Dodaj do ulubionych

Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID

06.09.09, 16:11
Podpisaam umowę na ochronę obiektu gdzie abonament miaŁ kosztować 1
zŁ .Po miesiącu otrzymaŁam do zapŁaty fakturę na 180,00
zŁ .Podopisywali różne koszta .Ludzie czytajcie umowę z SOLIDEM to
naciągacze .Każą pŁacić nawet za to że zamknęŁam lokal po 18
godzinie a ich nie zawiadomiŁam .Czy ktoś się tak nabraŁ jak ja ?
Obserwuj wątek
    • Gość: solidna firma Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 18:31
      Cała Prawda o Solidzie:

      banko napisał:
      O jakim sprzecie pan pisze tak z ciekawosci pytam. Bo ja nie
      wypowiadam sie na tematy o ktorych nie mam pojecia. A jesli chodzi
      o asekuracje to to handlowcy w panskiej firmie powinni poznac to
      slowo. Bo nie chodzi tylo o podpisanie umowy, ale branie
      odpowiedzialnosci za fantazje jakie sie opowiada klientom. Co do
      badziewnych i najtanszych systemow to moze lepiej nie poruszac
      tematu na forum bo pewnie sporo klientow dowiedzialo by sie za co
      zaplacili ciezkie pieniadze:-)) Moze dla porownania zamiescilibysmy
      wycene systemu alarmowego jakiegos wybranego projektu tak aby
      pokoazac jakie sa roznice. Co do asekuracji technicznej to chyba
      wiekszosc klientow juz sie przekonala ze przy takiej ilosci
      obiektow jaka posiada firma S. nie jest mozliwe zapewnienie
      szybkiego serwisu. Natomiast jesli chodzi o zalogi interwencyjne to
      tutaj uklon do pasa bo tu wybor sluszny. Natomiast monopolu na ten
      rynek firma jescze poki co nie ma i warto powiedzec ze plusem jest
      miec system montowany przez jedna firme a monitoring w innej.
      Dlaczego? Moze kolega KONIU zechce napisac. Pozdrawiam.



      alanowa napisał:
      Oto post kierownika działu handlowego agencji ochrony Solid,
      umieszczony w innym wątku...

      koniu34 napisał:
      Maciek.
      Ta suka ma cieczkę i tak łatwo nie odpuści mimo ,że nie ma nic do
      powiedzenia mądrego
      .Dzięki za pomoc i przepraszam ,że ją przyciągnołem za sobą na twój
      wątek.


      Nie dość, że PALANT, to jeszcze CHAM!!! W dodatku PROSTAK bez
      znajomości ortografii...

      Ciekawe, co na takie teksty powie twój prezes, bo gwarantuję ci, że
      do niego to trafi, bo nie jesteś godny sprawowania funkcji
      kierownika działu handlowego w jakiejkolwiek firmie


      Cytat:
      wachman6 napisał:
      koniu34 napisał:
      Przede wszystkim przepraszam wszystkich zainteresowanych moim
      wątkiem -zwłaszcza xwinga za te dyskusje z naszą konkurencją,nie
      zapraszałem ich tutaj-wydaje im się chyba że się reklamują!?
      Ostatni raz się do nich odniosę .Nie wiem o jakich wadach
      piszecie,ale zaletą montażu systemu alarmowego i monitoringu
      kompleksowo w naszej firmie jest to,że pełna odpowiedzialność jest
      po naszej stronie za komplet.Nie ma odbijania piłki w przypadku
      problemów z alarmem,asekuracją serwisową 24 h czy dalej idąc
      niezadziałania alarmu przy jakimś zdarzeniu.Co do rabatów to chyba
      jest to logiczne ,że możemy sobie na nie pozwolić przecież nam
      chodzi o pozyskanie klienta do monitoringu ,a nie o jednorazowy
      zysk jak to jest u Was.Proszę abyście się reklamowali na swoich
      wątkach.Jogi tak na marginesie ,żeby współpracująca z Panem firma
      się na niego nie obraziła za pisownie ich nazwy(pisze się
      Juwentus).U nas GWARANCJA 24 miesiące.Pozdrawiam i dziękuję już za
      dyskusje na tym wątku.

      Witam wszystkich ,może ja też coś wyjaśnię. Pracowałem w tej firmie
      parę latek.Trochę z powołania po prostu to lubiłem. Po roku
      przenieśli mnie do serwisu(nie chciałem ale powiedzieli że muszę
      (pozdrowienia dla D.Kos..ra) ponieważ ludzi tam podobno nie ma , i
      dostane podwyżkę . jak mus to mus.
      Na poczatek kazali sobie kupic laptopa (firmy nie stać było), a
      sztandarowym produktem firmy w tamtym okresie było "Super
      nowoczesne" Napco Gemini.
      Kupiłem, niestety długo nie popracowałem, z tym laptom i tu
      dochodze do sedna sprawy jeździło się, na tak zwane przeglądy po
      włamaniu (czasami patrol jechał za długo i sie klijent czepiał że
      nic mu w domu nie zostawili a stacja ss twierdziła że patrol jechał
      3-4 minuty).Na tym przeglądzie podłaczaliśmy laptopa do centrali (w
      sztandarowym produkcie napco gemini 1632 nie ma mozliwości
      odczytania pamięci przez kljienta -może to zrobić tylko instalator
      który zczytuje zazwyczaj też szanownych kljientów kody
      użytkownika .)Po odczycie pamięci tworzyło się tzw wydruk tekstowy
      (ach jak łatwo udowodnić kljentowi że się myli po edycji tego
      wydruku w windowsowym notepadzie).
      Tak tak drodzy państwo serwisan miał udowodnić że ze strony agencji
      było wszystko w porządku.On niestety musiał udowodnic rację swojego
      pracodawcy a nie waszą.
      Reasumując szanowni klijenci jeśli już musicie mieć ochronę solidu
      to popytajcie znajomych , ale nie tych którym instalowała systemy
      (głównie dsc ) stara gwardia pracowników solidu, tylko tych którzy
      mieli instalowane systemy w ciągu ostatniego roku.( ach jaka radość
      serwisować centralkę Pyronix przyklejoną na tzw gluta-dla
      niewtajemniczonych klej na gorąco i pytasz się sam siebie siedząc
      na strychu w temp 50-60 stopni C gdzie kurcze instalator podział
      kołeczki?)Zastanówcie się gdy dostaniecie ofertę na Pyronixa, Power
      maxa,itp badziewie.
      Panie Koniu34 czy tam panie "szczawion" (taki nick ma pan na
      allegro?)
      Nie wciskaj pan ludziom kitu koledzy którzy sie przedemną
      wypowiadali mają rację.Niech pan może się wypowie ile osób zna kod
      instalatora SS ( na prawie każdym obiekcie jest taki sam).I tu mamy
      odpowiedź jeśli już musisz mieć ochronę agencjii to niech alarmem
      opiekuje się kto inny.

      Sorry że się tak rozpisałem i za błędy ortograficzne ale siedzę
      właśnie przy tym starym laptopie a nie wszystkie klawisze
      mkontaktują.

      Ps . Państo którzy macie napco macie problem ponieważ dystrubutor
      sie zawinął i niema żadnych częśći. Na szczęście są i kljienci
      myślący więc z głodu nie zginiemy.
      Pozdrawiam....

      To właśnie jest cała prawda o Solidzie!!! Przekręty!!! Wszystko
      jest fajnie, dokąd jest fajnie... Jak coś się stanie, to przestaje
      być miło i cały czar pryska... Wciskają ludziom badziewie i udają,
      że chronią...

      Ci, którzy tak wierzą w Solid, niech przejrzą na oczki, dokąd nie
      jest za późno...


      wachman6 napisał:


      Witam
      właśnie wróciłem od klienta który dzwonił dzisiaj do swojego
      serwisu i konserwatora agencjii S.... ,pani która odebrała telefon
      próbowała się z nim umówić na poniedziałek(dzisiaj jest czwartek)
      stwierdziła że bardzo przeprasza ale jeden kolega jest na urlopie,
      drugiemu zepsuł się samochód (nadal nie macie zastępczych
      samochodów służbowych?) atrzeci ma tyle roboty że może przyjechać w
      poniedziałek. -Ja to zostawie bez komentarza ,przez telefon
      zablokowałem z klientem uszkodzony czujnik (solid instalował system
      a w biurze serwisu nie wiedzą nawet co klient ma
      zainstalowane),klijent wyjechał z domu o umówionej godzinie
      dojechałem do klienta , wymieniłem czujnik na nowy (wymieniono
      rewelacyjny czujnik pyronix enforcer na czujnik encore, dodam tylko
      że na tym obiekcie a system ma 2 lata wymieniłem juz 8 czujek ).Nie
      gloryfikuję tutaj sprzętu DSC i satela ale naprawdę przez 15 lat
      wymieniłem może 100 czujek DSC (prywatnie) a przez 6 lat pracy w
      solidzie nawet nie będę liczył (napco, pyronix , visonic next pir)
      ale myślę że ok 1000 to by się znalazło.
      Zapytam jeszcze czy mógłby pan nam wyjaśnić co to jest NOT?
      Kiedy klijent dzwoni do mnie mówiąć że dzonił do niego Serwis firmy
      s.... i mówi że chciałby sprawdzić nadajnik ( kórcze co 3 dni?)i
      ciągle wachluje nadajnikami ato strona B , potem C, montuja anteny
      przy nadajnikach wielkości anten telewizyjnych.(fajnie to wygląda w
      kuchni).Ostatnio spotkałem obiekt gdzie pracownik klienta
      zdemontował sobie antenę od nadajnika podczas malowania.Nasz
      wspaniały s..... odezwał się dopiero po 2 tygodniach, apodobno
      testy przychodzą co 24 godziny ale nikt nie zareagował.
      Pozdrawiam "pana" ale myślę że nie można grać fer z firmą do której
      podłaczamy nadajnik a pierwszym co robi handlowiec taki jak "pan"
      jest proponowanie klientowi umowy konserwacyjnej z firmą s..... .
      Dziękujemy bardzo za taka współprace. Przyznam też trochę prawdy ,
      kiedy byłem pracownikiem serwisu s.. często zdarzały się przypadki
      ludzi którzy instalowali systemy nie mając o tym pojęcia , i wtedy
      się to poprawiało , ale nie oszukujmy się w tym momencie jak nie
      zaczniecie lepiej traktować pracowników (załóg interwencyjnych ,
      instalatorów, serwisantów ) i
      • Gość: solidna c.d. Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 18:36
        Cytat:
        Witam Mam kilka uwag co do wypowiedzi klijenta solidu
        patrol może i dojeżdza czasami w czasie zapisanym w umowie .
        Ale niech klijent spróbuje sie czasami dodzwonić do stacjii
        monitorowania albo wezwać serwis (podobno serwisanci wyjechali a
        człowiek który został przysłany do mnie na naprawę z firmy solid
        nawet nie potrafił usunąć usterki (twierdził że nie zna tej
        centralki chociaż jest to dosyć popularny sprzęt (dsc) ponieważ
        pracuje dopiero kilka dni.i zaprponował mi przyjazd serwisanta (on
        podobno jest instalatorem?) zresztą u mojego sąsiada założyli alarm
        power max (bezprzewodowy) i w ciągu 2 miesięcy odbyło się 8 wizyt
        serwisowych które nic nie dały (jak sie włacza w nocy tak się
        włacza)


        Cytat:
        Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o ochronie wie, że solid security
        to banda złodziei i sk**wysynów. Potrafią wynająć pijaczków do
        wybijania szyb w obiektach żeby zwiększyć zagrożenie w obiekcie i
        przejąć obiekt w ochrone. A ci ich inspektorzy pracy to jedno
        wielki nieporozumienie. Najbardziej kompetentnymi ludźmi w SS są
        szeregowi pracownicy. Ja pracuje w ochronie od 1998 roku i miałem
        nie raz do czynienia z solidem. Odradzam każdemu pracę u tych
        sk**wiałych oszołomów. Pozdro dla wszystkich którzy olewają solid


        Cytat:
        Strajk pracowników Solidu!

        " Jesteśmy zastraszani, dręczeni, oszukiwani - mówią pracownicy
        Solid Security, jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce.
        Zamiast - jak zwykle - strzec bezpieczeństwa powierzonych sobie
        obiektów, prawie dwustu ochroniarzy protestowało wczoraj pod
        siedzibą firmy przeciw nieludzkiemu traktowaniu....
        ....Zdaniem pracowników Solid Security, ich prawa są łamane. Jeśli
        sytuacja się nie zmieni - wszystkie te obiekty (
        mieszkania,Firmy,Sklapy,Banki ...) mogą zostać bez ochrony.
        Co doprowadziło do tak napiętej sytuacji? ...
        ....- Domagamy się przede wszystkim godnego traktowania. Przez lata
        nikt w naszej firmie nie przestrzegał kodeksu pracy - mówi
        wzburzony Krzysztof Kołodziejski (29 l.). Pracownicy Solid Security
        opowiadają o szczególnie uciążliwych karach finansowych,
        nakładanych przez firmę za najdrobniejsze przewinienia.
        - Inspektor przychodził i potrącał 50 zł za to, że nie miałem
        czapki na głowie, a nawet za dwudniowy zarost - mówi jeden z
        pracowników. - Musieliśmy z własnej kieszeni płacić za stłuczkę
        służbowym samochodem, choć mają wszystkie ubezpieczenia - dodaje.
        - Zdarzało się, że po 24- -godzinnym dyżurze zmuszano nas do pracy
        przez kolejną dobę, a nawet dwie - wspomina jeden z pracowników. -
        Żeby iść na zwolnienie lekarskie, trzeba szukać kogoś na
        zastępstwo. Skargi pozostawały bez odpowiedzi, więcej: byliśmy
        straszeni utratą pracy - dodaje. ...
        ...Arkadiusz Reszke, prezes zarządu Solid Security, nic o łamaniu
        praw pracowników nie wiedział.

        - Musimy przeanalizować sytuację w firmie - powiedział jedynie, po
        czym wyszedł do protestujących z... wymówieniami. Z pracy zwolniony
        został m.in. Bernard Nieroda (30 l.).
        - To zastraszanie. Nie zostawię tak tego, mam dziecko na
        utrzymaniu - mówi.
        Po negocjacjach ustalono, że firma ma 30 dni na zapoznać się z
        sytuacją i wprowadzenie zmian. Jeśli nie - znów kilkadziesiąt
        tysięcy obiektów pozostanie bez ochrony. ( licząc od 06.12.2006r.)

        Tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy przeciwko złym warunkom
        pracy zastrajkowali ochroniarze, jedna z najgorzej opłacanych grup
        zawodowych w Polsce. "




        Cytat:
        "Nie będę przeklinał, nie będę rozpisywał, ale powiem krótko. Mało
        zarabiają bo nie mają kwalifikacji. Handlowcy wyglądają jak
        akwizytorzy - obowiązkowy garnitur, i obowiązkowe braki w
        uzębieniu, niewyszukana mowa i ZERO wiedzy czym handluje.
        Instalatorzy nigdy się nic nie nauczą przy takiej rotacji
        pracowników.
        ...Solid! - znam od podszewki i to kiepska firma z jeszcz bardziej
        kiepskich innych agencji. Taka nasza rzeczywistość."


        Cytat:
        Jak można zaufać takiej firmie???

        Cytat z innego forum:

        "SOLID TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie nie idźcie do
        SOLIDU!!!!! Tam jest beznadziejnie!!!!! Instalatorzy dostają 1000
        zł netto/mies. Na paliwo trzeba wyłożyć kasę, firma oddaje ja
        dopiero po 3 a nawet 4 i 5 miesiącach! Do pensji podstawowej jest
        doliczana mies prowizja w wysokości kilkudziesięciu złotych, a oni
        twierdzą że prowizje dają kilkaset nawet do 1000 zł netto mies.
        KŁAMSTWO!!!!!!!!!!!!!!!! Nie płacą pensji w terminie! Nigdy nie ma
        całej sumy, poprostu srają po kawałkach!!!!! Nie ma narzędzi niema
        czym pracować!!!!! Każą mieć swoje narzędzia i samochody!!!!! SOLID
        TO NAJBARDZIEJ GÓWNIANA FIRMA W POLSCE!!!!!!"


        Cytat:
        Kolejny cytat z innego forum:

        "Pracuję w solid security nikomu nie polecam, jako instalator
        systemów alarmowych. Ta firma to wielka ściema. W biurze wisi
        kartka z napisem "polityka jakości solid security" i dalej jakieś
        bzdety. Kierownictwo firmy w d... ma klientów. Dowód: 3 samochody 6
        ludzi pilnuje ponad 2000 obiektów!!! Pic na wode wystarczy zrobić
        alarm w 3-ech miejscach jednocześnie, a w kolejne nikt nie
        przyjedzie. W d u p i e maja klientow i pracownikow liczy sie kasa
        tylko!!!"


        scooby napisał:
        Ja tez mam zwiazek z pracownikami solidu. i niestety musze
        powiedziec ze to wszytsko prawda, ludzie co sie znali na rzeczy to
        wyjechali tok temu za granice a solid poprzyjmwal ludzi co
        kompletnie sie nie znaja i dopiero sie ucza, A solid robi tylko
        masowke i duzo pieniedzy ma z abonamentów, Handlowcy solidu
        wszytsko ładnie piekne a za plecami mowia we firmie ze ten klijent
        jest nie normalny albo ze "fajna pupa" tam mieszka i zrobcie cos
        zebym jechal tam wycenic cos jeszcze. we firmie jest haos bo za
        duzo zlecen jest choc bardzo mnie to dziwi:/ poprostu firma jest
        znana i kazdy mysli ze jest najlepsza a tak nie jest wszytsko
        robione jest na odpie..... byle by bylo.handlowiec jedzie ustala
        co gdzie ma byc daje wuchte niepotrzebnych rzeczy(po to by uzyska
        wiecej przychodow bo maj 10% od zlecenia)a jak jedzie "instalator"
        to nie wie co gdzie ma byc a klijent mówi" ze wszytsko juz
        handlowiec ustalil" Naprawde jak chcecie alarm to bierzcie mala
        prywatna firme ktora zrobi to szybciej i dokladniej, w solidzie
        robia byle by wisialo a jak sie popsuje to sie czeka dniami jak
        przyjada zobaczyc co jest....jak juz to tylko nadajnik mozecie brac
        z solidu a cala reszta to z innych firm (mniejszych) i naprawde
        uwierzciemi i nie robcie tego blędu. a montaz niby za darmo no tak
        ale na sprzecie maja 300% marzy.
        w razie pytan to na priva poprosze.


        Nefer napisał:
        W zeszłym tygodniu był u mnie w firmie serwisant z Solidu.
        Pomijam milczeniem ile trwało umówienie tej wizyty( i dodzwonienie
        sie do Solid).
        Przyjechał, bo kilka nocy pod rząd włączał sie alarm ( w
        szeregowcu )
        Mieliśmy już jazdę z uszkodzoną czujką więc wezwaliśmy.
        System zakładany 2 lata temu.
        Ale właśnie dowiedziałam się, że mamy 4 strefy oddzielne. Ciekawe.
        Jak zakładali alarm prosiliśmy o jedną strefę - alarm obejmuje cały
        budynek jak wszyscy wyjdą z pracy.
        Zabawne. Dowiedizałam się, że on nie wie (jego nazwisko było na
        odbiorze alarmu) i że trzeba było sprawdzić jak zakładali (JAK
        SPRAWDZIĆ ? CO JA FACHOWIEC OD ALARMÓW JESTEM?)
        I jak chcemy miec jedną strefę to musimy zamówić usługe i za nią
        zapłacić .
        Żart.

        Pomijam drobny incydent - facet, który kładł sieć komputerową
        wwiercił sie w kabel od czujki. No i wszystko siadło - martwa
        centralka. Szkoda, że żaden alarm sie nie włączył, szkoda, że w
        Centrali Solid nikt nic nie zauważył i po naszym telefonie dalej
        system był OK.
        Zabawne, prawda ?
        Teraz, co miesiąc będziemy panów testować... taki lajf....
        • Gość: alarm Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 18:42
          Witam,
          jestem byłym wspólpracownikiem solidu (podwykonawcą systemów
          alarmowych) i chciałbym podzielic sie kilkoma spostrzeżeniami.
          Może po kolei:
          1. podnoszony jest czesto zarzut " śledzenia" czy system zostal
          uzbrojony i wykorzystywania tej informacji w celu dokonania
          kradzieży. Z całym szacunkiem ale ten sygnał z powodu" zapchania
          sieci" jest wręcz jest odradzany klientom. Nie twierdzę żę jakis
          instalator w porozumieniu z pracownikiem stacji monitorowania
          takiego podgladu nie móglby sobie zrobić tylko po co ( odpowiedź na
          to pytanie bedzie wynikało w dalszej części mojej wypowiedzi)
          2. jakośc serwisu.
          za serwis Państwa systemu odpowiada w rzeczywistości nie solid a
          instalator który go wykonał ( czesto jak ja podwykonawca który
          został umową zobligowany do serwisu 24 h na dobę). łatwo sie
          domyślec że pojedynczy podwykonawca nie jest w stanie sprostac
          takim warunkom a więc i wywiązać się z zobowiązań wobec Panstwa.
          Ponad to serwisant solidu jak i podwykonawca nie otrzymuje od
          solidu żadnych materiałow serwisowych ( klawiatur płyt
          akumulatorów) Serwis więc odbywa sie często w dwóch etapach
          najpierw sie jedzie zdiagnozowac a nastepnie na wymianę).
          Za serwisy nawet jeżeli ich przyczyną była wada sprzetu serwisant/
          podwykonawca nie otrzymuje nawet zwrotu kosztów dojazdu
          Często serwisy wynikają z podstawowych błedów projektowych( szumne
          slowo) przedstawiciela. Skrajne przykłady to zabezpieczanie
          nieogrodzonych placów budów czujnikami zewnetrznymi czy montowanie
          systmów wewnetrznych w nieuszczelnionych obiektach ( czasami nawet
          bez okien).


          3.Bezpieczeństwo. Nie będę sie wypowiadał na temat pracy załóg
          ponieważ po prostu na tym się nie znam, ale chcę poruszyć kilka
          innych problemów bliżej mi znanych.
          Nasz " ekspert" chwali się ze solid posiada w tym zakresie szereg
          certyfikatów.
          Niestety nie sa chyba one zbyt wiele warte.
          Oto kilka faktów:
          - hasła do odowływania przez klienta alarmów przekazywane sa
          instalatorowi. ( Instalator może śmiało wykorzystać takie hasło do
          zawieszenia monitoringu obiektu)
          - hasło serwisowe do zawieszania monitoringu na obiekcie otrzymalem
          bez podpisywania jakichkolwiek dokumentów( polityki jego
          uzytkowania itp)
          - Nie istnieje żadna procedura zmiany haseł.
          - Moje hasło serwisowe mimo że juz nie paracuę dla solidu pozostaje
          nadal aktywne. nawet jak w koncu zrobia porządek i go wykasują to i
          tak znam jeszcze hasła dwóch pracujacych kolegów......
          - nikt nie wymagał ode mnie okazania licencji a nawet zaświadczenia
          o niekaralności.

          4. Systemy Flagowy i najczęsciej oferowany klientom ( niezależnie
          co napisze tu nasz "ekspert" to Matrix 832+
          To że ta centrala posiada klasę "S" to po prostu kpina z polskiego
          systemu certyfikacji sprzetu. Większym bublem od tego sprzetu jest
          chyba tylko centrala matrix 424. Sprzęt ten nie spełnia
          podstawowego kryterium oceny- jest po prostu niestabilna łatwo się
          zawiesza czy resetuje nie wspominając o małej funkcjonalności i
          zbyt skomplikowanej obsludze.
          Czujniki: najczęsciej oferowane to "cyfrowe" NEXT PIR. dośc
          awaryjne i podatne na fałszywe alarmy. Odmianą tychże sa często
          oferowane właścicielom czworonogów czujniki NEXT PIR PET odporne w
          zasadzie na wszystko co nie jest wielkości słonia i nie porusza sie
          z prędkością pantery.
          kontaktrony- lepiej nie mówić
          O innych urządzeniach w zasadzie chyba nie warto wspominac poniewaz
          nie są zbyt często oferowane i montowane. W koncu najlepszy system
          to 8 pirów + Matrix
        • Gość: kkk Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 18:44
          napisał:
          Ja swoim klientom polecam rozwiązanie następujące:

          niezależny instalator (ja? ), nadajnik stacji monitorującej (SMA
          lub CMA) i wybrana agencja ochrony (będąca w okolicy i
          niekoniecznie solid )


          A tak przy okazji mam pytanie. Na jakiej podstawie Solid wystawia
          faktury na instalację alarmową z 7% VATem. Może jakiś przykładowy
          PKWiU ??
          Wszyscy mi znani instaloatorzy wystawiają 22% VATu, a biorąc pod
          uwagę fakt, że klient często kieruję głównie ceną (zapominająć o
          jakości zarówno instalacji, obsługi i serwisu jak i sprzętu) jestem
          do tyłu o jakieś 15%

          Z góry dziękuję za odpowiedź (pracownik solidu mile widziany)


          Odpowiedź

          "niezależny instalator (ja? "

          Hmm.... zakładam że jesteś solidnym instalatorem, i twoje
          doświadczenie nie ogranicza się do montowania domofonów, ale jako
          instalator obcy jesteś mało zainteresowany dalszą pracą systemu
          alarmowego, po zainkasowaniu gotówki od klienta, nie otrzymujesz
          wiadomości o pracy systemu alarmowego w innej formie niż uwagi
          klienta którymi ogólnie nie jesteś zainteresowany w okresie
          gwarancyjnym, gdyż naprawa ewentualnych usterek systemu, to
          dodatkowa inwestycja obciążająca twoją kieszeń więc z tej prostej
          przyczyny będziesz wmawiał klientowi że alarmy powstają na skutek
          albo jego nieudolności lub niedopatrzeń konserwacyjnych
          wynikających z winy użytkownika alarmu.Po kolejne, wątpię żebyś
          dojechał do klienta w sobotę niedzielę lub w nocy kiedy np zepsuje
          mu się system i wyje syrena non stop, jedyne co wtedy zrobisz (jak
          odbierzesz telefon, a nie wyłączasz go na te dni) to rada żeby
          odciął zasilanie zewnętrzne i wyciągnął klemy z akumulatora.

          "nadajnik stacji monitorującej (SMA lub CMA)"

          Hmm.... jestem daleki od oceny pracy tych stacji monitorowania, ale
          z punktu widzenia ACO to żadna z tych firm które wymieniłeś nie
          posiada swoich patroli, więc co zrobi pracownik jednej z tych
          stacji kiedy wejdzie alarm na screen komputera popatrzy się na
          niego a następnie albo złapie za gruchę radia i połączy się z
          agencją która wyśle patrol interwencyjny na to zdarzenie chcąc
          przekazać ten alarm, od momentu uruchomienia alarmu do momentu
          wejścia tego alarmu do ACO upływa średnio od 30 sekund do około 2
          min w zależności od formy przekazywania tej informacji posiadanego
          sprzętu sieciowego danej agencji, itd..itp.. (nie będę tłumaczył)
          Przekazanie tej informacji do drugiego ACO powiedzmy 1 min ,
          zarejestrowanie i wysłanie patrolu przez tzw "podwykonawcę" to
          około 1,5 min zakładając że potraktuje ten alarm na równi ze swoimi
          alarmami które już tam są + dojazd patrolu to na dzień dobry daje
          kosmiczny czas reakcji. Poza tym agencja która świadczy usługi
          dojazdu prawie każdy alarm dojechany potraktuje jako dojazd płatny
          w przypadku obcego klienta, i wystawi rachunek za te dojazdy
          agencji monitorującej a ta przerzuci te koszty na klieta, a w
          wypadku swojego klienta powiedzmy gdy ktoś poinformuje dyspozytora
          że to było fałszywe załączenie alarmu z powodu awarii systemu,
          dyspozytor ten potraktuje to jako samozałączenie alarmu lub awarię
          i nie obciąży klienta dojazdem płatnym, bo szkoda tracić klienta w
          końcu to on daje pracę i chleb, a obcy klient to zmartwienie obcej
          agencji monitorującej.

          " wybrana agencja ochrony (będąca w okolicy i niekoniecznie
          solid )"

          Hmm... no cóż na to można odpowiedzieć, chyba tylko to, że trzy
          największe agencje po Solidzie zebrane do kupy razem nie mają tylu
          patroli co Solid, jeśli masz odpowiednią wiedzę na ten temat to
          poprostu nie będziesz tego komentował bo to prawda, choć wiadomo że
          i tak coś tam napiszesz, ale mimo wszystko Pozdrawiam...........

          Oto odpowiedź na Twoją idealną propozycję dla klienta
        • Gość: uzo Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 18:46
          Powiem tak. Nie znasz mnie. Poczułem się chyba nawet lekko
          obrażony
          Co do domofonu to ostatnio instalowałem takowy jakieś 2 lata temu

          Bynajmniej kontakt z klientem nie kończy się na zainkasowaniu
          pieniążków ewentualnie na dalszym ich wyciąganiu. Faktem jest
          natomiast, że często kontakt z klientem jest bardzo ograniczony bo
          poprostu nic się z systemem nie dzieje, nie musze go odwiedzać raz
          w miesiącu, wystarczy raz na pół roku na przeglądzie.
          Klientów mam tylko i wyłącznie z polecenia. Po instalacji w wielu
          przypadkach stają się oni moimi znajomymi.
          Tak jeżdżę nawet w sobotę, nawet w niedzielę (miałem tylko kilka
          takich przypadków, że w nocy jeździłem ale nie było problemu)
          W przeciwieństwie do firmy S co widać na różnych forach nie trzeba
          na mnie czekać 4 dni bo akurat nie ma wolnego serwisanta ,inny
          zachorował , i inny na urlopie. Wydaje mi się, ze system, na którym
          pracuję znam dość dobrze i dzięki temu mogę "za rękę" telefonicznie
          poprowadzić klienta rozwiązując jego problemy i wątpliwości na
          bieżąco(nie jadę tylko dlatego, że będzie faktura oceniam
          obiektywnie sytuację). Nie kasuję również klienta za późniejsze
          modyfikacje programowe, nie wystawiam faktury za zmianę hasła I
          może nie mam kilku tysięcy obiektów, ale dzięki temu można się do
          mnie normalnie dodzwonić w przeciwieństwie do firmy S, gdzie
          wielokrotnie trzeba się wykazać anielską cierpliwością. Co do
          ilości klientów i dużej ilości patroli. Patrole może i tak, jest
          ich więcej ale jak to się ma do ilości na jednego klienta?
          Podejrzewam, że nie wyjdzie to już tak kolorowo.
          Nie kasuję również klienta za wymianę bezpiecznika 100zł, wszelkie
          problemy z systemem robię na koszt własny, bo to ja gwarantuję
          osobiście, że ma on działać poprawnie. Nie mogę rzekomo zwalić winy
          na pana instalatora, którego przygoda z alarmami była 2 tygodniowa
          bo stwierdził np. że to nie to i on już nie pracuje. Dodatkowo nie
          znam haseł klienta a np w centrali DSC widać wszystko (czy mówicie
          klientowi, że znacie jego hasło?? ). Różni ludzie pracują wszędzie,
          rotacja pracowników w dużych firmach też jest ogromna (szczególnie
          słabo opłacanych) i wybacz, że tu mam ograniczone zaufanie.

          Co do wyboru, monitorowania przez inne firmy. Fakt 1,5minuty to
          dużo. Prawda jest też taka, „chcącemu” złodziejowi wystarczy też 10
          minut i jak to będzie 11,5 to nie ma znaczenia tak naprawdę. W
          przypadku niezależnego instalatora, ograniczamy też możliwość
          manipulacji czasem reakcji. Czas alarmu można sprawdzić w centrali,
          może to również zrobić użytkownik (w centrali Gemini swego czasu
          montowanej masowo przez firmę S pamięć zdarzeń mógł odczytać tylko
          instalator firmy zainteresowanej w tym aby czasy się zgadzały
          (opisywane przypadki edycji w notatniku).
          Wspomnę również o przeciążonej sieci monitorującej, nie będącej w
          stanie obsłużyć tych wszystkich klientów pozyskanych kuszeniem
          niską ceną. Jaka cena taka usługa

          Nie jestem też typem handlowca, który próbuje sprzedać rzeczy
          niemożliwe, nie potrzebne... Nie jednokrotnie słyszałem od
          instalatorów firmy S, że to co opowiadają klientom handlowcy to
          kosmos.

          Skoro z twej strony pojawiła się pewnego rodzaju złośliwość to
          pozwolę sobie również wspomnieć o dziwnych zdarzeniach.
          Spokojna okolica, nigdy w okolicy przykrych zdarzeń, do dnia kiedy
          pojawia się handlowiec solidu. Klient jest oporny bo tyle lat
          bezpiecznie , spokój... i bardzo dziwna rzecz, następuje włamanie..
          nie gnie prawie jakiś drobiazg. Albo głupie wybicie szyby. Również
          moi klienci mieli podobne przygody. Optyk monitorowany przez inną
          agancję 7 lat. Pojawia się handlowiec solidu. Namawia do zmiany,
          psioczy na tamtych kusi dampingową ceną, jedna wizyta, potem
          kolejna. Klient dziękuje, jest zadowolony z dotychczasowej firmy. W
          końcu pewne nocy następuje włamanie. Zniszczone rolety, pokonana
          szyba klejona. Nie ginie nic poza rzutem kasą fiskalną o podłogę.
          Pieniądze pozostają w szufladzie obok kasy. Dziwne to troszkę
          i chyba głównie dlatego nie przepadam za firmą S. To się chyba
          nazywa marketing

          O kurka ale się rozpisałem
        • Gość: WYJAŚNIACZ Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.pilicka.pl 21.12.09, 19:49
          Założę się że duża część tych komentarzy pisana jest przez pracowników
          konkurencji Solidu...

          Czas wyjaśnić kilka spraw!

          NIE MA!!! firm ochroniarskich które zapewnią 100% ochronę swoim klientom za
          pomocą systemu monitoringu. Jeśli takową chcecie to sobie wynajmijcie
          ochroniarzy którzy będą przez 24 godziny na dobę pilnowali waszego mieszkania a
          i tak to są tylko ludzie i wytrawni złodzieje sądzę że by sobie z tym poradzili
          bez większych problemów!

          Czasy pojazdów patroli są umowne w dzień 15 minut w nocy 5minut i czytajcie
          dobrze umowę zanim do tego punktu będziecie się czepiać!...ale na logikę przy
          złych warunkach pogodowych albo zakorkowanych ulicach patrol nie jest w stanie
          tego w żaden sposób obejść gdyż nie zalicza się do pojazdów uprzywilejowanych
          tak jak policja, straż czy pogotowie!

          Oferta Solidu w Radomiu na monitoring wraz z interwencjami to 50 zł netto czyli
          po doliczeniu 22% podatku vat kwota do zapłaty to 61 zł. Kwota ta jest chyba
          najniższą w Radomiu za tego rodzaju usługę i NIE jest zwiększana w czasie
          trwania umowy!
          Co jest konkurencji bardzo nie na rękę bo ich ceny rzadko kiedy schodzą poniżej
          100zł więc sprawę abonamentu mamy chyba wyjaśnioną...

          Jeśli chodzi o instalatorów systemów to rzeczywiście do tej pory były z tym w
          Radomiu problemy bo oddział jest młody i zlecano podwykonawcom montowanie
          instalacji ale obecnie tworzony jest dział techniczny wsparty przez techników
          Cerbera co ma na celu optymalizację ich pracy.

          To moja prywatna opinia a Wy zrobicie z tym co uważacie za słuszne. Pozdrawiam!
          • Gość: Gość wygrał sprawę Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 13:47
            Sąd uznał, że były ochroniarz Maciej Guz przez dwa lata zatrudniony
            na umowę zlecenie tak naprawdę pracował jak na umowie o pracę. To
            bardzo ważny wyrok.
            Wyrok w sprawie Macieja Guza, który pracował w firmie Solid
            Security, zapadł w połowie listopada przed Okręgowym Sądem Pracy w
            Warszawie. Ma on znaczenie dla pracowników masowo zatrudnianych na
            umowach o dzieło czy umowach-zlecenie. Tak naprawdę pracują, jakby
            mieli umowy o pracę. Firmy nie muszą tak zatrudnionym wypłacać
            pieniędzy m.in. za urlopy czy przepracowane nadgodziny lub zasiłek
            chorobowy. - Wyrok w mojej sprawie jednoznacznie wskazuje, że takie
            zatrudnienie jest niezgodne z prawem - mówi Maciej Guz.
            W Polsce działa ponad 4,6 tys. firm ochroniarskich i agencji
            detektywistycznych. Według szacunków Komendy Głównej Policji od 1989
            r. wydano ponad 160 tys. licencji dla pracowników ochrony. Jest ich
            więcej niż funkcjonariuszy policji. - W takiej sytuacji jak ja są
            dziesiątki tysięcy pracowników agencji ochroniarskich - uważa były
            ochroniarz. - Są wykorzystywani podobnie jak ja. Przecież to nie
            żadne umowy-zlecenia, tylko normalny stosunek pracy!

            Kodeks pracy jednoznacznie określa, czym jest taka umowa, a czym
            stosunek pracy. W art. 22 napisano, że "przez nawiązanie stosunku
            pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego
            rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu
            i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania
            pracownika za wynagrodzeniem". Zgodnie z kodeksem niedopuszczalne
            jest zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu
            warunków wykonywania pracy określonych właśnie w paragrafie 1.
            Nieważna jest w tej sytuacji nazwa zawartej przez strony umowy. - W
            agencji ochroniarskiej Solid większość tych, którzy przychodzili do
            pracy, była zatrudniana na umowie-zlecenie - mówi Maciej Guz.

            Jego zdaniem firma ochroniarska, w której pracował, łamała i nadal
            łamie prawa pracownicze, np. pozwalając, by pracowano kilkanaście
            godzin non stop. W październiku ochroniarze z Solid wystosowali do
            Ikei, gdzie pełnią dyżury, petycję. Prosili kierownictwo Ikei, by
            jako jeden z największych klientów ich pracodawcy wpłynęło na
            polepszenie ich warunków pracy. Bez efektu. Dlatego w zeszłym
            tygodniu zorganizowali protest przed sklepami Ikei.

            Teraz w kryzysie, tnąc koszty, wiele firm przyjmuje pracowników na
            umowy cywilnoprawne. Dotyczy to szczególnie osób młodych i tych w
            wieku 50 plus. Bardzo często pracują nawet nie na umowach-
            zleceniach, od których odprowadza się składki, tylko umowach o
            dzieło podpisywanych wielokrotnie. Rekordzistka - wykładowczyni
            angielskiego w prywatnej szkole językowej - pracowała tak przez
            kilka lat. Dostawała tylko wynagrodzenie za wypracowane godziny,
            nikt nie płacił za nią składek na ZUS. Tym problemem zajmuje się od
            lat Państwowa Inspekcja Pracy. - W tym roku dzięki interwencjom
            naszych inspektorów blisko 7 tys. osób zatrudnionych na podstawie
            umowy cywilnoprawnej uzyskało od pracodawcy potwierdzenie na piśmie
            istnienia stosunku pracy - mówi Danuta Rutkowska, rzeczniczka PIP. -
            W większości przypadków pracodawcy wiedzieli, że ich działanie jest
            bezprawne.

            Nawet po odejściu z firmy stosującej takie praktyki niewielu
            pracowników decyduje się pójść do sądu, by chociaż zmusić byłego
            pracodawcę do odprowadzenia zaległych składek. - Jeżeli ktoś jest
            zmuszany przez pracodawcę do podpisania umowy-zlecenia, trzeba
            zwrócić się do sądu. Gdy wyrok się uprawomocni, będę mógł wystąpić o
            wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny - cieszy się pan Maciej. - I mam
            nadzieję, że znów mi się uda wygrać. Agencja Solid
            odmówiła "Gazecie" rozmowy o wyroku oraz warunkach pracy
            ochroniarzy. Pan Guz pracuje. Nie jest ochroniarzem.
          • Gość: PracowNick Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 20:16
            Do kolegi WYJAŚNIACZ:
            EDIT
            "
            Czasy pojazdów patroli są umowne w dzień 15 minut w nocy 5minut i czytajcie
            dobrze umowę zanim do tego punktu będziecie się czepiać!...ale na logikę przy
            złych warunkach pogodowych albo zakorkowanych ulicach patrol nie jest w stanie
            tego w żaden sposób obejść gdyż nie zalicza się do pojazdów uprzywilejowanych
            tak jak policja, straż czy pogotowie! "

            Tak napisałeś prawda?
            Teraz ja napiszę coś jeszcze.
            Solid NIE GWARANTUJE JAKIEGOKOLWIEK czasu DOJAZDU PATROLU interwencyjnego.
            Napisane jest "czas podjęcia interwencji" a nie czas dojazdu. Nie trzeba być
            prawnikiem, żeby zrozumieć różnice między tymi zdaniami. Jeśli ktoś życzy sobie
            bardziej obszernie - piszcie :-)
          • Gość: były Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 15:35
            Witam, czas dojazdu a czas podjęcia interwencji (tak jak ma solid w umowie) to są dwie rózne sprawy, czytajcie ludzie dobrze tą umowę, a kwota abonamentu może ulec zwiększeniu się wraz ze wzrostem inflacji określanym przez GUS, z tym że klient dopiero dowie sie o tym gdy dostanie fakturę...znam tą firmę b.dobrze i jedyne za co ich pochwalę to młode osoby w patrolu interwencyjnym! o ilosci samochodów przypadajacych na jeden obiekt nie wspomnę...lepiej wybrać "małą"a sprawdzoną regionalną firme!!
        • Gość: karolina Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 03.07.12, 20:33
          uważajcie na umowy z firma solid. ja tak owa podpisałam i nie przewidziałam jednego że po jakimś czasie będę musiała opuścić obiekt w którym prowadziłam działalność gospodarcza. ponieważ nie minęło 24 miesiące od podpisania umowy firma solid chce 400 zł za rozwiązanie umowy i 4 miesięcznego wypowiedzenia co wiążę się z wystawianiem faktur przez ową firmę. także czeka mnie droga sądowa a wy nie dajcie sie tak przerobić bo nigdy nie wiadomo czy za parę miesięcy nie będziecie musieli opuścić lokalu w którym bedziecie miec system alarmowy tak wspaniałej firmy
    • Gość: były klient Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.09.09, 21:09
      Zwięzły opis sytuacji – ostrzeżenie

      W maju 2008 rozwiązałem umowę na ochronę, ponieważ zamykałem lokal.
      Ponieważ,
      jednak otworzyłem biuro, zawarłem umowę na nowa lokalizację. Sprzęt
      monitorujący został (za słoną opłatą) przeniesiony w nowe miejsce,
      podpisałem
      nową umowę, której egzemplarz podpisany przez Solid dostałem jednak
      dopiero 6
      miesięcy później, gdy z Solidem pożegnałem się definitywnie. Wtedy
      też
      dostałem zbiorczą fakturę, którą zareklamowałem, ponieważ w
      międzyczasie
      zdarzyło się coś takiego:
      W lipcu uruchomiłem niechcący alarm. Stwierdziłem, że skorzystam z
      przysługującej mi raz na miesiąc możliwości przetestowania
      monitoringu i
      zacząłem czekać na patrol. Ponieważ w ciągu pół godziny (!) nikt
      się nie
      pojawił, wróciłem do domu. Godzinę później (!!!) zadzwoniono ze
      stacji
      monitorowania z informacją, że był sygnał włamania, ale patrol się
      pojawił i
      nic nie stwierdził. Po tym, jak poinformowałem, że żaden patrol nie
      przyjechał, okazało się, że Solid nic NIE WIE O ZMIANIE MOJEGO
      ADRESU.
      Zostawiłem sprawę w spokoju, bo nie miałem przecież umowy, którą
      mógłbym
      reklamować.
      Zrobiłem to, tak jak powiedziałem, dopiero po otrzymaniu faktury –
      było
      przecież jasne, że wg Solidu umowa cały czas obowiązywała,
      tymczasem stan
      faktyczny był taki, że lokal był BEZ OCHRONY – panowie ochroniarze,
      gdyby
      doszło do włamania, nawet nie wiedzieliby dokąd jechać.
      I teraz najlepsze – gdy opisałem to wszystko w reklamacji, odpisano
      mi, że na
      jej złożenie miałem dwa tygodnie od zajścia zdarzenia, a skoro tak
      nie
      zrobiłem, to znaczy, że nie mogło mieć ono miejsca.

      Jeśli jesteście klientami Solidu, sprawdzajcie RAZ NA MIESIĄC
      (zgodnie z umową
      za free), czy patrol się pojawi w gwarantowanym przez umowę czasie.
      Jak się
      spóźnią albo nie przyjadą, natychmiast SKŁADAJCIE REKLAMACJĘ i
      żądajcie
      anulowania faktur za taką ‘ochronę’.
        • Gość: były pracow.stacji Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 21:39
          współczuje klientom Solidu, załogom, pracownikom solidu!! Kiedyś pracowałem na stacji, 400 telefonow i wiecej dziennie , telefon jeden po drugim, jak tu cos dobrze załatwić, a nie odbierzesz kilku teleonow i działa, call center juz działa, operatorzy poniżani przez niektórych klientów sa zdenerwowani muszą odbierac cały czas telefon który dzwoni i dzwoni!!(klientom wcale sie nie dziwię wyje im pól nocy alarm a serwisantów brakuje bo firma szczypior i współczuję, lepiej psa kupić dobrego niz alarm w solidzie mieć!!!!!) brak narzędzi pracy np. niektóre bazy danych wspólne- klienci muszą czekać - masakra- profesjonalna firma, ha,ha, pierdzielnik jakiego w zyciu nie widziałem, choćbyś chciał profesjonalnie cos załatwić bo masz wiedzę, to nie można bo coś siada, dupa kangura i działy, działy i działy bo co firma taka... i muszą z czegoś zdzierać!!! 2 umowy!! najniższa krajowa umowa o prace i zlecenie za godziny ponad normę, pensja-2 przelewy!! nie daj Boże zachorować- bo z 700zł nie wyżyjesz!!
      • Gość: aAcc7 Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 15:20
        Ostatnio dostałem folder reklamowy grupy solid security z ofertą ochrony mienia
        już od 50zł miesięcznie netto. Rewelacyjna oferta pomyślałem - aktualnie płacę
        dokładnie dwa razy wiecej innej firmie ochroniarskiej. Całe szczęście, że
        istnieją fora internetowe. Po tym co tutaj przeczytałem, nigdy bym się nie
        zdecydował na tak nieprofesjonalną firmę. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy
        poświęcili swój czas, aby przestrzec innych przed ewidentną wtopą, która bym
        popełnił podpisując umowę z solidem.
      • Gość: PracowNick Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 20:26
        To proste. Takie mamy polecenie od przełożonych. Chyba w myśl zasady, że reklama
        dźwignią handlu. Jednak jest trochę inaczej niż piszesz. Nie zaklejamy tabliczek
        info innych agencji. Jeden jedyny raz taka sytuacja miała miejsce jak przyjechał
        kierownik regionalny z warsiawki i chciał pokazać "jak się pracuje" :)) Efekt
        był taki, że chłopaka co ma ten rejon miasta chcieli obić jak psa. Zwolnił się.
        Z resztą i tak pewnie by go zwolnili bo nic innego nie robią tylko karają i
        zwalniają.
        Umieszczanie tablic solidu na obiektach nie chronionych ma działanie
        marketingowe. Przynajmniej tak twierdzi kierownik działu handlowego z Radomia i
        wszyscy z warsiawki.
    • Gość: chudy Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 13.12.09, 18:05
      Przecież CERBER to teraz SOLID SECURITY, więc nadzor jest nad
      biurem radomski. Według moich info obecnie do faktur wystawiane są
      aneksy do umów. Odpowiedzią radomian na te praktyki jest nie
      przedłużanie umów z Cerberem i nie podpisywanie z SS. Macie państwo
      wybór z pośród innych radomskich firm. Pracowałe w SS w Wawie,
      myślałem iż czasy tzw. DZIAŁ mineły bezpowrotnie.
      • Gość: WYJAŚNIACZ Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.pilicka.pl 21.12.09, 22:24
        Nie zrozumiałe jest dla mnie to stwierdzenie:

        "Gość portalu: chudy napisał(a):Odpowiedzią radomian na te praktyki jest nie
        przedłużanie umów z Cerberem i nie podpisywanie z SS. Macie państwo wybór z
        pośród innych radomskich firm."??

        Jak dla mnie to wcielenie Cerbera do Solidu ma same zalety a nie wady i o jaka
        odpowiedź Radomian Ci chodziło? Bo z tego co wiem to jednak ludzie z konkurencji
        przechodzą do Solid Security i nie narzekają! Ujmę to tak...praktycznie każdy
        człowiek szuka redukcji kosztów więc za usługi o podobnej jakości (bo nie
        oszukując się wszystkie firmy ochroniarskie w Radomiu nie różnią się od siebie
        znacząco pod względem świadczonych usług) więc abonament niższy przykładowo o 50
        zł od obecnego jest bardzo silnym argumentem do skorzystania z usług Solid Security.
        • Gość: Rozjaśniacz Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 11:57
          Wykupienie Cerbera przez Solid było efektem słabej efektywnosci w
          pozyskiwaniu obiektów do monitorowania przez SS na terenie Radomia.
          Wielkośc firmy nie świadczy o jej operatywności, szybkosci
          działania, dyspozycyjności. W większosci przypadków moloch staje się
          niemrawy, a odpowiedzialnosc rozmywa sie w ilosci osób funkcyjnych.
          Oczywiscie że każy stara się obnizyc koszty działalnosci ale to
          niema nic wspolnego z cenami dumpingowymi mającymi na celu
          wykoszenie konkurencji, zapanowanie nad lokalnym rynkiem i po pewnym
          czasie podniesieniu ceny usług. Cerber był dobrą firmą do pewnego
          czasu lecz i ją dopadł marazm. Na koniec Firme tworzą ludzie ich
          zaangażowanie, wiedza, doświadczenie, powiązania biznesowe,
          znajomośc potrzeb lokalnego rynku.
          • Gość: PracowNick Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 19:13
            Kolego WYJAŚNIACZ.... nie rozśmieszaj mnie i reszty działu handlowego z solidu,
            nie rozśmieszaj klientów i tych, którzy orientują się w materii. Rozbawiasz mnie
            stwierdzeniem, że klienci chętnie przechodzą do solidu a jeszcze bardziej mnie
            rozbawiasz... nie - wręcz rozśmieszasz, pisząc, że klienci są zadowoleni i płaca
            mniej za to samo.
            Mniej być może tak ale czy za to samo? Oj NIE! Standardowa stawka solidu w
            radomiu to 50zł prawda? Na szkoleniu mówili Tobie pewnie nie raz, że konkurencję
            trzeba zniszczyć i 50 złotych łatwo można zmniejszyć do 30zł a wtedy konkurencja
            nie wytrzyma. Inne agencje ochrony już mają podobne do solidu stawki za MOP,
            które oscylują w granicach 50zł a jak trzeba to i mniej. Wierz mi, że i "ci
            mniejsi" mogą sobie na niemało pozwolić.
            CERBER nie został kupiony - żeby było jasne :) Solid ma tylko udziały w tej firmie.
            Nikomu to na dobre chyba nie wyjdzie ale szczerze życzę wszystkiego dobrego
            Krzyśkowi W.
            B.D ( znalazłem te inicjały w poście powyżej ) to chyba Bogdan Paź, prawda? a
            M.W to chyba waaaaagner ;-) heh jak wyczytałem na warszawskim forum, że Bogdan
            ma ksywkę paź i że ktoś z Radomia go tak ochrzcił, to prawie zmarłem ze śmiechu.
            POZDROWIENIA dla autora ksywki :)))
    • Gość: ............. Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 14:19
      Pracownicy patroli interwencyjnych z firmy ochroniarskiej Solid
      Security protestowali w siedzibie firmy w Warszawie, przeciwko złym
      warunkom pracy. Po czterech godzinach przestoju i rozmowach z
      właścicielami, ochroniarze powrócili do pracy.

      Protest pracowników patroli interwencyjnych rozpoczął się ok. godz.
      9. Zebrało się ok. 300 osób. Ochroniarze protestowali przeciwko
      warunkom pracy, m.in. krzywdzącym ich zdaniem potrąceniom z
      wynagrodzeń oraz sposobem kontrolowania ich pracy.

      Najpierw do protestujących wyszedł przedstawiciel firmy ze
      zwolnieniami dla strajkujących. Nikt nie przyjął zwolnienia.

      Protestujący sprzeciwiali się, by urlopy wypoczynkowe były płacone w
      wysokości połowy stawki; zmuszaniu ich do szukania zastępstwa
      podczas choroby lub na czas urlopu; praktykom, jak mówili -
      wymuszania przez przełożonych napojów - za zgodę na udzielenie
      urlopu.

      - To narastało przez lata, a teraz pękło - mówi Krzysztof
      Kołodziejski, jeden z protestujących. - Chcemy godnego traktowania,
      przestrzegania prawa pracy.

      Zarzutów jest wiele. Od drobiazgów, takich jak to, że jedna szafka w
      szatni przypada na dwóch pracowników, a łazienka - na 50, po
      znacznie poważniejsze.

      - Często pracujemy po 48 godzin, bo bez naszej wiedzy jesteśmy
      wpisywani na kolejny dyżur pod rząd, którego nie ma kto obsadzić -
      skarżą się ochroniarze. - Kiedy ktoś idzie na zwolnienie lekarskie,
      musi znaleźć zastępstwo na swoje miejsce.
      Ochroniarze w Solidzie zarabiają od 7 do 11 zł za godzinę. Etatowa
      pensja to jednak tylko płaca minimalna. Reszta jest rozliczana na
      podstawie umów zleceń.

      Po południu doszło do spotkania 5-osobowej delegacji strajkujących z
      zarządem firmy i jej właścicielem Andrzejem Szymanowskim. Strony
      doszły do porozumienia.

      Szymanowski obiecał skontrolować nieprawidłowości w pracy
      inspektorów nadzorujących pracę ochroniarzy o której mówili
      protestujący, a także uregulować sprawę wypłat nagród finansowych,
      których pracownicy nie otrzymywali.

      Protest zakończył się po godz.13. W trakcie protestu wszystkie
      obiekty nadzorowane przez Solid Seciurity pozostawały pod nadzorem
      firmy.

      Firma ochrony Solid Security istnieje od 1991 r. Na terenie całego
      kraju zabezpiecza kilka tysięcy obiektów

    • Gość: nadzorca Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 15.02.10, 19:03
      O pobicie ze skutkiem śmiertelnym 39-letniego mężczyzny oskarżyła
      wrocławska prokuratura Krzysztofa B., byłego ochroniarza z Galerii
      Dominikańskiej. Jego kolega Mirosław M. został oskarżony o pobicie
      w tym samym czasie innego klienta.

      9 września Marek B. i Jacek K. zostali pobici na zapleczu Galerii
      Dominikańskiej przez dwóch ochroniarzy sklepu Carrefour. 35-letni
      Jacek K. opowiadał nam, że siedział z kolegą na ławce w pobliżu
      Carrefoura, gdy dwaj ochroniarze kazali im pójść na rampę
      rozładunkową. Tam, w pomieszczeniu bez kamer, zostali pobici. Potem
      ochroniarze wyrzucili ich wyjściem dla dostawców. Marek B. poczuł
      się źle i zmarł, mimo reanimacji.

      Prokuratura ustaliła, że mężczyzn pobili dwaj pracownicy firmy
      Solid Security
      : 36-letni Krzysztof B. oraz 32-letni
      Mirosław M., którzy podejrzewali, że poszkodowani zlecili innemu
      mężczyźnie kradzież alkoholu z marketu. Dlatego postanowili ich
      wyrzucić ze sklepu. Na zapleczu Krzysztof B. był bardzo brutalny.
      Bił i kopał po całym ciele Marka B., a po chwili również Jacka K.
      Mirosław M. bił tylko Jacka K.

      Uderzenia Krzysztofa B. były, jak stwierdzili biegli, śmiertelne,
      gdyż poszkodowany w wyniku długotrwałego zażywania narkotyków miał
      śledzionę pięciokrotnie większą i bardziej kruchą niż u zdrowego
      człowieka. W wyniku uderzeń śledziona pękła, powodując krwotok
      wewnętrzny, co było bezpośrednią przyczyną śmierci.

      Prokurator ustalił także, że Krzysztof B. ma na swoim koncie
      także kilka kradzieży elektronarzędzi z marketu budowlanego
      Castorama. Ostatniej kradzieży dokonał razem z kolegą -
      pracownikiem ochrony marketu Piotrem N., na dzień przed pobiciem.

    • Gość: handlowiec Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 08:21
      Kilka uwag:
      1.2. Zleceniodawca zobowiązany jest do ponoszenia kosztów związanych
      z naprawą i użytkowaniem użyczonych urządzeń.
      Czyli Pan będzie płacił za naprawy ich nadajnika nie mając
      świadomości czy on naprawdę jest dobry czy nie. Jaki Pan ma wpływ na
      jakość tego urządzenia i jego awaryjność.
      2.Kwota abonamentu może
      być  waloryzowana co 6 miesięcy o stopień inflacji  podawany przez
      GUS. I to zrobią na 100%
      3.W przypadkach występowania nieuzasadnionych lub fałszywych
      alarmów, pierwszy przyjazd grup interwencyjnych w miesiącu jest
      bezpłatny, natomiast każdy następny przyjazd jest płatny przez
      Zleceniodawcę w wysokości 50 zł + 22 % VAT, słownie: pięćdziesiąt
      złotych + 22 % VAT. Alarm nie zostanie uznany za fałszywy jeśli w
      czasie 60-ciu sekund od jego powstania nastąpi prawidłowe odwołanie
      interwencji przez podanie indywidualnego kodu identyfikacyjnego.
      Standartem wszystkie interwencję są darmowe. Proszę sobie
      wyobrazić dochodzenie się z firmą w której sekundzie Pan odwołał
      alarm czy to była 55 sek czy 70 sek ; ile Pan czekał na połączenie
      itd. W firmie która monitoruje jedną bazą dziesiątki tysięcy
      obiektów.
      I najważniejsze jak mamy odwołać alarm o którym nie wiemy np. alarm
      po zamknięciu obiektu; nocny fałszywy alarm bądź przypadkowe
      nieświadome użycie pilota napadowego (np. przy siadaniu z nim w
      kieszeni).
      Czyli mamy abonament 8zł netto i jedna fałszywka za 50zł netto i
      płacimy 58zł netto miesięcznie za usługę.

         4    Wynagrodzenie, o którym mowa w § 5, płatne będzie gotówką
      lub przelewem. Nie wyobrażam siebie płacenia gotówką pracownikowi
      grup interwencyjnych, to kasjer czy ochroniarz?; czy ktoś podjeżdża
      do mnie po pieniądze ?

      5   na czas nieokreślony tj. od daty rozpoczęcia wykonywania usługi,
      z możliwością jej pisemnego wypowiedzenia przez każdą ze  stron z
      trzymiesięcznym terminem wypowiedzenia, dokonanym na koniec miesiąca
      kalendarzowego.
      Standartem jest jednomiesięczny okres wypowiedzenia oraz
      możliwość zakończenia umowy na zasadzie porozumienia stron.
      W
      przypadku monitorowania przez nadajnik GSM lub GPRS:

      1. Nadajnik GSM lub GPRS jest własnością Zleceniobiorcy. I
      jeszcze raz nadajnik jest ich własnością ale według punktu
      pierwszego na tej stronie to osoba płaci za jego naprawę!, ciekawe
      ile razy w miesiącu przyjdą na serwis tego urządzenia.
      2. W momencie zawieszenia monitorowania Zleceniodawca będzie
      obciążany kwotą abonamentu za obsługę nadajnika GSM. Jak to kwota;
      czyli nawet jak Pan nie korzysta to i tak płaci
      3. W momencie przekroczenia kwoty 30 zł + 22 % VAT z tytułu opłat
      za sygnały SMS Zleceniodawca będzie pokrywał nadwyżkę wg bilingu
      dostarczonego przez operatora sieci. Jaki osoba ma wpływ na koszt
      połączeń po ile to liczą; to jest istne ograniczenie w użytkowaniu
      systemu; jeśli zdarzy się osobie częściej zamykać lub otwierać
      obiekt wtedy przyjdzie dopłata !!!
      1.W przypadku braku
      terminowej zapłaty należności z tytułu wykonywania niniejszej umowy,
      Zleceniodawca upoważnia Zleceniobiorcę do dokonania przelewu
      przysługującej mu względem Zleceniodawcy wierzytelności na rzecz
      osoby trzeciej.
      To już przegięcie bez komentarza nigdy nie wiemy czy Pana długu nie
      odsprzedadzą firmie która nie przyjdzie po pieniądze o 12 w nocy.
      Wszelkie reklamacje związane z wykonaniem niniejszej umowy
      Zleceniodawca winien zgłaszać do Zleceniobiorcy na piśmie w
      terminie 14 dni od daty zaistnienia zdarzenia. Reklamacje złożone po
      upływie tego okresu pozostaną bez odpowiedzi – a co jeśli będzie
      kontrahent na 14 dniowym urlopie a pierwszego dnia jego nieobecności
      dojedzie do zdarzenia to zwykłe uciekanie od odpowiedzialności i
      stoi to w sprzeczności z ubezpieczycielem.
      1.Zleceniobiorca zastrzega sobie prawo do rozwiązania umowy bez
      zachowania okresu wypowiedzenia w przypadku:
      b)umyślnego wywołania fałszywych alarmów przez Zleceniodawcę, osoby
      wspólnie z nim zamieszkałe, osoby, za które w myśl przepisów Kodeksu
      Cywilnego ponosi on odpowiedzialność lub przez osoby zatrudniane
      przez Zleceniodawcę.
      Co to znaczy „ umyślne wywołanie fałszywych alarmów”???
      2.Zleceniobiorca zastrzega sobie prawo do rozwiązania umowy z
      jednomiesięcznym wypowiedzeniem w przypadkach występowania u
      Zleceniodawcy nieuzasadnionych lub fałszywych alarmów, za których
      powstawanie Zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności.

      Podstawą do wypowiedzenia klientowi umowy, może być fakt, że GI
      musiała jeździć na alarmy!!! :)))

      p.s
      tak wygląda analiza umowy przez praktyków z branży; cały czas
      zastanawialiśmy się jak można utrzymać grupy interwencyjne z
      abonamentu 8zł netto. Po analizie umowy wiemy po prostu trzeba
      pobierać opłaty za wszystko inne co u innych jest za darmo.


      Jak to mówią w solidzie Psy szczekają a karawana musi iśc dalej
      po trupach
    • Gość: Były klient Solidu Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 11.03.10, 21:59
      [28.02.2010] 22:26
      [zgłoś do usunięcia] Były klient Solidu Radom
      Tak Ten ktory zginął to pracownik Solidu. GI w Solidzie jeżdżą
      białymi Toyotami. W Radomiu nie wiem czy jeszcze jeździ właśnie
      taka biała Toyota z jednej strony nieźle pokiereszowana i reklamuje
      firmę aż miło. A najciekawsze jest to jak Solid pompuje klientów w
      Radomiu tych którzy wcześniej byli w Cerberze. Przełącza sygnały
      alarmów do Warszawy a klientom mówi się, że z początku numeru
      kierunkowego telefonu są usuwane zera. Teraz klient aby
      czegokolwiek się mógł dowidzeć musi dzwonić do Warszawy a na serwis
      nie doczeka się przez ruski rok. Koszty rosną proporcjonalnie do
      powstającego bałaganu. Wszystko tylko nie Solid. Ludzie nie dajcie
      się zwariować.

      [01.03.2010] 00:27
      [zgłoś do usunięcia] GI R-m
      Zgadza się w Radomiu są toyoty w tej chwili wymieniają tamtego
      szrota ale przysłali nastopnego, co do Radomia szkoda trochę
      Marcina M. b lepszy stary wróg od nowego po nim wiedzieliśmy już co
      można się spodziewać, jego wielka wada to, że nigdy nie potrafił
      wstawić się za ludźmi w razie jakichś problemów zawsze zakładał, że
      winna jest grupa interwencyjna a często tak nie jest.
      Pozdrawiam normalnych a w szczególności dla odchodzącego Maćka D.
      wiecej takich osób a firma by "znormalniała"
      DIXI- pal wrotki na warszawską to swojej cieciówki tam robota Cie
      nie przerośnie.

      [09.03.2010] 10:17
      [zgłoś do usunięcia] GI Radom
      W radomiu były stawki po 8zł ale obcięli o 50gr bo było im
      potrzebne na kręcenie teledysków RAJMUNDA buhahhahahahahha

      [27.02.2010] 17:20
      [zgłoś do usunięcia] RADOM
      Wszyscy gnijemy. Ale jedno muszę wam powiedzieć panowie GI z całej
      Polski, mamy zajębistą psychikę bo inaczej na widok inspektora
      byśmy otwierali ogień w jego kierunku.

      [27.02.2010] 20:13
      [zgłoś do usunięcia] do gi radom
      to, że napisałeś żeby chłopaki nie przyjeżdżali jeździć do
      Radomia, to nic nie da, jak pokazał nam przykład krakowski zawsze
      sie znajdą jakieś ku..y co przyjadą, a teraz niestety w patrolach
      zostało już malutko normalnych ludzi, chodzi mi o solid, zobaczysz,
      że przyjedzie cała ekipa "orłów" typu cieślak "wątroba"- alkoholik,
      durka co sie trzęsie przed każdym małolatem, dadzą im nawigację i
      będą śmigać, to są funfle milewskiego i sopy, frajerzy co donoszą
      do pingwina.tacy są dla solidu zaj**i..ci.a i jeszcze napewno
      przyjedzie wasz ziomal- hubercik wójcik,co to sie chwalił jakie
      porządki robił w załogach w Radomiu. pozdro! sercem jestem z Wami!
      trzeba walczyć,żeby coś zmienić.

      [28.02.2010] 13:11
      [zgłoś do usunięcia] do chlopaków z RADOMIA
      wasz plan pewnoe nie wypali bo w zastepstwo przyjada dzbany z
      ŁODZI mowa tu o codownej i najwspanialszej grupie konwojowej B3 bo
      oni zawsze wyjezdzaja powodzenia!!!!!!!!

      [28.02.2010] 21:36
      [zgłoś do usunięcia] Do GI Radom
      A może nie tak. Złożenie wypowiedzeń wiąże się z dużym ryzykiem.
      Na początek proponuję złożyć w jednym czasie L-4 ( na L-4 nikt Was
      nie zwolni) z delikatną sugestią, że wiąże się to z działalnością
      nowego kierownika. Wiedząc , że Solid nie zatrudnia ludzi w
      nadmiarze a wszystko jest obliczone na styk to skąd nagle wezmą
      zastępstwo? W przypadku gdyby tak zrobili ochroniarze z innego
      oddziału Solidu pewnie z Radomia by nikt ich nie zastąpił ponieważ
      tutaj wszystko jest w GI napięte do granic wytrzymałości. Możecie
      to rozważyć. Myślę, że jest to lepesza propozycja.

    • Gość: homo Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 04.04.10, 20:32
      a ja zdecydowanie ODRADZAM FIRME SOLID SECURITY.
      Jesli ktos poszukuje ochrony - to kazda inna byle nie SOLID. Panuje
      tam totalny brak organizacji. Jesli jest jakakolwiek awaria - nie
      ma sie do kogo zwrocic. Bo pani odbierajaca telefon przelaczy Cie
      10 razy do kogos innego twierdzac ''ze ona sie tym nie zajmuje'' -
      co twierdzi pozniej kazdy z kolei. Jesli prosisz o dzial techniczny
      czy jakis serwis to pani odpowie ''ze dzialu technicznego nie
      posiadaja''.... Majac awarie kiedy alarm wyje Ci nad glowa -
      powiedza Ci ze to TWOJ PROBLEM a nie ich... i rob co chcesz. Jesli
      prosisz o kogos z serwisu - przysla Ci ochroniarza, ktory z
      usmiechem stwierdzi ze nic nie zrobi bo to nie jego ''dzialka''....
    • Gość: NIE Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 20.04.10, 21:10
      Oczywiście na podstawie tych tendencyjnych incydentów odnotowanych
      przez "Gazetę Wyborczą", niecnych a karygodnych, nie godzi się
      dowodzić, że Solid Security jest organizacją kryminogenną. Ale moja
      własna analiza chorych układów i mechanizmów wikłających
      pracowników Solida zdaje się potwierdzać takie podejrzenie.

      53 tysiące ochroniarzy

      Solid Security istnieje jako byt abstrakcyjny, efemeryczny spiryt,
      wytworzony w szarych komórkach pana Andrzeja Sz. Nie był on
      przyjacielem świętej pamięci Wojciecha Kiełbińskiego, ps. Kiełbasa,
      mojego nieodżałowanego sąsiada, którego zbrodnicza kula położyła
      trupem w sklepie mięsnym. Andrzej Sz. dowodzi tego przed sądem
      każdemu, który go o taką rzekomą znajomość pomawia.

      Widzialnym znakiem bytu wyimaginowanego przez Andrzeja Sz. są
      napisy na naszywkach w formie czarnej tarczy oraz białych
      samochodach: "Solid Security". Z punktu widzenia prawa istnieją
      dwie firmy: Solid Security, spółka z o.o., i Solid Security Group.
      Za to, co się w nich dokonuje, sprawstwo kierownicze przypada panu
      prezesowi Andrzejowi Sz. lub Arkadiuszowi R., od znajomości z
      którym Andrzej Sz. się nie odżegnuje.

      Jeżeli wynajmujemy agenta z Solid Security, to od godziny 17 do 22
      pilnuje on nas jako pracownik Solid, spółka z o.o. Od 22 do 6 jest
      już zatrudniony na umowę-zlecenie w Solid Group, aby od 6 znowu
      stać się pracownikiem pierwszej spółki. Dzięki takiemu krętactwu
      właściciele obu firm mogą pozorować przestrzeganie prawa, co ma dla
      nich wymierne efekty złotówkowe. Oszczędzając żmudnych
      matematycznych wyliczeń wychodzi, że w ciągu roku na każdych 100
      pracownikach z tytułu niewypłaconych nadgodzin oraz omijania
      składek ZUS obie firmy oszczędzają około 88 tys. zł. Biorąc pod
      uwagę dane pochodzące z Solidu przyznającego się do 7000
      pracowników nieoficjalnie lub – jak chce oficjalnie żona Andrzeja
      Sz. – 5000, szeroko rozumiane społeczeństwo, znaczy ludność wraz z
      ochroniarzami, jest walone przez tę firmę ochroniarską na 6 lub 4,5
      mln zł.

      Solid Security – cokolwiek to znaczy – istnieje od 1994 r. i w tym
      czasie zatrudniało do kupy ponad 53 tys. ludzi. Ta drastyczna
      różnica między zatrudnianymi i zatrudnionymi wynika z tego, że
      średnio ochroniarz w firmie wytrzymuje 7 miesięcy. Małżonka prezesa
      Alicja Sz. twierdzi, że to nieprawda, ale nie podaje, jaka jest
      prawda.

      Inspektora bój się, bój

      Można powiedzieć, że służba jest stresująca, a wartowanie obciąża
      pięć zmysłów, aż do zdechnięcia – co wymusza wysoką fluktuację
      kadr. Okazuje się jednak, że prawdziwym zagrożeniem dla ochroniarzy
      nie są bandyci czyhający na powierzone ich pieczy mienie, ale
      kierownictwo firmy. Świeżo zatrudniony na okres próbny pracownik
      staje się źródłem dochodu, które w żargonie firmy zowie się SS.
      Jako funkcjonariusza SS firma Solid Security kieruje cię na obiekt
      stosownie do twojego wyglądu. Jeżeli zgodnie z doborem naturalnym
      matka natura przyznała ci posturę prześlicznego geja, jak z
      magazynu "Nowy Men", to skierowany jesteś do biura w niklu i
      marmurze. Jeżeli jednak zohydzony jesteś pry-szczami i tłuszczącym
      się owłosieniem, akomodowany będziesz do "trolowania" wysypiska
      śmieci lub oczyszczalni ścieków. Zaprawdę godne to i sprawiedliwe.

      Jednakowoż każda uroda z czasem przygasa, a doświadczenie rośnie,
      przy czym fortuna musi kołem się toczyć. By sprostać tym sprzecznym
      prawom natury, w które uwikłany jest ludzki los, dowództwo Solid
      Security opracowało wyrafinowany system obniżania zarobków tym,
      którym należałaby się nobilitacja. Pozwala to trzymać robola w
      cuglach i przynosić firmie ekstradochody.

      Wartujesz sobie w przepięknej willi na stołecznym Mokotowie, gdzie
      erkondyszyn błogo szeleści, a w telewizorze jest 200 kanałów.
      Wydawać by ci się mogło, że musi być tylko lepiej. Nawet
      rozpoczynasz studia zaoczne, aby kwalifikacje podnieść i mieć po
      nocach coś do czytania. Bardziej ze zdrowego rozsądku niż z
      regulaminu znanego ze słyszenia mniemasz, że w nocy spać ci nie
      wolno. Aż tu pewnego wieczoru widzisz, że ktoś przez płot niczym
      Wałęsa pomyka i nos na szybie rozkleja. Mógłbyś zastrzelić gałgana
      lub dotkliwie spałować, ale jak to tak – skoro to posłaniec twojego
      pryncypała żartownisia: inspektor nadzoru. Wtargnął on na obiekt i
      ma pretensje, że wtargnął, bo przecież powinieneś go ukatrupić.
      Przedmiotem jego zainteresowania są jednak przede wszystkim twoje
      marzenia senne.
      Inspektor bada twoje sny niczym doktor Freud macając kanapę w holu,
      czy nie ciepła, patrząc na policzek, czy czasem nie zaczerwieniony,
      i spogląda na buty, czy zasznurowane. A gdyby stwierdził, że
      koszula nie zapięta, a rozporek otwarty i morda nie ogolona, to
      potrąci ci 50 proc. dziennego uposażenia. Oczywiście można to jakoś
      przełknąć, jeśliś rzeczywiście zabarłożył. Chodzi jednak o to, że
      choć byś był czujny jak ważka, pachnący i jak niemowlęca dupa
      gładki, to pan inspektor i tak ci karę przypierdoli, bo takie są
      zasady.

      100 karabinów

      Inspektor ma bowiem do nałożenia limit kar, a jak go nie
      wykorzysta, to przestanie być ważnym inspektorem. Jakbyś poczuł, iż
      spotkała cię niesprawiedliwość, wolno ci zaprotestować
      niemą "kurwą". "Kurwa" zwerbalizowana skutkuje stróżowaniem w nie
      ogrzewanym magazynie odległym o półtorej godziny jazdy podmiejskim
      autobusem. Tam cię i tak inspektorzy dopadną. W związku z tym
      zdawałoby się chwalebnym rygoryzmem kontrolnym wspomnieć należy, że
      w Polsce istnieje drastycznie niesprawiedliwe dla pracodawców prawo
      zabraniające nakładania na pracowników kar pieniężnych. Można je
      jednak skutecznie wykpić obiecując pracownikowi 4,50 zł za godzinę,
      ale narzucić 3,80 i różnicę między jednym i drugim nazwać premią;
      wówczas dopiero okraść robola z tejże premii. Kombinacja niemal nie
      do udowodnienia, w dodatku całkiem legalna.

      Kolejnym wyrafinowanym draństwem namierzonym na pensje pracownika,
      co oznacza cięcie kosztów firmy i wyższy standard życiowy
      właścicieli, jest wchodzenie przez inspektora na pilnowany obiekt
      na podstawie sfałszowanego przez siebie upoważnienia lub
      upoważnienia skradzionego z biura, ale bez stosownych pieczątek.
      Przychodzi twój szef, co potwierdzasz naocznie, i przedstawia
      zaświadczenie, z którego mogłoby wynikać, że nie jest on twoim
      szefem. Bingo! Czy go wpuścisz, czy nie, zawsze jesteś zrobiony w
      bambuko. Kosztuje cię to utratę połowy dochodów.

      Wysoce familiarne są rozmowy między dowódcą i żołnierzem firmy
      Solid Security. – "Strażnikuuuu... przerżnęliście już
      sprzątaczkę?" – pyta umiłowany chlebodawca. – "Zwaliliście już
      sobie konia?" – zapytuje troskliwie inspektor. Jemu samemu przydaje
      to znaczenia, a robola pozbawia resztek godności. Taki stan
      samoświadomości bardzo sprzyja sprawowaniu władzy.

      Wychodzi zatem na to, że kupując ochroniarza w Solid Security tak
      naprawdę powierzasz się człowiekowi okradanemu przez pracodawcę,
      zaszczutemu, który za kilka miesięcy prawdopodobnie złoży mundur i
      pozostanie bez środków do życia. Zgadnij zatem, Czytelniku, kogo
      pierwszego przyjdzie okraść tak zdemoralizowany człowieczyna.

      Problem jest też bardziej ogólny. Czy w państwie, w którym z braku
      forsy policja chronicznie niedomaga, w publicznym interesie leży
      zezwalanie na istnienie paramilitarnych struktur, które nie tylko
      dublują zadania policji, ale stają się uzbrojoną władzą samą w
      sobie i wyłącznie dla siebie? Odnosi się bowiem wrażenie, że te
      prywatne armie powoli wymykają się spod kontroli, a urzędnik chcący
      pociągnięciem długopisu pozbawić którejś koncesji musi liczyć się z
      setkami karabinów mogących omyłkowo odstrzelić mu głowę. Następnym
      krokiem poprawiania bezpieczeństwa państwa powinno być
      zalegalizowanie mafii. Gdyby zaczęła płacić podatki, a policja nie
      strzelała do niej kulami za 8 złotych sztuka, to stan finansów
      publicznych mógłby się radyk
      • Gość: NIE CDN Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 20.04.10, 21:15
        • Około miliona złotych wart był sprzęt, który przez półtora roku
        wynosiło siedmiu ochroniarzy Solid Security ze sklepu Praktikera.
        Spotkała ich za to surowa kara.
        • Konwój bankowy, z którego w Rudzie Śląskiej skradziono 300 tys.
        zł, był należycie
        chroniony – uznała policja.
        Jeden z agentów Solid Security został ranny w rękę i w nogę.
        Gangsterzy porwali walizkę pieniędzy i odjechali czerwoną Nexią.
        Wyobraźni brakuje, czym by ten napad się skończył, gdyby ochrona
        konwoju
        autentycznie spartaczyła robotę.
        • Mieszkańcy Junikowa zaczęli kojarzyć dziwne zbiegi okoliczności:
        włamania i odwiedziny pracowników
        firmy Solid Security. Mieczysław J., dyrektor poznańskiego oddziału
        firmy, był naprawdę zaskoczony. Jest symptomem bardzo
        niebezpiecznego spaczenia psychicznego, gdy szef jest zaskoczony
        swoimi własnymi decyzjami.
        • Wypłaty zaległych pieniędzy, od 1 do 3 tys. zł, żądało 50
        członków grup interwencyjnych Agencji Ochrony Solid Security w
        Poznaniu. Dyrektor oddziału rozważał wynajęcie konkurencyjnej firmy
        ochroniarskiej w obawie przed szturmem rozwścieczonych a
        uzbrojonych po zęby własnych pracowników.
        • Dariusz O. i Arkadiusz R. poznali się podczas pracy w Agencji
        Ochrony Solid Security, a następnie obrabowali Bank Gospodarki
        Żywnościowej przy ul. Dwudziestolatków w Warszawie.
        • "Na rogu Grójeckiej i Spiskiej w Warszawie na pasie do skrętu w
        prawo stał samochód firmy ochroniarskiej Solid Security. Ponieważ
        blokował ruch, zwróciłam uwagę panom siedzącym w nim,
        w odpowiedzi usłyszałam stek wyzwisk, z których najłagodniejsze
        to »poszła won«. Jak obywatele mają czuć się bezpiecznie, skoro
        chroniący ich ludzie zachowują się jak zwykłe zbiry?".
    • Gość: kaczor 25 Re: Kto się dal nabrać na umowę z firmą SOLID IP: *.radom.vectranet.pl 08.05.10, 13:28
      Solid Security Firma w której Kodeks Pracy jest na półce z
      książkami science fiction.

      Poprzez "delikatną sugestię" nakłania osoby w niej zatrudnione do
      podpisywania dodatkowych umów zleceń poprzez które rozlicza ich
      godziny przepracowane ponad limit. W ten sposób tworząc fikcję
      prawną nie musi płacić za pracę w niedziele czy święta oraz za
      godziny nadliczbowe. Dla pracownika bez licencji oznacza to, że
      jeśli nie zamieszka w pracy wyrabiając np. 250 - 350 godzin może
      okazać się że po przekroczeniu normy pracował za 1,5 złotego na
      godzinę.

      Dział Kadr i Płac (poprzez kontakt telefoniczny) pełen osób
      nieprzygotowanych do wykonywanej pracy, nie umiejących rozmawiać z
      pracownikiem i odpowiadać na jego pytania nie wspominając już o
      załatwianiu jego spraw.

      Rotacja pracowników na bardzo dużym poziomie. Oznacza to dla
      obiektów ochranianych przez SS (osobne antygratulacje za wybór
      skrótu) faktycznie obniżenie jakości ochrony
      oraz groźbę ujawnienia poufnych danych (kodów itp) przez
      zmieniających się dość często pracowników.

      Ochroniarze (bez licencji) wyrabiający po 350 - 400 godzin w
      miesiącu, aby zarobić około 1500 zł są zmęczeni i
      niepełnowartościowi w swojej pracy.

      Nie oceniam firmy
      jako usługodawcy, ponieważ markę ma wyrobioną, nie przeczę, ale
      jako miejsca pracy nie poleciłbym nikomu.

      Szymanowski Andrzej Zarejestrowany pod numerem 12875 w dniu 27
      lipca 1989 roku przez Wydz. VI WUSW Leszno -
      jako Kontakt Operacyjny SB. Współpracę
      przerwano 9 stycznia 1990 r. z powodu odmowy
      współpracy. Materiały zniszczono - daty i
      protokołu brak.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka