megisa1
12.06.06, 15:55
...nie mogę powiedzieć żeby było zabawnie i we śnie starsznie się bałam ale
obudził mnie mój śmiech? narzeczony powiedział, że chichrałam się pół nocy
ale stwierdził,że to coś miłego i mnie nie budził...a tu krew się lała
wiadrami bo śniło mi się że odkryłam kryjówkę mordercy który swoim ofiarom
montował w ciałach odkurzacze...widziałam jak zabija kilka osób...ale nie
mogłam uciec,bo by mnie zobaczył (cholera ja to zawsze się tak beznacziejnie
schowam).... w koncu mnie zobaczył...dopadł po perypetiach ucieczkowych...no
i zginęłam przebita stalowym prętem...dźgał mnie conajmniej kilka razy...jak
krew zalewała mi oczy to usłyszałam śmiech...tylko że to ja się śmiałam w
realu????
hmmmm
rozumiem że wywnioskować można że nie lubię sprzątać ale jak coś jeszcze
przyjdzie komuś do głowy to chętnie poczytam