Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa

29.09.08, 17:41
I to jest szansa dla Radomia na uruchomienie portu lotniczego Radom Sadków !!!!
Tylko nie spieprzcie tego !!!
    • pikalex Re: Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa 29.09.08, 19:10
      Jaka szansa? Skąd ta szansa?
      • Gość: Arcadios Re: Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa IP: *.radom.vectranet.pl 29.09.08, 20:50
        Nie od dziś wiadomo, że Etiuda to terminal cudów. Jednak lowcosty mają to do siebie, że tną jak i gdzie tylko mogą. Podjazd pod rękaw przy terminalach 1 i 2 to spory koszt, co odbija się także na cenie biletu. Chodzą słuchy, że Etiuda ma być za jakiś zlikwidowana. Jej role przejmą T1 lub T2.
        • Gość: tomb Re: Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.08, 22:58
          ten ktos chyba pierwszy raz lecial z etiudy. Tam sa prawie zawsze kolejki przed
          terminalem. Jak kots pojawia sie godzine przed odlotem wiedzac ze odprawa konczy
          sie 40 minut przed odlotem jest sam sobie winien. To jes ttylko 20 minut. To
          zeby w zatloczony dzien dostac sie na pociag na centralnej potrzeba wiecej
          czasu. Ale jak ktos nie umie czytac i wydaje mu sie ze przeciez go przpuszcza to
          jego wina.
          A tak BTW zasze jak tam bylem to kilka mninut przed koncem odprawy luzie z
          lotniska chodza i szukaja takich "madrych" i wpuszczaja ich bez kolejki. Ale
          tego pewni pan tez niezauwazyl
          • Gość: 123 Re: Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 07:08
            I ty się dziwisz? :) Koleś stracił 2 DNIÓWKI... Czy ty czujesz to? 2 DNIÓWKI!
            buhahaha :) jak się przerzuca gruz łopatą w Norwegii to nic dziwnego, że z
            myśleniem na lotnisku kiepsko, a już napewno ze znajomością procedur przy
            odprawie itp...
    • casimirvs A co to mnie obchodzi 30.09.08, 09:04
      że jakiś Grzegorz nie zdążył na samolot!!!???!!!
      Co to za wiadomość? Co ma na celu? Kim był ten Grzegorz?? Może nich
      wyborcza w sobotę jedzie z nim i napisze czy odleciał.
      Piszecie o pierdołach, że na Żeromskiego kot się zesrał i że
      Sebastianowi szprycha pękła w rowerze, że jakiś spóźnialski co się
      spakowac nie mógł zgania wszystko na tłok na Okęciu!!

      Każda gazeta przeważnie ma jakąś misję. A jaką misję ma radomski
      oddział Wyborczej??
      Chyba taką żeby 8 stron wydania lokalnego w 1/8 zapełnić programem
      tv, w 5/8 reklamami i nekrologami, a na 1,5 pozostałej strony
      cokolwiek napisać. Blamaż, żenada i porażka.

      Po raz kolejny polecam lekturę Echa Dnia które pisząc o lokalnych
      sprawach buduje więź społeczną z miejscem, z wydarzeniem, i przede
      wszystkim dobrymi artykułami przywiązuje czytelnika do siebie.

      Zaraz ktoś podniesie że GW ma inny charakter. Jako całość- tak, jest
      to dziennik ogólnopolski, ale po co jej dodatek lokalny? Z tego co
      pisza w nim lokalni redaktorzy to jedynie można go na gwoździu w
      sławojce powiesić.
      Ale że sławojek już jak na lekarstwo to i do tego się nie nadaje.
      • Gość: antracyt Re: A co to mnie obchodzi IP: *.crowley.pl 30.09.08, 10:38
        Post powyżej jest super! Jak gazeta, która chce być uważana za
        poważną, może wypuszczać takie gnioty? Ja rozumiem, że na rynku
        pracy kryzys, że zatrudnia się ludzi bez doświadczenia, ale w
        Wyborczej są chyba jacyś redaktorzy, którzy decydują o dopuszczaniu
        materiałów na łamy?
        PS. A panu Grzegorzowi gratulujemy refleksu!
      • Gość: aaa Re: A co to mnie obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 10:54
        Masz rację,a ta historyjka to kilka zdań skleconych aż przez dwie
        dziennikarki.
        Od dawna nie kupuję GW, lokalny dodatek starczał ledwie na 2 łyki
        kawy.
        • lindross Re: A co to mnie obchodzi 30.09.08, 11:00
          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Masz rację,a ta historyjka to kilka zdań skleconych aż przez dwie
          > dziennikarki.

          Dziennikarki? Niech kolega nie używa tego zwrotu w stosunku do
          załogi z ul.Żeromskiego bo prawdziwi dziennikarze gotowi są poczuć
          się urażeni...


          > Od dawna nie kupuję GW, lokalny dodatek starczał ledwie na 2 łyki
          > kawy.

          dwa łyki kawy i później nerwowe rozglądanie się za jakąś inną
          lekturą, skąd ja to znam!
          • Gość: empatia Re: A co to mnie obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 13:42
            > dwa łyki kawy i później nerwowe rozglądanie się za jakąś inną
            lekturą, skąd ja to znam!

            Rozruch poranny od 8.00 do 11.00, przed przystąpieniem do nudnej
            pracy w magistracie?
            • lindross Re: A co to mnie obchodzi 30.09.08, 14:48
              Gość portalu: empatia napisał(a):

              > > dwa łyki kawy i później nerwowe rozglądanie się za jakąś inną
              > lekturą, skąd ja to znam!
              >
              > Rozruch poranny od 8.00 do 11.00, przed przystąpieniem do nudnej
              > pracy w magistracie?

              Nie, normalny poranek we własnej firmie. Jak mam ludzi którzy wiedzą
              co robić i robią to co trzeba i jak nalezy, to mogę sobie usiaść
              przy kawie i prasie.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.08, 14:49
        Hmm, bo widzisz, GW Radom pewnie wychodzi z założenia, że o
        wszystkich lokalnych sprawach przeczytasz w Echu Dnia lub innej...
        Oni (GR Radom) są od spraw tzw. specjalnych, czyli zabierają głos
        wtedy, gdy uważają, że sprawa jest zbyt poważna by o niej nie pisać.
        Przypuszczam, że chcieli tym artykułem przestrzec podróżujących
        samolotem o ewentualnościach związanych z odprawą bagażową.
        Zgodzę się jednak z tym, że Echo Dnia jest sympatyczniejsze w
        odbiorze i kontakcie z czytelnikiem.

        Nie rozumiem tylko waszej zaciekłości by dokopać panu Grzegorzowi.
        Człowiek wybrał zawód, miejsce zamieszkania, jest szczery mówiąc o
        utracie części wynagrodzenia - jego sprawa. I po co te komentarze
        o "nieudacznikach za granicą"? Wracamy do poziomu przedszkola czy
        co? A może musimy sobie coś odreagować na forum?
        Żałosne...
        • casimirvs Kto kogo? 30.09.08, 15:02
          Zaciekłość? Trudo powiedzieć czy zaciekłość, bo pojedyńcze osoby
          prezentujące taki sam sposób myślenia na pewien temat tworzą grupę,
          jakby nie było w pewien sposób reprezentatywną.
          Zaciekłością można by nazwać ciągłe występowanie jednej osoby.

          Zastanawiam się jak to się stało, że radomska gw o tym pisze. Czy
          zbulwersowany pan Grzegorz wybrał się do nich?
          Jeśłi tak, to ja się co drugi dzień mogę wybrać do nich z podobnie
          arcyważnym i dotyczącym nas wszystkich tematem.
          I będzie co pisać i łamy się zapełnią.
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.08, 20:59
            No przecież widzę, że kilka osób arogancko przyklaskuje sobie
            nawzajem w tym wątku.
    • lindross Pewnie głowy polecą!!! 30.09.08, 10:44
      Bo jakiś VIP "pan Grzegorz" stracił dwnie dniówki w Norwegii!
      Chyba robi tam przy karmieniu "fiordów" buahahah!
      Pewnie na lotnisku robił awanturę i trzymając bilet w ręku
      krzyczał "ja z tym do gazety pójde!"
      Ileż tupet i naiwności trzeba w sobie mieć żeby tak zrobić.

      A swoją drogą to Grzesio musiał już po zakończeniu odprawy się
      pojawić, czyli na 15 min przed odlotem...

      Pewnie pożegnaniom w Radomiu nie było końca.

      Chłopie, jak nie wiesz że na lotnisku trzeba być 2 godziny przed
      odprawą to miej żal do siebie i bądź lokalną gwiazdą i kolejnym
      przykłądem że w Radomiu można spieprzyć wszystko, nawet przyjazd na
      lotnisko!

      No i te dwie dniówki stracone...
      • martica Re: Pewnie głowy polecą!!!-swieta racja, hehe 30.09.08, 12:19
        Dokladnie, lokalna gazeta placze nad tym, ze jakis 'robol' stracil
        dwie dniowki. Jakby mu tak na nich zalezalo to by byl wczesniej na
        lotnisku, ale jak kazdy nieudacznik pracujacy za granica na super
        odpowiedzialnych staniowiskach ma kompleksy i musi wokolo siebie
        halasu narobic zeby sie dowartosciowac. Sam jest sobie winny - nie
        dosc ze nie umial sobie w Polsce normalnej pracy znalezc, to jeszcze
        pewnie i z tej w Norwegii wyleci. Ludzie w Polsce maja juz dosc tego
        biadolenia emigranckiego, szczegolnie ci mieszkajacy w Warszawie.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.08, 20:52
          "Robol"? To wszystko tłumaczy. Nie potrafisz zdobyć się na szacunek
          dla klasy robotniczej a to już bardzo źle o Tobie świadczy.
          Dobrze przynajmniej, że się leczysz...
      • Gość: Arcadios Re: Pewnie głowy polecą!!! IP: *.radom.vectranet.pl 30.09.08, 12:41
        Faktycznie, za gapowe się płaci. Nie rozumiem, na co miał zwrócić uwagę ten artykuł: czy na tragedię pana, który stracił dwie dniówki, czy też na tłok na Etiudzie, który śmiało można nazwać legendarnym.
        Pierwsza sprawa: codziennie, na całym świecie na samoloty spóźnia się dziesiątki tysięcy ludzi. Wielu z nich traci przez to sumy, na które pan w Norwegii musiałby pracować kilka lat. Nie wyobrażam sobie nawet notatki w jakimś znaczącym dzienniku np. New York Timesie, która dotyczy tego, że John Smith przed wielką kolejkę w terminalu nie poleciał tam, gdzie chciał polecieć, tyle że całej reszcie jakoś się udało. Takie rzeczy się zdarzają masowo. Według mnie pisanie o takich sprawach to zadanie wiejskiej gazetki "Głos sołectwa", a nie poważnego, ogólnopolskiego dziennika. Możliwe też, że nie jest to wina dziennikarzy, a owego pana, który domagał się, aby GW napisała o "nieszczęściu".
        Sprawa druga: Etiuda była, jest i przez najbliższy czas będzie zapchana. To żadna nowość i nie dzieje się tak od miesiąca, czy dwóch. Dworzec lotniczy to nie dworzec PKP, i nie wskoczymy do samolotu w biegu. We wszelkich możliwych informatorach wszelkich możliwych lotnisk na całym świecie napisane jest, że na lotnisku TRZEBA BYĆ GODZINĘ LUB DWIE PRZED PLANOWYM CZASEM ODLOTU. Jeśli ktoś nie chce, aby go to obwowiązywało - ok. Bizjety pod Terminal VIP Aviation czekają.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.08, 20:57
          Niech teraz główkują na Etiudzie jak usprawnić odprawę bagażową.
          Mniejszą ilością przewoźników czy zwiększoną ilością personelu przy
          stanowiskach odprawy bagażu?
    • martica godzine przed lotem na etiude?? 30.09.08, 11:52
      To chyba PAn Grzegorz pierwszy raz leci z Etiudy - ja tam bylam
      kiedys 2,5 h przed odlotem i juz stalam w kilkudziesiecioosobowej
      kolejce na swoj samolot. Zasada jest taka - lecisz z eitiudy, badz
      tam minimum 2 godziny przed odlotem. Na godzine przed to sobie mozna
      przyleciec na t2 z wydrukowana karta pokaldowa z internetu.

