Co nas śmieszy.

07.07.09, 12:24

Sezon ogórkowy w pełni, więc taki temacik na rozruszanie. Co nas śmieszy, z
czego się śmiejemy, śmieszne sytuacje.

W niedzielę w kościele miałem naocznie możliwość zweryfikowania doniesień
forumowiczów jakoby nasz pan wójt zakładał sandały do garnituru. Co prawda
nie był w marynarce ale pod krawatem. I rzeczywiście klasyczne sandały koloru
brązowego fantastycznie kontrastowały ze spodniami do kantu i krawatem. Ma
styl ten nasz wójt nie ma co. Wcześniej nie bardzo w to wierzyłem ale teraz
już jak widziałem to uwierzyłem :-)))))))
    • tulipan889 Re: Co nas śmieszy. 07.07.09, 23:09
      ..może mu sie nogi pocą i dlatego nosi sandały:))
      • solowegory Re: Co nas śmieszy. 07.07.09, 23:40
        Ale znaleźli się znawcy mody. Lepiej popatrzcie czy wy się tak idealnie ubieracie!
        • mieszkaniec38 Re: Co nas śmieszy. 08.07.09, 09:56
          Dobrze, że chociaż białych skarpet nie zakłada, choć podobno też ktoś widział.
          Fakt na tyle lat bycia wójtem powinien przynajmniej jakiś podstaw ubierania się
          nauczyć. Ale przynajmniej jest śmiesznie jak się go widzi paradującego w
          sandałach i skarpetkach z froty. Można powiedzieć tak swojsko.
          • paniewojcieuprzejmiedonosze Re: Co nas śmieszy. 05.12.09, 20:48
            Pani pyta dzieci w szkole:
            - Które z was popiera Sadnała Jaśnie Nam Pierdzącego?
            Wszystkie dzieci podnoszą rączki tylko nie Jasio.
            - A ty, Jasiu czemu nie podnosisz? - pyta pani.
            - Bo ja popieram Sławka Gajewskiego! - odpowiada rezolutnie Jasio.
            - Ale dlaczego? - pyta pani.
            - Bo tata , mama, starszy brat...
            To i ja popieram Sławka Gajewskiego - mówi Jasio. - Ale Jasiu, popatrz,nie
            zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np. jakby tak twój tata był
            alkoholikiem, mama prostytutka a brat pedałem
            co wtedy byś zrobił - pyta pani.
            - To wtedy bym popierał Sadnała Jaśnie Nam Pierdzącego..... - odpowiada Jasio.
Pełna wersja