Dziwny sen - proszę o "pomoc" :)

09.06.05, 22:06
Jeżeli mogę, to prosiłabym o interpretacje mojego snu.

Miałam kiedyś sen....
Moja babcia zmarła w 88 roku, ja miałam wtedy 6 lat. Nie pamiętam jej, jakieś
szczegóły, ale to jakby przez mgłe. Kiedyś w nocy, juz nie pamietam dokładnie
co mi się śniło, ale mniejsza o to, ktoś mnie obudził. Miałam dziwne
wrażenie, że ktoś wybudza mnie ze snu głaszcząc mnie po ręce. Nie wiem
dlaczego, wiedziałam ze jest ktoś obok mnie, że nie jestem sama, była
straszna cisza, przeraźliwy spokój. Obudziło mnie właśnie to głaskanie.
Czułam je nadal, mimo że już nie spałam. Od razu pomyślałam o babci. Była to
pierwsza myśl jaka wtedy do mnie dotarla. Wiem, że się
przebudziłam, "poczułam" ten spokój i zasnęłam dalej. Nigdy
więcej się to nie przytrafiło, a było to mniej wiecej jakies 5 lat temu.
Rozmawialam o tym z moją siostrą, która poniekąd interesuje się poniekąd
egzoteryką i powiedziała ze byc może babcia się mną opiekuje. Dodam że sama
łapię sie na tym ze wiem co za chwilę sie wydarzy, kogo
zobaczę, ściągnę kogoś myslami, słyszę dziwne rzeczy... Zdarza sie to bardzo
często. Nie wiem czy ma to coś wspolnego z moim "snem"- moze sie przyda do
interpretacji.
Dziekuję za ewentualną pomoc w rozwikłaniu dręczących mnie myśli...
Pozdrawiam, Basia
    • lorddead Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 12.06.05, 01:22
      Nie ma w tym niczego negatywnego, wręcz przeciwnie. Możliwe, że babcia się tobą
      opiekuje, więc nie stoi nic na przeszkodzie abyś zaczęła z tego korzystać.
      Możesz nawet spróbować z nią porozmawiać, tak zwyczajnie, w myśli lub na głos.
      Może twoje "zdolności" to podpowiedzi pochodzące od niej. Wykorzystaj to.
      • astralnie Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 13.06.05, 13:54
        Po pierwsze Pani babcia nie odeszła po śmierci na "drugą strone", co nie jest
        właściwym stanem. Prawdopodobnie był między Wami silny związek emocjonalny
        kiedy babcia żyła, dlatego teraz pojawia się ona, za każdym razem kiedy PAni o
        niej pomyśli.

        Po drugie nie ma z tego żadnych korzyści ani dla babci, ani dla Pani.
        Związek z duchem zmarłej osoby, zwłaszcza jeśli był to ktoś bliski ma ZAWSZE
        przykre następstwa.

        Po trzecie, odnosząc się do wypowiedzi "lorddead" - duchy nie mają żadnej
        wiedzy która byłaby nam do czegokolwiek potrzebna. Co do tak
        zwanego "opiekowania" się to zapewniam, że wystarczająco opiekują się Panią
        Przewodnicy Duchowi, Anioły, itd. Natomiast duchom, może wydawać się, że się
        nami opiekują, problem w tym, że taka "opieka" nigdy nie wychodzi na dobre.

        pozdr.
        • karioka23 Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 14.06.05, 23:00
          O Rany Boskie odpowiedź astralnie mnie przeraziła.

          Fakt faktem, że często o niej myślę, tak samo jak o dziadku (jej mążu), ale nie
          wiem czy jest jkaś więź między nami (babcia zmarła jak miałam 6lat). Bardzo
          słabo ją pamiętam. Bardziej byłam związana z dziadkiem (zmarł gdy miałam 12
          lat). Często czuję potrzebę odwiedzania ich na cmentarzu i tak robię. Ale na
          tym się kończy. Nigdy więcej nie miałam podobnego snu do tego, który opisałam.

          Z drugiej strony ciekawe, jak to jest z tymi duchami- opiekuja się czy szkodzą
          (to drugie, w moim przypadku, chyba się mnie nie tyczy).

          Pzdr
          • zlosnica100 Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 15.06.05, 08:19
            Nie wiem skąd pomysł "astralnie" że kontakt z duchem "nie wywołany" tylko
            spontaniczny może być zły.
            Poczytaj sobie troche o duszach czyśccowych i Kościele triumfującym.
            Wywoływanie duchów jest złe bo najcześciej wtedy pojawia się zły duch, ktory
            sie podszywa, ale nie znaczy to że kontakt myślowy, modlitewny czy inny tego
            typu jest zły , wrecz odwrotnie.Oni modla się za nas a my powinniśmy za nich.
            • astralnie Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 15.06.05, 14:27
              > Nie wiem skąd pomysł "astralnie" że kontakt z duchem "nie wywołany" tylko
              > spontaniczny może być zły.
              > Poczytaj sobie troche o duszach czyśccowych i Kościele triumfującym.
              > Wywoływanie duchów jest złe bo najcześciej wtedy pojawia się zły duch, ktory
              > sie podszywa, ale nie znaczy to że kontakt myślowy, modlitewny czy inny tego
              > typu jest zły , wrecz odwrotnie.Oni modla się za nas a my powinniśmy za nich.

              Witam,

              Miejsce dusz jest u Boga, ich los zależy od tego, jak prędko się tam znajdą,
              tj. podejmą decyzję o przejściu na "drugą stronę".

              Nie ma nic złego w modlitwie, ale zależy jak to się robi. Trzeba mieć na
              uwadze, że modlitwą można notorycznie sciągać taką duszę (nawet nieświadomie),
              co uniemożliwia jej odejście, a zatem krzywdzi ją.

              Myślę ponadto, że trzeba samemu zadbać o siebie i swoje życie, modlitwy czy
              ta "opieka" duchów tak jak pisałem wczoraj - nie są nam do niczego potrzebne.

              pozdr.
          • astralnie Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 15.06.05, 14:32
            karioka23 napisała:

            > O Rany Boskie odpowiedź astralnie mnie przeraziła.
            >
            > Fakt faktem, że często o niej myślę, tak samo jak o dziadku (jej mążu), ale
            nie
            >
            > wiem czy jest jkaś więź między nami (babcia zmarła jak miałam 6lat). Bardzo
            > słabo ją pamiętam. Bardziej byłam związana z dziadkiem (zmarł gdy miałam 12
            > lat). Często czuję potrzebę odwiedzania ich na cmentarzu i tak robię. Ale na
            > tym się kończy. Nigdy więcej nie miałam podobnego snu do tego, który
            opisałam.
            >
            > Z drugiej strony ciekawe, jak to jest z tymi duchami- opiekuja się czy
            szkodzą
            > (to drugie, w moim przypadku, chyba się mnie nie tyczy).
            >
            > Pzdr

            Nie ma potrzeby się bać, żadne duchy nic Pani nie zrobią, o ile nie będzie Pani
            otwierać się na takie kontakty. Żeby poszerzyć swoją wiedze proponuję zapoznać
            się ze stroną www.egzorcysta.pl

            pozdrawiam
            • zlosnica100 Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 15.06.05, 14:50
              Hmmm, uwazam ze dusza/duch ma wolną wolę i nic go wbrew jego woli nie sciąga,
              pozatym, po śmierci "miejsce" / druga strona jako takie nie istnieje to jest
              poprostu stan ducha, inny stan a nie czysto fizyczny.
              • zlosnica100 Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 15.06.05, 14:53
                Proponuję lekturę ksiązki mistyczki M.Simmy.
              • astralnie Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 16.06.05, 15:42
                No oczywiście, że tak samo jak za życia taki duch ma wolną wolę, ale czy jesteś
                pewna ,że nic go nie ściąga wbrew jego woli?

                Bo o ile ja wiem duch często chce odejść ale nie pozwalają mu na to bliscy,
                mówiąc (myśląc) "Stasiu, nie odchodź, zostań, jak my sobie teraz bez ciebie
                poradzimy, co z nami będzie, nie możesz tak po prostu odejść.., etc."
                • zlosnica100 Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 17.06.05, 08:02
                  Wiesz...? A skąd? Zakładam, że duchem nie jesteś.
                  Tak na serio, to tylko powtórze, że tu nie ma kwestii odejścia bo nie ma tez
                  miejsca jako takiego, świat fizyczny jest cześcią świata duchowego,
                  niematerialnego a nie odwrotnie.To tak jakby z 2 piętra wejść np; na 10.Tak
                  naprawde to nie zmarli idą "gdzieś" ale my zostajemy "tu".
                  A rozpacz, płacz normalna sprawa, gdy przejdziesz przez wrota śmierci widzisz
                  doskonałość wiecznośći i "szarość" życia ziemskiego.Nic i nikt cie nie zatrzyma
                  bo dopiero po śmierci czujesz sie naturalnie i "u siebie". Nagle pojmujesz ze
                  to ten swiat materii jest opart na złudzeniu, jest makietą na której
                  odgrywałeś "niby" życie, a żyjesz dopiero teraz, poprostu zasłona rozdziera
                  sie.Dlatego ciocia płacząca "Stasiu jak my sobie poradzimy" jest tak samo
                  realna jak telenowela brazylijska w telewizji.No cóz, są oczywiście tacy co
                  bardzo przezywają telenowele;)
                  • astralnie Re: Dziwny sen - proszę o "pomoc" :) 17.06.05, 11:08
                    Witam,

                    Nie, duchem nie jestem, ale miałem takie czy inne doświadczenia i nie były one
                    dobre. Podobnie było w przypadku jeszcze wielu osób. Dlatego pisze, to co piszę.

                    Nasza (tzn. moja i Twoja) wiedza pochodzi z różnych źródeł, dlatego są różne
                    konkluzje. Przypuszczam, że różne też są nasze doświadczenia. No cóż, każdy ma
                    własne serce i intuicje po to, aby rozsądzić, jak jest naprawdę. Nie musimy się
                    nawzajem przekonywać.

                    pozdrawiam
                    M.
                    • karioka23 NIE KŁÓCIĆ SIĘ JUŻ!! 17.06.05, 15:38
                      Hej nie kłóćcie się ludziska. Ja tylko chciałam się dowiedzieć czy to może
                      faktyczniee była moja babcia, czy jakieś inne "coś", czy po prostu moja
                      wyobraźnia. Nigdy nie próbowałam wywoływać duchów- trochę się boję
                      akich "zabaw", nigdy też nie rozmawiałam z babcią a ni w domu ani na cmentarzu,
                      nigdy tez nie ściągałam jej myślami. To był jednorazowy incydent i nie
                      powtórzyło się to nigdy więcej (mam nadzieję że tak zostanie)
                      PZDR
                      • lorddead Re: NIE KŁÓCIĆ SIĘ JUŻ!! 17.06.05, 21:52
                        karioka23 napisała:

                        > Hej nie kłóćcie się ludziska. Ja tylko chciałam się dowiedzieć czy to może
                        > faktyczniee była moja babcia, czy jakieś inne "coś", czy po prostu moja
                        > wyobraźnia. Nigdy nie próbowałam wywoływać duchów- trochę się boję
                        > akich "zabaw", nigdy też nie rozmawiałam z babcią a ni w domu ani na cmentarzu,
                        >
                        > nigdy tez nie ściągałam jej myślami. To był jednorazowy incydent i nie
                        > powtórzyło się to nigdy więcej (mam nadzieję że tak zostanie)
                        > PZDR

                        Można mieć kontakt z "duchem" nawet jeśli ten odejdzie na dobre. Nie jest to
                        żadne wywoływanie duchów tylko spontaniczny kontakt z energią danej osoby.
                        Poprzez odwoływanie się do owej energii można aktywować u siebie kolejne pokłady
                        intuicji, co zapewnia lepszy (wzmocniony) kontakt z samym sobą. Nie jest to w
                        żaden sposób niekorzystne dla ducha, gdyż zdążył już on zatracić pamięć i cześć
                        tożsamości. Choć pewnie kontakt "na siłę" z osobami, które niedawno odeszły z
                        tego świata może mieć negatywny wpływ na obie strony. No chyba, że jest to
                        kontakt ukierunkowany na pomoc dla duszy, pomoc w odejściu, czy oczyszczeniu
                        się. Sam sen jest nak najbardziej pozytywny, niczego negatywnego nie daje się w
                        tym odczuć. ... to tymczasem borem lasem ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja