Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi

19.08.08, 17:56
O MEBLOLUXIE było już nie raz na forum, więc mnie to nie dziwi wcale. Tak samo
jak brak możliwości płacenia kartą w tak dużym sklepie.
    • Gość: RK Przoeprwadzam się do Radomia IP: *.gprs.plus.pl 19.08.08, 18:25
      z żoną i rocznym dzieckiem. Już wiem, gdzie nie pójdę na zakupy. Na
      szczęście w innych sklepach nie ma takiego problemu - czeka mnie
      kupowanie mebli i wyposażenia mieszkania, na pewno nie zrobię tego
      w "Mebloluxie". W mieście w którym mieszkam teraz nie mam żadnego
      ograniczenia, gdy z wózkiem chcę wjechać do Reserved. Ale to jest
      większe miasto niż Radom.
    • annobr Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 19.08.08, 18:40
      Faktycznie. Lepiej takie sklepy obchodzić szerokim łukiem. A do właścicieli:
      niestety negatywna reklama rozchodzi się dużo szybciej niż ta pozytywna. I
      przede wszystkim, trudno później "naprawić" taki zły wizerunek...
    • i.w.o.n.k.a Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 19.08.08, 19:41
      Na szczęście zdarzają się również sklepy i restauracje przystosowane
      dla dzieci (również w Radomiu!!!),są kąciki zabaw,stoliczki z
      malowankami,kredkami.A Meblolux niech bierze przykład z Ikei która
      jest modelowym przykładem sklepu prorodzinnego.Za jakiś czas
      powstanie podobno w Radomiu, więc drżyj Mebloluxie,drżyj!
      • Gość: gosc Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 20:04
        Postarajcie się zrozumieć i obsługę sklepów.....sama byłam świadkiem
        jak pani z wózkiem "zapomniała" wyjąć dwóch bluzeczek(te zapodziały
        się pod kocykiem:)))), które wcześniej włożyła do wózka razem z
        innymi zakupami,te zapodziały się pod kocykiem:)))Więc zanim kogoś
        skrytykujemy postawmy się w jego sytuacji.....
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.08.08, 20:47
          Takie przypadki zawsze beda sie zdarzac, niestety. Ta kobita rownie
          dobrze mogla schowac cos do torebki, itp.

          A moze by tak zaczac wyraznie zaznaczac, ze za zniszczony jeszcze
          przed kupieniem produkt odpowiada niefortunny (LOL) klient? Ludzie
          bardziej by uwazali...
          • l.i.l.a.b.a.j.ona tzn. 19.08.08, 20:50
            Oczywiscie chodzi o niefortunne zniszczenie produktu przed jego
            zakupem... LOL
            • Gość: Klemens L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarnia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:39
              Wlascciel slepu powinien miec moziwosc doboru klientow. Jezei nie chce
              sprzedawac mebi paniom z wozkami, albo w spodniach w krate, to powinien miec
              prawo wyboru.

              Jego biznes, jego sprawa.

              Podobnie z barami. Jezeli chce, zeby piwo kupowali u mnie tylko geje, to
              powinienem miec prawo do wyproszenia z mojego lokalu wszystkich hetero.

              A pani z wozkiem radze kupic gdzies indziej. Nie ma obowiazku robienia zakupow w
              tym sklepie.
              • bambussi ośmieszasz się Klemensie, ośmieszasz... 20.08.08, 13:35
                > Wlascciel slepu powinien miec moziwosc doboru klientow. Jezei nie
                chce
                > sprzedawac mebi paniom z wozkami, albo w spodniach w krate, to
                powinien miec
                > prawo wyboru.
                >
                > Jego biznes, jego sprawa.

                otóż zanim się coś napisze trzeba jeszcze upewnić się, że ma się
                rację...

                w polskim prawie istnieją regulacje zgodnie z którymi jesli ktoś
                decyzduje się otworzyć działalnośc gospodarcza, wynająć i wyposażyć
                lokal, "zatowarować" go, a następnie wywiesi godziny pracy tegoż
                przybytku i ceny na towary w nim sprzedawane to NIE ME PRAWA odmówić
                sprzedaży osobie która wyrazi chęć zakupu za wywieszoną cenę :))))

                ciekawostka - tożsame regulacje występują w większości krajów UE,
                również w USA żaden sprzedawca nie odważy się powiedzieć "tobie nie
                sprzedam bo nie i już" - nie starczyłoby mu majątku na
                odszkodowanie :))))
                • Gość: motor20 Re: ośmieszasz się Klemensie, ośmieszasz... IP: *.171.87.200.crowley.pl 20.08.08, 15:27
                  no tak, ale w tym przypadku zabronili wprowadzac wozek. maja prawo
                • Gość: Klemens napisalem, że powinien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 20:24
                  ...a nie, że ma . Czytaj ze zrozumieniem i się nie ośmieszaj.
              • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 13:59
                No przeciez wlasciciele sklepow maja mozliwosc doboru klientow. Co
                wiecej, jesli nie zaadresuja swoich uslug czy produktow do
                wlasciwej, potencjalnej grupy klientow, upadna. I takie widzimisie
                jak to, ze wlasciciel nie toleruje u siebie np. kobiet w spodniach w
                krate, albo "hetero wstep wzbroniony" w barze dla gejow moze go
                ekonomicznie wiele kosztowac, bo przeciez znacznie wiecej bedzie go
                kosztowac zdobycie nowego klienta niz utrzymanie przy sobie tego
                stalego.
              • Gość: KALI Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni IP: 82.139.33.* 20.08.08, 17:31
                Ty chyba nie masz dzieci albo jesteś właścicielem tego sklepu. Ja
                tam i tak zakupów nigdy już nie zrobię bo obsługa jest chamska
                • Gość: Klemens Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 20:31
                  Nie ma obowiązku robienia zakupów w tym sklepie.

                  Marzy mi się liberalizm na wysokim poziomie, kiedy będę mógł otworzy zakład
                  tylko dla gejów, hetero, w spodnich w kratę, albo białych/czarnych i nikt nie
                  będzie mi mówił komu mogę, a komu nie mogę sprzedawac swoich towarów.

                  Mój zysk/strata i kij w oko każdemu, kto sądzi, że wie lepiej.

                  Może mam taka fantazję, żeby ograniczy przychody swojego przedsiębiorstwa? Co
                  wam do tego? Skoro chce prowadzi sklep tylko dla ludzi bez wózków, to
                  powinienem mie takie prawo.

                  Niestety Homo sovieticus w narodzie mocno się zakorzenił i niektórzy rodacy nie
                  potrafią życ bez czujnego nadzoru urzędniczego.
                  • ni-ki-ta Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni 20.08.08, 22:58
                    Gość portalu: Klemens napisał(a):

                    > Nie ma obowiązku robienia zakupów w tym sklepie.
                    >
                    > Marzy mi się liberalizm na wysokim poziomie, kiedy będę mógł
                    otworzy zakład
                    > tylko dla gejów, hetero, w spodnich w kratę, albo białych/czarnych
                    i nikt nie
                    > będzie mi mówił komu mogę, a komu nie mogę sprzedawac swoich
                    towarów.
                    >
                    > Mój zysk/strata i kij w oko każdemu, kto sądzi, że wie lepiej.
                    >
                    > Może mam taka fantazję, żeby ograniczy przychody swojego
                    przedsiębiorstwa? Co
                    > wam do tego? Skoro chce prowadzi sklep tylko dla ludzi bez wózków,
                    to
                    > powinienem mie takie prawo.
                    >
                    > Niestety Homo sovieticus w narodzie mocno się zakorzenił i
                    niektórzy rodacy nie
                    > potrafią życ bez czujnego nadzoru urzędniczego.





                    Jesteś chyba bardzo młodym człowiekiem. Oczywiście też uważam że
                    ingerencja w swobodę prowadzenia działalności powinna być jak
                    najmniejsza, ale tu chodzi o coś innego.
                    Wielu ludzi nie rozumie mechanizmów demokracji. Zabieganie o prawa
                    mniejszości jest w tym systemie równie ważne co i większości.
                    Inaczej rodzą się totalitaryzmy.
                    Poza tym w każdym z takich przypadków jak opisany nie chodzi raczej
                    o wybór czy ograniczenie klientów ale WYKLUCZENIE pewnej grupy osób.
                    Uprzedzając pytanie jak to różnica? Jak między sportowymi
                    Mistrzostwami Polski a np. Mistrzostwami Świata bez Polski.
                    Świadomie lub nie upokarza się w ten sposób pewną grupę ludzi.
                    Zadaniem mediów jest piętnować takie sytuacje i cieszmy się że to
                    robią.
                    • Gość: obsługa sklepu Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 23:52
                      Upokarza?????Jak można kogoś upokorzyć grzecznie prosząc o coś?Czy
                      to wina tych pan w sklepie że mają takie a nie inne polecenie?Czy
                      ktoś pomyślał jak one czuja się słysząc ,że przecież obsługa
                      sprzątnie?Też pracuje w sklepie i często mam styczność z
                      ludżmi ,którzy nadal uważają że "klient nasz pan"...Wszyscy domagają
                      się o prawa klienta a gdzie prawa "personelu"?Pomyślcie czy
                      szanujecie naszą pracę i nas....Po co odkladać towar na swoje
                      miejsce-przecież są ludzie od tego?.....Po co złożyć bluzkę kiedy
                      mozna ją rzucić byle jak?...Takich po co jest bardzo bardzo
                      dużo....Pomyślcie jak wy zachowujecie się w sklepie i czy
                      chcielibyście żeby was traktowano z góry.Zapewniam was że w sklepach
                      nie pracują "znudzone panienki"jak się utarło mówić a praca w
                      sklepie jest naprawdę ciężka bo nie polega tylko na tym że
                      przestoisz pare godzin.Zapewniam was ,że w relacjach klient-obsługa
                      obowiązuje przysłowie :"Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie".....
                      • ni-ki-ta Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni 21.08.08, 06:56
                        Nikt rozsądny nie wini obsługi sklepu za takie zakazy! Nikt rozsądny
                        nie obraża się na obsługę sklepu za ich egzekwowanie!
                        Poza tym ja także często mam styczność z ludźmi którzy uważają,
                        że "klient nasz pan", sam zresztą tak uważam:) W gospodarce
                        wolnorynkowej to chyba normalne. Inaczej już kiedyś było...

                      • Gość: klient Re: L I B E R A L N Y rynek - smiech pusty ogarni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 08:07
                        rozumiem Twoje rozgoryczenie - ale czy w wątku jest mowa o wszystkich klientach,
                        czy o tym że matki z dzieckiem to gorszy typ klienta - niepotrzebny?
                        Jestem matką i powiem szczerze, nie mam z kim zostawić pociechy żeby robić
                        zakupy. Biorę ją ze sobą i często widzę drugą stronę medalu - to paniusie
                        pięknisie robią najwięcej bałaganu na sklepie - a one nie muszą zostawać przed
                        sklepem, nie muszą czytać bzdurnych napisów i słuchać bzdurnych tłumaczeń obsługi.
        • Gość: marco Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.gprs.plus.pl 19.08.08, 22:14
          Masz rację, że może zdarzyć się, że ktoś "zapomni"czegoś wyjąć z
          wózka, ale znacznie więcej osób "zapominało" wyjąć np. bluzeczki
          spod swojej kurtki, bluzy, spodni itd. i jakoś sklepy nie
          wprowadzają zakazu wchodzenia w okresie zimowym do sklepu w kurtce.
          Poza tym trydno do wózka schować szafę, wersalkę, czy stół.
          Pozdrawiam!
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 19.08.08, 20:18
      "Anna Pietruszka-Dródż niezrozumiały przepis wyjaśnia inaczej. - To
      posunięcie marketingowe. Gdyby sklep wprowadził zakaz wstępu dla
      wózków inwalidzkich, natychmiast zostałby posądzony o nietolerancję,
      dyskryminację, a to zaszkodziłoby wizerunkowi firmy. O prawach
      niepełnosprawnych mówi się dużo, o prawach matek - nie. Matka nie
      zaprotestuje, nie upomni się o swoje, po prostu przemilczy sprawę i
      pójdzie do innego sklepu. Rodzice w powszechnym przekonaniu nie są
      uważani za wykluczoną grupę społeczną, dlatego niektórzy myślą, że
      można nimi pomiatać - tłumaczy działaczka MaMy."

      Smiech na sali. Co ma marketing do dyskryminacji? Do dyskryminacji
      mozna na upartego podciagnac te zakazy wjazdu z wozkami (na
      upartego, bo i tak przeciez wiadomo, ze sklepy chca uniknac
      ewentualnych strat), posunieciem marketingowym by bylo, gdyby tak
      ustawiano asortyment, by w zaden sposob nie mogl zostac niefortunnie
      zniszczony, umozliwial rodzicom (wcale nie pomiatana przez spece od
      marketingu grupe spoleczna, co za nonsens!) komfortowe manewrowanie
      wozkiem. Niemozliwe? Ha!
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.08.08, 20:40
      > Tak samo jak brak możliwości płacenia kartą w tak dużym sklepie.

      No i znowu smiech na sali. :))) Szkoda jeszcze, ze nie zastrzegaja,
      ze nie wydaja reszty - dlatego trzeba placic dokladnie obliczona
      kwota, np. PLN 1299,99 co do grosika. LOL
    • ganiutek Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 19.08.08, 20:45
      To samo w ccc w M1. Boją się chyba, żeby wózki nie poprzewracały
      stosów pudeł z butami, które stoją wszędzie, ale to jakby nas -
      matki, nie powinno obchodzić:/. Wszak i tam sprzedawane są buciki
      dla dzieci.
      • Gość: kookie Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.chello.pl 20.08.08, 07:29
        jeśli to kwestia nie przewracania pudeł, to na tej zasadzie powinni wpuszczać do ccc bez dużych toreb, szerokich płaszczy i wszystkiego innego, co mogłoby te idiotycznie gęsto ustawione pudła zahaczyć i przewrócić. w niektórych ich sklepach jest tak ciasno, że nie powinni nawet wpuszczać osób z wielkimi numerami buta (i tak pewnie swoją drogą nie dostaliby tam rozmiaru) bo chodząc pomiędzy pudłami nie mieściliby się i zaczepiali o nie.
        że to tani sklep i nie potrzebne im bóg wie jakie półki? po równie tanim deichmannie jakoś da się poruszać.
      • Gość: Mika Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.tvk.torun.pl 20.08.08, 08:35
        Taaak, tylko mamuśki zazwyczaj nie interesuje, że ich dziecko
        szaleje po całym sklepie. Sama byłam świadkiem sytuacji, kiedy to
        dwie mamuśki podziwiały i przymierzały buty, a troje dzieci w tym
        czasie dobrze się bawiło. Sklep po ich wyjściu wyglądał jak po
        przejściu tornada. Mamuśki oczywiście "nie zauważyły", że dzieci po
        rozrzucały kartony, a jak inna klientka zwróciła uwagę, że ICH
        dzieci nabałaganiły, to jedna stwierdziła, że przecież obsługa to
        uporządkuje. Żenada.
        • Gość: odaR Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 09:50
          A czy Ty Mika masz dzieci? A moze nigdy nie chodzisz z nimina zakupy
          bo siedza z niania?
          • Gość: ja Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 10:58
            Obecnie zauważam, że coraz więcej matek pozwala swoim dzieciom
            biegać gdzie chca. Jak kogoś na ulicy spotkają znajomego to nie są w
            stanie zamienić dwóch słów, bo dziecko gdzieś leci. To jest kozmar i
            złe wychowanie dziecka przez matke. Jak ja byłam mała to umiałam
            ustać 5 minut w miejscu jak mama/tata kogoś znajomego
            spotkała /spotkał.
            • Gość: ally Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.08.08, 14:39
              > Obecnie zauważam, że coraz więcej matek pozwala swoim dzieciom
              > biegać gdzie chca. Jak kogoś na ulicy spotkają znajomego to nie są w
              > stanie zamienić dwóch słów, bo dziecko gdzieś leci. To jest kozmar i
              > złe wychowanie dziecka przez matke.

              a może też przez ojca, hm?
        • brzdac22 Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 14:00
          Mika - to akurat kiepski przykład... bo podobno można do tego sklepu wejść z
          dziećmi, nie można z wózkami...

