Czy WYBORCZA nas zna?

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 21:30
Jako admin pewnie namierzył już nie jednego (jedną) z nas. To jest fakt. Ale
jak myślicie? Czy wykorzystują to do własnych celów? Czy mogą korzystać i
korzystają prywatnie z takich informacji?
I najważniejsze. Pracuje tu blisko 30 osób.
Czy przekazują informacje o forumowiczach innym?
Np pani rzecznik prezydenta, byłej - bądź co bądź - swojej koleżence
redakcyjnej?
Albo np. przeciwnikom politycznym (np SLD - kto tak na nich najzajadlej
pisze)?
Dlaczego o tym mówię (piszę)? W Wyborczej mam wielu przyjaciół, ale zawsze
tak się zwykle składa, że gdy publicznie skrytykuję na forum ich postawę za
coś (nikt przecież nie powinien być bezkrytycznym) zauważam ich pewny dystans
do mnie. Albo jestem przewrażliwiony albo coś w tym jest.
A Wy, drodzy forumowicze, jakie macie zdanie na ten temat?
    • Gość: GregorY Czy WYBORCZA ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 07:10
      gazetę nie interesują internauci. Nie rozmawiają z nami na forum, nie
      odpowiadają na nasze pytania i uwagi. Czasami mam wrażenie, że ciągną nasze
      tematy i problemy traktując je później jako swój sukces.
      Często takie opinie o GW pojawiały się na tutejszym forum.
      • syfon13 Re: Czy WYBORCZA ? 27.10.03, 09:01
        Czytają pewnie dokładnie wątki zakładane przez niektóre osoby i posty
        dopisywane przez nie do innych wątków, i czasem niezbyt szybko wpuszczają je na
        to forum. Pewnie muszą w tym celu zasięgnąć opinii jakiegoś swojego
        hipercenzora. Potem taki wątek pojawia się faktycznie, a jego dalszy rozwój
        jest uważnie monitorowany. Kiedy dyskusja na nim sięga rynsztokowego poziomu,
        internauci sami przestają nań reagować i sprawa przestaje istnieć. Jeśli
        natomiast z jakiejś burzy mózgów wyłoni się poważny problem, Wyborcza reaguje w
        taki właśnie sposób, iż podejmuje interwencję na swoich łamach, tudzież nawet
        jej dziennikarze wykonują jakiś telefon z jakimś zapytaniem. Potem faktycznie
        twierdzą, że coś tam zostało załatwione wyłącznie dzięki ich zasłudze. Nikt z
        nas nie powinien chyba oczekiwać wyrazów wdzięczności za zwrócenie redakcji
        uwagi na taki, czy inny problem, tym bardziej, że gro postów, w których uwagę
        redakcji na jakiś problem się zwraca tworzonych jest w tonie oburzenia, że niby
        jak to, co oni tam robią, że jeszcze o tym nie wiedzą, nie piszą, nie
        interweniują. Sam wieszam na nich psy i wcale się nie dziwię, że w związku z
        tym ani mi nie odpowiadają (dyskusja ze mną byłaby z ich strony niewskazana z
        dwóch powodów: 1. przyznanie się do błędów i zaniechań niezgodne jest z
        wewnętrznym kodeksem obowiązującym w GW - oni zawsze mają rację, bo wyrośli z
        solidarnościowego etosu, co stawia ich ponad innymi; 2. wdawanie się w pyskówki
        z jakimś gówniarzem nie przystoi dziennikarzom "najlepszej, najbardziej
        obiektywnej i rzetelnej" gazety w tym regionie), ani nie podejmują na swych
        łamach tematów, w których pozwoliłem sobie zabrać głos (to znowu jest z ich
        punktu widzenia już niepotrzebne - kto chciał wiedzieć, ten już przeczytał)

        No, trochę sobie pożartowałem, nie wydaje mi się wcale, by akurat to co ja tu
        piszę w ogóle zwracało uwagę dziennikarzy z GW, podobnie zresztą, niestety, jak
        to, co tu piszą ludzie znacznie bardziej kompetentni i lepiej zorientowani ode
        mnie. Widocznie postulat zinteraktywizowania mediów uważaja za spełniony
        wyłączie za sprawą uruchomienia forum i wydaje im się, że to wystarczy.
        Zastanawia mnie natomiast jedno: co robi na codzień 30 osób zatrudnionych w
        radomskiej GW? Wyjąwszy redaktorów, że się tak wyraże, funkcyjnych, którzy
        faktycznie nie maja czasu pisać, sekretarki i fotoreporterów, jest tam zapewne
        kilkanaście przynajmniej osób, których psim obowiązkiem jest zbieranie i
        udostępnianie lokalnej społeczności informacji o tym, co sie dzieje w mieście i
        regionie. Nie potrafię zrozumieć, na co oni trawią swój czas? Może właśnie na
        czytanie naszych postów, na które aby odpowiedzieć, czy w inny sposób
        zareagować, nie mają go już nawet odrobiny. Zapewne sami jesteśmy zatem winni
        takiego stanu rzeczy. Z jednej strony, poruszając tu pewne kwestie, wyręczamy
        dziennikarzy, którzy nie mają już nic do dodania, bo na tym forum naprawdę
        można dowiedzieć się więcej, niż z jakiejkolwiek lokalnej gazety; zaś ze srony
        drugiej wprowadzamy taki mętlik w ich głowach, że już zupełnie nie wiedzą, za
        co się zabrać i albo nie biorą się za nic, albo piszą np, że gdzieś ciągle
        wiszą jakieś balony.

        No, jeśli tak, to dostępne nam rozwiązania tego problemu są dwa: 1. przestać
        się przejmować brakiem zaintersowania ze strony GW albo 2. przestać cokolwiek
        tu wypisywać, a wtedy zrobi się już taka bryndza w zakresie informowania ludzi
        o czymkolwiek, że w końcu będą musieli wziąć tyłki w troki i zacząć o czymś
        sensownym pisać sami. Obawiam się jednak, że te propozycje nie przypadają
        internautom do gustu. Mnie też się nie podobają, jeśli mam być szczery. Zatem
        postanawiam swego postępowania nie zmieniać i pisać dalej tak, jak do tej pory.
        I wam wszystkim też to polecam - mam wrażenie, że teksty pisane tutaj czyta już
        w tej chwili więcej osób niż kupuje wyborczą w kiosku. Powiedzmy sobie zatem
        jasno: zaczynamy w sposób nie do końca kontrolowany przejmować kompetencje i
        zadania dziennikarzy GW i to ich tak naprawdę najbardziej boli, i dlatego
        milczą. No to niech sobie milczą, skoro nic nam w związku z tym nie maja do
        powiedzenia.
        • Gość: GregorY Re: Czy WYBORCZA ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 09:05
          kurcze Syfon, ales się w temacie "zdoktoryzował", ale masz zupełną rację. :)
    • Gość: Przyjaciel Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 15:33
      Chodziło mi o ty czy admin znając nasz PC może ustalić nasze personalia i czy
      później jest to wykorzystywane i ewentualnie w jaki sposób? Ciekawy jestem ile
      osób z tych 30 zatrudnionych może uzyskać takie dane? A swoją drogą panowie
      Marek Wiatrak, Paweł Matracki, Grzesiu Stępień, Jacek Bednarczyk, Rafał
      Natorski, Grzegorz Rzeczkowski, że nie wspomnę o Domańskim i panie Renata
      Metzger i Magda Ciepielak oraz inni (tych młodszych nie znam osobiście) proszę,
      nie obrażąjcie się na mnie bo pisząc o Was nie zawsze pochlebnie (zdarzyło mi
      się to raptem kilka razy) mam na celu zwrócenie Wam uwagi na inny niż Wasz
      punkt widzenia. Czytam tylko jedną codzienną gazetą, z którą związany jestem od
      jej pierwszego - jeszcze solidarnościowego - numeru.I tak pewnie już
      pozostanie. Pozdrawiam wszystkich.
      • syfon13 Re: Czy WYBORCZA nas zna? 27.10.03, 15:52
        > Chodziło mi o ty czy admin znając nasz PC może ustalić nasze personalia i czy
        > później jest to wykorzystywane i ewentualnie w jaki sposób? Ciekawy jestem
        ile
        > osób z tych 30 zatrudnionych może uzyskać takie dane?

        Sorrki, ja się jak zwykle zagalopowałem i na ten fragment nie do końca
        zwróciłem uwagę. Odp.: ja tu piszę po zalogowaniu. Zakładając konto, podałem
        wszystkie dane, o które pytano. Mają mnie na widelcu i również z tego względu
        nie podpisuję się tu imieniem i nazwiskiem - to, że admin wie, kim jestem, to w
        zupełności wystarczy, by wiedzieli wszyscy zainteresowani z GW. A czy mogą nam
        zaszkodzić? No może niekoniecznie, w końcu chyba nie wpadną do mnie do chaty i
        nie powybijają mi okien. Mogą kasować niewygodne dla siebie wątki - to
        niezależnie od tego, czy się zalogujesz, czy występujesz jako gość. Raz coś
        takiego zrobili, ale to b.dobrze - wątek był skrajnie antysemicki,
        odpowiedziałem autorowi, żeby spadał z takimi poglądami na drzewo banany
        prostować, zaś sam wątek zgłosiłem do skasowania. Skasowali. Swoją drogą pewnie
        nie na mój wniosek, tylko na wniosek własnego serwera, ktory ma wmontowany
        program do wyłapywania słów-kluczy świadczących o tym, że jakaś opinia może być
        tu niepożądana. Te słowa to zazwyczaj wulgaryzmy itp., choć nie wiem sam, czy
        im to działa. Jak kiedyś użyłem słowa "nasłuchując", to dostałem komunikat, że
        mój post zawiera niecenzuralny wyraz "łuchuj" (co to znaczy?). Zmieniłem
        na "nasłuhując" i poszło. zatem naprawdę trudno powiedzieć, czy ludzie z GW
        pilnują personalnie tego, co pisze się na forum. A jak nie pilnują, to na pewno
        nie będzie im się chciało sprawdzać, gdzie stoi jakiś tam komputer i kto na nim
        pisze. Chociaż mnie trochę tego żal. Brak reakcji z ich strony sprawia, że
        jestem coraz bardziej wkurzony, a przecież mogliby chociaż napisać "syfon,
        obrażasz nas, ty bucu", ale pewnie nie napiszą, mają ważniejsze sprawy na
        głowie. Tylko jakie?
        • Gość: Bartek Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: 217.96.6.* 27.10.03, 16:51
          A jak napiszę "rzyd" to serwer mnie wyłapie i pod sąd
          postawi, czy jeszcze nie? ;)

          O co chodzi w tym wątku??? Czy wy tak na serio?
          Traktujecie GW jak jakąś tejną policję? Czego się boicie?
          Co napisaliście że trzęsiecie portkami? Groziliście komuś
          śmiercią? "Czy ONI mnie juz znają??? Czy wiedzą gdzie
          mieszkam, ile zarabiam i co wczoraj jadłem na obiad???",
          "Znam ICH - to moi przyjaciele, naprawdę, lubię ich
          bardzo i nigdy na NICH złego słowa nie powiedziałem! To
          co mówią o mnie inni to oszczerstwa, ja kocham wszystkich
          Redaktorów GW!".

          Ciekawe, w końcu red. nacz. tej gazety oficjalnie walczył
          o wolność słowa...

          Pozdrawiam
    • jdk Re: Czy WYBORCZA nas zna? 27.10.03, 21:47
      Bron boze nie pisz nic krytycznego pod adresem GwR (zwlaszcza publicznie), bo
      sie jeszcze na Ciebie obraza i dopiero bedziesz mial!
    • Gość: Lechu Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.proxyplus.cz / 10.14.0.* 28.10.03, 08:42
      to Bardzo twórcza dyskusja .a swoja drogą to dobrze że spadl z forum artykuł po
      tytułem Marcinkowski zrezygnuj.Potrzebna jest jednak cenzura pewnie sie ze mna
      zgodzicie
      • europa10 Re: Czy WYBORCZA nas zna? 28.10.03, 09:10
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > to Bardzo twórcza dyskusja .a swoja drogą to dobrze że spadl z forum artykuł
        po
        >
        > tytułem Marcinkowski zrezygnuj.Potrzebna jest jednak cenzura pewnie sie ze
        mna
        > zgodzicie


        Lechu! Z takim imieniem tak pieprzyć?! Wątek o Marcinkowskim nie spadł. Jest w
        podkatalogu „Kto nami rządzi”
    • Gość: Lechu Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.proxyplus.cz / 10.14.0.* 28.10.03, 10:06
      O przepraszam .Rzeczywiście piepsze.
    • Gość: ! Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 19:46
      ?
      • Gość: Pershing Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.proxyplus.cz / 62.233.197.* 25.11.03, 08:43
        A czy Wyborcza wie co się dzieje w mieście?
        Co dzieje się w radomskim ZUS-ie. Klany pierzchalskie i postkomunistyczno-
        rejmerowe etc mieszają kadrowo jak chcą i nikt ich niemoze powstrzymać. Może
        jakiś śledczy się za to weżmie?
        Pozdrawiam.
    • Gość: ajt Re: Czy WYBORCZA nas zna? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 20:26
      Wątek dość ciekawy, to może dla odmiany o namierzaniu w drugą stronę :)
      Swego czasu, przeglądając logi serwera, zauważyłem, że to zdjęcie:
      radom.ws/?image=00151
      było na komputerach Gazety oglądane dużo częściej, niż pozostałe.
      Czyżby powodem był ktoś z drugiego planu?
Pełna wersja