babajaga57
18.03.09, 08:53
Geje chcą przeprosin od Lecha Kaczyńskiego - "świat się uśmieje"
"Dziennik": Przyjazd do Polski zapowiadają Brendan Fay i Thomas
Moulton - gejowska para, której wizerunek wykorzystano w
prezydenckim orędziu poświęconym unijnej konstytucji. Liczą na to,
że zostaną przeproszeni przez Lecha Kaczyńskiego
Jak informuje gazeta pałac prezydencki odpowiedział na e-mail
słynnych gejów. Odpowiedź wystosowała sekretarz stanu w Kancelarii
Prezydenta Ewa Junczyk-Ziomecka. Wyraziła nadzieję, że podczas
podróży po Europie para Kanadyjczyków wstąpi do Polski, kraju
boleśnie doświadczonego przez historię, kraju który pierwszy w
Europie Środkowo-Wschodniej wywalczył demokrację. Zachęcała do
obecności na 13. Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena.
"Dziennik" dowiedział się, że na festiwalu będzie obecna Maria
Kaczyńska. Ziomecka twierdzi, że nie rozmawiała z prezydentem o tym,
czy chciałby się spotkać z gejowską parą.
Robert Biedroń, działacz organizacji gejowskich, ocenia, że "przez
ten list cały cywilizowany świat będzie się z nas śmiał". - Wstydzę
się, że prezydent Polski tak lekkomyślnie traktuje swój urząd -
dodaje. Dlaczego?
- Zaproszenie pary gejów Brendana Faya i Toma Moultonowa na 13.
Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena przez Kancelarię
Prezydenta to żenada. A powielenie stereotypu, że geje interesują
się tylko muzyką poważną, jest nie na miejscu - mówi "Dziennikowi"
Robert Biedroń (przeczytaj na blogu Biedronia). Jego zdaniem, już
sama lektura pisma z KP " zwyczajnie wprowadza czytającego w
zakłopotanie".
- Osłabia też poziom debaty, jaką prowadzi Kancelaria Prezydenta z
tymi ludźmi. Myślę, że dla dobra samego prezydenta lepiej byłoby,
gdyby znalazł chwilę na spotkanie z nimi - radzi Biedroń.