Dodaj do ulubionych

Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fachu

04.04.22, 14:58
Zainteresowani pytają się na różnych forach o opinie, czy warto zaufać takiemu to, a takiemu wróżowi, jasnowidzowi, bioenergoterapeucie? Mini poradnik!


Naiwnym jest sądzenie, że jednorazowa informacja o danym człowieku da nam pełny obraz o jakości jego usług. zazwyczaj polega się na opinii osób znanych nam, zaufanych i sprawdzonych.


Mówimy tutaj o specjalistach mało znanych w przestrzeni publicznej, którzy się nie reklamują z jakichś powodów, lub są początkujący w swoim zawodzie.


Mamy kilka sposobów na podjęcie decyzji w wyborze tego, czy innego speca.


1. Reklama medialna jest bardzo zwodnicza, gdyż z reguły jest naciągana do tego jak ma być, a nie jak jest w rzeczywistości, więc do tego należy odnosić się z dystansem, dobrym sposobem weryfikacji jest wstępna rozmowa ze specjalista, należy wiedzieć o co go pytać, jak sprawdzić jego kompetencje, oto zestaw podstawowych testujących pytań:

- czy stosuje wielość metod, czy tylko jedną lub kilka, podejrzani są ci, którzy wiedzą i potrafią wszystko oraz są doskonali we wszystkich znanych metodach jakie istnieją w danym temacie,

- jakie ma doświadczenia, jeżeli każde takie pytanie o wiarygodność do czego ma prawo klient, będzie doprowadzać "Mistrza" do irytacji, to możecie sobie go podarować innym naiwnym.

- obserwować zachowania "Mistrza", czy jest nadmiernie wyniosły, czy próbuje wami manipulować, programować was pod siebie, ważne jest czy jest spokojny, czy ma nerwicowe odruchy, których nawet nie potrafi ukryć - bo tego nie da się ukryć,

- poczucie humoru jest bardzo ważnym elementem testu, świadczy o poważnym podejściu do życia, ale z jednoczesnym dystansem, znamionujące radość wewnętrzną, życzliwość i miłość wobec ludzi, zadufany "Mistrz" w sobie, będzie zbytnio wywierał na was nacisk, zmuszał was, spieszył się nie wiadomo dlaczego, popędzał was itd., groził wam jeżeli nie będziecie go słuchać, jednym słowem będzie stosował przymus psychiczny, aby pozyskać was jako klienta, prawdziwy "Mistrz" swojego działa, będzie spoko0jny umiarkowany, wyważony i w pełnej równowadze, bezie dawał dobry przykład, zły, będzie niespójny w słowach i czynach.

- prawdziwy "Mistrz" buduje relację z klientem na bazie obopólnego zaufania, co wymaga czasu i szczerości, a fałszywy idzie na przymuszenie, oszukiwanie i naciąganie.

- jeżeli trafi się Wam twardy i surowy oraz wymagający, to podziękujcie za takiego, bo nigdy Was nie zdradzi i nie poświęci, a ten sztucznie miły, swoim podlizywaniem się Was, lepszy bezpośredni, może czasami niemiły, ale prawdziwy, niż ten "wślizgujący się bez mydła", omota Was wokół palca.


2. Sprawdzenie praktyczne co jest wart taki gościu, co ma siebie za wielkiego, niestety, ale to będzie kosztować przynajmniej za 1 sesję. Z reguły ci prawdziwi wielcy, dają szansę bezpłatnego sprawdzenia ile są warci w trakcie 1 sesji, bo wiedzą ile są warci, nie wyłudzają kasy od naiwnych.


3. Jeżeli ufacie swojej intuicji, bardziej niż intelektowi to idźcie za głosem serca, intelekt często sam się zapętla w swoich dywagacjach. Intuicja, albo jest albo jej nie ma.
Obserwuj wątek
    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fa 04.04.22, 16:40
      Dodam jeszcze

      4. Ci przereklamowani zazwyczaj są mało warci, najbardziej warci są ci skromni, do których przychodzą klienci z tzw. "poczty pantoflowej". Nie wierzcie sztucznie preparowanej informacji i podkładanej Wam pod nos!


      5. Istnieje reklama rzetelna, ale jej forma musi ściśle odpowiadać treści w niej zawartej. W dzisiejszych czasach nie możemy uniknąć reklamy, dlatego zanim się zdecydujemy, oglądajmy towar ze wszystkich stron i czytajmy dokładnie co jest w niej zawarte.
      • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 04.04.22, 21:44
        O tak! Punkt 5. jest bardzo cenną radą!
        Oglądajmy towar, szczególnie uważnie ten zachwalany przez prestidigitatorów. Oni celują w sztuczkach, mających na celu oszukanie zmysłów widzów. Robią to tak skutecznie, że wielu się potem nabiera na ten kit, za który drogo płacą.
        • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 02:19
          Napisz może jeszcze o pozostałych punktach, czyżby nie były cennymi radami? Użyj swojego wspaniałego mózgu, na pewno stać Ciebie na więcej.

          Jako zespół Akademii Magii zgadzamy się z Tobą, lecz nie ze wszystkim. Zbyt dużo jeszcze prestidigitatorów podaje się za prawdziwych ezoteryków, zbyt wielu zamiast pracować na rzecz innych, wyciąga zające z kapeluszy.

          Jest to jeszcze zbyt nagminne, bo zbyt mało osób rozumie prawdziwą wartość przekazu życzliwej energii, która czyni cuda.

          W ten sposób psuje się opinie tym, którzy są autentycznie zaangażowani w pomaganie ludziom, chociaż Prawdziwa Wielkość nie jest uzależniona od tego typu nieuzasadnionych opinii.

          Prawdziwa Wielkość broni się owocami swojego działania, bo powiedziano "Po owocach ich poznacie", nie po reklamie i sztuczkach rodem z kapelusza taniego magika.

          Jezus uzdrawiał i dal przykład jego fenomenu uzdrawiania i czynienia cudów. Tomasz a Kempis napisał książkę "O naśladowaniu Jezusa".

          Jeżeli chce się zabierać ludziom to w co wierzą, a mianowicie w uzdrawianie energetyczne, to zabieranie im tej wiary jest o wiele gorsze i podlejsze niż iluzja prestidigitatorów, bo wiara może być błędna, ale ona może się rozwinąć w wiarę autentyczną i może dojrzewać, bo kto jest idealnie i nieomylnie wierzący?

          Nawet jeżeli prestidigitator sprzedaje iluzję, w tym przypadku podrabia autentycznego uzdrowiciela, to jednak podtrzymuje wiarę w człowieku w coś co jest ulotne, budzi nadzieję na coś lepszego, zachowuje jego wiarę. Skąd się biorą prestidigitatorzy, gdyby nie było prawdziwej magii, to by ich nie było, gdyby nie było złota to by nie było tombaku (fałszywego złota). Tombak informuje o istnieniu prawdziwego złota, podróbek jest dużo, oryginałów mniej, dzięki podróbkom rozpowszechnia się wieść o prawdziwym złocie. Tombak wypełnia swoja funkcję, prestidigitatorzy też.

          Ten kto chce to zabrać, niszczy złudzenia, które mają nie tylko negatywną konotacje, są czasami potrzebne, aby człowiek się nie poddał, czy mówimy śmiertelnie choremu od razu całą prawdę, czy zostawiamy mu iluzję, aby się nie poddał, ale wierzył w swoje możliwości, co może okazać na niego dobroczynny wpływ.
          Czyż dziecka nie wprowadzamy w świat delikatnie, posługując się pewnym prestidigitatorstwem bajkowym. Przecież bajki o bocianach przynoszących dzieci w dziobach, to jest prestidigitatorstwo, iluzja, mity, nieprawda, oj, oj tak oszukiwać dzieci.

          Dlaczego ludzie chodzą do uzdrawiaczy, właśnie po to, po iluzję, że będzie lepiej, po ciepło i zainteresowanie, tego czego nie dostają od biurokratycznych, nadmiernie realistycznych pracowników medycyny konwencjonalnej.

          Dlatego jest tak dużo nadużyć w ezoteryce, bo oszust przez iluzję zniszczy i ogołoci człowieka z ostatniego grosza, a prawdziwy „Mistrz” użyje iluzji, jako odskoczni, trampoliny, aby pomóc człowiekowi lepiej przeczekać kryzys, aby w końcu wznieść się ponad swoje możliwości.
          • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 08:54
            Chętnie się dowiem, co w ezoteryce nie jest nadużyciem? Jaka choć minimalna prawda tkwi we wszelkich opowieściach o "prawdziwej magii"? Kto posiada choć najmniejszy dowód (dowód, a nie zapewnienia, opowieści, przekonania i wiarę!) na realność tych działań? Masz taki dowód? Możesz zademonstrować powtarzalny eksperyment? Możesz pokazać metaanalizę statystycznie istotnej grupy zdarzeń, wykazującej że coś w tym jest? A może masz jakikolwiek sposób falsyfikacji swoich stwierdzeń?
            Jeśli nie, to znaczy, że tak sobie pleciesz trzy po trzy, by nabierać i skubać ludzi. A sprzedawanie kitu w przekonaniu że ludziom kit pomaga bardzo daleko się rozmija z uczciwością.
            Zatem jak jest z tymi nadużyciami?
            • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 12:06
              Chcesz zabrać ludziom wiarę w Wyższą Stwórczą Siłę.

              Czy negujesz również moc uzdrawiania Jezusa? Uważasz go za oszusta? Co z Buddą, Laotse, Mojżeszem, Krishną, tymi wyjątkowymi jednostkami, które udowadniały swoim czynem istnienie czegoś więcej niż tylko materia.

              Jeżeli nie masz w swoim obrazie świata tej Wyższej Siły, to jesteś ograniczony do widzenia jedynie świata materii bez ducha.

              Nie wierzysz w istnienie nadzmysłów, które widzą ten inny wymiar, energii, który jest Ci niedostępny, jesteś bardzo ubogi w swoim widzeniu świata i fanatycznie zwalczasz wszystko to czego nie jesteś w stanie spercepować!