          Moje dzieci znacznie lepiej się zachowują siedząc w wózku niż wchodząc do sklepu
          bez niego...
    • Gość: mama Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.radom.pilicka.pl 19.08.08, 22:01
      w "E'Leclercu" powymieniali wszystkie wózki na nowe i ..... nowe nie
      maja już siedzisk dla dzieci. stracili mnie jako klienta, teraz
      robię zakupy tam gdzie moje dziecko może wsiąść do wózka :)
    • Gość: Tomasz Trystuła Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:03
      Na takich cwaniaków jest prosty sposób -> art. 135 Kodeksu Wykroczeń. Gdy
      sprzedawca nie zrozumie za pierwszym razem, można zadzwonić po policję i zgłosić
      popełnienie wykroczenia.
    • Gość: odaR Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:18
      SKANDAL!!! Pietnujmy takie sklepy i zamieszczajmy zdjecia z takimi
      prymitywnymi wymaganiami!!!
    • Gość: Myn Jego sklep jego zabawki IP: *.ostnet.pl 19.08.08, 22:22
      To sklep tego, kto go zalozyl. Nie chce wózków, bo niszcza meble, to pewnie ma
      jakies powody, pewnie nie chce sprzedawac klientom uszkodzonych mebli. Bo jak
      beda uszkodzone, to tez naslecie na niego policje z -JAKIEGOS TAM PARAGRAFU-.
      ktory jakas mamusia pelna oburzenia wyszpera sobie w internecie?
      • Gość: kookie jakby zakaz dotyczył niepełnosprawnych na wózkach IP: *.chello.pl 20.08.08, 07:40
        tak samo byś reagował? jak niby można uszkodzić meble wózkiem, wjeżdżać w nie celowo? a wózek dla inwalidy bywa dużo cięższy i masywniejszy, niż dla dziecka. ryzyko uszkodzenia towaru jest chyba rzeczą naturalną, równie dobrze może wejść ktoś ze nieco starszym np 6letnim dzieckiem, które coś uszkodzi, ktoś dorosły kto będzie oglądał meble tak gorliwie, że też coś uszkodzi (patrząc na meble wystawione w niektórych sklepach - albo obsługa turlała je po ziemi bez opakowania na miejsce, albo klienci wyjątkwo źle je potraktowali i nie sądzę, żeby to były same małe dzieci oraz kobiety z wózkami).
        zresztą chodzi o to, żeby nie zostawiać dziecka na zewnątrz, bo to bywa niebezpieczne i żeby go nie wyciągać z wózka kiedy śpi, albo jest spokojne i po wyciągnieciu mogłoby zacząć marudzić. nie wiem jakiej wielkości to sklep, ale jesli nie zbyt wielki, to matka może po prostu wprowadzić wózek do środka, postawić gdzieś z boku, żeby mieć go na widoku i iść oglądać meble.
      • Gość: ja Re: Jego sklep jego zabawki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:02
        wózek nie koniecznie uszkodzi meble. Byłam ostatni w salnie i
        chciałam kupić meble do salonu i wystawowe były nieźle popsute, ale
        nie przez wózki!!!Popsuły się, bo ktoś nieumiejętnie jest otwierał
        (odsuwał szuflady), a poza tym meble z wystawy rzadko się sprzedaje,
        chyba, że dadzą upus 50%, a i tak bym ich nie kupiła. pozdrawiam!
    • Gość: marco Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.gprs.plus.pl 19.08.08, 22:24
      Do Gazety Wyborczej. Czy sklepy dyskryminują tylko matki z małymi
      dziećmi, a ojców już nie? A może Gazeta Wyborcza dyskryminuje ojców
      małych dzieci? Tytuł artykułu dość niefortunny jak na artykuł o
      dyskryminacji.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.08.08, 22:30
        LOL
      • Gość: ojciec z wózkiem Ojciec dzieckiem w wózku nie jest dyskryminowany. IP: *.pl 20.08.08, 09:07
        A dokładniej - ja. Wchodzę do sklepów z wózkiem, jeżdżę, robię
        zakupy i nikt mi jeszcze nie zwrócił uwagi, że mi nie wolno. Nawet
        córkę (1,5 roku puszczam samopas, pilnując jej oczywiście). Albo
        miałem szczęście do sklepów, albo oni wolą mieć święty spokój - bo
        naprawdę potrafię być uciążliwy chcąc postawić na swoim.
    • Gość: piesnadzieci Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.chello.pl 19.08.08, 22:35
      w przychodni, do której chodzę malują sciany co 3-4 miesiące, bo są tak ubabrane
      z brudu i gumy po wizytach mam z wózkami, więc potrafię sobie wyobrazić jaki syf
      taki pojazd może zrobić w meblowym
      wiadomo, ze do przychodni nie ma wyboru, trzeba wjechać z wózkiem, ale ja bym
      zbojkotowala wlasnie sklep meblowy czy z konfekcja w którym pozwalają matkom
      polkom syfić wszystko dookoła karocami swoich pociech

      jak dostaja zakaz to wrzeszcza ze dyskryminacja, ale jakby je tam wpuścić to
      żadna udzielna królewna już nie będzie ani patrzeć jak jedzie ani pilnować
      swojego "antosia" żeby niczego nie uszkodzić, ona jest matką więc cały świat ma
      się pokłonić
      • Gość: natalia Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.08.08, 23:25
        Ty kompleksy jakieś masz? Bo jad aż kapie z tego idiotycznego posta.
        Wbij sobie do głowy, że moje dziecko ma takie samo prawo być w sklepie ,jak Ty i
        każdy inny człowiek. Chociaż jakby tak odwrócić sytuację, to ja bym sobie nie
        życzyła w sklepie naburmuszonych, jadowitych panien, co im niemowlę w wózku
        przeszkadza. Powinny mieć zakaz wstępu.
        PS. Dlaczego zakładasz, że będą syfić? Mierzysz innych swoją miarą?
        • Gość: mimi Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 23:41
          Ja mam 14-latka i 12 i nigdy z nim nie wybierałam zadnych mebli! po
          co mi dzieci w salonie meblowym?
          sprzedawca mebli jest od pilnowania mienia przed zniszczeniem
          (czyt.brudnych paluszków dzieciaczków)Jest odpowiedzialny
          materialnie!
          A matki wychowywanych bezstresowo dzieciaczków,niech kupuja kanapy
          ile wlezie i w domu pozwalaja im smarowac łapkami z czekoladą,a co!
          Zobaczymy czy beda zadowolone!? Komu sie poskarżą?
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 00:23
            > sprzedawca mebli jest od pilnowania mienia przed zniszczeniem
            > Jest odpowiedzialny materialnie!

            No po prostu psychoza i paranoja jakas! A co jesli bedzie zajety
            obslugiwaniem innego klienta i po prostu nie zauwazy momentu
            uszkadzania mienia?
            • l.i.l.a.b.a.j.ona No chyba ze 20.08.08, 00:29
              masz na mysli to, ze sprzedawcy (a wlasciwie wlasciciele sklepow)
              powinni sie liczyc ze stratami tego typu...
              • Gość: ja Re: No chyba ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:07
                oczywiście że tak, uszkodzenia powinny być wliczone w koszta. Tak
                jak markety to wliczają, jak ktoś coś rozbije lub zepsuje. Ile razy
                widziałam jak ktoś coś upuścił i za to nie płacił. Meble wystawowy
                też ma prawo się uszkodzić jak każda inna rzecz.
                • bambussi meble z wystawy i tak są spisywane na straty 20.08.08, 13:41
                  przecież nikt nie kupuje tego co jest wystawione w tych sklepach
                  (choćby dlatego że już jest rozpakowane i złożone - a więc już
                  UŻYWANE) tylko towar z magazynu

                  w sklepie sie tylko WYBIERA ale nie kupuje konkretnie tego co stoi
                  na wystawie więc nie rozumiem problemu wózków (i tak zwykle do
                  salonów wstawia się egzemplarze z lekkimi uszkodzeniami)

                  nieco poza tematem pozostaje pytanie - kto normalny chodzi wybierać
                  MEBLE z malutkim dzieckiem :))))))))
                  • brzdac22 Re: meble z wystawy i tak są spisywane na straty 20.08.08, 14:10
                    Kto normalny chodzi do sklepu wybierać meble z malutkim dzieckiem?
                    Ja - a dokładnie z dwójką dzieci w podwójnym wózku :)))))

                    A wiesz dlaczego? Nie wynika to ani z zaburzeń psychicznych, ani z chęci
                    pokazania całemu światu że mam dzieci ale z bardzo prozaicznego faktu - NIE MAM
                    ICH Z KIM ZOSTAWIĆ!!!

                    Kiedyś ojcowie pracowali krócej, więcej czasu spędzali w domu, można było
                    decyzje o kupnie i wybór mebli dokonać wspólnie...

                    Teraz nasi mężowie pracują do godzin, w których sklepy są zamykane, więc
                    wszystkie sprawy załatwiamy same... z dwójką dzieci jako bagaż :)

                    Urzędy, sklepy, poczta, banki... to wszystko powinno być dostępne dla
                    wszystkich... bez wyjątku...
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 14:21
                  Tak, tylko ze czasem mozna jednoznacznie powiedziec, ze ktos
                  naprawde niechcacy cos rozbil bo chce za to zaplacic, a czasem to,
                  ze matki niemalze z premedytacja przymykaja oko na wybryki dziecka
                  (i swoje) w miejscu publicznym - z moich obserwacji jako klientki.
        • Gość: piesnadzieci Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.chello.pl 20.08.08, 09:55
          twoje dziecko ma takie samo prawo przebywać w sklepie jak ja - na IDENTYCZNYCH
          zasadach
          ja nie biegam, nie wrzeszczę, nie brudzę wszystkiego co popadnie łapami z ziemi,
          piachu, soczku, serka czy innego gówna, więc i twoje dziecko ma się zachowywać
          jak człowiek a ty masz za zadanie tego dopilnować
          niestety, mamuśkom mleko mózgi tak lasuje, że wymagają od innych tego, czego
          same nie przestrzegają
          wbijcie sobie do głowy ze wasze dzieci to wasz problem a nie całego świata i
          cały świat ich znosić nie musi
          • bambussi Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 13:45
            Gość portalu: piesnadzieci napisał(a):
            > twoje dziecko ma takie samo prawo przebywać w sklepie jak ja - na
            IDENTYCZNYCH
            > zasadach

            i tu się mylisz... osoby niepełnoletnie z zasady podlegają innym
            prawom i obowiązkom niż osoby dorosłe.

            chociaż... może i masz trochę racji, że dzieci powinny się
            zachowywać identycznie jak ty - twoje wypowiedzi w tym wątku
            wskazują przecież że nie przekroczyłeś jeszcze poziomu 4-
            latka :)))))))))))))
          • ar.co Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 15:57
            W MAKRO jest fajnie - po prostu nie wpuszcza się dzieci (bez względu
            czy z wózkiem czy bez) i jest święty spokój, nie grozi ci, że jakiś
            rozwydrzony g..rz walnie cię wózkiem czy obleje sokiem. Ale MAKRO
            działa na innych zasadach niż cała reszta.
          • Gość: natalia Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.08.08, 17:25
            Po pierwsze, nie generalizuj. Mam dziecko od niedawna (9 m-cy), pracuję
            zawodowo i nie zauważyłam u siebie niepokojących objawów ze strony centralnego
            układu nerwowego. Natomiast Ty powinnaś się przyjrzeć, czy nic Ci się nie
            zlasowało z tej kipiącej nienawiści do matek i dzieci. Z tonu wypowiedzi i
            słownictwa oraz nieadekwatnej do tematu zaciętości wnioskuję, że masz chyba
            jakiś problem.
            Nie każdej matce mózg się lasuje i nie każde dziecko brudzi i niszczy, no ale
            może to zbyt trudne do pojęcia, bo trzeba by się zastanowić chwilę i zmienić
            perspektywę...
            Nie widzę problemu w chodzeniu po sklepach z wózkiem, potrafię dopilnować mojego
            dziecka, jak każda normalna matka i nie życzę sobie, żeby na drodze stały mi
            tego typu absurdalne i niezgodne z prawem zakazy.
            Na szczęście nie mieszkam w Radomiu ale bywam tak od czasu do czasu. W
            Trójmieście nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
          • seattle92 Kiedyś dziecko potrąciło się o mnie, bo latało w 21.08.08, 10:23
            sklepie jak głupie. Upadło na podłogę. A jego matka wtedy zareagowała i
            oczywiście wyzwała mnie! Ja szybko nogi za pas bo nie miałam zamiaru słuchać
            wywodów tej zidiociałej krowy. Te latające bez opamiętania i drące mordy bachory
            są cholernie wkur...ające! Nie można spokojnie zakupów zrobić w supermarkecie,
            bo non stop trzeba uważać pod nogi żeby nie rozdepnąć jakiegoś gó..arza. W
            pociągu, czy w samolocie nie można spokojnie usiedzieć, bo jakiś bachor drze
            mordę całą drogę. Jeśli macie zamiar chodzić wszędzie z dzieciakami, to je
            pilnujcie, albo zostawiajcie w domu. Wogóle nie rozumem, po co zabierać dziecko
            do np. meblowego.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.08.08, 23:50
        Fajne te dzieci w wozkach, ze cmoka ostro gumami do zucia w tym
        wieku...
        A pamietasz psie... jak bylo w szkole sredniej albo podstawowej z
        lawkami? Ile rysunkow genitalii meskich zdobilo lawki, przy ktorej
        siedzialas? Ile gum do zucia podtrzymywalo te lawki od spodu? Ile
        brudu na nich w sumie spoczywalo?
        Mozna malowac sciany po kilka razy w roku (choc pewnie latwiej
        byloby po prostu zainwestowac w czesto pojawiajace sie na korytarzu
        kosze na smieci), mozna zakazac wchodzenia z wozkami uznajac, ze
        wszyscy rodzice z dzieckiem w wozku to sieroty, ale dla kontrastu
        mozna tez uczyc ludzi odpowiedzialnosci i kultury...
        • Gość: piesnadzieci Re: Re IP: *.chello.pl 20.08.08, 10:00
          l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

          > Fajne te dzieci w wozkach, ze cmoka ostro gumami do zucia w tym
          > wieku...

          trudno się domyślić, ze ślady zostają po gumowych kołach a nie od gumy do żucia?
          no ale do tego trzeba wyobraźnią wykraczać poza świat smoczków, pieluszek i
          kremów do pupci, prawda?
          a tej kultury to kto ma uczyć? spróbuj takiej zwrócić uwagę, to obraza święta bo
          ona jest MATKĄ i MA DZIECKO i w związku z tym może wszystko zniszczyć i
          zdewastować a jak jej się zwróci uwagę to DYSKRYMINACJA i do gazety z tym

          znaczki "nie wchodzić z psami" i "nie wchodzić z lodami", które obok
          przekreślonego wózka od zawsze wisiały na drzwiach sklepów też dyskryminują! to
          może niech kto żyw weźmie kundle na smycze i lody w łapę i wyruszy na sklepy!
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 13:42
            No chyba nie sadzisz, ze zaczne popadac w kompleksy z powodu
            nieobcowania w swiecie smoczkow, pieluszek i kremow do pupci :)?
            No fakt, pomylilam sie :), ale jak widzisz, ze zwracaniem uwagi nie
            mam problemow, w swiecie niewirtualnym rowniez/zwlaszcza, zareczam
            Ci :).

            Co z tego, ze jakas wandalizujaca matka ma dziecko? Ja mam potrzebe
            zakomunikowania jej (w ten czy inny sposob), zeby nie niszczyla
            nieswojego mienia. Proste.

            Dalej obstaje za znaczkiem typu: "Zniszczysz przed kupieniem -
            placisz".
    • Gość: tfurca No tak. IP: 80.51.91.* 19.08.08, 23:36
      W Reserved i tak sprzedają szmelc (po kilku praniach połowa ciuchów do wyrzucenia - zresztą i tak wszystko wątpliwej chińskiej jakości), więc Pani o której mowa w artykule dużo nie straciła. :)
      • Gość: ..... Re: No tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 00:15
        "wątpliwej chińskiej jakości" :))))))))98%produktów to "wątpliwa
        chińska jakość".Chińskie nie znaczy szajs,zależy ile kosztuje.......
        • Gość: zartie Re: No tak. IP: 193.111.144.* 20.08.08, 09:38
          > "wątpliwej chińskiej jakości" :))))))))98%produktów to "wątpliwa
          > chińska jakość".Chińskie nie znaczy szajs,zależy ile
          kosztuje.......

          Nie zależy od tego, ile kosztuje, tylko jak szybko właściciel marki
          chce się dorobić. Większość niestety chce to zrobić szybko i zamawia
          największą tandetę, a potem usiłuje ją sprzedać w cenie porządnych
          rzeczy. Ja wyleczyłem się z kupowania firmowych ubrań po tym, jak
          dżinsy za 25 zł z marketu okazały się znacznie trwalsze od
          kilkukrotnie droższych "markowych".
    • guru133 No cóż. Jak widać niektóre sklepy to 19.08.08, 23:54
      placówki dbające o święty spokój a nie o utarg, więc prędzej czy później
      padną. Ale to będzie wtedy problem nie klientów ale właścicieli tych sklepów.
    • Gość: Mila Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.dsl.bell.ca 20.08.08, 01:56
      Co za problem., zbojkotowac te sklepy.Straca klientow i zaraz zmienia
      "przepisy".
    • Gość: On Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:28
      A widzieliście tam te kartki PROSZĘ NIE SIADAĆ. Chcesz kupić kanapę za 5000 i nie możesz wypróbować, która Ci pasuje. Ja się wyleczyłem z zakupów w mebloluxie ze cztery lata temu.
      • Gość: ja Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:14
        Masz racje kartki typu prosze nie siadac nie mają sensu. Bo jak
        sprawdzisz czy sofa jest rzeczywiście wygodna, a przeznaczając na to
        5000 zł to chce się mieć naprawdę coś wygodnego. Ja kupowałam sofe
        niecałe 2 lata temu w sklepie emkai bez problemu mogłam usiąść babka
        nawet rozłożyła i powiedział że moge się położyć i sprawdzić czy
        będzie wygodna jak będę spać. W końcu po to jest łóżko.
    • Gość: ToJa Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: 87.204.0.* 20.08.08, 08:53
      Nie ma się co zastanawiać. Gdzie nas z dziećmi nie chcą nie chodzę
      tam i kropka. Po co dawać zarobić tam gdzie nie chcą.
      • ar.co Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 16:00
        Gdyby tak wszystkie matki podjęły taką decyzję, i gdyby we
        wszystkich sklepach ich ?nie chciano"!... Wreszcie można by robić
        zakupy w spokoju i bez niebezpieczeństwa najechania wózkiem czy
        oblania sokiem itp przez rozwrzeszczane "pociechy".
    • olo1935 Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 09:08
      -i nie tylko a inwalidzi to co?Przecież są to w większości ludzie z dużymi
      schorzeniami i nie mogą nieraz czekać ze względu na stan zdrowia.Nieraz
      wyglądający niemal wspaniale człowiek może być ciężko schorowany ale ma na to
      dokumenty wydane przez komisje lekarskie.Co prawda są tabliczki informujące o
      prawach obsługi poza kolejnością m.in.matek z małymi dziećmi ,kobiet ciężarnych
      i inwalidów I grupy.Tego jednak nikt nie przestrzega.UE powoli za to się bierze
      i u nas.
    • Gość: Zwierzoo Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: 195.94.198.* 20.08.08, 09:10
      Najwięcej fosiastych sprzedawców ma nowootwarty sklep sportowy przy
      M1.Tam dzieci traktowane są jak najwięksi wrogowie. Dorośli kupujący
      też spotkają się z wilczym wzrokiem obsługi w myśl zasady :klient
      twój wróg.
    • kasial3107 Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 09:30
      Sklep "Gapa" w nowym Centrum Rosa - również zostałam wyproszona z moim
      dzieckiem w wózku
    • orexorex Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 09:55
      ZA DUŻO ZARABIA TEN SKLEP I WŁASCICIELOWI SIE W D...E POPRZEWRACAŁO
    • Gość: taka jedna Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: 77.79.228.* 20.08.08, 10:03
      Zakaz wjeżdzania z wózkami, mało tego....wchodzenia z dziećmi do
      sklepu jest moim zdaniem jak najbardziej uzasadniony. Sama byłam
      świadkiem sytuacji, kiedy dziecko będące z matką w sklepie
      wysmarowało czekoladą bluzkę a potem ta bezczelna kobieta żądała w
      kasie obniżenia ceny jako towar niepełnowartościowy. SDtałam za nią,
      i poinformowałam że to dzięki niej jest teraz niepełnowartościowy.
      Rzuciła ciuch i wyszła obrażona. To dzięki takim beznadziejnym
      osobom matki z dzieckiem mają właśnie taki wizerunek. Niesty. I nic
      prędko tego nie zmieni.
      • Gość: piotrek Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 10:28
        Duzo w tym racji i sensu podobnie jak w slowach (chociaz ostrych ale
        moze to i dobrze gdyz powinno sie o tym czesciej mowic) "psa...".
        Zauwazylem niestety coraz czestsze sytuacje braku reakcji na
        zachowania malych dzici w roznych miejscach poczynajac od sklepu a
        konczac nawet po na kosciele. W tym miejscu pojawia sie kwestia
        slynnego wychowania bezstresowego ale to nie jest topic o tym. Jesli
        chodzi o tytulowa dyskryminacje ktos wyzej dobrze napisal po co
        komus dzicko poaroletnie w sklepie meblowym?! Czy ma ono doradzic
        owej tytulowej matce w doborze mebli kuchennych lub kanapy? Czy ma
        wyrazic swoją bogatą opinie na ten temat? Nie sadze. Zaraz pewnie
        posypie sie temat ze przeciez to nie mamy z kim zostawic dziec i
        kolko sie zamyka. Ja odpowiem na topic inaczej moim zdaniem po
        prostu w niektorych sklepach wozki sa niepotrzebne i juz. Jesli
        chodzi o sklepy z ubraniami dla dzieci to tutaj juz zwracam honor.
        Bo widze calkowita niedorzecznosc w sklepie oferujacym ubranka dla
        dzieci do ktorych matki nie moge z nimi wejsc. Ale i tu pojawia sie
        ale i powrot do moej glownej mysli dziedzi trzeba pilnowac i nie
        pozwalac im na samowole bo to w przyszlosci na pewno dobrze nie
        poskutkuje. Rozumiem ze dzicko potrzebuje ruchu itd ale od tego jest
        plac zabaw a nie sklep. Duzo racji widze tez w wypowiedziech
        mowiacych o duzym "nadasaniu" matek ktorym po prostu nie mozna
        zwrocic uwagi co do zachowania ich dziedzi. Moze to po prostu
        powielany blad wychowawczy ktory te osoby wyniosly z domu..?
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 14:40
          A kto pierwszy powinien zwrocic uwage jakiejs konkretnej,
          aspolecznej ;) matce...? No przeciez od tego sa rowniez pracownicy
          sklepu!!!
        • Gość: jedna z matek Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 14:56
          ty także masz swoje racje, ale powiem szczerze - po co kupować dziecku meble (np
          łóżko) jak ono nie może go wypróbować,
          nie wyobrażam sobie tego.
          Dodam jeszcze że rok temu kupowałam dziecku łóżko - zabierając je na zakupy
          oczywiście ze sobą. W sklepie meblowym Abra mogłam położyć dziecko nawet na
          każdym łóżku i zobaczyć czy nie spadnie, nie przekręci się... mogłam każde z
          nich rozłożyć, a pani sprzedawczyni nie uznała tego za problem. W końcu to nie
          ja mam spać na tym łóżku tylko dziecko.
          Jeśli będę kupować inne meble dla dziecka - także ono będzie zabrane na zakupy -
          w końcu to nie ja mam póżniej mieć je w pokoju przez najbliższych parę lat.
          To samo dotyczy ubrań, butów, zabawek itp.
      • bambussi Re: Sklepy dyskryminują matki z małymi dziećmi 20.08.08, 13:49
        Gość portalu: taka jedna napisał(a):

        > SDtałam za nią,
        > i poinformowałam że to dzięki niej jest teraz niepełnowartościowy.
        > Rzuciła ciuch i wyszła obrażona.

        he he he - no to "zrobiłaś dobrze" sprzedawcy - mógł za brudną
        bluzeczkę dostać chociaż z 60% ceny, a tak został z towarem którego
        już nikt nie kupi i za który wlaściciel odejmie mu z pensji

        na miejscu tego sprzedawcy wykopałbym ze sklepu taką "usłużną"
    • Gość: lolo rozumiem sprzedawców IP: *.spray.net.pl 20.08.08, 10:26
      a czy wiecie jakimi klientami są matki z dziećmi? jest to ta
      kategoria klientów która przez sprzedawców jest najmniej pożądana bo
      taki klient ma mnóstwo czasu na zakupy, zawraca d... głupimi
      pytaniami, jest przemądrzały i niesamowicie upierdliwy, przymierza
      wszystko co tylko możliwe i niemożliwe, dzieci robią tornado w
      sklepie, a na koniec i tak nic nie kupi bo przecież jutro też może
      wpaść bo i tak trzeba spacerek zaliczyć, poza tym kobiety same nie
      robią zakupów - zazwyczaj jest to cała karawana. facet z dzieckiem
      do sklepu rzadko chodzi a jak pójdzie to nie ma cierpliwości żeby
      tak długo siedzieć. powiem tak: ktoś kto nie stał za ladą ten nie
      zrozumie o co chodzi i będzie pie... o dyskryminacji itp. a to jest
      poprostu dbanie o własne interesy i ideologii nie ma co wymyślać.
      • red.ken Re: rozumiem sprzedawców 20.08.08, 11:03

        popieram. babiszony z bachorami to gangrena
      • Gość: a Re: rozumiem sprzedawców IP: 82.139.33.* 20.08.08, 12:01
        te "pierdoły" i "zawracanie d..." to chyba część pracy sprzedawcy,
        za którą pobiera pensję, więc nie powinien marudzić, tylko robić to,
        co do niego należy
        • ar.co Re: rozumiem sprzedawców 20.08.08, 16:04
          Pilnowanie, żeby cudze dzieci nie przewróciły mu sklepu do góry
          nogami albo nagle nie wybiegły ze sklepu "przypadkiem" z jakimiś
          rzeczami w rękach też? Sprzedawca ma obsugiwać klienta, a nie
          zajmować się całą jego rodziną.
    • efemerida matko jedyna 20.08.08, 11:10
      toz to czysty idiotyzm. nie wyobrazam sobie teraz powrotu do polski z tzw.
      emigracji. w uk matka z dzieckiem to najatrakcyjniejszy klient. przedpoludniami
      to wlasnie one masowo zalewaja centra handlowe, sklepy i kawiarenki (kolejny
      polski problem). w kazdym nawet 'osiedlowym' sklepie jest podjazd, zero schodow,
      etc.
      kobiety z wozkami a czasem nawet z podwojnymi wozkami wjezdzaja do sklepow bez
      stresu, przymierzaja ubrania, kupuja meble a obsluga sie zyczliwie do nich
      usmiecha. to jest po prostu KAPITALIZM a nie jakis niedobitek rezimu. malo tego,
      wiekszosc sklepow z akcesoriami dla dzieci, ubraniami czy zabawkami ma nie tylko
      przymierzalnie, ale i miejsce do przewiniecia i nakarmienia piersia!
      przecietna matka/mieszkanka londynu po prostu sie nie pieprzy, wie co jej sie
      nalezy i nie daje sie zastraszyc.
      nie wyobrazam sobie zatem zakupow w takim zasciankowym meblowym. musi duzo wody
      w wisle uplynac zanim polscy wlasciciele sklepow zrozumieja to i owo, ze matka
      to idealny target, ze warto zaryzykowac i mimo wszystko byc uprzejmym i
      przyjaznym. na zachodzie tez kradna, wiec przeklada sie to na wzrost poziomu
      zabezpieczenia(cctv, bramki, etc) a nie eliminowanie bogu ducha winnych klientow.

      ps. juz to sobie wyobrazam jak przyjezdzam do polski z wozkiem i chce wsiasc do
      autobusu - lincz totalny.
      • Gość: mosiek ze wsi Re: matko jedyna IP: *.range86-147.btcentralplus.com 20.08.08, 12:24
        No to im te sklepy w pizdu pobankrutują, a następny właściciel porozstawia meble tak, żeby matki wózkami ich nie uszkadzały. W Radomiu nigdy nie byłem, ale zaczynam rozumieć powiedzenie "Polska Radomiem Europy".
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.08.08, 14:50
        LOL
Inne wątki na temat:
Pełna wersja