tomskrok
14.08.09, 22:38
Panie Bohdanie
Szanuje Pana za to,że dopieka Pan jak moze PISowi, którego wręcz nie znosze,
ale realnie rzecz biorąc pierwszy raz w życiu musże przyznać, że sie zgadzam z
prezydentem. Jeśli Kosztowniak bedize konsekwentny szpital zyska tylko na tym
strajku. Gdyby w mojej firmie pracownik ogłosił strajk już po 5 minutach
miałby wypowiedzenie z naganą. Pewnych rzeczy sie nie robi. Zawód lekarza, czy
też pielęgniarki, ba nawet duchownego to zawód z powołania. Jeśli ktoś
odchodzi od łóżka osoby, za którą bierze pełną odpowiedzialność, to dla mnie
taka osoba nie ma pojecia czym jest służba. Przecież ja osobiscie zostawiłbym
około 200, a najlepiej 160 pielegniarek, zwolniłbym prowodyrów strajku i
ciekaw bym był, gdzie znajdą pracę. Kompromis to czasem tylko jest dobry.
Powiem Panu coś. Kiedy czytam Pana blog na temat pielegniarek dla mnie jest to
ewidentne granie pod publikę przed wyborcami. I nie kryję pierwszy raz sie z
Panem nie zgodze. Jesli zgodzimy sie na ustępstwa, strajkom nie bedzie końca.
Bo każdy uzna, mówię tu o pracownikach służb podległych państwu i samorządom,
że wszystko można wymusić w taki sposób. Zapytam Pana czy pana zdaniem nie
lepiej byłoby szpital zrestrukturyzować i sprywatyzować, choćby nawet kosztem
co prawda miasta i pacjentów. Uważam, zę jeśliby zlikwidować najbardziej
nieudolną służbę jaką jest ZUS i wprowadzić dobrowolne ubezpieczenia
zdrowotne, albo odpłatnosć za usługi medyczne według cennika jaki szpital
przygotuje, prosże mi wierzyć i szpital i pacjenci wyjda na dobre. Za tyle ile
ja pąłce na zus mógłbym choćby uzywany samochód kupić, albo i nowy z kredytem
na dwa lata. Nie chcę mówić głośno, ale uważam że nie stać nas już na
socjalizm w wykonaniu państwa. to sie musi skończyć. Zdaje Pan sobie sprawę z
tego,że wypowiadajac się tak bardzo po stronie sióstr, a lejąc pomyje na
prezydenta Pan staje sie dla ludzi mało wiarygodny. Dzisiaj siedzielismy w
restauracji z przyjaciółmi i biznesmenami nawiasem mółiac i komentowalismy
niektóre wypowiedzi,w tym także Pana na blogu. Kiedy padło całkiem ekstra
pytanie: "Jeśli mielibyśmy dać pielegniarkom, to komuś musielibyśmy coś
zabrać". Pytam pana komu mamy zabrać? Jesli jest Pan altruista niech pan sie
zrzeknie swojej diety radnego przez rok i ufunduje roczną podwyżkę np. dla
dwóch pielegniarek. Gwarantuję Panu,że jesli Pan tak gorąco namawia do
kompromisu niech pan weźmie pod uwagę jedną rzecz: za wszystko zapłacą
najubożsi obywatele. Niech pan pomyśli,że zwiazki zawodowe w tym kraju powinny
być zlikwidowane. Działanosć zwiazkowa kosztuje tak gigantyczne pieniądze, a
tym samym służy tylko jako azyl dla nierobów. Ja w swojej firmie jakąkolwiek
próbę załozenia związku stłumie w zarodku.
Moja znajoma dizennikarkaz Olsztyna powiedziała mi, że odkąd w Olsztynie
szpital jest na kontrakcie ludzietam pracujący boją sie tam zrobić strajk gdyż
skończy się wywaleniem na zbity pysk i odcięciem od kasy z Państwa czyli NFZ.
Ciekaw jestem czy napisałby Pan tę wypowiedź na blogu. Ale myślę ze nie bo nie
jest po Pana myśli. A poprawnosc politycznaw radomskim wykonaniu na tym polega
że wszyscy widizmy tylko swoje racje przez pryzmat wojen partyjnych. Jednak
czasem warto wsłuchać się w głos rozsądku. Przecież obaj wiemy, ze te strajki
będą sie ciągnęły jesli twardo sie nie przeciwstawi żądaniom. Jeśli
pielegniarka robi strajk, to znaczy ze jej oferta płaowa sie jej nie podoba i
sie tam źle czuje.Dlaczego wiec sie ona nie zwolni?Bo dobrze wie, ze na
prywatnej posadce nie ma leżenia, jest trzy razy cieższa praca i za mniejsze
niejednokrotnie wynagrodzenie. To raz. A dwa: kto zatrudniłby osobę, która
swoim działaniem pokazuje gdzie ma przysiegę Hipokratesa, przysiegę na
wiernosć dobru, jakim jest dbanie o zdrowie pacjenta?
A trzy: myślę że Pan pisząc tego bloga nie zdaje sobie w ogóle sprawy z
nastrojów społęcznych panujacych w mieście. Starsze osoby beda sie bały, ze
nie beda miały opieki, ale młodzi---przysżłosć Radomia: stoja murem za
prezydentem. Bo wiedzą, zę jak sie nie uda i pielegniarki zrobia gorsze
bambuko to tu pomoze tylko młócenie. Zamkniecie szpitala, spłacanie przez
miasto wierzycieli (a jakże inaczej???) oraz zwolnienie pielegniarek. I wtedy
mozna bedzie powiedzieć, zę swoja głupotą przyśpieszyły pielegniarki
doprowadzenie szpitala do ruiny. Może Pan nie powie mi, ze dzień protestu
przynosi jakieś zyski?ach zapomniałbym,, mniej pacjentów do obsłuzenia, mniej
nerwów o ich stan zdrowia, mniej latania z sikaczem...
Przepraszam za literówki, ale emocje i zmeczenie, a także świeższe spojrzenie
i późna pora daja znać.
Pozdrawiam
TS
PS> Ciekawem czy pan to na blogu zamieści.