              Nie masz też narzędzi do tego, aby udowodnić, że to nie istnieje! ja nie mam takiego problemu, ja wierzę, a Ty tez tylko wierzysz, ze tego nie ma, nic nie jesteś w stanie udowodnić.
              • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 17:08
                Zamiast odpowiedzi na proste pytania dostałem zarzut, że coś chcę ludziom odebrać. Słabe.
                Wyjątkowe jednostki niczego nie udowadniały, bo owe "dowody" to tylko opowieści wyznawców, z natury rzeczy mało wiarygodne.
                To, że nie nie uważam wyobrażeń za rzeczywistość nie jest ograniczeniem, tylko przytomnością. Najczęstrzym przykładem "widzenia" tego, czego nie ma, są białe myszki...
                Zarzucanie mi fanatyzmu jest kolejnym marnym chwytem erystycznym. Ja tylko proszę o dowody, taki ze mnie "fanatyk", a z zarzucającego krętacz.
                Żądanie udowadniania nieistnienia to znany błąd logiczny. Słyszałeś o czajniczku Russela albo o Niewidzialnym Różowym Jednorożcu? To elementarz logiki.
          • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 08:58
            ..."Dlaczego ludzie chodzą do uzdrawiaczy, właśnie po to, po iluzję, że będzie lepiej, po ciepło i zainteresowanie, tego czego nie dostają od biurokratycznych, nadmiernie realistycznych pracowników medycyny konwencjonalnej."...
            Czy znasz jakiegoś uzdrawiacza, uczciwie mówiącego klientowi na wstępie, że tak naprawdę to on nikogo nie potrafi uzdrowić, ale dostarczy iluzji, ciepła, zainteresowania..? Jest choć jeden taki? Bo jak nie ma, to znaczy że każdy oszukuje, obiecując coś, czego nie da, bo tego nie ma.
            To jest właśnie nieuczciwe.
            • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 12:13
              Chodzą po umocnienie ich wiary, która ich uzdrowi.

              Ty nie masz wiary w Wyższą Siłę, ty wierzysz w naukę i materię.

              Masz niski poziom wibracji, chyba uznajesz to, że człowiek jest wibracją, jesteś jak ten gościu z Matrixa, który nie chciał mieć świadomości Wyższej, chciał tylko swoich wyobrażeń.
              • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 17:16
                Ja wcale nie mam wibracji, bo jestem całkiem zdrowy. Neurologicznie nic mi nie dolega.
                W naukę się nie wierzy. W nauce przede wszystkim się wątpi. Mylisz wiedzę z wiarą. Doucz się trochę, naprawdę warto.
                Jeśli tak chcesz o tej wyższej świadomości rozmawiać, to proszę bardzo: napisz coś, czego nie wiem, coś co dowiedzie owych wyższych mądrości, bo na razie to tak tu pleciesz jak tysiące podobnych naciągaczy zdesperowanych ludzi. Obiecywać możesz wszysto. Daj jakiś konkret, dowód, zadziw czymś. Czekam niecierpliwie.
                • centrum.uzdrawiania Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 17:40
                  Sam powiedziałeś, że w nauce się wątpi, nauka sama niczego nie może udowodnić, bo co i rusz ją coś zaskakuje jakiś fenomen, którego nie może wyjaśnić i może tylko wątpić.

                  Dyskusja z kimś kto tylko wątpi jest niekonstruktywna, bo on nic od siebie nie wnosi jedynie wymaga tego od drugich, jak Ty wobec mnie. Nie jesteś twórczy, a jedynie odtwórczy, powielasz powtarzające się schematy i nic nowego nie wnosisz do dyskusji, to jaki sens z Tobą rozmawiać?

                  Wykaż mi, że coś zyskam z rozmowy z Tobą oprócz Twojej krytyki dla krytyki. Mnie interesuje krytyka, za którą idą konstruktywne rozwiązania.

                  Każdą moja wypowiedź z góry będziesz negował, bo Ty nie umiesz inaczej egzystować, jak tylko wątpić, to taki styl życia wątpić we wszystko, czy w swoje słowa też wątpisz, bądź spójny, jak we wszystko to we wszystko, czy siebie uważasz, za wyjątek, w który nie musisz wątpić?

                  Dlatego ja wolę wierzyć, niż ciągle we wszystko wątpić, bo to mi daje twórcze podejście do każdego problemu.

                  Więc szkoda mi czasu, dla takich co tylko wątpią, bo nic z tego nie wynika.

                  Jak nauczysz się być proaktywny, a nie tylko reaktywny, to wtedy będziemy kontynuować.
                  • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 18:05
                    Nauka rozwija się dzięki wątpieniu, dzięki oczekiwaniu, że każde odkrycie niedokładności w naukowym modelu rzeczywistości pozwoli ów model uczynić dokładniejszym. Po to się wątpi, by nie dopuścić to popadania w samozadowolenie, w fałszywe przekonanie o własnej nieomylności. Mówi Ci to coś..?
                    Wątpiąca nauka stworzyła komputer, na którym piszesz. A co Ty osiągnąłeś?
                    Co wniosło Twoje "konstruktywne" podejście, poza bajaniami? Jakie to rozwiązania masz do zaproponowania? Dawaj, śmiało! Konkretnie!
                    Masz rację, szkoda czasu na taką rozmowę. Było tu już paru "gigantów ducha". Bardzo byli "proaktywni" do czasu, gdy się przekonani, że ich "mądrości" taki mały żuczek jak ja skutecznie obala trzema słowami: sprawdzam, dowód poproszę.
                    Na rozmowie ze mną nic nie zyskasz, bo nie o to Ci chodzi. Zatem nie udawaj "otwartości". Przyszedłeś szukać naiwnych, to Twój cel. Szukaj gdzie indziej owieczek do strzyżenia, tu nie będziesz miał łatwo.
                    • centrum.uzdrawiania Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 19:22
                      Mylisz się nauka nic nie tworzy, bo nie jest Stwórcą, jedynie tylko podgląda naturę i z niej kopiuje, bo wszystko już jest we wszechświecie, to stworzył Bóg. Nauka zajmuje się nędznym naśladownictwem boskich dzieł.

                      Przykładowo amerykańscy naukowcy Mc Culoh i Wiener w 50 tych latach jak konstruowali (nie tworzyli) z wzorca natury, czyli z mózgu człowieka, pierwszy komputer, to mieli problem, bo chcieli to zrobić jako maszynę i nic im nie wychodziło, zgłosili się do psychiatry i ten im podpowiedział, że brakuje im instynktu i tak powstał BIOS, ale to nie wszystko, bo nie wiedzieli ile w to wsadzić herców, ponieważ to było zamówienie bogatej korporacji, która postawiła zadanie, żeby komputer natychmiastowo uzależniał, no to wsadzili wibrację wrzasku rozdzieranego kota i tak teraz mamy chorą ludzkość na uzależnienie od elektroniki i technologii cyfrowych.

                      Nauka nic nie tworzy, nic, jedynie koślawo i mało udolnie naśladuje naturę i nigdy nie dojdzie do poziomu Boga. Nauka jest sprzedajna, bogaci ją kupują dla swoich celów, dla manipulacji, jesteś tego efektem. Co widać! Ktoś ci zapłacił, żebyś tutaj łaził i się awanturował, wykrzykiwał swoje hasła i przeszkadzał innym w ich sprawach. Czy tobie ktoś przeszkadza zajmować się nauką? Lubisz eis wtrącać w cudze sprawy, jak pieniacz?


                      Możesz straszyć i ostrzegać, na szczęście jest wolność i każdy wybiera to co mu pasuje, pasuje Ci niewola naukowa i jej ograniczenia to twój wybór, nikt do niczego nie zmusza.

                      Nie zmuszaj innych do swoich poglądów, bo w rzeczywistości właśnie taką swoją agresywną zauczoną retoryką, jeszcze mocniej utwierdzasz ludzi przekonanych do alternatywnych metod leczenia, że mają rację, bezduszność nauki i jej zwolenników dała wiele ofiar w dziejach ludzkości.

                      Swoim zachowaniem teoretyzowaniem napędzasz klientów do medycyny naturalnej.

                      Jesteś bezduszny i zrobotyzowany taki, jakiego zrobiła z ciebie maszynę nauka.

                      Powtarzasz w kółko to samo, nudne, NIHIL NOVI! Jasnowidzenie mi podpowiada, którego tak nienawidzisz, że jesteś samotnym człowiekiem i nie masz co robić, nudzisz się, masz nerwicę, kłopoty z systemem nerwowym, dlatego szukasz awantur i zaczepiasz ludzi, którzy szukają dla siebie rozwiązań, wprowadzasz chaos i degrengoladę

                      Umiesz być spokojnym i zrównoważonym? Pokaż jeżeli potrafisz, uważaj bo Ciebie apopleksja trafi, jak tak dalej będziesz się denerwował. nauka jak widać nie nauczyła Ciebie tolerancji i wyrozumiałości. Nie lubisz ludzi.
                      • centrum.uzdrawiania Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 19:47
                        Właściwie to powinienem Tobie podziękować za to co robisz, bo bardzo pomagasz przybliżać ludzi do ezoteryki, swoimi słowami i postawą. Próbując generować strach u ludzi, osiągasz wręcz odwrotny skutek, bo właśnie ludzie uciekają od agresji i lekceważenia ich, do uzdrawiaczy z sercem, którzy ich rozumieją i dają ukojenie od takich jak Ty.
                      • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 19:55
                        Nie kompromituj się bardziej, niż trzeba.
                        Tak dla Twojej wiadomości: BIOS, akronim od Basic Input-Output System, jako program ładujący, zapisany w ROM, zaczęto stosować bodaj w połowie lat siedemdziesiątych, najpierw w CP-M dla mikrokomputerów 8-bitowych (Intel 8080 i Zilog Z80), a potem w IBM-PC i klonach. I dalibóg nic nie ma to wspólnego z mózgiem czy intuicją. To po prostu zestaw podstawowych procedur bliskich sprzętowi i program ładujący tzw. boot-sektor dysku. Poza tym żaden komputer nigdy nie był wzorowany na mózgu. Komputer to automat, maszyna stanu, czy jak to nazwać, urządzenie absolutnie deterministyczne. To zupełnie inna technika i paradygmat. Jeśli coś ma mieć wspólnego z mózgiem, to najwyżej programy tzw. sieci neuronowych, którym też do mózgu daleko. Herc to jednostka miary częstotliwości i tego się nigdzie "nie wsadza", tylko używa do określania jednego z parametrów fizycznych, np. sygnału elektrycznego. Daruj, nie pisz niczego, na czym się kompletnie nie znasz, bo żałość bierze na ten pseudotechniczny bełkot...
                        Niewola naukowa - no głupszego stwierdzenia ze świecą szukać. Niewolą jest poznawanie faktów, prawdy? Dociekanie natury rzeczywistości to ograniczanie się? Jak zatem nazwać ślepą wiarę w bajki i czary, wbrew faktom?
                        Kolejnych bzdur już nawet nie chce mi się komentować. Tylko zapytam: jeśli nauka tak zniewala, to po co Ci komputer, telefon, samochód, dom z kuchnią i łazienką? Zmykaj na drzewo albo do jaskini, bo wszystko, co ma jakieś naukowe źródło to szatańska sprawka.
                        Nadal zero faktów, dowodów, za to mnóstwo pustosłowia, epitety i wymysły. Tę Twoją "jasnowidzącą" diagnozę mojej skromnej osoby muszę pokazać paru osobom. Będzie ubaw z jasnowidza specjalnej troski.
                        Rozczarowałem się. Nawet w pyskówce można być bardziej wyrafinowanym.
                        Nie zniechęcisz mnie do pisania. Toleracji dla naciągaczy też na mnie nie wymusisz. Może tym co piszę kogoś zniechęcę do wyrzucenia pieniędzy w błoto na takich jak Ty i to mi wystarczy.

                        • centrum.uzdrawiania Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 20:26
                          Nie znasz więc całej historii powstawania komputera, ale to Twój problem. Widzisz jedynie fragmenty rzeczywistości i na tej podstawie wygłaszasz sądy o całości.

                          Jesteś niewolnikiem swoich poglądów teoretycznych, co widach. Z tego powodu atakujesz coś czego nie znasz i nie rozumiesz, brak ci narzędzi do oceny zjawisk tego typu.

                          Życie nie potrzebuje żadnych dowodów, ono żyje i to mu wystarcza.

                          Sumienie nie potrzebuje dowodów, nauka nie wie co to jest sumienie, ona bazuje na intelekcie, który we wszystko wątpi, to co głosisz też jest wątpliwe.
                            • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 20:45
                              centrum.uzdrawiania napisała:

                              > Tylko wątpisz i opowiadasz o tych wątpliwościach,
                              > nie posiadasz żadnych rozwiązań.

                              Uuu... zapętliłeś się?
                              Toż przecież podałem całą listę, praktycznie cała moja praca zawodowa polega na opracowywaniu rozwiązań technicznych.
                              No i to ja prosiłem, być podał tu jeden, konkret. Skwapliwie unikasz odpowiedzi, udając że nie było pytania.
                              Niedobrze.
                              • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 22:46
                                Jesteś techniczny, masz dobrze rozwinięta lewą półkule mózgu, krytyczną i wątpiącą, sztywno logiczną, a prawa niestety leży odłogiem , która odpowiada za twórczość i intuicję. Może gardzisz intuicją, a przecież największe odkrycia naukowe, były głównie o nią oparte.

                                Nauka wydaje wyroki często na różne rzeczy, że coś jest niemożliwe, a potem jakiś twórczy człowiek obala ten naukowy dogmat, bo on tego nie wiedział i się przebił dzięki intuicji do rozwiązania, która działa wbrew wszelkim naukowym stereotypom.

                                Nauka bez intuicji nic by nie wynalazła, a to jest prerogatywa prawej półkuli mózgu, alogicznej. Uzdrawianie jest alogiczne i niepojęte dla technokratów.

                                Życie składa się nie tylko z konkretów, ale równie z abstrakcji i jako jasnowidz jestem dla ciebie abstrakcją, której nie rozumiesz, dlatego przypisujesz mnie do swojego dogmatu naukowego, w swoim widzeniu wewnętrznym dla siebie masz rację, ale czy masz rację wobec całości rzeczywistości, czy masz wgląd w całą rzeczywistość? To już ona to rozsądzi.

                                Ja ciebie rozumiem i nie mam pretensji, ani nie potępiam, każdy broni swojego swojego obrazu świata. Nie obrażam się, jesteś spójny wobec swoich zasad i to jest dla ciebie wartość. Czujesz się z tym dobrze, to i innym pozostaw ich świat, dla nich. To ich osobisty wybór, nie ty będziesz niósł,odpowiedzialność za niego, więc zostaw ich w spokoju.

                                Twierdziłeś na samym początku - " Oni celują w sztuczkach, mających na celu oszukanie zmysłów widzów. Robią to tak skutecznie, że wielu się potem nabiera na ten kit, za który drogo płacą" wielu naukowców idealnie pasuje do tej twojej definicji, może ty zostałeś zaprogramowany i nałożono ci różowe okulary na oczy, ale nikt z osób zajmujących się ezoteryką nie podejmuje krucjaty, jak ty i nie łazi po rożnych forach, aby prowadzić wojny krzyżowe i nawracać na siłę ciebie, a ty to robisz, może wmówiono ci że masz misję do spełnienia i chcesz wyplenić świat z ezoteryków, a to już fanatyzm jest! Zachowujesz się jak fanatyk, a to już krok od dżihadu i roli samobójcy z pasem dynamitu na brzuchu. Uważaj nie przesadź z tym nawracaniem na naukę technikę, bo nikt tego nie che od ciebie, może masz jakichś mocodawców ukrytych? Nikt nie neguje wartości techniki, jako wartości użytkowej, ale coś mi się zdaje, że ty robisz z tego religię swoją, jak Zombie.
                                • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 00:11
                                  akademia.magii napisał:

                                  > Jesteś techniczny, masz dobrze rozwinięta lewą półkule mózgu, krytyczną i
                                  > wątpiącą, sztywno logiczną, a prawa niestety leży odłogiem , która odpowiada
                                  > za twórczość i intuicję. Może gardzisz intuicją, a przecież największe odkrycia
                                  > naukowe, były głównie o nią oparte.

                                  Z intuicją jest mały problem: by z niej skorzystać wymagana jest rzetelna wiedza. W przeciwnym razie możesz intuicyjnie wymyślić banialuki. Naukowcy wiedzę zwykle mają, to i intuicja im coś daje.

                                  > Nauka wydaje wyroki często na różne rzeczy, że coś jest niemożliwe, a potem
                                  > jakiś twórczy człowiek obala ten naukowy dogmat, bo on tego nie wiedział i
                                  > się przebił dzięki intuicji do rozwiązania, która działa wbrew wszelkim naukowym
                                  > stereotypom.

                                  No teraz to Amerykę odkryłeś! Z jednym zastrzeżeniem: nieomylne wyroki to ferują ludzie, którym się wydane, że już wszystko wiedzą. Przykład: tacy różni nieomylni ezoterycy, którzy niczego nie muszą udowadniać i mogą sobie mówić, co chcą.
                                  Od razu widać, że nie znasz środowiska naukowców. Zdziwiłbyś się, jak oni są ostrożni w formułowaniu poglądów.

                                  > Uzdrawianie jest alogiczne i niepojęte dla technokratów.

                                  Najpierw daj choć jeden dowód, że kogoś uzdrowiłeś. A - zapomniałem, Ty nie musisz niczego udowadniać.

                                  > Życie składa się nie tylko z konkretów, ale równie z abstrakcji i jako jasnowidz
                                  > jestem dla ciebie abstrakcją, której nie rozumiesz, dlatego przypisujesz mnie
                                  > do swojego dogmatu naukowego, w swoim widzeniu wewnętrznym dla siebie
                                  > masz rację, ale czy masz rację wobec całości rzeczywistości, czy masz wgląd
                                  > w całą rzeczywistość? To już ona to rozsądzi.

                                  Swoje talenty jasnowidzenia już tu wykazałeś, pisząc bzdety na mój temat. Żenada.
                                  O rzeczywistości to Ty guzik wiesz, nawet nie rozumiesz tego pojęcia, bo mylisz rzeczywistość z tym, co Ci się majaczy na jej temat. A, zapomniałem - tego też nie musisz udowadniać, bo tak i już!

                                  > Ja ciebie rozumiem i nie mam pretensji, ani nie potępiam, każdy broni swojego
                                  > swojego obrazu świata. Nie obrażam się, jesteś spójny wobec swoich zasad i
                                  > to jest dla ciebie wartość.

                                  Guzik rozumiesz, bo ja nie przywiązuję się do swoich wyobrażeń. Nie ma problemu bym zmienić zdanie, gdy dostanę ku temu dobre przesłanki. A Ty - potrafisz uczciwie powiedzieć, że może tylko Ci się wydaje, że słuszna jest Twoja wiara?

                                  > Czujesz się z tym dobrze, to i innym pozostaw ich świat, dla nich. To ich osobisty wybór, nie
                                  > ty będziesz niósł,odpowiedzialność za niego, więc zostaw ich w spokoju.

                                  "Ich" nie muszę zostawiać w spokoju, bo "ich" nie próbuję niepokoić. To Tobie stawiam zarzut: oszukujesz ludzi. Nie zasłaniaj się innymi.

                                  > Twierdziłeś na samym początku - " Oni celują w sztuczkach, mających na celu oszukanie zmysłów
                                  > widzów. Robią to tak skutecznie, że wielu się potem nabiera na ten kit, za który drogo płacą"
                                  > wielu naukowców idealnie pasuje do tej twojej definicji,

                                  Poproszę nazwiska, może być pięć pierwszych z brzegu. A - znowu zapomniałem - Ty nie musisz odpowiadać.

                                  > może ty zostałeś zaprogramowany i nałożono ci różowe okulary na oczy, ale nikt z osób zajmujących
                                  > się ezoteryką nie podejmuje krucjaty, jak ty i nie łazi po rożnych forach, aby prowadzić wojny krzyżowe
                                  > i nawracać na siłę ciebie,

                                  Jasne, Ty za to nie dla krucjaty, tylko dla golenia owiec tutaj się próbujesz lansować.

                                  > a ty to robisz, może wmówiono ci że masz misję do spełnienia i chcesz wyplenić
                                  > świat z ezoteryków, a to już fanatyzm jest! Zachowujesz się jak fanatyk, a to już
                                  > krok od dżihadu i roli samobójcy z pasem dynamitu na brzuchu. Uważaj nie
                                  > przesadź z tym nawracaniem na naukę technikę, bo nikt tego nie che od ciebie,
                                  > może masz jakichś mocodawców ukrytych?

                                  Popłynąłeś, nawet jak na twoje fantazje to chyba za dużo.

                                  > Nikt nie neguje wartości techniki, jako wartości użytkowej, ale coś mi się zdaje,
                                  > że ty robisz z tego religię swoją, jak Zombie.

                                  Mierzysz swoją miarą, dlatego Ci się tak zdaje. Może kiedyś zmieni Ci się perspektywa i dostrzeżesz, że inni ludzie potrafią myśleć racjonalnie.
                          • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 20:37
                            Z ciekawością i ochotą poznam tę historię komputerów. Zechcesz podać źródła?
                            Atakuję tylko obskurantyzm, bo niewiedzę można usprawiedliwić, programowej wrogości względem wiedzy - już nie. To jest właśnie domena głupców.
                            Życie nie potrzebuje dowodów, ale formułowane twierdzenia na temat życia już tak.
                            Co do sumienia, to znowu mało wiesz, tym razem z zakresu psychologii.
                            To co "głoszę" jest wątpliwe? No proszę, wreszcie się z czymś zgadzasz. Pisałem przecież o sceptycyzmie naukowym, więc prochu nie wymyśliłeś.
                            • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 22:59
                              A ty wiesz czym różni się głupota od mądrości?

                              Znasz definicję mądrości?

                              Znasz definicję głupoty?

                              To są pojęcia poza techniczne i nie mające z nią nic wspólnego.

                              U ciebie wszystko jest oparte na założeniach, które musisz nieustannie falsyfikować, brak ci czasu na życie naturalne takie jakim jest.

                              Psychologia do dziś błąka się z definicją sumienia i nie może sobie z tym poradzić, bo to nie kwestia ilościowa, ale jakościowa.


                              • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 23:10
                                Sumienie w psychologii jest sumieniem materialistycznym, społecznym, wynikającym z Osobowości jako efektu wychowania, która jest mierzalna bo została opisana przez naukę w schemacie typologii osobowości, które się powtarzają.

                                Obrobiłem pracę naukową z psychologii twórczości. :)

                                W sensie duchowym jest pochodzenia spoza ziemskiego, boskiego i tego już psychologia przyjąć nie może, bo jest to nieweryfikowalne dla niej jako nauki. takie sumienie duchowe wynika z Indywidualności duchowej, której nie sklasyfikować w typologii, gdyż każda indywidualność jest niepowtarzalna.
                    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 20:16
                      Mały intelekt sprowadza życie do wibracji młota pneumatycznego, i nie rozumie, że istnieją subtelne i wysokie wibracje, są wibracje niszczące i uzdrawiające, kojące.

                      Złośliwość i nienawiść to też wibracja bardzo negatywna, która nie ma nic wspólnego z wibracją życzliwości i miłości.

                      Każdy wibruje w tym diapazonie na jaki do jakiego dorasta, lub nie dorasta.
                      • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 20:29
                        Wibracje?
                        Przepraszam - wibracje czego? Jaka jest ich częstotliwość, amplituda, faza ew. polaryzacja? Jaki w ogóle jest ich charakter (czy np. można je opisać równaniami Maxwella)? Czym się je mierzy i jak ja mogę to zmierzyć w powtarzalny, obiektywny sposób? Jak oszacować niepewność takiego pomiaru?
                        Zechcesz łaskawie konkretnie odpowiedzieć?
                        • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 23:19
                          Mówisz jak naukowiec - szkiełko i oko, nigdy ci się nawet nie przyśni świat, który istnieje wokół ciebie, ale z powodu swoich obciążeń intelektualnych, nie będziesz go w stanie zobaczyć, bo jego można jedynie odczuć.

                          Mamy w naszym organizmie ukryte możliwości, śpiące 80% obszarów w mózgu ale ty jesteś zafiksowany na przyrządach naukowych, więc twoje wewnętrzne narządy śpią, dlatego nic nie czujesz. To jest atrofia. Nieużywane organy zanikają.
                          • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 05.04.22, 23:37
                            Nie wiesz nic o mnie, ale "wiesz" co mi się śni. Normalnie prorok...
                            Czujesz się uprawniony do diagnozowania moich rzekomych obciążeń, ale nie potrafisz odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Potrafisz tylko lać wodę. To dość charakterystyczne dla iluzjonistów.
                            Twierdzisz coś ukrytych możliwościach, zatem możesz te twierdzenia poprzeć wiarygodnymi źródłami? Bo jeśli nie potrafisz, to znaczy że znowu tak sobie pleciesz i już. Znowu - to typowe dla blagierów.
                            Na żadne moje pytanie nie odpowiedziałeś. Jesteś kompletnie niewiarygodny. Gadasz byle gadać, nic nie masz na poparcie słów.
                            • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 00:49
                              Każdy zostaje przy swoim, życie i tak wszystko rozsądzi, bez względu na twoje bezpodstawne oskarżenia, też mnie nie znasz i życie pokaże czyje działania są szkodliwe, a czyje nie.

                              Swoje zrobiłem, pokazałem innym kim jesteś i jakie są twoje zamiary i że takimi nie ma się co przejmować, bo dużo gadają jako teoretycy , mają jakąś swoją misję natręctw i to ich problem, ludzie potrzebują pomocy, lepiej tym się zająć!

                              Takie łażenie po forach i atakowanie ludzi, przypomina tendencje z lat komunizmu w Polsce, jak aktywiści chodzili i uczyli ludzi moralności socjalistycznej, to ty tak samo nawracasz do czegoś tam, ale nie wiem do końca czego?

                              Przypomina to też niejakich świadków j..., którzy chodzą po mieszkaniach i wciskają się na siłę ze swoją doktryną, negując wszystko inne. Ktoś ci to każe robić, może jakiś głos wewnętrzny?
                                • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 07:21
                                  Nie musisz na nic odpowiadać ani udowadniać, dlatego moje, konkretne oskarżenia są bezpodstawne.
                                  Nie ma co się mną przejmować, bo zadaję proste, sprawdzające pytania, na które mistrz nie odpowie, gdyż jest ponad to.
                                  Mam misję natręctw, co widać, gdy wytykam ewidentne bzdury pisane przez mistrza, których on sprostować nie musi. Przecież to by uchybiło jego wielkości.
                                  Moje zamiary są złe, bo pokazuję oszustwa. Jestem teoretykiem, bo żądam praktycznych dowodów.
                                  Jestem komunistycznym aktywistą, bo przestrzegam przed hochsztaplerką.
                                  Wciskam swoją doktrynę, która polega na odrzuceniu niesprawdzonych i fałszywych doktryn.
                                  Jestem trolem, bo piętnuję reklamę podejrzanej działalności na forum (zdaje się niezgodną z regulaminem tegoż).
                                  Poproszę o więcej, niech ludzie czytają.
                                  • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 11:27
                                    Jeżeli walczysz obskurantyzmem, to zajmij się zwalczaniem go w nauce.

                                    Na ezoteryce się nie znasz i nie masz o niej pojęcia, nie można zwalczać czegoś czego się nie poznało i nie rozumie.

                                    Są dwa rodzaje poznania empiryczne i wewnętrzne duchowe, to drugie zostało całkowicie zakazane w nauce ostatecznie w XIX wieku, do tego czasu jeszcze istniało, wykazywało intencjonalność, która nauce nie pasowała, bo blokowało to robienie nieludzkich eksperymentów na zwierzętach i ludziach.

                                    Ponoć znasz się na nauce jak twierdzisz, to zwalczaj w niej nieuczciwości, oszustwa i obskurantyzm, pełno tego u przedstawicieli nauki.

                                    Lewe badania, fałszywe i naciągane interpretacje, tam dopiero kręci się kasa tryliony dolarów zarabiane na wyłudzaniu od ludzkości, na podstawie sfałszowanych danych.

                                    Zabijanie naukowców, którzy śmieją wychylać się przeciwko dogmatom naukowym i próbują patentować wynalazki wbrew koncernom, które natychmiast dadzą tanią energię. To jak inkwizycja średniowieczna. Poprawność polityczno-naukowa, nagrody przyznawane tylko w jednej słusznej linii, kumoterstwo wydawania stopni naukowych itd itd. szerokie pole dla twojej działalności, do końca życia

                                    W porównaniu z tym oszustwa w ezoteryce to mały Pikus, wiem, że istnieją i ubolewam nad tym i serce mnie boli jak na to patrzę i staram się z tym walczyć.

                                    Bo wyznaję zasadę nr 1 - Przede wszystkim NIE SZKODZIĆ, czego uczą wielkie ścieżki rozwojowe takie jak Joga, Sufizm, Taoizm, Kabbała itd. czego uczył Jezus czego zapomina się w obskurantyzmie religijnym.

                                    Ja jestem za rozwojem i postępem, ale o charakterze ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym, sztucznie przyspieszanym, gdzie głównym polem do popisu są wynalazki z dziedziny doskonalenia gadżetów medialnych, po to aby w coraz bardziej doskonały sposób człowiek był od nich uzależniany i zapominał o swoich zdolnościach, a sfera socjalna jest zaniedbana celowo, rozwija się zdolności techniczne człowieka, aby był doskonałym wykonawca cudzych idei, a sfera moralności się nie rozwija, taki mamy postęp cywilizacyjny niestety.

                                    Dokładanie nowinek technicznych do mózgu, w którym nie rozwija się sfery etyki jest barbarzyństwem. To musi dać cyfrowe szaleństwo, najnowsze amerykańskie badania ukazują na to, że coraz częściej ludzie wpadają w cyfrową demencję, takie mamy skutki postępu, to o jaki postęp mamy walczyć?

                                    Mam takie podejście, którego nauka mnie nie nauczyła a właśnie ta świetlista część ezoteryki, bo ciemna strona ezoteryki istnieje jak chociażby czarna magia i satanizm, a także wykorzystywanie naiwnych, bo ta sfera jest poza materialna, wiec trudno operować twardymi doświadczalnymi dowodami i wszystko opiera się na zaufaniu oraz wierze. jedynym wyznacznikiem są słowa Jezusa - "Po owocach ich poznacie"!

                                    [b]Nie ukrywam, że masz dużo racji w tym co piszesz osobiście nie mam nic przeciwko, abyś wykazywał zło w działaniach oszustów w tej dziedzinie, nie zgodzę się nigdy z totalnym, negowaniem wartości ezoteryki. Staram się być bezstronny[!/b]

                                    Ezoteryka to tylko narzędzie w rękach słabych sprzedażnych ludzi, którym dobro człowieka jest obce, liczy się jedynie tylko chęć zysku za wszelką cenę, identycznie jest w nauce akademickiej. Lub w rękach ludzi z mocnym kręgosłupem moralnym, którzy mają na tyle wewnętrznej samodyscypliny, aby nie szkodzić innym.

                                    Mądrość wg starożytnych mędrców to równoważenie skrajności, nie popadanie w nie, życzę ci więc tej równowagi, abyś nie huśtał się zbytnio od jednej do drugiej bo to szkodzi zdrowiu, oby twój los był szczęśliwy, czyli nie był ofiara losu, ale również katem dla innych, obyś dokonywał w swoim życiu ie tylko rozumowych decyzji, ale uwzględniał porywy serca, które nas odróżniają od zwierząt i robotów. Amen
                                    • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 11:44
                                      Kolejny grafomański elaborat zamiast odpowiedzi na proste pytania.
                                      Znowu opinie o mnie i o tym, na czym się znam, choć nic o mnie nie wiesz i dlatego wymyślasz na mój temat głupoty.
                                      A wszystko po to, by się wykręcić z prostej sprawy: jaki masz obiektywny dowód na to, że to co oferujesz w ogóle posiadasz? Bo twierdzę, że sprzedajesz kit, co już tu kilka razy było widać. Więc udowodnij, że nie kłamiesz.
                                    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 06.04.22, 11:56
                                      Dodam, że ja nie potępiam całościowo nauki, sam mam stopień naukowy, ale widzę jej straszne wady i niedociągnięcia, a gdzie ich nie ma. Znam wspaniałych naukowców, znalem też tych co już odeszli i zrobili dla ludzi i ludzkości wiele dobrego, ale zazwyczaj, byli mało znani i popularni, bo robili to skromnie i w czystości ducha, zazwyczaj tacy naukowcy byli ludźmi głęboko wierzącymi w Boga łączyli pragmatyzm naukowy z wiarą, totalne skrajności są bardzo szkodliwe i prowadza do fanatyzmu i dżihadu naukowego!

                                      Potępianie czegoś totalnie jest skrajnością, w wydaniu naukowca zaprzecza jego obiektywizmowi i równowadze psychicznej, nie może nienawiść i emocje brać górę nad realizmem rozumu.
      • klaudia.bartnik Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 12:44
        Witajcie, przeczytałam powyższe oba wpisy - odniosę się pod drugim wpisem, żeby podsumować co najbardziej mnie zainteresowało. Powszechnie używa się takiego powiedzenia "Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje." To odnosi się do pkt 4, zgadzam się z tym, że ludzie posiadający dar i wiedzę - prawdziwą, a nie tylko pozorną sami w sobie są reklamą poprzez to co robią dla ludzi. To sam klient przekazując dalej informację o uzdrowicielu jest żywą reklamą - wynika to z doświadczenia na własnej skórze i żywym organiźmie człowieka. Ludzie uważają, że ilością zdobędą poparcie, a tu liczy się jakość. Akademia.magii - zgadzam się z tym, że człowiek, który pomaga zna swoją wartość, pobiera opłatę za to co robi, bo takie jest prawo - aby brać, trzeba dać. Klient musi mieć świadomość, że jego stan samoistnie się nie poprawi bez żadnej pracy, ani realnego wkładu. Remedium stanowi uzdrowiciel + człowiek, który prosi o pomoc i jest gotowy do przyjęcia oraz obdarowania.

        olek13- Bijesz pianę, bo bronisz intelektu, nie dopuszczasz do siebie tego, że istnieje coś takiego jak odczuwanie - do tego używamy serca, zmysłów (o ile nie są stępione). Można podważać wszystko i snuć teorie spiskowe, wstawiać swoje wirusy do systemu, tylko czy nie znajdzie się ten, kto przejży takie intencje i ukryty cel? To forum ma na celu wymianę poglądów, ale jest również miejscem, gdzie wiele osób poszukuje wsparcia. Człowiek, który nie ma co sobą zaoferować kąsa innych, żeby przykryć swoje własne ułomności. Na kłótnie szkoda czasu, czeka życie i wiele wyzwań. Jeśli czytamy, ale bez zrozumienia; jeśli podważamy fakty, mimo, że są oczywiste to zawsze ten świat wirtualny będzie areną do walki - w życiu nie jest już tak łatwo, bo zawsze znajdą się silniejsi i mądrzejsi.
        • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 13:23
          Ależ bardzo biorę pod uwagę uczucia, w szczególności uczucia ludzi wykorzystanych przez "uduchowionych" oszustów. Nie każdy człowiek w krytycznej sytuacji potrafi trzeźwo ocenić "ofertę" czarodziejów i daje się wpuścić w koszty. To uczucia takich ludzi są mi szczególnie drogie, dlatego będę dorywczo tępił każdą reklamę ściemy.
          Ludzie szukają na tym forum wsparcia i dlatego trzeba potrzebującym pomóc zrozumieć, że "wsparcie" ze strony ezo takich tam naciągaczy nie wesprze ich, tylko skrzywdzi. I to właśnie często widać na tych forach: narzekania na to, że ktoś dał się oszukać na czary, rytuały i inne brednie.
    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fa 05.04.22, 02:44
      Napisz może jeszcze o pozostałych punktach, czyżby nie były cennymi radami? Użyj swojego wspaniałego mózgu, na pewno stać Ciebie na więcej.

      Jako zespół Akademii Magii zgadzamy się z Tobą, lecz nie ze wszystkim. Zbyt dużo jeszcze prestidigitatorów podaje się za prawdziwych ezoteryków, zbyt wielu zamiast pracować na rzecz innych, wyciąga zające z kapeluszy.

      Jest to jeszcze zbyt nagminne, bo zbyt mało osób rozumie prawdziwą wartość przekazu życzliwej energii, która czyni cuda.

      W ten sposób psuje się opinie tym, którzy są autentycznie zaangażowani w pomaganie ludziom, chociaż Prawdziwa Wielkość nie jest uzależniona od tego typu nieuzasadnionych opinii.

      Prawdziwa Wielkość broni się owocami swojego działania, bo powiedziano "Po owocach ich poznacie", nie po reklamie i sztuczkach rodem z kapelusza taniego magika.
      Jezus uzdrawiał i dal przykład fenomenu uzdrawiania i czynienia cudów. Tomasz a Kempis napisał książkę "O naśladowaniu Jezusa".

      Jeżeli chce się zabierać ludziom to w co wierzą, a mianowicie w uzdrawianie energetyczne, to zabieranie im tej wiary jest o wiele gorsze i podlejsze niż iluzja prestidigitatorów, bo wiara może być błędna, ale ona może się rozwinąć w wiarę autentyczną i może dojrzewać, bo kto jest idealnie i nieomylnie wierzący?

      Nawet jeżeli prestidigitator sprzedaje iluzję, w tym przypadku podrabia autentycznego uzdrowiciela, to jednak podtrzymuje wiarę w człowieku w coś co jest ulotne, budzi nadzieję na coś lepszego, zachowuje jego wiarę. Skąd się biorą prestidigitatorzy, gdyby nie było prawdziwej magii, to by ich nie było, gdyby nie było złota to by nie było tombaku (fałszywego złota). Tombak informuje o istnieniu prawdziwego złota, podróbek jest dużo, oryginałów mniej, dzięki podróbkom rozpowszechnia się wieść o prawdziwym złocie. Tombak wypełnia swoja funkcję, prestidigitatorzy też.

      Ten kto chce to zabrać, niszczy złudzenia, które mają nie tylko negatywną konotacje, są czasami potrzebne, aby człowiek się nie poddał, czy mówimy śmiertelnie choremu od razu całą prawdę, czy zostawiamy mu iluzję, aby się nie poddał, ale wierzył w swoje możliwości, co może okazać na niego dobroczynny wpływ.

      Czyż dziecka nie wprowadzamy w świat delikatnie, posługując się pewnym prestidigitatorstwem bajkowym. Przecież bajki o bocianach przynoszących dzieci w dziobach, to jest prestidigitatorstwo, iluzja, mity, nieprawda, oj, oj tak oszukiwać dzieci.

      Dlaczego ludzie chodzą do uzdrawiaczy, właśnie po to, po iluzję, że będzie lepiej, po ciepło i zainteresowanie, tego czego nie dostają od biurokratycznych, nadmiernie realistycznych pracowników medycyny.
      Dlatego jest tak dużo nadużyć w ezoteryce, bo oszust przez iluzję zniszczy i ogołoci człowieka z ostatniego grosza, a prawdziwy „Mistrz” użyje iluzji, jako odskoczni, trampoliny, aby pomóc człowiekowi lepiej przeczekać kryzys, aby w końcu wznieść się ponad swoje możliwości.

      Jak widać prestidigitator operuje brakiem odpowiedzialności, który podaje się za „Mistrza” i w innym celu używa iluzji, niż autentyczny „Mistrz” operujący autentyczną odpowiedzialnością, bo nigdy nie szkodzi, temu kto mu zaufał i tym samym przywraca wiarę w pomoc i uzdrowienie.

      Krytykowanie i niszczenie prestidigitatorów jest bezsensowne, bo jak wcześniej napisałem, spełniają nieświadomie swoja rolę informowania, że istnieją Mistrzowie, których oni udają. Nie każdy ma szansę trafić od razu na autentyk. Trafienie na podróbkę to też szansa nauczenia się dwóch rzeczy, że istnieją podróbki i autentyki, które naśladują. Chyba ważna nauka życiowa.

      Biedni są ci, którzy stracili wiarę w tych, którzy mogą skutecznie im pomóc. Mogą tylko stać się iluzjonistami lub ich ofiarami i wówczas zostaje im wrzucanie Mistrzów pomagania i iluzjonistów do jednego worka z napisem Prestidigitatorzy , zamykając sobie w ten sposób drogę do przyjęcia pomocy.
    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fa 06.04.22, 18:59
      Wyłuskiwanie kogoś wartościowego z każdej masy fachowej, czy to lekarzy, doradców, budowlańców, w naszym przypadku ezoteryków; wróżek, tarocistów, jasnowidzów, uzdrowicieli, z pozoru podobnych do siebie, nie różniących się niczym, jak gdyby jednakowych, wymaga przebicia się przez powierzchnię znaczeniową problemu.

      Celem jest dotarcie do warstw głębokich, gdzie ujawniają się cechy jednostkowe wypracowywane latami. Powierzchnia pokazuje jedynie podobieństwa danej społeczności, jak mówią ezoterycy - egregorów. Zagłębienie się w warstwy ujawnia różnice w cechach charakteru oraz pokazuje różne stopnie wiedzy i umiejętności, a także podejścia do klienta.

      Każdy potencjalny klient chce mieć jak najlepszego fachowca, dlatego ma obowiązek dla swojego dobra oraz prawo do sprawdzania i uzyskania rzetelnej wiedzy na ten temat.

      1. Szukajcie wiarygodnych źródeł potwierdzających kompetencję danego specjalisty. Szukać też trzeba umieć. Nie róbcie nic pospiesznie, dajcie sobie czas, jeżeli macie wątpliwości!

      2. Dystansujcie się do dezinformacji, podawanej przez nieuczciwą konkurencję oraz ideowych oponentów i fanatycznych przeciwników medycyny alternatywnej oraz ezoteryki!

      Jak uczy doświadczenie osoby przekonane od lat do metod niekonwencjonalnych nie przejmują się pustą gadaniną przeciwników i robią swoje. Trudniej mają osoby, które od niedawna zainteresowały się tymi metodami, zazwyczaj takim osobom wsiadają na kark rożnego rodzaju "życzliwi" doradcy, którzy mieszają nieodpowiedzialnie w głowach ludziom swoimi amatorskimi wypowiedziami bez znajomości rzeczy.

      Musze z przykrością stwierdzić, że do nich należą tak zwani neofici - propagatorzy ezoteryki, którzy niedawno o tym usłyszeli i opowiadają różnego rodzaju niestworzone historie w tym temacie, próbując robić z siebie wielkich mistrzów. Potem na ich przykładzie tzw oponenci systemów uzdrawiania, na podstawie tych fałszywek uogólniają to na całość. Robi się w ten sposób krzywdę tym wszystkim, którzy pracują uczciwie i z całego serca pomagają ludziom, robiąc dobrą robotę.

      Jak było powiedziane wcześniej Prawdziwa Wielkość zawsze się obroni i wytrzyma każde pomówienie oraz przykładem swoim udowodni, czystość intencji i działania. Żałosna karłowatość prędzej czy później wyda swoje rzeczywiste zamiary, nawet gdyby mocno się starała i udawała Prawdziwą Wielkość. Każda krytyka niezasłużona, bezpodstawna wróci do krytykującego w trójnasób.

      Można udawać Prawdziwą Wielkość, ale tylko jej fasadę i to niedługo, żeby stać się Nią trzeba mieć opanowane ego, pychę, zawiść, zazdrość, skąpstwo i chciwość. To są wg mędrców wschodu trucizny, które zatruwają serce i umysł, czyniąc człowieka niezdolnym do pomagania, jedynie do nienawidzenia, mszczenia się, szkodzenia i krzywdzenia siebie i innych.

      Warunkiem do stania się jasnowidzem, uzdrowicielem, tarocistą, wróżem, astrologiem oprócz talentu i zdolności, konieczne jest osiąganie czystości duchowej. Energie przechodzą przez ciało uzdrawiacza, jego brudy będą w nią wchodzić, jeżeli się nie będzie oczyszczał, pójdą w do tego kto wymaga pomocy, zazwyczaj skutki - owoce szybko pokazują kto na ile jest w sobie oczyszczony!
      • mooose99 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 08.04.22, 14:44
        Bardzo fajny, konkretny tekst, rzeczowy !

        Natomiast naprawde strata czasu odpisywac temu : Olek 13 , bo to jest materialista ktory az do smierci niczego nie zrozumie, chlopaczek ktory pewnie jest 'attention seeker' : ma tyle czasu ze wypisuje sie w necie.
        Szuka ulgi.

        Mysli ze cos wie. Probuje zwrocic na siebie uwage, broni nauki, itd.

        I pewnie w dodatku zaszczepiony na "Covid"1984 czyli niewiele mu zycia zostalo.

        Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !

        Jestes jak zahipnotyzowany, masz zablokowane wyzsze postrzeganie, splywaj na wyborcza pl albo do klubu racjonalistow haha.

        Pozdrowienia dla Akademii, jest milym zaskoczeniem taki dobry tekst w zalewie belkotu na tym forum i nieudolnej kryptoreklamy haha.
        • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 08.04.22, 16:30
          Cieszymy się, ze ktoś jeszcze widzi i sięga do warstw głębokich problemów, z takimi ludźmi warto się dzielić wiedzą.



          Łażenie po różnych forach, jęczenie i narzekanie na wszystko, to taki sposób na życie.

          Krytykanctwo i podważanie tego czego się nie rozumie, z powodu braku pozytywnych rozwiązań.

          Maniakalne myślenie oraz nerwica natręctw - mówiąc po ludowemu, pies ogrodnika - sam nie zje i obszczekuje, żeby inni nie spróbowali.

          Żal nam takich ludzi i współczujemy im z powodu ich ubóstwa duchowego, ich ciasnoty umysłowej, modlimy się za nich i wysyłamy ich martwym duszom, promienie miłości i wierzymy, że przyjdzie kiedyś taki moment, że wyjdą z tego swojego ograniczonego widzenia świata do materii i w końcu dostąpią ożywienia i się przebudzą, bo śpią i bełkoczą niezrozumiale przez ten sen.

          Mamy dla nich wyrozumiałość i nie obrażamy się na nich bo nie wiedzą co mówią i co czynią!

          Zespół Akademii Magii

        • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 08.04.22, 20:34
          mooose99 napisał:

          > Bardzo fajny, konkretny tekst, rzeczowy !
          >
          > Natomiast naprawde strata czasu odpisywac temu : Olek 13 , bo to jest materiali
          > sta ktory az do smierci niczego nie zrozumie, chlopaczek ktory pewnie jest 'att
          > ention seeker' : ma tyle czasu ze wypisuje sie w necie.
          > Szuka ulgi.
          >
          > Mysli ze cos wie. Probuje zwrocic na siebie uwage, broni nauki, itd.
          >
          > I pewnie w dodatku zaszczepiony na "Covid"1984 czyli niewiele mu zycia zostalo.
          >
          > Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !
          >
          > Jestes jak zahipnotyzowany, masz zablokowane wyzsze postrzeganie, splywaj na wy
          > borcza pl albo do klubu racjonalistow haha.
          >
          > Pozdrowienia dla Akademii, jest milym zaskoczeniem taki dobry tekst w zalewie b
          > elkotu na tym forum i nieudolnej kryptoreklamy haha.
        • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 08.04.22, 23:31
          mooose99 napisał:

          > Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !

          Ależ przeciwnie! Autora wątku bardzo interesuje to co piszę, bo musi się wytłumaczyć przed czytelnikami i jeszcze bardziej zamotać swoje wywody. Trzeba przyznać, że słabo mu to idzie. Co i rusz zalicza wtopę.
          • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 02:32
            olek13 napisał:

            > mooose99 napisał:
            >
            > > Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !
            >
            > Ależ przeciwnie! Autora wątku bardzo interesuje to co piszę, bo musi się wytłum
            > aczyć przed czytelnikami i jeszcze bardziej zamotać swoje wywody. Trzeba przyzn
            > ać, że słabo mu to idzie. Co i rusz zalicza wtopę.


            Brawo mooose99, Twoja uwaga zabolała bardzo mocno gościa, przelała przysłowiową czarę goryczy. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.

            Uczcie się ludzie na tym przykładzie jak się wami manipuluje, dajemy wam szansę, teraz to zobaczyć, każdy manipulator w końcu musi się odsłonić gdy nie może zwyciężyć w uczciwej polemice, sięga do niegodziwych metod. Do skomplikowanych makiawelicznych mu daleko, ale jak się podszkoli, kto wie, ale żeby dotrzeć do pełnego poziomu Niccolò Machiavelli, trzeba stać się całkowitą i okrutną kanalią, a do tego momentu jest się tylko częściową.

            Niech każdy mówi za siebie. Mówienie za innych jest prymitywną i tandetną próbą manipulacji. Napisał kilka słów i zaraz udowodnimy ile w tym rodzajów wmawiania tego czego nie ma.

            Mówienie za innych jest również cechą ludzi mało dojrzałych i mało odpowiedzialnych za słowo. Oznacza to, że mają braki merytoryczne i przechodzą na tanie i nieuczciwe chwyty erystyczne, za dużo formy, za mało treści.

            Nie tłumaczenie się, ale tłumaczenie innym jak próbuje się nimi manipulować, wmawiając im wyimaginowaną winę przeciwnika, aby wybielić przy okazji samego siebie.

            Na dodatek to jest naiwność wyższego rzędu sądzić, że my tego nie zauważymy, tej prymitywnej próby manipulacji.
            Kolejna manipulacja wmawiania innym, że mamy do czynienia z kimś kto mota swoje wywody, nasz teksty są precyzyjne i nad wyraz klarowne i to jest potwierdzane przez tych, którzy to czytają i korzystają, przykład mooose99

            Same bezczelne bezpodstawne kłamstwa. Jak można uwierzyć komuś, kto oskarża o to samo, co sam uprawia. Wierzyć nie, ale rozumieć, że widzi wokół siebie tylko kłamstwo, to nie jest więc u niego wada rozumowania, ale błędne dane do tego rozumowania muszą dać błędny odczyt. Szkoda takich ludzi, mózg sprawny, ale dał się zamanipulować Makiawellemu.

            Nam idzie bardzo dobrze i mnie też przedstawicielowi Akademii Magii, ja się czuje dobrze i ci co czytają też i mamy potwierdzenia, znów manipulacja, która chce wmówić innym, że nam coś słabo idzie, to przeciwnikowi słabo idzie, a nie nam, wszędzie gdzie się pojawi same awantury, już nie będę podawał linków, jak ktoś chce niech poszuka sobie.

            My zaliczamy same sukcesy, nikt się na nas nie skarży, tylko jedna osoba, której posty są kasowane, jako paszkwile, nas chętnie widzą i rozmawiają z nami. Coś tu jest nie tak z zaliczaniem tych wtopów, znów próba manipulacji ordynarnie cyniczna.

            Same kłamstwa, CBDO.

            Jeżeli ktoś nieustannie powołuje się na naukę i tak się zachowuje jak w powyższym przykładzie, to daje jej świadectwo wielkiego oszustwa i manipulacji.

            My powołujemy się na ezoterykę i też dajemy jej świadectwo i to właśnie Wiedza Tajemna nauczyła nas jak się bronić przed manipulacją, pseudo naukowców. Prawdziwi naukowcy siedzą w swoich laboratoriach i pracowniach, nie łażą po forach, aby gnębić ludzi, używają swojego czasu z pożytkiem, nie smęcą i nie atakują, mają ważniejsze rzeczy na głowie. Jeżeli się pojawiają na forach, to pewnie po to, aby podzielić się swoimi ważnymi odkryciami, a ci co udają naukowców, nudzą się i szukają taniej rozrywki. Autentyczni naukowcy to są poważni ludzie, a nie klauny ich udające.

            Chętnie przyjmujemy krytykę od innych, gdy jest konstruktywna, ale taka próba manipulacji musi spotkać się tylko ze zdecydowanym i jednoznacznym odbiciem, bo z tymi ukrytymi pretensjami nic się nie da zrobić.
              • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 11:36
                Kolejna próba nieudolnej manipulacji, ale jak widać paliwo się wyczerpuje i inwencji brak! Siada energia. Manipulatorom na długo jej nie starcza.

                Bo źródła energii u manipulatora są sztuczne, próbuje wykradać innym, jako wampiry tym się karmią, lecz gdy napotykają zorganizowany i konsekwentny opór szybko się wypalają. Jedyna rada nie oddawać im energii, a my w tym jesteśmy bardzo dobrzy. Robią z siebie inteligentnych, wielkich, strasznych, ale to są wszystko strachy na wróble, które płoną szybko w ich ignorancji w zderzeniu z rzeczywistością.

                My mamy jeszcze bardzo dużo energii jak widać i nie jesteśmy zależni od cienkich chwytów manipulatora. Bo nasza intencja jest dobra, właśnie jak widać na załączonym obrazku odsłaniamy próby kolejnej manipulacji. My nie wykradamy energii u innych, dzielimy się swoją wiedzą i dajemy energie szczodrze potrzebującym, którą wydobywamy dzięki naszej ciężkiej pracy. Nie żebrzemy, ani nie kradniemy u innych!

                Za durni mamy tych, którzy słuchają manipulatorów, jak na razie na szczęście mamy tylko jednego, który się popisuje, tylko przed kim, bo jak napisał mooose99 - Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !

                My znamy się dobrze na ujawnianiu i odwracaniu manipulacji. Dzięki jasnowidzeniu i pozytywnej magii, to są dowody dla ludzi rozsądnych, a nie przygłupów, jesteśmy kością w gardle dla pieniaczy oraz psujemy zabawianie się ludzkimi tragediami.

                Podła walka z nami, może wyjść takim manipulatorom bokiem, ale niech plują na siebie, my nie atakujemy, my się tylko skutecznie bronimy, jak w aikido, przeciwnik krzywdzi sam siebie impetem swojej nienawiści.

                Amen!

                cbdo - co było do okazania (udowodnienia)

                Jak zwykle manipulator, który chce zniszczyć nasze dobre intencje i zamiary pomóc innym, zostaje rozszyfrowany, a jego prawdziwe zamiary odsłonięte dla dobra ludzi uczciwych, którzy szukają pomocy w wierze i nadziei ją znaleźć. My w tym pomagamy i dowodem na to jest wątek, który założyliśmy - Wyłuskanie z masy ezoterycznej "Mistrza", właśnie to dzieje się na oczach wszystkich, a ten komu się wydaje, że nas demaskuje, sam okazuje się zdemaskowanym intrygantem.

                Sam nieświadomie nam w tym pomaga, to los wyznaczył mu rolę do wypełnienia w naszej misji pomagania ludziom, z punktu widzenia wiedzy tajemnej i magii nie ma przypadków, każdy wypełnia swoje przeznaczenie, z jego punktu widzenia manipulatora, nie może zrozumieć całości sytuacji, bo widzi tylko jedną stronę medalu, tylko ciasny pragmatyzm materialistyczny i dogmaty nauki, a gdzie duch i wiara? Potrzebna jest potężna wola zespolenia ducha i materii, sama materia nie daje takiej woli. Motywację materialistyczną można łatwo kupić za pieniądze, a motywacji wyższej się nie da, jest nieprzekupna, dlatego prawdziwa. To duch musi podporządkować sobie materię, a nie odwrotnie.

                Przykładowo, uzdrowienie z poziomu świadomości samej materii jest niemożliwe, konieczna jest świadomość ducha. Bo wiara uzdrawia, a nie sceptycyzm i chroniczne wątpienie.

                Dlatego stworzyliśmy ten wątek, aby wykazać, kogo trzeba szukać i jak oddzielić plewy od ziarna, aby trafić na prawdziwego "Mistrza" uzdrawiania i pomocy!

                Jeżeli ktoś ma problemy z manipulatorami, chętnie podzielimy się wiedzą i doświadczeniami, piszcie akademia.magii@gazeta.pl
                • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 11:51
                  akademia.magii napisał:

                  > Kolejna próba nieudolnej manipulacji, ale jak widać paliwo się wyczerpuje
                  > i inwencji brak! Siada energia. Manipulatorom na długo jej nie starcza.

                  Znowu patrzysz w lustro.

                  > bo jak napisał mooose 99 - Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie
                  > nie interesuje !


                  To po co mi wciąż odpisujesz!? <lol>

                  > Dzięki jasnowidzeniu i pozytywnej magii...

                  O tak! Wyżej jest kilka przykładów tego "jasnowidzenia". A raczej pomroczności jasnej.

                  > to są dowody dla ludzi rozsądnych, a nie przygłupów

                  Jasne. W czary wierzą ludzie rozsądni, przygłupy się pukają wymownie w czoło...

                  > cbdo - co było do okazania (udowodnienia)

                  No właśnie: gdzie te dowody? Miałeś szansę czegoś dowieść, ale na swoje szczęście nie byłeś aż taki głupi, by próbować. Przy okazji: rozumiesz w ogóle co znaczy słowo "dowód"?

                  > Dlatego stworzyliśmy ten wątek, aby wykazać, kogo trzeba szukać i jak oddzielić
                  > plewy od ziarna, aby trafić na prawdziwego "Mistrza" uzdrawiania i pomocy!

                  A gdy już "mistrz" się znajdzie, to grzecznie ustawić się w kolejce do wpłat pieniędzy na jego rzecz. I buzie w kubeł.
                  Czytając Twoje wpisy, obserwując narrację pełną krętactw, przeinaczeń i manipulacji, obliczoną na ogłupienie czytelnika, przy tym miałką, pozbawioną polotu i oryginalności dochodzę do wniosku, że znakomicie byś się sprawdził w roli serwilistycznego polityka. Zapisz się do PiS, zrobisz karierę. A może już należysz?

    • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fa 09.04.22, 11:43
      Wklejamy również ten ważny tekst w główny nurt wątku, żeby wszyscy mogli się z nim zapoznać, żeby nie zniknął niepostrzeżenie w drzewku prywatnych rozmów.



      Kolejna próba nieudolnej manipulacji, ale jak widać paliwo się wyczerpuje i inwencji brak! Siada energia. Manipulatorom na długo jej nie starcza.

      Bo źródła energii u manipulatora są sztuczne, próbuje wykradać innym, jako wampiry tym się karmią, lecz gdy napotykają zorganizowany i konsekwentny opór szybko się wypalają. Jedyna rada nie oddawać im energii, a my w tym jesteśmy bardzo dobrzy. Robią z siebie inteligentnych, wielkich, strasznych, ale to są wszystko strachy na wróble, które płoną szybko w ich ignorancji w zderzeniu z rzeczywistością.

      My mamy jeszcze bardzo dużo energii jak widać i nie jesteśmy zależni od cienkich chwytów manipulatora. Bo nasza intencja jest dobra, właśnie jak widać na załączonym obrazku odsłaniamy próby kolejnej manipulacji. My nie wykradamy energii u innych, dzielimy się swoją wiedzą i dajemy energie szczodrze potrzebującym, którą wydobywamy dzięki naszej ciężkiej pracy. Nie żebrzemy, ani nie kradniemy u innych!

      Za durni mamy tych, którzy słuchają manipulatorów, jak na razie na szczęście mamy tylko jednego, który się popisuje, tylko przed kim, bo jak napisał mooose99 - Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie nie interesuje !

      My znamy się dobrze na ujawnianiu i odwracaniu manipulacji. Dzięki jasnowidzeniu i pozytywnej magii, to są dowody dla ludzi rozsądnych, a nie przygłupów, jesteśmy kością w gardle dla pieniaczy oraz psujemy zabawianie się ludzkimi tragediami.

      Podła walka z nami, może wyjść takim manipulatorom bokiem, ale niech plują na siebie, my nie atakujemy, my się tylko skutecznie bronimy, jak w aikido, przeciwnik krzywdzi sam siebie impetem swojej nienawiści.

      Amen!

      cbdo - co było do okazania (udowodnienia)

      Jak zwykle manipulator, który chce zniszczyć nasze dobre intencje i zamiary pomóc innym, zostaje rozszyfrowany, a jego prawdziwe zamiary odsłonięte dla dobra ludzi uczciwych, którzy szukają pomocy w wierze i nadziei ją znaleźć. My w tym pomagamy i dowodem na to jest wątek, który założyliśmy - Wyłuskanie z masy ezoterycznej "Mistrza", właśnie to dzieje się na oczach wszystkich, a ten komu się wydaje, że nas demaskuje, sam okazuje się zdemaskowanym intrygantem.

      Sam nieświadomie nam w tym pomaga, to los wyznaczył mu rolę do wypełnienia w naszej misji pomagania ludziom, z punktu widzenia wiedzy tajemnej i magii nie ma przypadków, każdy wypełnia swoje przeznaczenie, z jego punktu widzenia manipulatora, nie może zrozumieć całości sytuacji, bo widzi tylko jedną stronę medalu, tylko ciasny pragmatyzm materialistyczny i dogmaty nauki, a gdzie duch i wiara? Potrzebna jest potężna wola zespolenia ducha i materii, sama materia nie daje takiej woli. Motywację materialistyczną można łatwo kupić za pieniądze, a motywacji wyższej się nie da, jest nieprzekupna, dlatego prawdziwa. To duch musi podporządkować sobie materię, a nie odwrotnie.

      Przykładowo, uzdrowienie z poziomu świadomości samej materii jest niemożliwe, konieczna jest świadomość ducha. Bo wiara uzdrawia, a nie sceptycyzm i chroniczne wątpienie.

      Dlatego stworzyliśmy ten wątek, aby wykazać, kogo trzeba szukać i jak oddzielić plewy od ziarna, aby trafić na prawdziwego "Mistrza" uzdrawiania i pomocy!

      Jeżeli ktoś ma problemy z manipulatorami, chętnie podzielimy się wiedzą i doświadczeniami, piszcie akademia.magii@gazeta.pl
      • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 11:58
        W sumie - co mi tam! Też umiem copy-paste;

        akademia.magii napisał:

        > Kolejna próba nieudolnej manipulacji, ale jak widać paliwo się wyczerpuje
        > i inwencji brak! Siada energia. Manipulatorom na długo jej nie starcza.

        Znowu patrzysz w lustro.

        > bo jak napisał mooose 99 - Nikogo tutaj Olku 13 twoje wypisywanie
        > nie interesuje !

        To po co mi wciąż odpisujesz!? <lol>

        > Dzięki jasnowidzeniu i pozytywnej magii...

        O tak! Wyżej jest kilka przykładów tego "jasnowidzenia". A raczej pomroczności jasnej.

        > to są dowody dla ludzi rozsądnych, a nie przygłupów

        Jasne. W czary wierzą ludzie rozsądni, przygłupy się pukają wymownie w czoło...

        > cbdo - co było do okazania (udowodnienia)

        No właśnie: gdzie te dowody? Miałeś szansę czegoś dowieść, ale na swoje szczęście nie byłeś aż taki głupi, by próbować. Przy okazji: rozumiesz w ogóle co znaczy słowo "dowód"?

        > Dlatego stworzyliśmy ten wątek, aby wykazać, kogo trzeba szukać i jak oddzielić
        > plewy od ziarna, aby trafić na prawdziwego "Mistrza" uzdrawiania i pomocy!

        A gdy już "mistrz" się znajdzie, to grzecznie ustawić się w kolejce do wpłat pieniędzy na jego rzecz. I buzie w kubeł.
        Czytając Twoje wpisy, obserwując narrację pełną krętactw, przeinaczeń i manipulacji, obliczoną na ogłupienie czytelnika, przy tym miałką, pozbawioną polotu i oryginalności dochodzę do wniosku, że znakomicie byś się sprawdził w roli serwilistycznego polityka. Zapisz się do PiS, zrobisz karierę. A może już należysz?
        • annabruzda Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 12:28
          Witam panie Olku13, jestem starsza kobieta, pewnie mógłby pan być moim wnukiem, ile w panu złości i nienawiści. Matka pana pewnie nie tuliła, a ojciec nie dawał klapsów życzliwych?
          Tulę pana do mojego serca, żeby ten lód jaki pan ma dla ludzi, chociaz trochę się roztopił, nie ma w panu alternatywy ducha, współczuję panu, bo pod wpływem lodowatej logiki pan taki musi być, bez żaru w sercu, szkoda pana, mógłby pan przynosić ludziom jakiś pożytek, bo na razie jest chyba odwrotnie?
          Życzę przejrzenia na oczy.

          Anna
          • klaudia.bartnik Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 13:15
            Witajcie, przeczytałam wszystkie wpisy. Powszechnie używa się takiego powiedzenia "Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje." To odnosi się do pkt 4, zgadzam się z tym, że ludzie posiadający dar i wiedzę - prawdziwą, a nie tylko pozorną sami w sobie są reklamą poprzez to co robią dla ludzi. To sam klient przekazując dalej informację o uzdrowicielu jest żywą reklamą - wynika to z doświadczenia na własnej skórze i żywym organiźmie człowieka. Ludzie uważają, że ilością zdobędą poparcie, a tu liczy się jakość. Akademia.magii - zgadzam się z tym, że człowiek, który pomaga zna swoją wartość, pobiera opłatę za to co robi, bo takie jest prawo - aby brać, trzeba dać. Klient musi mieć świadomość, że jego stan samoistnie się nie poprawi bez żadnej pracy, ani realnego wkładu. Remedium stanowi uzdrowiciel + człowiek, który prosi o pomoc i jest gotowy do przyjęcia oraz obdarowania.

            olek13- Bijesz pianę, bo bronisz intelektu, nie dopuszczasz do siebie tego, że istnieje coś takiego jak odczuwanie - do tego używamy serca, zmysłów (o ile nie są stępione). Można podważać wszystko i snuć teorie spiskowe, wstawiać swoje wirusy do systemu, tylko czy nie znajdzie się ten, kto przejży takie intencje i ukryty cel? To forum ma na celu wymianę poglądów, ale jest również miejscem, gdzie wiele osób poszukuje wsparcia. Człowiek, który nie ma co sobą zaoferować kąsa innych, żeby przykryć swoje własne ułomności. Na kłótnie szkoda czasu, czeka życie i wiele wyzwań. Jeśli czytamy, ale bez zrozumienia; jeśli podważamy fakty, mimo, że są oczywiste to zawsze ten świat wirtualny będzie areną do walki - w życiu nie jest już tak łatwo, bo zawsze znajdą się silniejsi i mądrzejsi.
          • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 13:16
            Ojojoj...
            "Miszcz" zaczął zmasowaną ofensywę. Pewnie będzie coraz więcej krokodylich łez, lanych na moje rzekome nieszczęścia i "dobrych" rad na życie.
            Odpowiem "miszczowi" tak, jak zawsze: weź się za uczciwą robotę. Jak nic nie potrafisz robić, to można iść na pomocnika budowlanego. Wielkich kwalifikacji nie wymagają. Albo na posła, tam dobrze płacą za wierność partii.
            • akademia.magii Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 14:06
              Przejrzyj się w lustrze mój drogi.

              To ty weź się za uczciwa robotę, bo jak napisała Klaudia bijesz pianę, nie wstyd ci, nie zachowuj się jak nierób i darmozjad, zawracasz wszystkim tylko gitarę! Nikogo to nie interesuje, do tematu trzeba dorosnąć, żeby wyrażać rzeczowe i sensowne uwagi. Popraw też sobie kulturę wypowiedzi.

              Wszyscy tutaj będą się dziwić, że jeszcze nie jesteś na budowie, jako pomocnik majstra, to ci dobrze zrobi, kontakt z prostymi ludźmi, którzy mają dobrą relacje do pracy fizycznej i te puste intelektualne wywody ich nie interesują.

              Znów ta próba taniej manipulacji, my wszystko powiedzieliśmy w tej kwestii i każdy kto to czyta skorzysta na swój sposób.

              Ma też rację Klaudia, że wietrzysz wszędzie teorie spiskowe, może pojedź gdzieś nad morze i wypocznij, bo jesteś nadmiernie zestresowany, uspokój nerwy. Nie szarp się tak, zadbaj o zdrowie psychiczne.
    • olek13 Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza" fa 09.04.22, 13:35
      akademia.magii napisał:

      > Założyliśmy na forum Ezoteryka wątek EZOMAGIA i nie mamy nic wspólnego z
      > Maciejem P, nie mamy też nic wspólnego z portalem ezomagia.pl, jesteśmy
      > zrzeszeni w Akademii Magii.
      > Nie chcemy, żeby nas kojarzono z kimś kogo nie znamy!
      >
      > Akademia Magii

      "Nie wierzę w niezdementowane informacje" mawiał onegdaj rosyjski dyplomata Aleksander Gorczakow.
      Może jest tu coś na rzeczy i "akademia.magii" to kolejne wcielenie jakiegoś "Macieja P."?
      Ciekawe...
      • klaudia.bartnik Re: Wyłuskiwanie z masy ezoterycznej "Mistrza 09.04.22, 13:45
        olek13 - Tobie się nie da doradzić, gdybyś czytał, a nie udawał, że czytasz to na pewno sens byś zrozumiał. Sensu nie rozumiesz, bo tu w internecie masz aż nad zbyt dużo do powiedzenia. Kierunkujesz energię nie w ten ring. W internecie jest wielu podobnych , swoją funkcję też pełnisz i napewno ludzie czytający ten temat już to widzą. Ty nie jesteś wierny i tobie nikt również nie będzie wierny. Może jeszcze nie zauważyłeś, ale oprócz Ciebie nikt tu tak się nie podgrzewa (przegrzewa). Tylko winny się tłumaczy, a Ty przekonujesz innych, że nie identyfikujesz się z czymś, albo nie masz z czymś związku. Można również wyciągnąć wnioski z tego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka