do_radom
22.10.08, 16:51
Wczoraj w DAMI dał głos Prezydent Radomia. Poinformował telewidzów
(mieszkańców Radomia), jak to będzie dobrze pod jego rządami.
Przypomniał sobie o obwodnicach, szkole muzycznej, amfiteatrze i
wielu innych inwestycjach potrzebnych miastu o których wspominał w
kampanii wyborczej a potem...zapomniał. Wspomniał też o źródłach
finansowania tychże czyli sejmiku, budżecie państwa no i oczywiście
UE. Mija połowa jego kadencji a Pan Prezydent nie może pochwalić się
żadnymi sukcesami poza zadłużaniem miasta i psuciem jego układu
komunikacyjnego. Teraz zaczyna uprawiać chciejstwo - zrobiłbym wam
raj ale no popatrzcie na tych złych w sejmiku, rządzie,
parlamentarzystach i radnych.
Panie prezydencie Kosztowniak!
Wiele rzeczy w Radomiu można zrobić bezinwestycyjnie:
-po pierwsze - wywalić na zbity łeb Czyża. Stworzenie to w
dziedzinie komunikacji cofa Radom do średniowiecza;
przecież do takiego skansenu nie przyjdzie żaden poważny inwestor
(co widać w Radomiu);
-poprawić kontakty z sejmikiem. Nie do pomyślenia jest pańskie
zachowanie, że przyjeżdża do Radomia marszałek, wojewoda a pan nie
ma dla nich czasu na spotkanie jak to miało miejsce w przeszłości.
-pozbyć się zawziętości, typowej pis-owskiej mściwości i
obrażalstwa, które to cechy sprawiają, że nie może pan nic załatwić
dla rządzonego miasta;
-wziąć przykład z kadencji prezydenta Włodarczyka, kiedy ten mając w
Warszawie wrogi swemu ugrupowaniu rząd AWS, w Radomiu przeprowadził
boom inwestycyjny; czyli można jeśli się chce i potrafi;
-przeanalizować zachowania i pracę swoich zastępców i pozbyć się
karierowiczów, nierobów i nieudaczników;
To tyle na razie. Wiem, że forumowicze mogą dorzucić wiele własnych
wniosków i oczekiwań. Pańskie obietnice, plany bez pokrycia i
biadolenie na wszystko i wszystkich są niewiarygodne. Zakrawają
raczej na rozpoczęcie kampanii wyborczej (wszak to mija już połowa
kadencji) i próbę wybielenia swojej osoby za spowodowane dotychczas
szkody a nie rozwój miasta.