      • Gość: Majorkin Re: godzine przed lotem na etiude?? IP: *.137.221.87.dynamic.jazztel.es 30.09.08, 14:39
        Hmmm... Po pierwsze: nigdy nie lecialem z T2, wiec nie wiem jak wyglada odprawa,
        ale rzeczywiscie przebiega ona skandalicznie na Etiudzie - to cos, czego nawet
        nie powinno sie nazywac terminalem, powinno zostac zrownane z ziemia.
        Co do odprawy i jej szybkosci - ja sie pojawiam na 15 min przed zamknieciem
        odprawy bagazowej na lotnisku PMI i jakos nigdy nie mam z tym problemu -
        wszystko zalezy od wielkosci lotniska.

        A co do "niusa" - hmmm... Przyznac musze, ze faktycznie Gazeta nie ma chyba juz
        o czym pisac :)))) To nawet nie jest temat dla Pudelka, co dopiero mowic o
        dodatku lokalnym ogolnopolskiego dziennika... Czy naprawde w Radomiu nic sie nie
        dzieje...? Miasto umiera :/
      • Gość: Ptasiek a jak jest teraz? IP: *.internet.radom.pl 30.09.08, 18:25
        Czy pana przypadek to byl jeden z nielicznych w tym miesiacu czy tez to juz
        norma ze kazdego dnia trzeba byc minimum 2-3h przed odlotem? Pytam poniewaz w
        poniedzialek lece do Paryza.
    • martica a jak ktos utknie w korku i sie spozni do pracy? 30.09.08, 17:40
      To wtedy tez bedzie mogl liczyc na opisanie tego faktu w Gazecie jako
      nieonal newsa dnia? Przeciez on sie tylko spoznil do pracy - ludzie
      codziennie z powodu korkow spozniaja sie do pracy w calej Polsce -
      oni tez moga liczyc na opisanie swojego przypadku? To jest po prostu
      zabawne.
      Moze troche zle zabrzmialo to co napisalam na temat nieudacznikow i
      za to przepraszam, ale zeby byla jasnosc przez jedna osobe ktora
      wyjechala na zarobek za granice od miesiaca lecze sie na depresje
      wiec jak widze znowu jakies biadolenie nad losem emigrantow to mi sie
      noz w kieszeni otwiera. Tez slyszalam jaka to sie tragedia dzieje
      temu delikwentowi (powazne rozmowy o naszym wspolnym zyciu jak
      jeszcze byl w Polsce), jak on cierpi, jak mu zle, jak nienawidzi
      Anglii itd, a tak naprawde byl tylko ofiara losu ktora pomimo
      skonczonych studiow nie potrafila znalezc normalnej pracy w stolicy i
      tak jest z 99% emigrantow. To po prostu prawda, a nie wymysl czy
      zacietosc. A wracajac do 'mojej' historii dowiedzialam sie pokatnie
      ze sie oswiadczyl jakiejs 'Kachnie'ze wsi, ktorej imponowal
      skonczonymi studiami i praca na magazynie (wpisywanie danych do
      komputera i stemplowanie pudel) - mi tym raczej nie zaimponuje, ale
      poprzez pryzmat tego spojrzcie na to jacy ludzie tam zyja za granica.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.08, 20:36
        Łoł łoł łoooo, dziewczyno, teraz się zapędziłaś. Nie oceniaj
        wszystkich emigrantów poprzez pryzmat jednego. To po pierwsze.
        Polemizowałabym na temat "99% nieudaczników, którzy pomimo
        skończonych studiów nie potrafią znaleźć normalnej pracy w stolicy"
        więc wyjeżdżają za granicę. Jest ich zecydowanie mniej niż te
        99% :). To po drugie.
        Być może to Ty zawiniłaś w Waszej znajomości, uraziłaś jego męską
        dumę (znam taką jedną Polkę, durna dziwi się, że facet ją rzucił po
        tym gdy w grupie znajomych w pubie dała mu wykład czemu nie jest
        taki a taki; mimo że nie utrzymuję z nim żadnych kontaktów bardziej
        dziś cenię jego niż tę jego ex-wariatkę). To po trzecie.
        Po czwarte, jak ktoś utknie w niecodziennym korku i się spóźni do
        pracy to to będzie chwyt marketingowy gazety, która to opisze.
      • Gość: Majorkin Re: a jak ktos utknie w korku i sie spozni do pra IP: *.137.221.87.dynamic.jazztel.es 01.10.08, 15:28
        Martica: nie oceniaj emigrantow przez pryzmat swojego nieudanego zwiazku, bo
        jestes smieszna... Ja np. wyjechalem, bo lubie cieplejsze niz Baltyk Morze
        Srodziemne i plaze, ktorych w Polsce nie ma... Czy to znaczy ze naleze do tego
        1%??? A moze Tobie sie procenciki pomieszaly w glowie, bo raczej nie sadze bym
        byl w mniejszosci...
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 01.10.08, 18:12
          Też mi się marzy cieplejszy od Brytyjskiego klimat :)... może za
          kilka lat... gdy wyszlifuję hiszpański... :)
          Pzdr
      • usjwo Re: a jak ktos utknie w korku i sie spozni do pra 01.10.08, 18:49
        A to moglabys sprwcyzować czy potępiasz emigrantów, czy im
        zazdrościsz, bo jakoś z tego postu cięzko się zorientować. Jak się
        na cos zdecyujesz stanowczo (cokolwiek by to było) to życie bedzie
        lepsze.

        Pozdrawiam
        Usjwo
    • Gość: etiudowy Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa IP: *.32.radom.pilicka.pl 01.10.08, 14:52
      dzień przed byłem na etiudzie,dzadostwo straszne , ale zawsze przy
      dużej kolejce pasażerowie którzy by nie zdążyli są proszeni do
      odprawy pozaklejnością,informacja podawana jest kilkakrotnie przez
      megafon,oraz przez pracownika, który wychodzi na koniec
      kolejki.Myślę że ten ktoś trochę przysnął.
      • Gość: tomb Re: Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa IP: *.iem.pw.edu.pl 02.10.08, 08:26
        albo pojawil sie 15 minut przed odlotem i sciemnia ze byl godzine
    • sadza07 Nie zdążył na samolot, bo kolejka była długa 02.10.08, 19:14
      Wszyscy wypowiadający się powyżej to rozumiem ludzie światowi, dla których terminal Etiuda to kuriozum? Zgadzam się - kuriozum o którym właśnie powinni pisać dziennikarze. Ogólnpolscy i lokalni, zaś lokalni powinni przeprowadzić dziennikarskie śledztwo i wyjaśnic czy pan Grzegorz nie ściemnia, bo jak już ktoś nadmienił osoby spóźnione są zawsze wzywane kilkakrotnie. Wydaje mi się, że po to właśnie jest dodatek lokalny GW żeby można było poruszyć swoje sprawy na forum publicznym. Wymieniane tu stracone dniówki są przegięciem, czy wylanym żalem? Miejcie trochę dystansu do wszystkiego i jeśli nawet macie swoje firmy, dobrą pracę w Polsce czy też jeździcie BMW to pamietajcie, że nigdy nie będzie do choroby tak, że wszyscy będzą mieli taki wysoki standard życia. A za granicą Polacy nie tylko rowy kopią, co nie wiedzieć czemu dla niektórych wypowiadających się tutaj jest ujmą...
      • Gość: Grzesio z Butelką Pewnie nawalił się na pożegnanie i go nie wpuścili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 09:35
        a teraz pieprzy że ścis, burdel i kolejka. No i te dwie dniówki! Il
        to będzie tak na flaszki licząc?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja