drogi ciężko jest znaleźć tereny na nową drogę, a konieczność zapewnienia dogodnego dojazdu z tych okolic to chyba naturalna rzecz. Dlatego w moim odczuciu Pański brat na całą sprawę patrzy w sposób krótkowzroczny, nie zauważając chyba tego, że okoliczne miejscowości stanowią coraz to większy generator ruchu drogowego. Ekologia ekologią, niemniej jednak mieszkańcom tych terenów należy się sensowny dojazd do własnych domów, zarówno w oparciu o infrastrukturę drogową [w domyśle - głównie samochody], jak i infrastrukturę kolejową, którą to Pana brat prioretyzuje.
        A to, że obecna infrastruktura drogowa nie jest wystarczająca, to chyba widać jak na dłoni.

        Zacytuję też Pana wypowiedź:
        > Jeżdżę tą trasą na rowerze od kilkunastu lat, teraz bardzo spokojny odciek plan
        > uje się zamienić w ruchliwą arterię podobną do ul. Kozienickiej a to wszystko w
        > imię poprawy komfortu jazdy rowerem – to jest hipokryzja. Tam już jest b
        > ezpiecznie i komfortowo, to właśnie dlatego tak wielu rowerzystów można tam spo
        > tkać. Nawet jak powstanie droga dla rowerów to przecież nie będzie oddalona od
        > głównej drogi o kilkanaście metrów, to przed czym uciekamy z miasta - hałasem,
        > spalinami - będzie nam towarzyszyć przez 15 km.

        Drogi Panie - z artykułu jasno wynika, że projektowana droga to droga o priorytecie ruchu samochodowego. Tak więc nie komfort podróży rowerem jest priorytetem, ale komfort dojazdu do okolicznych miejscowości samochodów. W związku z tym nie zauważam w twierdzeniu zarówno Pana Marka Stanika, czy też Pana Jana Pszczoły hipokryzji. Droga dla rowerów to część tej inwestycji, a to, że powołano się na informacje o tym, że droga ta jest często wykorzystywana przez rowerzystów nie powinna rzutować na ogólne twierdzenie o głównym przeznaczeniu tej drogi i typie pojazdów, które tą drogą mają się poruszać.

        Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno, ponieważ miałem wrażenie, że odrobinę Pana rozsierdziłem tym, że nie zgadzam się z opinią Pańskiego brata i mam wrażenie, że przysłoniło Panu sens całej wypowiedzi, o czym świadczyć może Pana odpowiedź.

        Pozdrawiam, wojciech mann

        • redoxygene Re: Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? 13.08.08, 02:05
          Ten brat mnie rozbawil:) Wydaje mi sie, ze nalezaloby rozroznic drogowcow od
          transportowcow (na takiej samej zasadzie jak lekarzy od farmaceutow czy
          urbanistow od architektow) i tu lezy klucz do sukcesu.
          Drogowcy nie moga sie miec za transportowcow, farmaceuci za lekarzy, a
          architekci za urbanistow. Bo kiedy tak sie dzieje-uklad komunikacyjny
          funkcjonuje tak jak w naszych miastach, fatalnie rozwijajacych sie, bo zamiast
          urbanistow, przestrzenia gospodaruja architekci (albo jak w Radomiu-prezydenci):)
          • Gość: Yoda Re: redox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 21:57
            Przestrzenią zawsze gospodaruje władza. Urbaniści proponują tylko
            modele, które ewentualnie mogą być przez władzę wdrażane. Jednak w
            tym cały, jak mawiasz: "widz":), że przytłaczająca większość
            urbanistów projektujących realizacje, które pozytywnie zapisały się
            w historii, była także (albo zwłaszcza) architektami. Zasadniczo
            CAŁĄ historię budowy miast zapisują architekci pracujący na
            warunkach dyktowanych przez władzę i nie zmieni tego żadna
            dyletancka opinia niedouczonego rusycysty, ani transportowca z
            przerostem mniemania o swoich kompetencjach i możliwościach.
    • Gość: Misza Do Siczek bez tłoku i bezpiecznie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 21:59
      Mieszkam w Jedlni i mam nadzieję, że doczekam bezpiecznej drogi (nie ścieżki) rowerowej wzdłuż torów do Radomia. Z alternatywną trasą dla samochodów to poroniony pomysł. Najpierw trzeba zlikwidować te (nie)bezpieczne wysepki na trasie kozienickiej i uruchomić drugą nitkę obwodnicy od ronda kozienieckiego do ul. Zbrowskiego. Już to by rozładował te korki przy wjeździe do miasta.
    • Gość: Kuba Pyt. do znawców odcinka Kozienicka - Chorzowska IP: 82.139.48.* 13.08.08, 16:57
      Czy przed przejazdem kolejowym nadal rowerzystów straszą cygańskie
      psy ?
      • grudzwoj Re: Pyt. do znawców odcinka Kozienicka - Chorzow 13.08.08, 17:29
        Bez przesady jeżdzę koło cyganów do Iłży, Zwolenia czy Jedlni a te
        psy nigdy nie zareagowały na rowerzyste. Gorzej zachowują się małe
        kundle wiejskie. Ciekawy jest tylko adres tego "domu" cygańskiego
        Daleka 156 lub 166.
        • Gość: Listonosz Re: Pyt. do znawców odcinka Kozienicka - Chorzow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 23:02
          Otóż jeżeli chodzi o numer tego domu to faktycznie jest to ulica DALEKA
          numeracja pozostała jeszcze z czasów gdy taką nazwę nosiła obecna ul.11go
          Listopada.W szale dekomunizacji ulic (nawiasem mówiąc nie mam bladego pojęcia co
          wspólnego z komunizmem miała ta nazwa) ktoś zapomniał że ul.Daleka tak naprawdę
          kończy się w okolicach przejazdu kolejowego obok ulicy Chorzowskiej i zmienił
          nazwę nie całej ulicy.Ale może to i dobrze...
          • Gość: Kuba Re: Pyt. do znawców odcinka Kozienicka - Chorzow IP: 82.139.48.* 13.08.08, 23:11
            Kiedyś inny był układ skrzyżowania Struga-11 Listopada-Kozienicka.
            Ulica Daleka biegła prosto i łączyła się z obecną Daleką.

            A co do sprawy piesków. Czasami są spokojne. Ale kiedyś jechałem tam
            z dziećmi. I mam raczej przykre wspomnienia.
            • grudzwoj Re: Pyt. do znawców odcinka Kozienicka - Chorzow 16.08.08, 16:01
              Jazda z dziećmi to już całkiem inny problem. W takim wypadku najspokojniejszemu
              psu nie należy ufać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja