dolcevitaa 20.01.06, 11:21 Swoją wizytę u wróżki opisałam w wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20935&w=35308117 Uprzejmie proszę życzliwe osoby o ustosunkowanie się do moich wątpliwości. Czy karty mogły sie pomylić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
angest Re: Byłam u wróżki, czy karty mogą się mylić? 20.01.06, 12:24 To nie karty sie myla ale osoba. Przeczytalem ten post i to ze nie powiedziala o zblizajacej sie smierci, to tylko plus dla niej. Zaden profesjonalista takich rzeczy nie mowi. Musisz zrozumiec ze wrozba to nie wyrocznia. To co ci przekaze jest na chwile obecna. Jesli nie podejmiesz zadnych dzialan, to sie skonczy tak jak wrozbita mowi. Masz wolna wole i mozesz sama decydowac o wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
dolcevitaa Re: Byłam u wróżki, czy karty mogą się mylić? 20.01.06, 12:39 Nie wiedzialam, ze profesjonalista nie mówi o smierci. Podam jednak przyklad- Inna wrózka powiedziala mojej przyjaciółce, ze w niedalekiej przyszłosci umrze ktoś z bliskiej rodziny- i tak sie stało. Wracając do mojej wrózby- wiem, że wróżba to nie wyrocznia i rozumiem, że nie musi sie spełnic, ze to ja mam swoje życie w swoich rękach. Próbuję zrozumieć dlaczego wrózka była tak pewna tego, ze ten mezczyzna jest zonaty? Napisalas ze to nie karty sie mylą, ale osoba. Przyznam, ze nie rozumiem. Karty pokazaly że On jest zonaty i wrozka to tak zinterpretowala. Czyli mam zrozumieć, ze wrozka zle zinterpretowala to co pokazaly karty? Ze np. pokazaly ze on bedzie w przyszlosci zonaty, a ona odczytala to jako terazniejszosc?? Odpowiedz Link Zgłoś
angest Re: Byłam u wróżki, czy karty mogą się mylić? 20.01.06, 12:56 Istnieje cos takiego jak niezapisane zasady etyki. Zaden wrozbita nie powinien ingerowac w sprawy narodzin i sprawy smierci. To sa niezalezne od nas i zostawmy to Bogu. Sprawa kolejna. Nie mowie ze cala interpretacja jest bledna, ale czasami zdarza się przeoczyc jakis aspekt, lub zle go zinterpretowac. Odpowiedz Link Zgłoś
gatakka Re: Byłam u wróżki, czy karty mogą się mylić? 23.01.06, 12:14 Czesc! Dolcevitaa - nie chcialabym komentowac tego co powiedziala Ci wrozka, ale sytuacja z mezczyzna, ktorego poznalas, do zludzenia przypomina cos co przezylam sama. Jesli chcesz napisz do mnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś