gzkarolina
05.04.10, 13:04
Witam.Śniło mi się ostatnio wzburzone morze.Było dość daleko.Byłam
oddzielona od nie go ogromną tamą,zaporą,ale wiedziałam,że ona kiedyś
nie wytrzyma naporu spiętrzonej wody.Nie wiem skąd ,nagle znalazłam
sie w swoim pokoju.Miałam w ręce becik z dzieckiem.Wiedziałam,że to
mój syn.Było strasznie zimno.Ja skądś przybiegłam z tym
dzieckiem.Odwinęłam becik,zobaczyłam,że moje dziecko jest
sine,zimne,dziwnie powykręcane.Główkę ma odwróconą w lewą
stronę.Wiedziałam,że jest martwe.Wpadłam w panikę.Zaczęłam rozbierać
to dziecko.Gdy było nagie,zaczęłam pocierać energicznie jego ciałko.A
ono zaczęło się robić ciepłe i różowe.Wtedy się obudziłam.