redoxygene
28.10.08, 01:34
W jakim kraju my żyjemy...
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5850653,Uczniowie_gejom_i_innowiercom_mowia__nie_.html
Brzydzą się "innowiercami", boją się homoseksualistów, a synonimem wolności
jest Holandia, bo tam można palić marihuanę. To wyniki ankiety przeprowadzonej
wśród 1,2 tys. uczniów Kielc i okolic.
Wyniki ankiety przedstawiono podczas konferencji na temat praw człowieka,
która odbyła się w ubiegłym tygodniu w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. -
We wrześniu i październiku odwiedziliśmy gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne z
Kielc i okolic. Przepytaliśmy 1,2 tys. uczniów, zadaliśmy im 10 pytań
dotyczących tolerancji i postrzegania inności - mówi Aneta Smolińska,
nauczycielka II LO im. Jana Śniadeckiego w Kielcach. Gdy prezentowała wyniki
ankiet, uczestnicy konferencji kręcili głową z niedowierzaniem. - Kiedy ludzie
wypowiadają się pod nazwiskiem, chcą być poprawni i pięknie mówią o
tolerancji. Obawiam się, że ta anonimowa ankieta pokazuje prawdziwe poglądy
młodzieży - mówi Gerard Bah, pełnomocnik świętokrzyskiej policji ds. praw
człowieka. Jakie to są poglądy?
Nasza młodzież nie toleruje zachowań homoseksualnych. 75 proc. w miastach i aż
99 proc. na wsi natychmiast zerwałoby kontakt na Gadu-Gadu w momencie, kiedy
ich rozmówca przyznałby się do takich preferencji seksualnych.
Nasza młodzież też źle znosi "innowierców" (takim terminem posługiwali się
badający). - To słowo daliśmy w cudzysłowie, gdyż uznaliśmy, że ma negatywne
konotacje. Nikt tego nie zauważył, ankietowani uznali, że jest to słowo
normalne - mówi Smolińska. Co czwarty uczeń szkoły wiejskiej namawiałby
rodziców do zmiany wyznania, gdyby dokuczali mu z tego powodu szkolni koledzy.
- Tylko kilka osób pomogłoby w organizacji mszy prawosławnej, gdyby mogli
wybrać taką karę za palenie papierosów na przerwie - mówi Smolińska. Dla
uczniów to dużo gorsze niż np. zmywanie szkolnych podłóg przez tydzień. -
Kilku uczniów napisało, że zorganizowałoby msze dla "innowierców", bo "trzeba
tych ludzi nawrócić" - mówi Smolińska.
W jednym z pytań wyszła na jaw dyskryminacja kobiet. Gdyby chłopcy mieli
możliwość wyboru płci, wszyscy zostaliby przy swojej. 20 proc. dziewczyn z
miasta wolałaby płeć męską. - To jest niepokojące. W uzasadnieniu dziewczyny
pisały, że chłopcom jest łatwiej, nie muszą udowadniać, że są lepsi - mówi
Smolińska.
Zaskakujący wynik przyniosło pytanie o kraj, w którym panuje wolność i
tolerancja. Uczniowie zdecydowanie (aż 97 proc.) wskazali na Holandię. -
Patrzą przez pryzmat tego, że można tam legalnie palić marihuanę i
dopuszczalna jest eutanazja - mówi Bah. Prysnął tym samym mit amerykańskiej
wolności, gdyż na USA głosowało tylko 2 proc. ankietowanych. Połowa uczniów
przyznała też, że Polska nie jest krajem tolerancyjnym. Co ciekawe, nie
wymieniano wśród takich krajów Chin.
Nie zabrakło też krytyki mediów. Smolińska opowiadała o ostatnim wydarzeniu w
"Śniadku". Uczniowie chcieli zaprosić ekipę TVP na przedstawienie teatralne
szkolnego koła, ale usłyszeli, że TVP nie przyjedzie. Dlaczego? Bo wcześniej w
liceum gościła Dorota Zawadzka, znana z anteny TVN-u jako superniania. -
Otrzymaliśmy odpowiedź, że ta pani jest "twarzą TVN-u", dlatego TVP nie
przyjedzie. Daliśmy młodzieży niezłą lekcję tolerancji - mówi Smolińska.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce