Pani Marleno...czy warto czekac na tego faceta?

23.08.05, 15:09
Moja data urodzenia 22.01.1984. We wrzesniu rok temu zakochalam sie w
chlopaku (19.11.1985) i jest to tak silne uczucie ze nie moge o nim
zapomniec. On ma cos takiego w sobie.. jakis magnez, ze strasznie mnie do
niego ciagnie.Widujemy sie, gdzy takze mamy wspolnych znajomych, ale nie
jestesmy razem.Choc bardzo bym tego chciala...
Mimo tego wydaje mi sie ze on tez cos do mnie czuje... Zupelnie nie wiem co
mam zrobic??? Czy warto dalej o niego zabiegac???Czy sie starac???Czy jednak
sprobowac zapomniec... i szukac nowej milosci...???

Bardzo prosze o rade bo ta sytuacja coraz bardziej mnie meczy i juz sobie z
tym zupelnie nie radze...
Czy on jest mi przeznaczony??? Co karty mowia na temat tego "ZWIAZKU"???

Z wyrazami szacunku i wdziecznosci: Agnieszka
    • kraxa pani amrlena na razie nie odpowie 23.08.05, 16:14
      Bo akurat do 5 wrzesnia jest na urlopie. skoro juz "naprawde nie mozesz"
      polecam udanie sie do wrózki w Twoim miescie. Nie bedziesz sie tak dlugo meczyc
      czekajac na odpwoiedz...
      • mariquita1 Re: pani amrlena na razie nie odpowie 23.08.05, 19:07
        Dziekuje za tak szybko odpowiedz...jesli nie znajde wrozki w swoim miescie i
        nic sie nie zmieni w mojej obecnej sytuacji to ponowie swoje pytanie

        jesce raz dziekuje
        i pozdrawiam
    • anahella Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 24.08.05, 01:17
      jestes zakochana po uszy i pytasz sie czy warto? Warto!
      Pisze to jako doswiadczona kobieta a nie jako wrozka.
      • gatakka Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 24.08.05, 17:27
        hmmm... ja napisze jako kobieta z intuicja, ktora rowniez przechodzila takie
        stany "zakochania". Moim zdaniem nie warto tak sie blokowac - bo ucieka nam
        zycie, przestajemy byc tu i teraz, a zaczynamy zyc fikcja marzen... Ale z
        drugiej strony, wiem z doswiadczenia, ze dopoki cos w nas nie peknie, dopoki
        sami sobie nie powiemyw tym czekaniu "DOSC", nic nie zmieni tej sutuacji. I to
        tez jest piekne. Oczywiscie najwiecej zalezy od tego co czujesz. Nic i nikt,
        nawet najbardziej zyczliwa wrozka, niezaleznie od tego co powiedza jej karty, a
        co przekaze Tobie, nie bedza w stanie zmienic Twojego nastawienia. Dopoki nie
        zmieni sie ono samo w Tobie. :)
        Powodzenia!
        • mariquita1 Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 26.08.05, 00:51
          dziekuje za porady
          obie macie racje.... ale jednak chce zeby mi ktos pomogl podjac decyzje...
          podopowiedzial, doradzil... moze to i zludne, ale jednak chce sprobowac. Nie
          wiem co robic, kocham go ale boje sie ze nic z tego nei bedzie i ze strace
          najlepsze lata swojeego zycia i ze przejdzie kolo mnie facet mojego zycie, a ja
          nawet na niego nei spojrze bo bede tak zapatrzona w obecna milosc....

          pozdrawiem
          i szczescia zycze:
          Wam i Sobie tez

          GRACIAS :)
          • anahella Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 26.08.05, 02:30
            ja pisalam o probie zdobycia go a nie o czekaniu:)
            • mariquita1 Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 26.08.05, 13:27
              probuje go zdobyc juz od roku... sytuacja wyglada tak.. on mowi ze to miedzy
              nami to ma szanse ale jesce nie teraz bo on ma 20 lat i chce sie wyszalec.. a
              dla niego ja sie nadaje na zone a nie na panienke do towarzystwa :( i dlatego
              nie wiem co robic.. czy sprobowac dac sobie spokoj i jakos sie przemeczyc i
              sprobowac z innym... czy jednak nadal byc wytrwala??? boje sie tego ze bede
              nadal na niego czekac i probowac go zdobyc.. a potem po 2 latach on mi powie ze
              jednak nic z tego bo poznal inna albo ze sie jesce nie wyszalal.. no wtedy to
              juz bedzie zalamka... jestem juz chyba w desperacjji :) no ale ilez mozna
              czekac??? i dlatego probuje znalezc jakies rozwiazanie....

              ale jakos ciezko idzie....
              • gatakka Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 26.08.05, 14:05
                Wiesz... on ma troche racji :) Jestescie mlodzi, wszystko przed Wami! I kwestia
                wyszalenia nie dostyczy tylko jego. Zeby wiedziec, na co sie zdecydowac, zeby
                moc swiadomie dokonac wyboru partnera na zycie, trzeba sprobowac wielu rzeczy,
                przezyc rozne sytuacje i troche przez to poznac siebie. Ty tez powinnas
                sprobowac! A moze jemu jest potrzebny taki "kopniak" i jak zobaczy, ze zyjesz
                sobie dobrze, nie wpatrujac sie w niego... zrobi mu sie zal?
                • mariquita1 Re: Pani Marleno...czy warto czekac na tego facet 26.08.05, 16:12
                  wiem ze on ma troche racji... tylko ze ja juz nie chce probowac z innymi...
                  chce tylko jego... chce sprobowac z nim byc. Bo przeciez rownie dobrze moze sie
                  okazac ze jesli bylibysmy razem jako para to by nie bylo tak rozowo, i mogloby
                  sie okazac ze do siebie nie pasujemy :(. Mimo wszystko chce sprobowac...
                  mecze sie okrutnie bo taka sytuacja miedzy nami ciagnie sie juz od roku...
                  On zachowuje sie jak pies ogrodnika: sam nie wezmie a innemu nie da tez:)
                  Jest o mnie cholernie zazdrosny (o kazdego kolege..:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja