berttone
28.01.09, 20:51
Może nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą, dlatego chciałem
poinformować, że posłowie w ramach kryzysu przyznali sobie właśnie
400 zł podwyżki. Zwracam się zatem z pytaniem do miłośników PO z
pytaniem:
- Jak odnieść się do idiotycznych wypowiedzi premiera na temat
konieczności cięcia kosztów w administracji państwowej, w chwili
kiedy posłowie fundują sobie podwyżki?
Zwracam się również do wszystkich odwiedzających to forum, aby
wskazali choć jeden powód, dla którego posłowie zarabiają ponad 10
tysięcy złotych miesięcznie, ze szczególnym uwzględnieniem zasług
radomskich parlamentarzystów.
Jednocześnie przypominam, że we wszystkich krajach świata, bez
względu na ustrój polityczny i gospodarczy, wysokość pensji zależy
przede wszystkim od wiedzy, wykształcenia, zakresu odpowiedzialności
za powierzone obowiązki i zaangażowania. W przypadku posłów żaden z
tych czynników nie ma zastosowania. Decyzja o podwyżkach wskazuje na
to, że 460 osób pierdzących w sejmowe stołki straciło resztki
moralnych uprawnień do sprawowania swoich funkcji w państwie. W ten
sposób demokracja staje się fikcją... To jest zamach na państwo i
takiego złodziejstwa nie było nawet w nieustannie krytykowanym PRL-u!
Polecam również bardzo fajny tekst na temat poselskich zarobków (nie
jestem autorem tego materiału, więc nie jest to autopromocja, ale
wiedzę tę posiadać powinien każdy uprawniony do udziału w wyborach).
Pamiętajcie o tym, bo już niedługo nasze parlamentarne pasożyty będą
żebrać o nasze głosy.
Oto link:
piechula.jogger.pl/2009/01/28/podwyzka-o-400zl-i-wszyscy-poslowie-mowia-jednym-glosem/