my.loveonline
08.04.10, 10:29
Tak się zastanawiam, bo słyszałam teorię, że energetycznie podczas
seksu męzczyzna wyrzuca swoje napiecia i stresy na kobietę. Ona
przejmuje jego negatywna energię.
I teraz się zatsanawiam od czego zalezy czy kobieta przejmie ta
negatywna energię i ja przetworzy tak aby oboje sie czuli dobrze.
Czy kobieta ma w sobie taka umiejetność przetwarzania stresu
mężczyzny, poprzez miłość na energię pozytywną? Bo czasem czuje się
wspaniale a czasem jakby własnie zestresowana.
Co myslicie o tej teorii, słyszeliście o niej?